×
Dołącz do ponad 100 000 Czytelników
bezpłatnego newslettera Poczty Zdrowia!

Dwa razy w tygodniu będziesz dostawać do swojej skrzynki mailowej porady dotyczące najskuteczniejszych metod naturalnego leczenia chorób i dolegliwości.

A już dziś pobierz bezpłatny raport "Rośliny lecznicze",
w którym znajdziesz informacje:
- jakie rośliny i zioła pomagają w różnych dolegliwościach,
- czym różni się działanie ziół na Twój organizm
od działania leków.

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych (więcej)

Wyrażam zgodę na otrzymywanie drogą elektroniczną informacji o rabatach i aktualnej ofercie (więcej)

Jeśli już otrzymujesz newsletter Poczty Zdrowia, kliknij tutaj.

Poznaj mity żywieniowe. Pobierz bezpłatny raport: "10 największych kłamstw o odżywianiu"!

Sprawdź:

  • czy Twoje śniadanie rzeczywiście da Ci energię na cały dzień?
  • co pomoże Ci kontrolować apetyt i ograniczyć podjadanie?
  • jaki produkt jest najgorszym sładnikiem współczesnych diet?

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych (więcej)

Wyrażam zgodę na otrzymywanie drogą elektroniczną informacji o rabatach i aktualnej ofercie (więcej)

Opublikowano dnia: 2019-04-05

Burn-out: dzień, w którym "coś się zmieniło"

Ścieżka, którą kroczy kadra kierownicza wyższego szczebla, prowadzi ku katastrofie

Oto typowa ścieżka kadry kierowniczej wyższego szczebla prowadząca ku katastrofie.

Zależy ci na swojej pracy, bo ją kochasz. Dajesz z siebie wszystko. Jesteś nawet gotów „harować” dla firmy, w której pracujesz.

Ale koledzy wszystko utrudniają.

Zarzucają ci błędy, których nie popełniłeś. Przypisują sobie twoje sukcesy. Musisz odpowiadać za ich frustracje i pomyłki!

Tylko że oni są sprytni i podstępni. Ich nigdy nie dosięga kara ze strony przełożonych, którzy widzą jedynie że się pali.

Pozorne rozwiązanie

– „Nie masz wyjścia, musisz się zwolnić!” – doradzaszją przyjaciele, w dobrej wierze.

Ale to niesprawiedliwe!!! Nie widzisz sensu w zwalnianiu się z pracy i nie masz na to najmniejszej ochoty. Zwłaszcza bez sprawiedliwego docenienia twojej pracy i twoich kompetencji!!!

Uważasz, że to byłby zbyt radykalny krok!

Faktem jednak jest, że grozi ci poważne niebezpieczeństwo.

Grozi ci wypalenie zawodowe.

Burn-out, czyli wypalenie zawodowe

Wypalenie zawodowe (ang. burn-out) przypomina depresję, są jednak między nimi istotne różnice.

W obu przypadkach występuje wyczerpanie emocjonalne.

W depresji jednak nic już człowieka nie interesuje. Przestaje korzystać z życia.

W przypadku wypalenia zawodowego nadal go interesują sprawy niezwiązane z pracą.

Pewność siebie została zachwiana, ale nie utracił całego poczucia własnej wartości.

Nie ma zbyt dużo sił, lecz zostało ich na tyle, aby mimo wszystko próbować iść dalej.

Philippe Labro, prezes RTL, także miał wypalenie zawodowe

Z powodu problemów osobistych w relacjach, w pracy dawał z siebie dwa razy więcej niż kiedyś. Chciał w ten sposób zapomnieć, nie myśleć o problemach.

Pewnego dnia… załamał się.

Rano nie był w stanie wstać z łóżka. Płakał jak dziecko. Stracił chęci, energię, pasję, poczucie własnej wartości. Nie chciał, nie był w stanie rozmawiać o pracy, którą przecież wcześniej lubił.

