×
Dołącz do ponad 100 000 Czytelników
bezpłatnego newslettera Poczty Zdrowia!

Dwa razy w tygodniu będziesz dostawać do swojej skrzynki mailowej porady dotyczące najskuteczniejszych metod naturalnego leczenia chorób i dolegliwości.

A już dziś pobierz bezpłatny raport "Rośliny lecznicze",
w którym znajdziesz informacje:
- jakie rośliny i zioła pomagają w różnych dolegliwościach,
- czym różni się działanie ziół na Twój organizm
od działania leków.

Wyrażam zgodę na przetwarzanie podanych powyżej danych w celu otrzymywania newsletera (więcej)

Wyrażam zgodę na otrzymywanie informacji (więcej)

Jeśli już otrzymujesz newsletter Poczty Zdrowia, kliknij tutaj.

Pobierz bezpłatnie raport

„Bóle głowy – jak leczyć, jak zapobiegać”

Pomóż sobie i bliskim, dowiedz się:

  • jakie są rodzaje bólów głowy?
  • co robić, kiedy ból nie ustępuje?
  • jaki jest wpływ odżywiania na ból głowy?
  • jakie są przyczyny środowiskowe wywołujace ból?
x przez Niezależne Wydawnictwo Informacyjne sp. z o.o. z siedzibą w Białymstoku KRS nr 0000445450, która będzie administratorem Twoich danych osobowych. Przysługuje Ci prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania. Akceptuję Regulamin i Politykę Prywatności

Wyrażam zgodę na przetwarzanie podanych powyżej danych w celu otrzymywania newslettera (więcej)

x handlowych za pomocą środków komunikacji elektronicznej na wyżej podany adres elektroniczny (e-mail) od Niezależne Wydawnictwo Informacyjne sp. z o.o. z siedzibą w Białymstoku KRS nr 0000445450.

Wyrażam zgodę na otrzymywanie informacji (więcej)

Opublikowano dnia: 2016-03-01

Czy naukowcy wreszcie zrozumieli, że jest coś poza lekami i operacjami, co działa na pacjentów?

W czasopiśmie Nature (w numerze z 15 października 2015) redaktor Jo Marchant zamieściła artykuł „Uwzględnić wszystkie dowody działania leczenia alternatywnego”1.

Temat wydaje się optymistyczny. Rzeczywiście, Nature uznaje się za najbardziej prestiżowe czasopismo świata o tematyce naukowej. Więc jeśli zaczynają się opowiadać za leczeniem alternatywnym – to dobry znak!

Jo Marchant cytuje badania naukowe, które wykazały, że akupunktura przynosi ulgę w objawach zespołu jelita drażliwego, wywołując mniej efektów ubocznych niż istniejące leki2.

Wyjaśnia ona, że tzw. medycynę integracyjną – łączącą w sobie podejście konwencjonalne i alternatywne – oferuje się pacjentom w dziesiątkach największych ośrodków medycznych w Stanach Zjednoczonych. Na przykład kalifornijski Stanford Center for Integrative Medicine proponuje zabiegi akupunktury w celu walki z ubocznymi efektami chemioterapii.

******************************************

Aż w 80% Twój stan zdrowia zależy od...

sposobu Twojego odżywania, tego, jak sypiasz, poziomu Twojego stresu oraz od stanu środowiska, w którym żyjesz

90% nowotworów bezpośrednio wiąże się z trybem życia: nieodpowiednim odżywianiem, paleniem tytoniu, brakiem ruchu i zanieczyszczeniem środowiska!

Nieodpowiednia dieta ma wpływ na powstawanie nowotworów, cukrzycy typu 2, osteoporozy, chorób serca czy nawet zwyrodnieniowego zapalenia stawów (artroza)!

Jak w naturalny sposób skutecznie walczyć z chorobami wynikającymi ze złego stylu życia - przeczytasz w Kronikach Poczty Zdrowia

W trzech tomach zebrano najważniejsze artykuły Jeana-Marca Dupuis, publikowane w newsletterze Poczta Zdrowia. Aby zyskać więcej informacji, kliknij tutaj.

