×
Dołącz do ponad 100 000 Czytelników
bezpłatnego newslettera Poczty Zdrowia!

Dwa razy w tygodniu będziesz dostawać do swojej skrzynki mailowej porady dotyczące najskuteczniejszych metod naturalnego leczenia chorób i dolegliwości.

A już dziś pobierz bezpłatny raport "Rośliny lecznicze",
w którym znajdziesz informacje:
- jakie rośliny i zioła pomagają w różnych dolegliwościach,
- czym różni się działanie ziół na Twój organizm
od działania leków.

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych (więcej)

Wyrażam zgodę na otrzymywanie drogą elektroniczną informacji o rabatach i aktualnej ofercie (więcej)

Jeśli już otrzymujesz newsletter Poczty Zdrowia, kliknij tutaj.

Poznaj mity żywieniowe. Pobierz bezpłatny raport: "10 największych kłamstw o odżywianiu"!

Sprawdź:

  • czy Twoje śniadanie rzeczywiście da Ci energię na cały dzień?
  • co pomoże Ci kontrolować apetyt i ograniczyć podjadanie?
  • jaki produkt jest najgorszym sładnikiem współczesnych diet?

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych (więcej)

Wyrażam zgodę na otrzymywanie drogą elektroniczną informacji o rabatach i aktualnej ofercie (więcej)

Opublikowano dnia: 2016-04-28

Czy jedna trzecia Twoich brwi się przerzedziła?

Utrata jednej trzeciej brwi po zewnętrznej stronie twarzy jest klasyczną oznaką niedoczynności tarczycy.

Jeśli dokuczają Ci utrzymujące się objawy takie jak zmęczenie, marznięcie, depresja, zaburzenia snu i apetytu, a Twoje brwi wyłysiały w zewnętrznej ich części, to prawdopodobnie brakuje Ci hormonów tarczycy.

Rozwiązanie jest bardzo proste: zażywać hormony tarczycy, które, zapewniam Cię od razu, są jak najbardziej naturalną substancją.

Strzeż się analiz krwi

Dawniej lekarze diagnozowali niedoczynność tarczycy (brak hormonów tarczycy), badając pacjenta.

To Eugène Hertoghe, pradziadek dr. Thierrego Hertoghe’a, o którym czasem wspominam, zaobserwował, że utrata zewnętrznej jednej trzeciej brwi jest objawem niedoczynności tarczycy. Nazywa się to nawet „objawem  Hertoghe’a”.

Od czasów wynalezienia sposobu, jak badać krew, żeby sprawdzić poziom hormonów tarczycy, w latach 40. ubiegłego wieku lekarze prawie nie uwzględniają objawów klinicznych niedoczynności tarczycy. Diagnozują to schorzenie w oparciu o skalę wyników krwi podawaną przez laboratoria.

Jeśli Twój poziom hormonów we krwi uważa się za „normalny”, prawdopodobnie nie będziesz leczony, nawet jeśli masz wszystkie objawy niedoczynności tarczycy.

Inne zagrożenie: nawet jeśli lekarz podejmie leczenie, celem będzie osiągnięcie pewnego poziomu TSH albo T4, dwóch substancji zwyczajowo oznaczanych w przypadku niedoczynności tarczycy. Jeśli poziom obu hormonów znajdzie się w widełkach normy, potraktowany zostaniesz jak „uzdrowiony”, nawet jeśli objawy się utrzymują!

Taka sytuacja jest nie do zaakceptowania dla pacjentów.

Z medycznego punktu widzenia, zwykłe pobranie krwi nie wystarczy, by stwierdzić, czy masz „zbyt dużo” czy „za mało” hormonów tarczycy.

W rzeczywistości bowiem „norma” jest tak różna dla różnych osób, że nic nie wynika z odczytania samej wartości. To tak, jakbyś poszedł do lekarza zmierzyć sobie włosy, żeby wiedzieć, czy są właściwej długości! Lekarz nie ma najmniejszego pojęcia, bo to od Ciebie zależy, czy włosy są wystarczająco długie.