Philippe Labro czuł przerażający „smutek bez łez” i „listopad duszy”, które potem znakomicie opisał w swojej książce Tomber sept fois, se relever huit (z fr. Upaść siedem razy i podnieść się za ósmym – książka w języku francuskim).

Philippe Labro był prezesem RTL, gdy w 1999 roku nagle się „rozsypał” przed jury trwającego wówczas festiwalu w Cannes.

We wspomnianej wyżej poruszającej książce opisał, że miał wrażenie, jakby go coś „mieliło” od środka. Napisał o swoich myślach samobójczych, degradacji własnego wizerunku, rozmowach z psychiatrą, lekach przeciwdepresyjnych i ich skutkach ubocznych, o krótkim i przerażającym pobycie w szpitalu.

A przecież był człowiekiem, któremu wcześniej wszystko się udawało. Przynajmniej tak to wyglądało. Przyjaciele uznawali go za mocarza.

Pewnego dnia jednak „coś się zmieniło”. Rodzina nie wiedziała, co się dzieje. Zresztą on sam czuł się tak zmęczony, że też siebie nie poznawał.

– „Był taki energiczny!!! Jak to możliwe?”

Przyczyną wypalenia zawodowego nie jest tylko nadmiar pracy

Wbrew przypuszczeniom przyczyną wypalenia zawodowego nie jest tylko nadmiar pracy.

Jeśli dobrze się odżywiamy i mamy wokół siebie odpowiednich ludzi, jesteśmy zdolni do olbrzymiego wysiłku bez żadnego ryzyka dla zdrowia. W starożytności mówiono, że „praca to zdrowie!”.

Spójrzmy na życie Inuitów i tradycyjnych myśliwych z obszarów arktycznych. Ci ludzie pracowali jak szaleni. Od szesnastu do siedemnastu godzin dziennie. Nie mieli weekendów ani urlopów. Nie marnowali ani jednej sekundy. Gdyby tak nie pracowali, groziłaby im śmierć.

Tak samo było w przypadku mężczyzn zajmujących się karczowaniem lasów lub osuszaniem mokradeł w nieprzyjaznych rejonach globu. W ich życiu była tylko praca, praca, praca. Mimo to nie zaobserwowano żadnej epidemii wypalenia zawodowego.

Nadmiar obowiązków i „konflikty związane z terytorium” w pracy

To dlatego, że przyczyną wypalenia zawodowego jest nie tylko nadmiar pracy.

Zawsze towarzyszą mu konflikty związane z terytorium. Inaczej mówiąc, problemy z kolegami z pracy lub z przełożonymi.

Z powodu dehumanizacji pracy konflikty „terytorialne” są coraz liczniejsze. Dlatego można mówić o epidemii wypalenia zawodowego.

Yves Rasir, wydawca Néosanté, lubi porównywać ludzi do dużych zwierząt, np. do jeleni walczących w obronie swojego terytorium. Często się zdarza, że pokonany w walce stary samiec jelenia odchodzi ze spuszczonym łbem, a potem umiera na zawał serca. Na zawał serca nierzadko umierają także osoby na wysokich stanowiskach, które zostały zmuszone do przejścia na emeryturę!

W swoim cotygodniowym newsletterze Yves Rasir wyjaśnia:

„Osoby dotknięte tą epidemią (wypalenia zawodowego) są nie tylko ofiarami przepracowania. One wszystkie mówią także o konflikcie z kolegami lub przełożonym”. [1]

Krok do tyłu

To normalne, że taka niesprawiedliwość wybudza w nocy. Pojawiają się lęki, które prowadzą do tego, że masz „zszargane nerwy” i w ciągu dnia zaczynasz obwiniać sam siebie.

Najlepiej byłoby zadziałać wcześniej. Powinieneś był mówić, bronić swoich praw, nawet krzyknąć w razie konieczności, od razu gdy poczułeś pierwsze oznaki, że ktoś nie szanuje twojego terytorium.