******************************************

Bzdury medyczne

Ale w swoim dążeniu, bardzo chwalebnym, do obrony naturalnych sposobów leczenia, wspomniana autorka wypisuje także bzdury, które zdradzają jej zaskakującą ignorancję w dziedzinie medycyny:

„Korzystne efekty terapii takich jak reiki czy akupunktura znacznie wykraczają poza granice działania placebo” – wyjaśnia. – „Terapeuci stosujący medycynę alternatywną osiągają wyniki tylko dlatego, że szczególnie dobrze opanowali umiejętność wprowadzania ludzi w błąd, przekonując ich, że będzie lepiej. Wiele elementów stosowanych przez nich podczas terapii – od słowa po dotyk – wydaje się mieć moc łagodzenia objawów, a nawet działania na organizm”.

Nadzwyczajne: w 2015 r. Nature, będące na bieżąco ze wszystkimi najnowszymi odkryciami medycznymi i naukowymi, odkrywa, że mówienie i dotykanie chorego może łagodzić jego stan!

Dotąd tego nie wiedzieli!

Czasopismo Nature odkrywa, że empatia ma znaczenie

Ale Jo Marchant nie poprzestaje na tym:

„Zamiast odrzucać bez zastanowienia te sposoby leczenia, spróbujmy się czegoś z nich nauczyć. Musimy z tych terapii wyciągnąć ich rzeczywiście aktywne składniki – rzeczy takie jak rytuały, wizualizacje, empatię, uwagę poświęconą pacjentowi i nadzieję – aby zrozumieć, w jaki sposób działają i znaleźć sposób ich zastosowania w naszych protokołach”.

To prawdziwe wyznanie:

Czyżby nasi naukowcy odkrywali właśnie, że jest jeszcze coś poza pigułkami, naświetlaniami i operacjami co działa na pacjentów? Koniec świata!

Następna Nagroda Nobla w dziedzinie medycyny mogłaby zostać przyznana naukowcowi, który odkryje, że:

  • istota ludzka ma wyobraźnię (która po barbarzyńsku nazywa się umiejętnością wizualizacji),
  • że reaguje na empatię, na rytuały,
  • że cieszy się uwagą, którą się jej poświęca,
  • i że nadzieja ma wpływ na powrót do zdrowia!

To odcięcie od rzeczywistego praktykowania medycyny jest, moim zdaniem, absolutnie przerażające. Niestety, można je znaleźć między wierszami w czasopismach takich jak The Lancet, British Medical Journal, New England Journal of Medicine czy Journal of the American Medical Association (JAMA).

Trzeba znać te pisma koniecznie 

A mimo to, jeśli nie czytasz żadnego z tych pism, to nie ma co – nigdy nie będziesz wiarygodny. Prawdziwi eksperci będą na Ciebie patrzyli z góry. Będą Cię nazywali amatorem, a nawet ignorantem.

Dlatego bardzo gorąco zachęcam do prenumeraty tych czasopism, jeśli ich nie prenumerujesz i jeśli możesz to robić.

To prawda, że pisma te są wydawane w języku angielskim. Że ciężko się je czyta. Zwyczajowo uważa się, że są adresowane do osób posiadających doktorat, najlepiej na jednym z anglosaskich uniwersytetów. No i drogo kosztują: ok. 1000 zł rocznie za The Lancet czy Nature.

Ale trzeba wiedzieć, że wszyscy eksperci z rządowych komisji je czytają. I nie zadowalają się samym czytaniem.

W ten sposób decydują, co jest dla Ciebie dobre: decydują na przykład o szczepieniach, lekach, kampaniach badań przesiewowych lub kampaniach prewencyjnych, o przepisach, do których należy się stosować, o obowiązkach i zakazach.

Dlatego zdecydowałem się pomówić szerzej o tych czasopismach.

Zobaczysz – to pasjonujące i ważne dla Ciebie.

Czasopisma dbające o interes przemysłu farmaceutycznego

Pod pozorami obiektywności, czasopisma te odgrywają wiodącą rolę w kształtowaniu przerażającej tendencji.

Po pierwsze, nie mając wiele wspólnego z poprawą Twojego zdrowia, przede wszystkim służą promowaniu przemysłu farmaceutycznego.