Kliniczne objawy niedoczynności tarczycy

By zdiagnozować niedoczynność tarczycy, można więc przyjrzeć się swoim brwiom. Ale ważne jest też, by wiedzieć, jak się czujesz.

…Jeśli wiecznie Ci zimno,

…jeśli musisz ze sobą walczyć, żeby wstać rano z łóżka,

…jeśli Twoja skóra jest tak sucha , że wygląda jakby składała się z łusek,

…jeśli Twoja cera jest blada, a włosy suche i łamliwe,

…jeśli dokuczają Ci zaburzenia snu i apetytu, a oprócz tego

…pojawiają się jeszcze inne objawy (obniżony nastrój, obniżone libido, zaparcia).

Oczywiście nikt nie cierpi na wszystkie te objawy naraz. To byłoby zbyt proste. Lekarz powinien się zdać na swój instynkt, zdiagnozować całość.

Ja mam oryginalny sposób diagnozowania niedoczynności tarczycy. Jest on następujący: jeśli od dawna już czytasz Pocztę Zdrowia, jeśli na pamięć już znasz moją śpiewkę na temat żywienia, uprawiania sportu, snu, nastroju, witaminy D i omega-3, ale nie udaje Ci się zastosować moich rad w praktyce, z pewnością masz niedobór hormonów tarczycy.

To bardzo proste.

Gdyż niedobór hormonów tarczycy Cię niszczy. Wiesz, że powinieneś być aktywny, ale nie możesz.

Na przykład: sport.

Osoby z niedoborem hormonów tarczycy często myślą, że to normalne, że trzeba się zmuszać do uprawiania sportu. W najlepszym razie mówią sobie, że sport jest przyjemny… kiedy już jest po wszystkim i stoją pod ciepłym prysznicem po wysiłku.

Ale to nieprawda: dla wielu osób (u których poziom hormonów tarczycy jest prawidłowy), wyjście, pozostawanie na świeżym powietrzu, podskakiwanie, gra w piłkę to nie obowiązek: to przyjemność, a nawet potrzeba! Ciepły prysznic na koniec to tylko wisienka na torcie.

Wyobraź sobie życie z właściwym poziomem hormonów tarczycy…

Osoby, u których hormony tarczycy są na właściwym poziomie, nie mogą się doczekać, kiedy założą sportowe obuwie i zaczną napinać mięśnie.

Stadion, kort tenisowy, basen czy tor do crossu to dla nich synonimy szczęścia, intensywnego życia i euforii. Zmuś takiego do pozostania w łóżku przez cały dzień albo na kanapie przez weekend – zamieni się w ryczącego lwa w klatce. Nie daj mu wyjść na zewnątrz – wpadnie w depresję!

Tacy są rowerzyści, których mijasz samochodem w niedzielę. Ubrani w obcisłe i fluorescencyjne stroje, aerodynamiczne kaski i okularki, z wydepilowanymi, wypakowanymi mięśniami łydkami, nie myśl, że się zmuszają: wręcz przeciwnie – energia z nich bucha!

Takie są grupy radosnych nastolatków wychodzących na narty, z plecakami i wielkimi butami, gdy za oknem śnieg, wiatr, szron, a Twoim jedynym pragnieniem jest się otulić i pozostać wewnątrz. Tacy są piłkarze biegający wieczorami po boisku, w deszczu, w świetle reflektorów; tacy są górscy wędrowcy, którzy wejdą na każdy szczyt, skalisty bądź oblodzony, dla przyjemności późniejszego powrotu do miejsca startu w dolinie… wymęczeni i z bąblami na stopach.

Jaka tajemnicza siła ich przyciąga, zmuszając do wyjścia z domu i podejmowania ciągle nowych wyzwań sportowych? Częściowo odpowiadają za to hormony tarczycy.

Bez hormonów tarczycy życie jest ciężkie

Brak hormonów tarczycy szkodzi na sen: jesteś zmęczony… ale nie jesteś w stanie zapaść w regenerujący sen.

