×
Dołącz do ponad 100 000 Czytelników
bezpłatnego newslettera Poczty Zdrowia!

Dwa razy w tygodniu będziesz dostawać do swojej skrzynki mailowej porady dotyczące najskuteczniejszych metod naturalnego leczenia chorób i dolegliwości.

A już dziś pobierz bezpłatny raport "Rośliny lecznicze",
w którym znajdziesz informacje:
- jakie rośliny i zioła pomagają w różnych dolegliwościach,
- czym różni się działanie ziół na Twój organizm
od działania leków.

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych (więcej)

Wyrażam zgodę na otrzymywanie drogą elektroniczną informacji o rabatach i aktualnej ofercie (więcej)

Jeśli już otrzymujesz newsletter Poczty Zdrowia, kliknij tutaj.

Poznaj mity żywieniowe. Pobierz bezpłatny raport: "10 największych kłamstw o odżywianiu"!

Sprawdź:

  • czy Twoje śniadanie rzeczywiście da Ci energię na cały dzień?
  • co pomoże Ci kontrolować apetyt i ograniczyć podjadanie?
  • jaki produkt jest najgorszym sładnikiem współczesnych diet?

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych (więcej)

Wyrażam zgodę na otrzymywanie drogą elektroniczną informacji o rabatach i aktualnej ofercie (więcej)

Opublikowano dnia: 2017-07-13

Gryka ofiarą dietetycznego apartheidu

Gryka, zwana inaczej czarną pszenicą, podstawa wyżywienia europejskich chłopów w średniowieczu i bardzo ważny składnik pożywienia aż do pierwszej wojny światowej, od Stanów Zjednoczonych aż po Rosję, obecnie służy właściwie tylko do robienia naleśników, a i to nie zawsze!

Stała się ofiarą dietetycznego apartheidu – równie radykalnego, co niesprawiedliwego – na korzyść jej fałszywej krewnej: białej pszenicy.

Drogi Czytelniku, o ile nie pochodzisz z Bretanii, to przypuszczam, że w ciągu ostatniego pół roku nie zjadłeś ani jednego gryczanego naleśnika…

Skazana na zapomnienie

W latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych ubiegłego wieku uważano, że wyginięcie gryki nie ma w gruncie rzeczy żadnego znaczenia.

Co za różnica, czy ludzie wolą białą pszenicę! Pszenicę, z której ziaren powstaje bialutka mąka, z której wypieka się bułeczki, bagietki, pyszne chałki! W końcu ludzie mają „prawo” przestać jeść tę tanią, okropną i prymitywną czarną pszenicę!

Pozwoliliśmy więc gryce zniknąć z naszych pól, wystaw i talerzy, nie zadając sobie zbyt wiele pytań. W Stanach Zjednoczonych produkcja spadała z 400 000 ton w 1918 r. do 20 000 ton w 1964 r., co stanowi spadek o 95%.

I dopiero po kilku dekadach zdaliśmy sobie sprawę z tego, dlaczego nasi przodkowie uprawiali i spożywali raczej grykę niż pszenicę.

Jej zalety powinny nas bić po oczach. Ale nic nie zauważyliśmy!

Gryka u źródeł autentycznego rolnictwa ekologicznego

Zalety gryki stają się oczywiste od razu po zasianiu:

Gryka ma właściwość „otwierania” ziemi i oczyszczania jej z chwastów. Nieskończone równiny rolnicze w Rosji i przede wszystkim w Stanach Zjednoczonych były odchwaszczone bez używania preparatu Round-Up, za to jedynie przy wykorzystaniu nasion gryki, które pierwsi koloniści przywieźli ze sobą i które uratowały im życie.

Gryka naturalnie wzbogaca glebę w fosforany. To pozwala uniknąć używania nawozów chemicznych, a co za tym idzie, zanieczyszczania rzek i wód zaskórnych. Dzięki temu możliwa stała się uprawa i poprawa jakości milionów kilometrów kwadratowych jałowych gleb: na stepach Rosji, Chin, Kazachstanu oraz na obszarach górskich, na których inne zboża nie rosną, wszędzie tam uprawia się grykę (z botanicznego punktu widzenia nie jest ona zbożem, lecz pseudozbożem, jak komosa i amarantus).

Współcześni „rolnicy ekologiczni” odkrywają drugi powód pradawnej popularności gryki: zmniejsza ona populację Verticillium dahliae – bakterii, która zmniejsza wydajność i pogarsza jakość ziemniaków. Dzięki gryce można więc uniknąć nowoczesnych sposobów radzenia sobie z wywoływaną przez nie werticiliozą, z jednej strony mało skutecznych, a z drugiej bardzo zanieczyszczających środowisko. Stało się też zrozumiałe, dlaczego nasi dziadkowie, którzy uprawiali płodozmian, siali grykę przed posadzeniem ziemniaków w roku następnym!