Nie będę poświęcał tej kwestii więcej uwagi. Wszędzie się o tym mówi. Czasopisma te nie tylko przyjmują reklamy leków, a zatem pieniądze od przemysłu. Nie tylko publikują badania częściowo lub w całości finansowane przez branżę. Ale dodatkowo, większość redaktorów tych czasopism ma powiązania z branżą farmaceutyczną – albo w związku z wygłaszanymi konferencjami, przyjmowanymi zaproszeniami, podróżami, albo w związku z samodzielnym prowadzeniem badań ze środków przemysłu farmaceutycznego.

Wszystko to zostało udokumentowane w obszernej pracy Profesora Philippe Even „Corruption et crédulité en médecine” (Korupcja i łatwowierność w medycynie – przyp. red.), która niedawno ukazała się we Francji i została wydana przez wydawnictwo Cherche-Midi.

Ale w moim mniemaniu istnieje jeszcze poważniejszy problem. Chcę tu powiedzieć o dominującej ideologii, która króluje w tych czasopismach.

Istota ludzka postrzegana jako przedmiot

Dla nich to całkowicie jasne: uważają mnie czy Ciebie za zwierzę; często nawet nie za zwierzę, lecz za rzecz, przedmiot, z którym można zrobić wszystko.

To bardzo poważny problem, niezawiniony przez osoby piszące w tych czasopismach, które same są więźniami pewnego systemu myślenia.

W rzeczywistości główna idea tych medycznych „naukowych” czasopism polega na publikowaniu jedynie danych obiektywnych, wiarygodnych, obserwowalnych, powtarzalnych (w tym znaczeniu, że można powtórzyć opisane doświadczenia, otrzymując te same wyniki u innych podmiotów).

Ale naukowość polega na wyabstrahowaniu się od wszystkiego, co jest indywidualne, a zatem w gruncie rzeczy od wszystkiego, co w człowieku ludzkie: od jego historii, osobowości, uczuć, miłości i duchowych aspiracji.

W badaniach zachowań ludzkich człowieka postrzega się prawie jak szczura laboratoryjnego w klatce. I to logiczne: aby badanie było naukowe, a zatem powtarzalne, musi mieć zastosowanie do każdej istoty ludzkiej. Trzeba więc stworzyć takie warunki, które wymażą każdą indywidualną cechę.

Tak więc ani Twoja historia życia, ani Twoje pragnienia, oczekiwania, lęki, nic, co osobiste, w żadnym wypadku nie może odegrać jakiejkolwiek roli w doświadczeniu, pod rygorem podważenia wyników badań.

W taki właśnie sposób czasopisma te, które z założenia mówią o dobrym samopoczuciu ludzi, osiągnęły dokładnie odwrotny wynik: kiedy się je czyta, to już nie wiesz, czy mowa jest o istotach ludzkich, o maszynach czy o substancjach chemicznych. To całkowite odwrócenie pojęć w przypadku czasopism, gdzie u podstaw każdego badania była troska, by pomóc ludziom lepiej się czuć, zarówno fizycznie, jak i umysłowo.

Wystarczy popatrzeć na ich wygląd: schematy cząsteczek, tabele statystyczne, wykresy słupkowe, diagramy i wyjaśnienia tak suche, jak w jakimś traktacie z fizyki lub chemii na temat syntezy jądrowej lub działania łożyska kulkowego.

„Jesteś tylko zbitką cząsteczek”

Jeszcze bardziej niepokojące jest to, kiedy czytasz, że naukowcy pracują aktualnie nad tym, co zrobić, aby móc zrobić wszystko z naszymi komórkami. Ich jedynym celem wydaje się być odsuwanie w nieskończoność granic techniki, nawet kosztem odejścia od kwestii związanych z dobrem chorych. A to stanowi jedno z największych niebezpieczeństw zagrażających przyszłości ludzkości.

Oczywiście, wszystko to w imię nauki, odrzucając maksymę znaną już Rabelais’emu, który pięćset lat temu przestrzegał: „Nauka bez świadomości jest tylko ruiną duszy”.

Na szczęście, jeśli chodzi o mnie, lektura tych czasopism (do czego jestem zmuszony w związku z moim zajęciem) utwierdza mnie w motywacji, by kontynuować dzieło Poczty Zdrowia.

W naszych publikacjach na temat zdrowia staramy się natomiast wracać nieustannie do najważniejszego, koncentrować się na dobru naszych Czytelników, dobru zarówno cielesnym, jak i społecznym, moralnym i duchowym.