Nie masz ani ochoty ani przyjemności, by widzieć, wąchać i smakować jedzenie. Jesz wielkimi kęsami, rzadko zauroczony jedzeniem, które wydaje się, jakby pączkowało na stole. Z niechęcią myślisz, że na Twoim talerzu ciągle jeszcze jest pełno, a Ty już w siebie nic nie wciśniesz. A potem – czas na… obżarstwo słodyczami.

Rano tkwisz pod kołdrą jak ślimak, sparaliżowany na samą myśl o liczbie zadań, które Cię czekają.

Takie samo cierpienie, tak samo ciężko jest w toalecie: zdecydowanie, jelito się rozleniwia, kiszki blokują, blokuje się tak naprawdę wszystko…

W takich warunkach czytanie w kółko w Poczcie Zdrowia, że powinno się wyjść, pobiegać, pójść na spacer, ugotować sobie i dobrze się wyspać, żeby ułatwić organizmowi powrót do zdrowia i zapobiec chorobom, niczemu nie służy. Z moich porad na poważnie traktujesz jedynie te, które mówią o zażyciu takiej czy innej tabletki, pigułki czy granulek, o użyciu takiego czy innego naparu czy olejku aromatycznego. Ewentualnie jeszcze te, żeby pójść do sauny, na masaż albo położyć się na leżaku na słońcu…

Ale oczywiście zbyt pięknie by było, gdyby te ostatnie zalecenia (zresztą świetne!) wystarczyły same w sobie.

Są tylko uzupełnieniem. Zdrowe, szczęśliwe i spełnione życie zaczyna się od zdrowego trybu życia, a to zakłada, wybacz, że jeszcze raz to powtórzę, zdrowe jedzenie, uruchomienie ciała i umysłu oraz dobry odpoczynek.

Dobra wiadomość jest taka, że wszystko to staje się proste, a nawet łatwe, kiedy Twoje hormony tarczycy znajdą się na prawidłowym poziomie – a to nic skomplikowanego.

Dlaczego niedoczynność tarczycy jest niewłaściwie leczona?

Przywrócenie właściwego poziomu hormonów tarczycy nie jest bardzo skomplikowane, jest jednak trochę złożone.

Wymaga czasu, refleksji i czegoś zdecydowanie więcej niż zwykłe pobranie krwi. I dlatego najlepiej, byś sam zrozumiał, jak działa Twoja tarczyca i jak sobie poradzić z ewentualnymi problemami. To najlepszy sposób, by potem konstruktywnie współpracować z lekarzem.

Uwaga, następne akapity wymagają koncentracji. Być może dobrze będzie przeczytać je dwukrotnie.

O tarczycy krótko i zwięźle

Tarczyca to gruczoł w kształcie motyla, który znajduje się w szyi. Wytwarza hormony tarczycy, z których najważniejsza jest tyroksyna, czyli hormon T4.

Działanie tarczycy, polegające na wytwarzaniu hormonu T4, kontroluje gruczoł wielkości orzecha laskowego, znajdujący się wewnątrz mózgu. Gruczoł ten to przysadka mózgowa (gruczoł przysadkowy).

Kiedy poziom hormonów tarczycy we krwi jest niewystarczający, przysadka mózgowa wytwarza hormon, który stymuluje tarczycę, podwyższając produkcję T4. Z tego powodu, hormon ten jest zwany TSH, z ang. Thyroid Stimulating Hormone.

Im więcej Ci brakuje hormonów tarczycy, tym więcej TSH jest wytwarzane w przysadce mózgowej, by „z bata” potraktować tarczycę. A ponieważ dużo łatwiej zbadać poziom TSH we krwi niż poziom hormonów tarczycy, lekarze przyzwyczaili się diagnozować ewentualną niedoczynność tarczycy bezpośrednio na podstawie poziomu TSH we krwi.

Poziom TSH nie jest dobrym wskaźnikiem

Średni poziom TSH w populacji wynosi 1,3–1,5 mUI/L, zaś lekarze uważają ogólnie, że niedoczynność tarczycy występuje, gdy poziom TSH przekracza 5,5 mUI/L. W Stanach Zjednoczonych, norma mieści się w widełkach 0,4–4 mUI/L, zgodnie z medyczną biblioteką online w USA.