I wreszcie, gryka przyciąga pszczelarzy i karmi zróżnicowaną faunę: to gwarancja zdrowej bioróżnorodności na wsiach. Pszczoły ją uwielbiają i robią z niej jeden z najlepszych gatunków miodu – gryczany: ciemny i bardzo pyszny.

Być może jest to powód, dla którego gryka była popularna także poza krajami Zachodu.

Uwielbiają ją ludy azjatyckie, gdyż to z niej wytwarza się bardzo smaczny makaron japoński, zwany soba, popularny także w Korei. W krajach himalajskich robi się z niej swego rodzaju potrawkę (kleik). W Europie Wschodniej i w Rosji robi się z niej kaszę: prażone ziarna.

Z dietetycznego i kulinarnego punktu widzenia gryka jest również bardziej interesująca niż pszenica.

Ma bogaty smak orzechów laskowych. W ogóle nie zawiera glutenu. Może więc znaleźć się w jadłospisie osób chorych na celiakię (nietolerancję glutenu), a także przez wszystkie osoby nadwrażliwe oraz chorych, którzy starają się zmniejszyć stan zapalny w organizmie.

Prozdrowotne zalety gryki

Gryce przypisuje się niezliczone właściwości zdrowotne: zastąp część mąki pszennej mąką gryczaną, a schudniesz, gdyż gryka szybciej syci. Zawiera więcej błonnika rozpuszczalnego, działa zatem korzystnie na jelita. Gryka jest dużo łatwiej strawna niż pszenica.

W populacjach, w których spożywa się grykę zamiast pszenicy, jest mniej problemów z nadwagą, mniej cukrzycy, mniej nowotworów.

Przeprowadzono wiele badań, starając się stwierdzić, dlaczego. Wydaje się jednak, że tłumaczy to synergia zachodząca pomiędzy różnymi składnikami gryki: zawiera ona mnóstwo składników mineralnych (zwłaszcza magnezu, 200 mg w 100 g gryki, ale także fosforu, manganu, cynku), witamin z grupy B oraz wiele przeciwutleniaczy.

Zawiera od dwóch do dwunastu razy więcej fenoli, przeciwutleniaczy niż pszenica, jęczmień, żyto oraz owies, a także mnóstwo flawonoidów, pochodnych katechiny i epikatechiny (antynowotworowych). Przemysł farmaceutyczny pozyskuje różnorakie przeciwutleniacze z kwiatów i liści gryki, w tym między innymi rutynę, kwercetynę oraz proantocyjany – warto to wiedzieć, gdyż regularnie zalecam suplementy diety zawierające te preparaty.

Przechowywanie

Niewiele osób zwraca na to uwagę, ale mąka gryczana jest o wiele mniej trwała niż inne. Przechowuje się ją w lodówce lub, jeszcze lepiej, w zamrażalniku.

Przepisy

Istnieje mnóstwo przepisów na naleśniki lub placki gryczane. W Bretanii toczy się odwieczna dyskusja, czy należy raczej mówić o „naleśnikach”, czy o „plackach”, i rozciąga się ona także na przepis: czy trzeba wymieszać mąkę jedynie z wodą i solą, czy też można bezkarnie dodać także jajka i oliwę?

W pozostałej części Francji, zwyczajowo miesza się mąkę gryczaną z ziemniakami, cebulą, jajkami i mlekiem.

W Belgii, tzw. bouquettes z Liege to grube naleśniki z wymieszanej w równych proporcjach mąki gryczanej i owsianej, a także z jajek, oliwy, koniaku, drożdży, rodzynek i oczywiście – piwa, dla dodania wilgotności. Podaje się je z konfiturą.

W Indiach jeda się chapati – duże placki gryczane. W Kanadzie, jedną ze specjalności jest ploye, również duży naleśnik.

Ale szkoda byłoby na tym poprzestać. Istnieje cała gama klusek chińskich, koreańskich i japońskich na bazie gryki, również we Włoszech, tzw. pizzocheri.

Wreszcie grykę można spożywać także w innej postaci niż mąka: jak już wspomniałem, w całej Europie Wschodniej je się ją w postaci pełnych ziaren zwanych kaszą. Robi się z niej klopsiki, zawija w liście kapusty na przeróżne sposoby i wykorzystuje jako bazę do sałatek. Zachęcam gorąco do zapoznania się z tą kulinarną tradycją, która przez całe wieki była podstawą wyżywienia.

Przywróćmy grykę do łask!