Ponieważ nie ma nic gorszego niż niewyrażony gniew. Jest jak trucizna, która gryzie od środka i przez którą zaczynasz chorować. Nie tylko psychicznie, lecz także fizycznie.

Jak mówi Yves Rasir:

Szpitale pełne są chorych, którzy sami siebie wpędzają w choroby, ponieważ nie potrafią wyrażać swoich emocji”.

I cytuje lekarza, Juliena Drouina, który twierdzi, że:

Na najpoważniejsze choroby chorują szczególnie osoby «superdyplomatyczne», które do wszystkiego się dostosowują, o nic się nie obrażają i nigdy nie stwarzają problemów”.

Naucz się złościć!

Wbrew powszechnej opinii gniew nie jest wadą ani nawet emocją negatywną.

Zasadniczo jest reakcją przydatną: usuwa strach i pozwala oddalić niebezpieczeństwo lub niesprawiedliwość, które muszą się skończyć.

Święty gniew" – tak dawniej mówiono, gdy ktoś wpadł w gniew i dzięki temu potrafił energicznie bronić słusznej sprawy.

Aby sprawdzić, czy masz „prawo” do gniewu, zadaj sobie pytanie: „Czy czułbym gniew, gdyby ofiarą był ktoś inny niż ja?”.

Mówiąc ogólnie, zaufaj sobie.

Jeśli czujesz wzbierającą złość, prawdopodobnie masz ku temu powód.

Ktoś gdzieś właśnie dopuszcza się nadużycia.

Asertywność

Nie wystarczy się jednak rozgniewać, aby obronić własne terytorium.

Najpierw trzeba to terytorium poznać i wytyczyć jego granice. Trzeba wiedzieć, co chcesz chronić, co nie podlega negocjacji, a jakie zachowanie drugiego człowieka jesteś w stanie tolerować.

Istnieje jakość charakteru, często zaniedbywana, którą psychologowie nazywają asertywnością.

Chodzi o zdolność wyrażania naszego punktu widzenia, naszego zdania, jeśli uznajemy to za słuszne. Można powiedzieć, że osoba asertywna to taka, która „nie pozwala sobie wchodzić na głowę”.

Zaczyna się od postawy ciała: wyprostuj się, odchyl ramiona do tyłu. Poprzez taką postawę ciała pokazujesz innym, że:

  • jesteś otwarty i gotowy do współpracy,
  • a jednocześnie się nie boisz i będziesz się bronić, jeśli ktoś będzie próbował cię wykorzystywać.

Dopiero wówczas (niestety!), gdy dobrze rozwiniesz swoją asertywność, możesz skorzystać z porad, jakie znajdują się na licznych stronach internetowych poświęconych wypaleniu zawodowemu: zwolnić tempo, zadbać o siebie, ćwiczyć, zdrowo się odżywiać, odpoczywać, spać w nocy, przestać się zamartwiać itd. [2].

Aby to zrobić, potrzebujesz wsparcia. Niech to będą przynajmniej książki na temat pewności siebie, np. 12 życiowych zasad. To książka autorstwa Jordana Petersona, kanadyjskiego psychologa, która niedawno pojawiła się w księgarniach. Następnie, jeśli masz możliwość, takim wsparciem niech będzie ktoś, kto cię z życzliwością wysłucha: przyjaciel albo psychoterapeuta wyspecjalizowany w terapii behawioralno-poznawczej.

I praca znów będzie mogła się stać źródłem satysfakcji oraz… zdrowia.

Zdrowia życzę,
Jean-Marc Dupuis

-------

Przyjmowanie suplementów wapnia może zwiększyć ryzyko zawału serca aż o 30%!