Ale wystarczy tylko odrobina logiki, by zorientować się, że liczby te nie mają żadnego sensu.

To tak jakby powiedzieć, że normalna masą ciała człowieka mieści się w widełkach od 10 kg do 100 kg. Oczywiście, dziecko w wieku 2–3 lat będzie normalnie ważyło 10 kg. Natomiast w przypadku ciężarowca normalne jest, że będzie on ważył 100 kg. Ale jeśli weźmiemy przeciętną osobę, byłoby całkowicie absurdalne ważyć ją, by stwierdzić, że masa jej ciała rzeczywiście mieści się pomiędzy 10 kg a 100 kg, wnioskując z tego, że nie ma zatem żadnego problemu, dopóki mieści się w tych „widełkach”!

A to dokładnie robimy z hormonami tarczycy. Widełki te zostały określone w taki właśnie sposób z jedynego powodu – by 95% ludzi zmieściło się w tych granicach. Tak jak w przypadku masy ciała (95% ludzi ważą od 10 kg do 100 kg).

Skutki dla Ciebie są następujące: niech na Tobie nie zrobi wrażenia, kiedy mówią Ci, że TSH masz w normie, pod pretekstem, że jest niższe niż 2,5 mUI/L. Jeśli cierpisz z powodu objawów niedoczynności tarczycy, to jest całkiem prawdopodobne, że w Twoim przypadku TSH na poziomie 2,5 mUI/L to ciągle zbyt wiele.

Pomiar poziomu hormonu T4 też nie jest bardzo przydatny

Pomiar poziomu hormonu T4 jest innym znanym sposobem diagnozowania niedoczynności tarczycy. Zobaczymy jednak, że to również nie na wiele się zdaje.

Zacznijmy od tego, że hormon T4 jest tak czy inaczej nieaktywny. Aby wywrzeć jakikolwiek wpływ na organizm, musi najpierw zostać przekształcony w hormon T3. Jest to prosta reakcja, która zachodzi dzięki enzymowi, który wychwytuje jeden atom jodu z T4, przekształcając go w T3.

A zatem, poziom hormonu T4 nie jest bardzo interesujący. To, co ważne – to zapewnić, że T4 jest prawidłowo przekształcony w T3, a to nie zawsze działa. Ponadto, trzeba się także upewnić, czy T3 jest prawidłowo wchłaniany w komórkach, a ten proces nie zawsze zachodzi prawidłowo, jeśli w organizmie brakuje cynku lub kortyzonu.

A więc można mieć całkiem prawidłowy, a nawet podwyższony poziom T4, a mimo to zdradzać wszystkie objawy niedoczynności tarczycy, ponieważ nie udaje się jej przekształcić T4 w T3 i/lub spowodować prawidłowego wchłaniania T3 na poziomie komórkowym.

Uwaga: tarczyca wytwarza również niewielkie ilości T3 (10% wytwarzanej ilości T4), ale także ta funkcja może szwankować.

Dzieje się tak zwłaszcza, kiedy brakuje Ci aminokwasów, tyrozyny, jodu, witamin A, B lub E, cynku, molibdenu, manganu, żelaza, selenu, magnezu lub miedzi.

Równowagę hormonów tarczycy naruszają również słynne „zakłócacze gospodarki hormonalnej” (tzn. substancje zakłócające gospodarkę hormonami), takie jak triklosan, PCB, bisfenol A i S, związki perfluorowane i metale ciężkie, wszystkie na nieszczęście obecne w naszym środowisku.

Widać więc, że zagrożeń związanych z niedoczynnością tarczycy jest wiele i są one częste. Według dr Benoît Claeys, autora książki „En finir avec l’hypothyroïdie, ce que votre médecin ne vous dit pas mais qu’il devrait savoir” (tłum. na jęz. polski: Skończ z tą niedoczynnością tarczycy – czego Twój lekarz ci nie powie, ale co powinien wiedzieć), 25% kobiet cierpi z powodu objawów niedoczynności tarczycy (1).

