×
Dołącz do ponad 100 000 Czytelników
bezpłatnego newslettera Poczty Zdrowia!

Dwa razy w tygodniu będziesz dostawać do swojej skrzynki mailowej porady dotyczące najskuteczniejszych metod naturalnego leczenia chorób i dolegliwości.

A już dziś pobierz bezpłatny raport "Rośliny lecznicze",
w którym znajdziesz informacje:
- jakie rośliny i zioła pomagają w różnych dolegliwościach,
- czym różni się działanie ziół na Twój organizm
od działania leków.

Wyrażam zgodę na przetwarzanie podanych powyżej danych w celu otrzymywania newsletera (więcej)

Wyrażam zgodę na otrzymywanie informacji (więcej)

Jeśli już otrzymujesz newsletter Poczty Zdrowia, kliknij tutaj.

Pobierz bezpłatnie raport

„Bóle głowy – jak leczyć, jak zapobiegać”

Pomóż sobie i bliskim, dowiedz się:

  • jakie są rodzaje bólów głowy?
  • co robić, kiedy ból nie ustępuje?
  • jaki jest wpływ odżywiania na ból głowy?
  • jakie są przyczyny środowiskowe wywołujace ból?
x przez Niezależne Wydawnictwo Informacyjne sp. z o.o. z siedzibą w Białymstoku KRS nr 0000445450, która będzie administratorem Twoich danych osobowych. Przysługuje Ci prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania. Akceptuję Regulamin i Politykę Prywatności

Wyrażam zgodę na przetwarzanie podanych powyżej danych w celu otrzymywania newslettera (więcej)

x handlowych za pomocą środków komunikacji elektronicznej na wyżej podany adres elektroniczny (e-mail) od Niezależne Wydawnictwo Informacyjne sp. z o.o. z siedzibą w Białymstoku KRS nr 0000445450.

Wyrażam zgodę na otrzymywanie informacji (więcej)

Opublikowano dnia: 2017-01-31

Jak się bronić w supermarkecie?

Osoby, które nie jadły herbatników marki Prince od lat 80. ubiegłego wieku, będą zaskoczone konsystencją Prince’ów nowej generacji: kruszą się, nie są odżywcze, przypominają styropian i są o wiele słodsze.

W rzeczywistości obecne herbatniki Prince są o wiele lżejsze niż wcześniejsze i nie mają takiego samego składu. Na przykład jeszcze do lata 2008 r. słynne opakowanie Prince’ów LU ważyło 330 g, a we wrześniu, na rozpoczęcie kolejnego roku szkolnego ważyło już tylko 300 g, choć cena pozostała ta sama.

Czekolada, która niegdyś wypełniała te ciasteczka aż po brzegi, obecnie jest tylko małym krążkiem w środku, ledwie większym od monety 2 euro.

Na opakowaniu nie ma już zresztą napisu „Prince czekoladowe”, tylko… „o smaku czekolady”.

Tak samo jak pizza w supermarkecie, dawniej z serem, obecnie z „mieszanką serową”. Wyobraź sobie włoską mammę w kuchni, ze wszystkimi probówkami.

Możesz szukać do woli, na opakowaniu francuskiego „jogurtu” „Panier de Yoplait” nie znajdziesz słowa „jogurt”. To prawda, że zawartość tych opakowań nie ma nic wspólnego z jogurtem i zasługuje jedynie na zapisaną małym druczkiem nazwę „specjalność mleczarska aromatyzowana o smaku owocowym”:

Na forach internetowych konsumenci są zgodni, że produktem, który doznał największego pogorszenia poza Prince’ami, jest Danette.

Są także Marsy: nowa formuła Marsów wprowadzona w 2007 r. rzekomo, aby „dostosować się do nowych oczekiwań konsumentów”, straciła 16% na wadze, choć cena pozostała ta sama.

Zabawa rozmiarem

Firma Danone wymyśliła dość przebiegłą strategię dla swoich deserów mlecznych:

W czteropakach słoiczki deseru waniliowego lub czekoladowego ważą 125 g. W opakowaniach zbiorczych dwunastu lub szesnastu sztuk pojedyncze słoiczki ważą już tylko 115 g. „Zmniejszenie opakowań, to zmniejszenie ilości kalorii” – tłumaczy Danone.

Innymi słowy: „Przerobiliśmy Cię,… ale to dla Twojego własnego dobra! Dzięki temu zjesz mniej naszych niezdrowych produktów”.

Ryba w panierce: gdzie jest ryba?

Kiedy byłem mały, mama czasem robiła na obiad rybę w panierce (taką z oczami po jednej stronie...). Bardzo dobrze pamiętam, że kiedy ją „otwierałem”, widać było jakby blaszki, jak w prawdziwej rybie. Dziś tego rodzaju produkty wytwarza się z przemielonych resztek ryby.