Dlatego nadszedł właściwy czas, aby spróbować czegoś innego. Aby pomóc swojemu organizmowi uruchomić własne wewnętrzne procesy wzmacniania kości. Jak to robić skutecznie? – dowiesz się dzięki programowi "Osteoporoza. Jak wzmocnić kości i zmniejszyć ryzyko ich złamania".

W programie tym znajdziesz wszystkie dowiedzione naukowo naturalne metody zapobiegania osteoporozie i jej leczenia. Tak, aby zapewnić Ci możliwość swobodnego poruszania się i radość życia.

Podamy Ci tak różnorodne rozwiązania jak terapie hormonalne, fitoterapia, przywrócenie organizmowi równowagi kwasowo-zasadowej, suplementacja mikroelementów. Otrzymasz także 29 sprawdzonych przepisów na pyszne potrawy w kuchni zapobiegającej osteoporozie.

Sprawdź więcej na tej stronie

 

-------

Źródła:

1) https://www.neosante.eu/neosante-hebdo-2018/

2) https://www.mc.be/maladies-et-traitements/liste-alphabetique/burn-out

---

Komentarze

Kazimierz Krawczak 2019-04-06 15:10
Szanowny panie, życząc zdrowia zakłada pan z góry, że Ci co do których te życzenie jest skierowane tego zdrowia nie mają! Zatem proponuję:

“Więcej zdrowia życzę”

(można dodać - normalnego - bo co dobre szybko się kończy …)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Przeczytaj również:

Dlaczego zwierzęta nie dostają zawałów serca?

Dlaczego zwierzęta nie dostają zawałów serca… tylko my, ludzie? To tytuł przetłumaczonej na wiele języków... czytaj więcej

Dziękuję, Drogi Hipokratesie

Dziś pragnę Ci przedstawić starego przyjaciela, doktora Hipokratesa. Hipokrates był Grekiem. Chociaż zmarł dawno temu, w 379 r. p.n.e., to... czytaj więcej

Astaksantyna: skuteczny przeciwutleniacz na lato

Od kilku lat badacze pracują nad związkiem wytwarzanym przez mikroalgi: astaksantyną. Wielu z nich uważa ten związek za najważniejszy... czytaj więcej
×
Zanim wyjdziesz... nie zapomnij zapisać się
na swój bezpłatny newsletter Poczta Zdrowia!
  • Będziesz BEZPŁATNIE otrzymywać e-mailem informacje o najskuteczniejszych naturalnych metodach leczenia i zapobiegania chorobom.
  • Na końcu każdego newslettera znajdziesz przypisy podające źródła naukowe podawanych informacji. Będziesz mógł sam je sprawdzić, a także porozmawiać na ich temat ze swoim lekarzem.
  • Te informacje mogą mieć decydujące znaczenie dla Twojego zdrowia!
  • Gwarancja bezpieczeństwa. Twój adres email jest bezpieczny i nigdy nie będzie przekazany osobom trzecim.
  • W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania bezpłatnego newslettera.
Aby otrzymywać bezpłatnie newsletter
Poczta Zdrowia, po prostu wpisz poniżej swój
adres e-mail i kliknij „Zapisz mnie!”.
Tu wpisz swój adres email

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych (więcej)

Wyrażam zgodę na otrzymywanie drogą elektroniczną informacji o rabatach i aktualnej ofercie (więcej)

Jeśli już otrzymujesz newsletter Poczta Zdrowia, kliknij tutaj
x przez Niezależne Wydawnictwo Informacyjne sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie KRS nr 0000445450, która będzie administratorem Twoich danych osobowych. Przysługuje Ci prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania. Akceptuję Regulamin i Politykę Prywatności
x handlowych za pomocą środków komunikacji elektronicznej na wyżej podany adres elektroniczny (e-mail) od Niezależne Wydawnictwo Informacyjne sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie KRS nr 0000445450.

Aby zapisać się na bezpłatny newsletter wymagana jest akceptacja regulaminu oraz wyrażenie zgody na przetwarzanie danych.