Stąd tak ważne jest, by rozpocząć diagnozowanie niedoczynności tarczycy od klinicznego badania objawów. Na analizy krwi przyjdzie czas w kolejnym etapie. Ich znaczenie polega na tym, by oznaczyć poziom wyjściowy i dzięki temu oceniać postępy leczenia, oceniając, czy poziom hormonów wzrasta czy spada.

Leczenie niedoczynności tarczycy

Według dr Benoît Claeys, celem leczenia niedoczynności tarczycy jest uzyskanie poziomu TSH pomiędzy 0,25 a 1,3 mUI/L, poziomu wolnego T4 od 3,5 do 4,5 pmol/L, poziomu wolnego T3 od 15 do 18 pmol/L.

Przypominam jednak, że żaden z tych wskaźników nie jest tak ważny jak ustąpienie objawów niedoczynności tarczycy. I rzeczywiście, są osoby, u których nawet poziom 1,3 mUI/L oznacza niedoczynność tarczycy, uzasadniającą zażywanie hormonów.

Pierwszy krok polega na skorygowaniu ewentualnych przyczyn dietetycznych niedoczynności tarczycy, tj. uzupełnieniu niedoborów substancji, które wyliczyłem powyżej: tyrozyny, jodu, witaminy A, B czy E, cynku, molibdenu, manganu, żelaza, selenu, magnezu czy miedzi.

To może się dokonać poprzez poprawę żywienia oraz suplementację witamin i składników mineralnych.

Następnie wyeliminuj ekspozycję na substancje zakłócające gospodarkę hormonalną.

Na koniec, i jest to bardzo ważne, upewnij się, czy nie brakuje Ci kortyzonu lub witaminy D. Substancje te są niezbędne do wchłaniania się T3 w komórkach. Innymi słowy, możesz zrobić wszystko, by podwyższyć poziom hormonów tarczycy, ale zasoby te pozostaną niewykorzystane, jeśli masz za mało kortyzonu i witaminy D.

Po przeprowadzeniu tych suplementacji, w większości przypadków konieczne będzie także przyjmowanie hormonów tarczycy.

Nie trzeba się bać leczenia hormonami tarczycy. Jest podobna do lekarstwa (małe, białe tabletki), ale to całkowicie bioidentyczna substancja, która w normalnych warunkach jest wytwarzana w organizmie. Nie ma więc ryzyka skutków ubocznych jej zażywania. Nie jest to substancja toksyczna.

Jedynym zagrożeniem jest przedawkowanie. Ale rozwiązanie jest proste: zmniejszenie dawki, i przeczekanie, by poziom hormonów opadł: potrzeba doby, by poziom T3 spadł o połowę, a w przypadku T4 – tygodnia. To jest to, co nazywamy „okresem półtrwania”. Dawka znika całkowicie po przynajmniej trzech półokresach.

Zwyczajowe leczenie polega na podawaniu pacjentom samej lewotyroksyny, czyli hormonu T4, sprzedawanej pod nazwą handlową Euthyrox. To podstawowe, najłatwiejsze i najtańsze leczenie. Prezentuje także najmniejsze ryzyko przedawkowania. Leczenie zaczyna się od dawki 25 mikrogramów dziennie stopniowo, zwiększając ją o kolejne 25 mikrogramów co dwa tygodnie, aż do zmniejszenia objawów niedoczynności tarczycy.

Dawka może osiągnąć do 300 mikrogramów dziennie.

Jak jednak zauważyłeś, źródłem niedoczynności tarczycy często nie jest deficyt T4, ale niewystarczające przekształcenie T4 w T3 lub brak możliwości wchłaniania T3. Dlatego leczenie samym Euthyroxem jest skuteczne jedynie u 25% pacjentów.

Wtedy dużo skuteczniej będzie poprosić lekarza o przepisanie mieszanki T4 + T3. W aptece można ją znaleźć pod nazwą Euthyral (w Polsce Novothyral).