Zdrowia życzę,
Jean-Marc Dupuis

******************************************

Twoja naturalna apteka: Odkryj na nowo zapomnianą moc roślin leczniczych. Sporządź skuteczne mieszanki olejków, napary, nalewki, okłady i maści. Tajniki ziołolecznictwa poznasz, przechodząc tutaj.

Leczenie bez skutków ubocznych: Jednym z problemów dzisiejszej medycyny jest fakt, że lekarze o wiele za rzadko proponują pacjentom terapie naturalne. A przecież doskonale wiadomo, że są one bardzo skuteczne, jeśli chodzi o leczenie bólu i wielu chorób! Nie mają groźnych skutków ubocznych, ani nie są tak kosztowne, jak większość leków syntetycznych. Trzeba tylko wiedzieć, co i jak stosować. Tutaj znajdziesz informacje na ten temat.

Zapobieganie chorobom: Już od 13 lat nasi Czytelnicy są świadomi prawdziwego zagrożenia dla zdrowia, które wiąże się ze stosowaniem pigułek antykoncepcyjnych. Od 6 lat wiedzą o niebezpieczeństwie wynikającym z przyjmowania leków obniżających cholesterol (statyn) oraz o szkodliwym oddziaływaniu adjuwantów znajdujących się w szczepionkach. Znają też naturalne alternatywy dla powszechnie stosowanych leków, których skuteczność jest dowiedziona naukowo. Poznaj i Ty miesięcznik o naturalnych metodach ochrony zdrowia, który służy Czytelnikom w Europie już od kilkunastu lat. W 100% wiarygodny, wolny od jakichkolwiek nacisków lub wpływów.

--

Komentarze

Paweł 2017-07-13 08:55
W Polsce, też się je na potęgę grykę pod postacią kaszy. Dla mojej rodziny jest ona tak samo popularna jak ziemniaki i jemy ją bardzo często (conajmniej 2x w tygodniu). Mąkę gryczną natomiast używamy od niedawna i np. nie przepadam za naleśnikami z gryki bo są mniej delikatne...kwestia gustu :P
juliusz 2017-07-16 09:03
Bo naleśniki z mąki gryczanej, je się "na słono". Możesz położyć trochę rukoli, szynki, wrzucić jajko sadzone. Spróbuj tak. Albo zrób bliny. Prawdziwe są zawsze z mąką gryczaną.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Przeczytaj również:

Obalamy 3 mity prosto z apteki

Dziś chciałbym się zatrzymać nad kilkoma mitami wykorzystywanymi przez przemysł farmaceutyczny, które bardzo mocno zadomowiły się w... czytaj więcej

10 największych kłamstw o odżywianiu

Oficjalne zalecenia żywieniowe rozpowszechniane w szkołach, szpitalach i mediach są nierzetelne i sprzeczne. Stworzyłem listę... czytaj więcej

Broń chemiczna – o tym nie dowiesz się z mediów

Stany Zjednoczone i większość krajów europejskich były gotowe doprowadzić do wojny, aby „ukarać” prezydenta Syrii, Baszszara... czytaj więcej
×
Zanim wyjdziesz... nie zapomnij zapisać się
na swój bezpłatny newsletter Poczta Zdrowia!
  • Będziesz BEZPŁATNIE otrzymywać e-mailem informacje o najskuteczniejszych naturalnych metodach leczenia i zapobiegania chorobom.
  • Na końcu każdego newslettera znajdziesz przypisy podające źródła naukowe podawanych informacji. Będziesz mógł sam je sprawdzić, a także porozmawiać na ich temat ze swoim lekarzem.
  • Te informacje mogą mieć decydujące znaczenie dla Twojego zdrowia!
  • Gwarancja bezpieczeństwa. Twój adres email jest bezpieczny i nigdy nie będzie przekazany osobom trzecim.
  • W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania bezpłatnego newslettera.
Aby otrzymywać bezpłatnie newsletter
Poczta Zdrowia, po prostu wpisz poniżej swój
adres e-mail i kliknij „Zapisz mnie!”.
Tu wpisz swój adres email

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych (więcej)

Wyrażam zgodę na otrzymywanie drogą elektroniczną informacji o rabatach i aktualnej ofercie (więcej)

Jeśli już otrzymujesz newsletter Poczta Zdrowia, kliknij tutaj
x przez Niezależne Wydawnictwo Informacyjne sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie KRS nr 0000445450, która będzie administratorem Twoich danych osobowych. Przysługuje Ci prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania. Akceptuję Regulamin i Politykę Prywatności
x handlowych za pomocą środków komunikacji elektronicznej na wyżej podany adres elektroniczny (e-mail) od Niezależne Wydawnictwo Informacyjne sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie KRS nr 0000445450.

Aby zapisać się na bezpłatny newsletter wymagana jest akceptacja regulaminu oraz wyrażenie zgody na przetwarzanie danych.