Rybne „pulpety” z mojego dzieciństwa, niegdyś prostokątne, zastąpiono „paluszkami”, co pozwala wykorzystać proporcjonalnie dużo więcej panierki i… mniej ryby.

Jeszcze inne „sztuczki” przemysłu
rolno-spożywczego

Batoniki zbożowe w rodzaju znacznie „schudły”. Mają o wiele więcej miejsca w swoim opakowaniu, które pozostało takie samo.

To, że ser jest w kształcie typowym dla sera koziego (rulonik, piramidka…), nie oznacza że jest to ser z mleka koziego! Wiele serów kozich wytwarza się z mleka krowiego aromatyzowanego mlekiem kozim.

W przypadku wielu marek objętość butelek wody mineralnej zmniejszyła się z 1,5 l do 1,25 l, a z 1 l do 0,75 l.

Cukier puder, sprzedawany zwykle w opakowaniach półkilogramowych, dziś pakuje się w plastikowe kolorowe torebki lub tuby. Są o wiele bardziej praktyczne, łatwiej jest sypać cukier, jest w nich nawet dozownik… ale tylko 400 g cukru.

W opakowaniach L’Or intense marki Carte Noire jest tylko 16 porcji kawy zamiast wcześniejszych 18… ale wygląd opakowania i cena pozostały bez zmian.

Nestlé a konsumenci-dyslektycy

Wiesz, co to dysleksja – krążące w społeczeństwie zaburzenie polegające na zamienianiu miejscami liter.

Zdaje się, że jakiś as marketingu z firmy Nestlé wymyślił, jak wykorzystać ten deficyt.

Tabliczka gorzkiej czekolady Nestlé Noir Dessert, która istniała na rynku od 1971 r., w 2013 r. zmieniła wagę z 250 g na 205 g. Sprytna zmyłka! Nestlé ma z tego podwójną korzyść: oszczędza na czekoladzie i wymusza na Tobie kupno dwóch tabliczek zamiast jednej, ponieważ większość tradycyjnych przepisów zostało opracowanych na 250 g czekolady! To po prostu genialne.

Producent czekolady Côte d’Or także się postarał. Tabliczki gorzkiej czekolady Noir Orange o zawartości 70% kakao zostały dyskretnie zmodyfikowane w 2014 r.:, a obrazek na opakowaniu (z pomarańczą) pozostał ten sam. Ale gdzieś zniknęło „70%”. Praktycznie trzeba mieć lupę, żeby zorientować się, czytając listę składników, że w składzie pozostało już tylko 56% kakao.

Opakowania: oszczędności kosztowne dla środowiska naturalnego

Pod pretekstem „zachowania świeżości”, Twoje ciasteczka, np. herbatniki, są w większości pakowane w folię plastikową po kilka sztuk.

Ze świadomością, że te indywidualne opakowania same są zapakowane w plastikową rynienkę, która z kolei jest zapakowana w kartonik, dodatkowo jeszcze zafoliowany… dopełniasz swój kosz na śmieci dla nędznych kilku herbatników, podczas gdy wokół ciągle słyszysz o potrzebie bycia eko i ochronie naszej planety.

Były zwolennik „równowagi”, obecny Czytelnik Poczty Zdrowia

Dawny zwolennik „równowagi” napisał do mnie tak:

„Zajmowałem stanowisko w dyrekcji generalnej jednej z wielkich marek artykułów gospodarstwa domowego: te praktyki są częste. Przykład: produkt do zmywania ręcznego składa się przede wszystkim z wody, czynnika myjącego na bazie detergentu lub teepolu (składnik aktywny, najdroższy w całym składzie), barwnika i odpowiadającego mu aromatu (barwnikowi żółtemu będzie towarzyszył aromat cytrynowy, zielonemu – aromat sosnowy…). W fazie wypuszczania produktu na rynek producent będzie hojnie dodawał czynnika myjącego i naprawdę odtłuszczającego. Konsumenci stwierdzą, że produkt jest świetny i że wspaniale odtłuszcza. Ale zdobywszy raz zaufanie konsumentów, producent zacznie oszczędzać na recepturze, stopniowo zmniejszając ilość detergentu. Ci najbardziej przebiegli posuwają się do dodania do składu środka spieniającego, który praktycznie nic nie kosztuje, ale dzięki któremu osobie zmywającej wydaje się, że ten produkt nadal „świetnie działa”!

Jeszcze jeden wybieg: kiedyś butelki z płynem do zmywania były okrągłe, o pojemności jednego litra. Po spłaszczeniu opakowań, ich pojemność zmniejszyła się do 750 ml. Dzięki temu, jest więcej miejsca na widocznej części etykiety (facing), by wychwalać zalety nowego produktu! Jeszcze bardziej skuteczny jest „efekt kropli wody”: butelka tego kształtu sprawia wrażenie, że wewnątrz jest więcej produktu, dzięki efektom powiększającym.