Wymagamy od siebie, by nigdy nie zapomnieć, że rozmawiamy z istotami z krwi i kości, posiadającymi uczucia i pasje. Osobami, z których każda ma swoją historię i swoje cechy szczególne, należą tylko do nich. Z osobami, które mają swoje mocniejsze i słabsze strony, wątpliwości, które zadają sobie pytania i starają się iść do przodu.

Wreszcie z osobami, które mają świadomość, że cała prawda i tak nam umknie, i że największym nieszczęściem współczesnego człowieka nie jest wcale nie wiedzieć, lecz wyobrażać sobie, że jest się jedynym, który zna prawdę i że jego zadaniem jest narzucić ją innym.

Droga Czytelniczko, Drogi Czytelniku, wiedz, że dla mnie nie jesteś tylko zwykłą zbitką cząsteczek. Nie jesteś maszynką do przetwarzania składników pokarmowych, hormonów i neurotransmiterów. Jesteś: Nicole, Jan, Juliette, Alexandre, Sacha, William...

Poczta Zdrowia podaje odwołania do artykułów z The Lancet. Dlatego, że zaglądam do nich. Dlatego, że moim celem jest przekazać Ci to, co znajdę w nich interesującego (mimo wszystko często się to zdarza).

Natomiast możesz długo szukać, ale w The Lancet nie znajdziesz artykułu, w którym autor opowie prawdziwymi słowami o pięknie kwiatu, uśmiechu dziecka, o radości z siedzenia przy stole z tymi, których się kocha, o sensie życia. A przecież, jeśli to wszystko pominiemy, to – uwierz mi – można brać wszystkie leki, przyjmować wszystkie zastrzyki, a nigdy nie będzie lepiej.

Zdrowe jedzenie, zdrowe życie, ale także „zdrowe myślenie”

Znasz moje przekonanie: zdrowie to całość. Zdrowie, to czuć się lepiej we własnym ciele, ale także w swoim myśleniu i w swoim otoczeniu. Rozwój jest możliwy tylko wtedy, jeśli poznamy znaczenie dostarczenia swojemu organizmowi dobrych naturalnych składników, dla których spożywania został stworzony, ale także, żyjąc w zdrowym otoczeniu, a nawet „myśląc zdrowo”, gdyż jest równie niebezpieczne nakłaść sobie świństw do głowy, jak i do organizmu.

Niestety, nie ma nas zbyt wielu śmiałków gotowych mówić i pisać takie rzeczy czarno na białym. Wiedz jednak, że mimo wszystko nie ja jeden pracuję w tym kierunku. Wręcz przeciwnie, jest nas coraz więcej. Coraz więcej sponsorów, coraz więcej tytułów, ale przede wszystkim coraz więcej czytelników.

To dobry znak.

Jest to oczywiście wielkie źródło nadziei i zachęty. Mam szczerą nadzieję, że nasza praca Ci pomaga. Nie wahaj się podzielić się tym ze mną, jeśli tak jest (albo skarżyć się, jeśli masz uzasadnione uwagi krytyczne).

Gdyż wszystko, co robię, byłoby na nic, gdyby Tobie nie pomagało.

Zdrowia życzę,
Jean-Marc Dupuis

PS Jeśli myślisz, że te informacje mogą zainteresować kogoś znajomego, śmiało mu je prześlij. A jeśli jeszcze nie jesteś prenumeratorem Poczty Zdrowia, a również chciałbyś otrzymywać ten newsletter bezpłatnie, możesz podać swój adres e-mail tutaj.

******************************************

NOWOŚĆ. Tajemnice bycia młodym do późnej starości: niesamowity jest obecny postęp w dziedzinie medycyny przeciwstarzeniowej (Anti-Aging)! Teraz możesz korzystać z tych osiągnięć, stosując się do porad dra Thierry’ego Hertoghe’a, założyciela Światowego Stowarzyszenia Medycyny Anti-Aging. Przejdź tutaj.

Twoja naturalna apteka: Odkryj na nowo zapomnianą moc roślin leczniczych. Sporządź skuteczne mieszanki olejków, napary, nalewki, okłady i maści. Tajniki ziołolecznictwa poznasz, przechodząc tutaj.