Lepiej nie stosować samego T3, gdyż jego działanie jest zbyt szybkie. Trudno więc dobrać odpowiednią dawkę, którą i tak trzeba dzielić na cztery części dziennie. Leczenie takie odradza się również w przypadku dzieci i młodzieży.

Euthyral dawkuje się, zaczynając od ¼ tabletki przez 15 dni, potem ½ tabletki dziennie, rano. Jeśli nie wróci apetyt, sen, energia, dobry nastrój itd., należy zwiększyć dawkę o ½ tabletki, co dwa tygodnie, nie przekraczając jednak 2 tabletek dziennie. W razie objawów takich jak palpitacje serca, suchość w ustach, zaciśnięte gardło i bóle głowy, dawkę należy zmniejszyć.

Według dr Benoît Claeys, wskaźnikiem, który wykazuje powrót do prawidłowego poziomu hormonów tarczycy nie jest ani poziom TSH, ani poziom T4.

Zaleca się natomiast wyliczenie stosunku T3 : TBG.

TBG to jest Thyroid Binding Protein, białko, które związuje cząsteczki T3 i T4, by je transportować we krwi. Tłumaczy, że jego pacjenci czują się najlepiej, kiedy stosunek T3/TBG wynosi u nich od 0,08 do 0,1.

Masz więc przed sobą konkretny cel. A ja mam nadzieję, że, kiedy uregulujesz ten problem, to moje rady dotyczące zdrowia i żywienia wydadzą Ci się łatwe do zastosowania, a nawet przyjemne!

Zdrowia życzę,
Jean-Marc Dupuis

PS Jeśli myślisz, że te informacje mogą zainteresować kogoś znajomego, śmiało mu je prześlij. A jeśli jeszcze nie jesteś prenumeratorem Poczty Zdrowia, a również chciałbyś otrzymywać ten newsletter bezpłatnie, możesz podać swój adres e-mail tutaj.

Odkryj na nowo pyszną przyprawę: kurkumę i dodaj na przykład do ryby lub potrawy z ryżu. Oprócz wzmocnienia walorów smakowych, zawarta w kurkumie kurkumina ma działanie przeciwzapalne i jest silnym antyoksydantem, ważnym w profilaktyce choroby Alzheimera. Przyczynia się ona do samozniszczenia komórek nowotworowych. Ale czy wiesz, że – aby Twój organizm mógł dobrze przyswoić tę substancję – musisz zmieszać ją z tłuszczem (na przykład z oliwą z oliwek) i pieprzem?

 

Sprawdź, jak otrzymywać comiesieczne raporty z dziesiątkami innych skutecznych tajemnic medycyny naturalnej. Już tylko do niedzieli, 25 czerwca, do 23:59, możesz skorzystać ze Specjalnej Oferty Powitalnej na te raporty. Sprawdź teraz

******************************************

Źródła:

1) Thierry Souccar Editions, 2015.

Komentarze

Viola 2016-04-28 11:18
Super artykuł! Wyjaśnił mi dlaczego mimo, że przez całe życie mam objawy niedoboru hormonów tarczycy wyniki badań wychodzą zawsze w normie. Może ktoś zna mądrego lekarza gdziekolwiek w Polsce, który myśli podobnie w tej dziedzinie?
Jola 2016-04-28 14:28
Ja też szukam :))
Koprowska 2016-04-29 09:00
Czytam zawsze ,zaciekawiona, zainteresowana , ale dzisiejszy artykul o niedoczynności tarczycy pochlonelam.Bede do tego wracac, chociaż już zminilam podejście do tematu.walczę z niedoczynnoscia od kilku lat.Dzisiaj jest dla mnie moment zwrotu akcji.dziekuje , dziekuje , dziekuje
Karolina 2016-05-09 09:47
Mam wszystkie objawy niedoczynności przy wynikach mieszczących się w widelkach. Czy ktoś może polecić lekarza,który ma podejście do leczenia opisanego w artykule ?
Paulina 2016-11-07 21:20
Ja się leczę dzięki znajomym też chorym na niedoczynność. Wreszcie spotkałam lekarza, dla którego TSH 3800 to nie pod granicą normy tylko niedoczynność. Jadę na hormonach od prawie pół roku i nie mam już spadków cukru oraz wstaje z łóżka bez większego problemu. Odpadła senność po każdym posiłku- (cukier) i totalne zmęczenie oraz ciągła senność i depresja - to akurat głównie brak witaminy D. Dziewczyny zróbcie sobie na wstępie TSH, FT3, FT4,