No i wreszcie kwadratowe opakowania chusteczek higienicznych, które sprzedają nam, tłumacząc, że nowy format „lepiej mieści się w kieszeni”. Rzeczywiście, zajmuje mniej miejsca, to jasne, ale jest w nim tylko 9 chusteczek zamiast wcześniejszych 12, i to mniejszych, co sprawia, że szybciej się je wyrzuca.

To, co opowiedziałem o produktach spożywczych, sprawdza się więc również w przypadku artykułów gospodarstwa domowego.

Jak się bronić?

Moja technika samoobrony w supermarkecie jest więc bardzo prosta: kupować tylko nieprzetworzone produkty, najbliższe postaci źródłowej.

Sam je wymieszasz, przygotujesz i ugotujesz, wiedząc, co jest w ich składzie.

Cena wielu produktów wydaje się ta sama co kiedyś. Ale w przypadku większości artykułów otaczających nas w codziennym życiu, jakość się pogorszyła: meble z płyty wiórowej, rury hydrauliczne z plastiku, narzędzia metalopodobne, lampy cynowe, syntetyczne dywany i wykładziny, nie wspominając nawet o dresach i adidasach, które nosi wiele osób.

Wyliczając zmiany cen, producenci najczęściej nie biorą pod uwagę jakości.

Uważają na przykład, że cena samochodów się nie zmieniła, podczas gdy dzisiejsze samochody z plastiku i wytwarzane przez roboty powinny być dużo tańsze niż dawne samochody z metalu, drewna, skóry albo tkaniny, które w dużej mierze były wytwarzane ręcznie.

To samo w przypadku warzyw: to pokrętne mówić, że ich cena się nie zmieniła, gdyż kosztują tyle samo co u ogrodnika trzydzieści lat temu, który uprawiał je z miłością i oddaniem, skoro te kupowane dziś z upraw przemysłowych są wodniste, włókniste i mdłe...

Zdrowia życzę,
Jean-Marc Dupuis

---

Bezsenność. Odzyskaj wysokiej jakości sen i wyśpij się

Istnieje hormon, który dba o Twoje zdrowie, a dokładnie o utrzymanie masy mięśniowej i zmniejszenie tkanki tłuszczowej: to hormon wzrostu. Wydziela go przysadka mózgowa… kiedy wreszcie zaśniesz.

Ależ tak, jakkolwiek niewiarygodnie to brzmi, to właśnie podczas snu toczy się codzienna walka mięśni z tłuszczem!

I ma to konsekwencje, których nie można bagatelizować, ponieważ nacisk mięśni na kości, jest, na przykład, istotnym czynnikiem walki z osteoporozą.

W lutowym wydaniu miesięczniku Dossier Naturalnych Terapii odkryjesz, z czym jeszcze wiąże się wydzielanie tego hormonu w nocy w powiązaniu z:

  • glutaminą (niezbędną dla naszego układu odpornościowego),
  • tetrabioptyną (biorącą udział w wytwarzaniu neuroprzekaźników),
  • serotoniną („hamulcem” popędu),
  • tlenkiem azotu (naczelnym związkiem rozszerzającym naczynia krwionośne).

Doktor Curtay poda Ci w nowym wydaniu Dossier Naturalnych Terapii17 sposobów, które naprawdę działają, a po zastosowaniu których poprawi się jakość Twojego snu.

Kliknij tutaj, aby zamówić lub poznać warunki prenumeraty w specjalnej ofercie powitalnej dla Czytelników Poczty Zdrowia.

---

Naturalnie Zdrowym Być jest niezależnym czasopismem o zdrowiu, które porusza wiele tematów medycznych, dokładnie i bezkompromisowo. W najnowszym wydaniu między innymi:

  • Udar mózgu: jak mu zapobiec lub wrócić do zdrowia po udarze?
  • Dwa razy więcej mięśni dzięki jednej roślinie ajurwedyjskiej
  • 5 oznak, że powinieneś zażywać witaminę B9
  • Europa w obliczu nowej pandemii
  • Odkrycie mikroelementu „przeciwstarzeniowego”
  • Dlaczego krztusiec wraca mimo szczepień?

Aby zamówić swój egzemplarz miesięcznika Naturalnie Zdrowym Być w specjalnej ofercie powitalnej dla nowych prenumeratorów, kliknij na ten link.

---

Komentarze

Rysiek 2017-01-31 09:28
Tak, to Jankiel robi najlepiej.
witold 2017-01-31 14:11
Halo Wszyscy Przy Zdrowiu ?

Walka z koncernami = walce z wiatrakami (.p.

Cervantes).