Leczenie bez skutków ubocznych: Jednym z problemów dzisiejszej medycyny jest fakt, że lekarze o wiele za rzadko proponują pacjentom terapie naturalne. A przecież doskonale wiadomo, że są one bardzo skuteczne, jeśli chodzi o leczenie bólu i wielu chorób! Nie mają groźnych skutków ubocznych, ani nie są tak kosztowne, jak większość leków syntetycznych. Trzeba tylko wiedzieć, co i jak stosować. Tutaj znajdziesz informacje na ten temat.

Zapobieganie chorobom: Już od 13 lat nasi Czytelnicy są świadomi prawdziwego zagrożenia dla zdrowia, które wiąże się ze stosowaniem pigułek antykoncepcyjnych. Od 6 lat wiedzą o niebezpieczeństwie wynikającym z przyjmowania leków obniżających cholesterol (statyn) oraz o szkodliwym oddziaływaniu adjuwantów znajdujących się w szczepionkach. Znają też naturalne alternatywy dla powszechnie stosowanych leków, których skuteczność jest dowiedziona naukowo. Poznaj i Ty miesięcznik o naturalnych metodach ochrony zdrowia, który służy Czytelnikom w Europie już od kilkunastu lat. W 100% wiarygodny, wolny od jakichkolwiek nacisków lub wpływów.

******************************************

Zapraszam do śledzenia Poczty Zdrowia na Twitterze: http://twitter.com/PocztaZdrowia i na Facebooku: www.facebook.com/PocztaZdrowia

******************************************

Źródła:

1) Consider all the evidence on alternative therapies, volume 526, page 295. 
2) T. J. Kaptchuk et al. Br. Med. J. 336, 999-1007; 2008. 

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Przeczytaj również:

Sen - Twoje drugie życie

Czas snu jest aktywnością tak samo ważną jak czas czuwania. Sen od jawy odróżnia ograniczone postrzeganie zmysłowe. Ale śpiący organizm... czytaj więcej

Świątecznych przygotowań czar

Jeszcze nie tak dawno mieszkałam w mieszkaniu z suszarką, wielką zmywarką, jeszcze większą lodówką, a nawet piwniczką na... czytaj więcej

Walka z cellulitem

Właściwie już sam fakt bycia kobietą wystarczy, by pojawił się cellulit. Zjawisko to występuje u 90% kobiet, niezależnie od tego, czy są młode,... czytaj więcej
×
Zanim wyjdziesz... nie zapomnij zapisać się
na swój bezpłatny newsletter Poczta Zdrowia!
  • Będziesz BEZPŁATNIE otrzymywać e-mailem informacje o najskuteczniejszych naturalnych metodach leczenia i zapobiegania chorobom.
  • Na końcu każdego newslettera znajdziesz przypisy podające źródła naukowe podawanych informacji. Będziesz mógł sam je sprawdzić, a także porozmawiać na ich temat ze swoim lekarzem.
  • Te informacje mogą mieć decydujące znaczenie dla Twojego zdrowia!
  • Gwarancja bezpieczeństwa. Twój adres email jest bezpieczny i nigdy nie będzie przekazany osobom trzecim.
  • W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania bezpłatnego newslettera.
Aby otrzymywać bezpłatnie newsletter
Poczta Zdrowia, po prostu wpisz poniżej swój
adres e-mail i kliknij „Zapisz mnie!”.
Tu wpisz swój adres email

Akceptuję regulamin, politykę prywatności i politykę plików cookies (więcej)

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych oraz na otrzymywanie powiadomień e-mail (więcej)

Wyrażam zgodę na otrzymywanie informacji handlowych za pomocą środków komunikacji elektronicznej (więcej)

Jeśli już otrzymujesz newsletter Poczta Zdrowia, kliknij tutaj
x przez Niezależne Wydawnictwo Informacyjne sp. z o.o. z siedzibą w Białymstoku KRS nr 0000445450, która będzie administratorem Twoich danych osobowych. Przysługuje Ci prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania. Akceptuję Regulamin i Politykę Prywatności
x handlowych za pomocą środków komunikacji elektronicznej na wyżej podany adres elektroniczny (e-mail) od Niezależne Wydawnictwo Informacyjne sp. z o.o. z siedzibą w Białymstoku KRS nr 0000445450.

Aby zapisać się na bezpłatny newsletter wymagana jest akceptacja regulaminu oraz wyrażenie zgody na przetwarzanie danych.