ATG, morfologię, glukozę, cholesterol i koniecznie witaminę D3 (to klucz do energii życiowej) i do lekarza, którego ktoś Wam poleci, przetestowanego. Dla ludzi z Warszawy i okolic mogę lekką ręką polecić endokrynolog Dorotę Wakułę

Sama do niej trafiłam z polecenia i do tej pory jest to najlepszy lekarz z jakim miałam do czynienie w całym moich życiu.

Powodzenia :)
Monika 2017-01-29 07:34
Swietny artykul - od dwoch lat przyjmuje letrox i pomimo ze poziomTSH mam w normie to jednak moje samopoczucie niewiele sie zmienilo. To zapewnie sprawna T4 i T3. Prosze jeszcze o informacje czy wit D przyjmowac w jakims konkretnym odstepie czasowym od letrox poniewaz doradzono mi aby wit D spozywac wieczorem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Przeczytaj również:

Czy wiesz, jakie są sygnały ostrzegawcze raka pęcherza moczowego?

Nowotwór to nieprawidłowy rozrost komórek w organizmie. Rak pęcherza moczowego zaczyna się zazwyczaj rozwijać po jego... czytaj więcej

Sześć błędów, których nie jesteś świadomy

Wykonując te czynności, zapewne myślisz, że robisz coś korzystnego dla zdrowia. A jednak popełniasz wtedy jeden z sześciu błędów,... czytaj więcej

900 milionów ludzi cierpi na niedobór tego składnika

W krajach uprzemysłowionych prawie co czwarta kobieta i co szósty mężczyzna cierpi na niedobór magnezu. Istnieje więc... czytaj więcej
×
Zanim wyjdziesz... nie zapomnij zapisać się
na swój bezpłatny newsletter Poczta Zdrowia!
  • Będziesz BEZPŁATNIE otrzymywać e-mailem informacje o najskuteczniejszych naturalnych metodach leczenia i zapobiegania chorobom.
  • Na końcu każdego newslettera znajdziesz przypisy podające źródła naukowe podawanych informacji. Będziesz mógł sam je sprawdzić, a także porozmawiać na ich temat ze swoim lekarzem.
  • Te informacje mogą mieć decydujące znaczenie dla Twojego zdrowia!
  • Gwarancja bezpieczeństwa. Twój adres email jest bezpieczny i nigdy nie będzie przekazany osobom trzecim.
  • W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania bezpłatnego newslettera.
Aby otrzymywać bezpłatnie newsletter
Poczta Zdrowia, po prostu wpisz poniżej swój
adres e-mail i kliknij „Zapisz mnie!”.
Tu wpisz swój adres email

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych (więcej)

Wyrażam zgodę na otrzymywanie drogą elektroniczną informacji o rabatach i aktualnej ofercie (więcej)

Jeśli już otrzymujesz newsletter Poczta Zdrowia, kliknij tutaj
x przez Niezależne Wydawnictwo Informacyjne sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie KRS nr 0000445450, która będzie administratorem Twoich danych osobowych. Przysługuje Ci prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania. Akceptuję Regulamin i Politykę Prywatności
x handlowych za pomocą środków komunikacji elektronicznej na wyżej podany adres elektroniczny (e-mail) od Niezależne Wydawnictwo Informacyjne sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie KRS nr 0000445450.

Aby zapisać się na bezpłatny newsletter wymagana jest akceptacja regulaminu oraz wyrażenie zgody na przetwarzanie danych.