My dwoje robimy tak: NIE kupujemy zadnych

rzeczy przetworzonych, kupujemy czesto

owoce i jarzyny "u Turka". Ma je w lepszym stanie niz np. w Aldi, gdyz on wstaje o 3 rano

i jedzie na hale do Frankfurtu kupic od producentow czy hurtownikow. I sprzedaje w

dniu zakupu. Pieczywo od 30 lat w tej samej nieduzej piekarni, niestety z dzialem ciastkarskim (wspaniale, malo oszukane torty, bo

na miejscu robione). Silna wola pozwala nam

najczesciej ten dzial omijac, choc jest na wstepie.

Jako malego, przyciagalo mnie wszystko co

blyszczy. W PRL bylismy dobrze i prawie

ekologicznie zywieni, dzieki znajomosciom i kasie. Tutaj unikamy jak zarazy rzeczy reklamowanych i ladnie opakowanych.

A majac np. wybor - nasza piekarnia a np. Lidl,

wybieramy nasza piek. co do pieczywa i t d.

Z biegiem lat czlek mniej je i nie szuka potraw

wyszukanych, bo mu sie juz takich nie chce robic

a gotowych "cudow" nie kupujemy wogole.

Zamiast deserowych g... np. Danone, jemy jogurt

3,5 % z jednej wytworni w RFN. Jest drozszy ale nie uwodzi barwa opakowania (cienmnonieb.),

wymyslnymi rysuneczkami i opisem czego tam

NIE ma. Nie kupujemy tego wspaniale pachnacego pieczywa (np. buleczki) w sklepach

piekarn. przy wielkich marketach, bo ... bo tam

jest 90 % pewnosci, ze ciasto na nie, to to gleboko

mrozone swinstwo, ktorym Chinczycy zarzucaja

cay swiat. Ciekawostka- to "wspaniale" ciasto NIE

jest dopuszczone do uzywania w Chinach.

Ogolnie biorac: Nie napalamy sie tu na spozywcze "nowosci", przeceny, piekne opakowania, "chwalebne" opisy
witold 2017-01-31 14:19
Halo Moi Mili !

Tekst zostal przez PC zezarty. A wiec nie powtarzajac go, slemy mile pozdrowienia i

ZDROWIA zyczymy Tycowie

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Przeczytaj również:

Dlaczego nie mogę się doczekać, kiedy będę miał osiemdziesiąt lat?

Kiedy przyjdzie moja kolej, mam nadzieję umrzeć przy pracy, jak Francis Crick, jeden z odkrywców DNA. Był w trakcie rozmowy, kiedy zadzwoniono... czytaj więcej

Skończ z joggingiem

O ile nie jesteś miłośnikiem aktywności fizycznej, od dziś możesz przestać przeznaczać długie godziny na pływanie na basenie,... czytaj więcej

Niebezpieczny błąd przy podawaniu leków

Dziś opowiem o praktyce dość często stosowanej przy podawaniu lekarstw dzieciom lub osobom chorym lub starszym, które mają za mało śliny,... czytaj więcej
×
Zanim wyjdziesz... nie zapomnij zapisać się
na swój bezpłatny newsletter Poczta Zdrowia!
  • Będziesz BEZPŁATNIE otrzymywać e-mailem informacje o najskuteczniejszych naturalnych metodach leczenia i zapobiegania chorobom.
  • Na końcu każdego newslettera znajdziesz przypisy podające źródła naukowe podawanych informacji. Będziesz mógł sam je sprawdzić, a także porozmawiać na ich temat ze swoim lekarzem.
  • Te informacje mogą mieć decydujące znaczenie dla Twojego zdrowia!
  • Gwarancja bezpieczeństwa. Twój adres email jest bezpieczny i nigdy nie będzie przekazany osobom trzecim.
  • W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania bezpłatnego newslettera.
Aby otrzymywać bezpłatnie newsletter
Poczta Zdrowia, po prostu wpisz poniżej swój
adres e-mail i kliknij „Zapisz mnie!”.
Tu wpisz swój adres email

Wyrażam zgodę na przetwarzanie podanych powyżej danych w celu otrzymywania newsletera (więcej)

Wyrażam zgodę na otrzymywanie informacji (więcej)

Jeśli już otrzymujesz newsletter Poczta Zdrowia, kliknij tutaj
x przez Niezależne Wydawnictwo Informacyjne sp. z o.o. z siedzibą w Białymstoku KRS nr 0000445450, która będzie administratorem Twoich danych osobowych. Przysługuje Ci prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania. Akceptuję Regulamin i Politykę Prywatności
x handlowych za pomocą środków komunikacji elektronicznej na wyżej podany adres elektroniczny (e-mail) od Niezależne Wydawnictwo Informacyjne sp. z o.o. z siedzibą w Białymstoku KRS nr 0000445450.

Aby zapisać się na bezpłatny newsletter wymagana jest akceptacja regulaminu oraz wyrażenie zgody na przetwarzanie danych.