×
Dołącz do ponad 100 000 Czytelników
bezpłatnego newslettera Poczty Zdrowia!

Dwa razy w tygodniu będziesz dostawać do swojej skrzynki mailowej porady dotyczące najskuteczniejszych metod naturalnego leczenia chorób i dolegliwości.

A już dziś pobierz bezpłatny raport "Rośliny lecznicze",
w którym znajdziesz informacje:
- jakie rośliny i zioła pomagają w różnych dolegliwościach,
- czym różni się działanie ziół na Twój organizm
od działania leków.

Wyrażam zgodę na przetwarzanie podanych powyżej danych w celu otrzymywania newsletera (więcej)

Wyrażam zgodę na otrzymywanie informacji (więcej)

Jeśli już otrzymujesz newsletter Poczty Zdrowia, kliknij tutaj.

Pobierz bezpłatnie świąteczny raport: Cynamon - przyprawa o niezwykłych właściwościach zdrowotnych

Dowiesz się:

  • jakie właściwości lecznicze ma cynamon,
  • jaki rodzaj cynamonu wybrać i w jakiej postaci,
  • do jakich potraw stosować tę przyprawę, aby wzbogacić smak i nie stracić jej cennych właściwości.

Wyrażam zgodę na przetwarzanie podanych powyżej danych w celu otrzymywania newslettera (więcej)

Wyrażam zgodę na otrzymywanie informacji (więcej)

x przez Niezależne Wydawnictwo Informacyjne sp. z o.o. z siedzibą w Białymstoku KRS nr 0000445450, która będzie administratorem Twoich danych osobowych. Przysługuje Ci prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania. Akceptuję Regulamin i Politykę Prywatności
x handlowych za pomocą środków komunikacji elektronicznej na wyżej podany adres elektroniczny (e-mail) od Niezależne Wydawnictwo Informacyjne sp. z o.o. z siedzibą w Białymstoku KRS nr 0000445450.
Opublikowano dnia: 2015-02-20

Jak się miewa Twoja tarczyca?

Jeśli:

…odczuwasz zimno w rękach i stopach,
…Twoja skóra jest sucha, a oczy spuchnięte,
…przybyło Ci kilka kilogramów, mimo że dieta pozostaje bez zmian,
…Twoje włosy są suche jak siano,
…kiedy przeglądasz się w lustrze, końcówki Twoich brwi zdają się zanikać,
…masz problem ze wstawaniem z łóżka rano,
…jesteś cały czas w złym nastroju i nie chce Ci się pracować ani myśleć,
…obniżyła się Twoja zdolność ruchowa,
…cierpisz na zatwardzenie i podwyższony poziom cholesterolu?

to prawdopodobnie należysz do wielomilionowej grupy Europejczyków chorujących na niedoczynność tarczycy.

******************************************

Aż w 80% Twój stan zdrowia zależy od...

sposobu Twojego odżywania, tego, jak sypiasz, poziomu Twojego stresu oraz od stanu środowiska, w którym żyjesz

90% nowotworów bezpośrednio wiąże się z trybem życia: nieodpowiednim odżywianiem, paleniem tytoniu, brakiem ruchu i zanieczyszczeniem środowiska!

Nieodpowiednia dieta ma wpływ na powstawanie nowotworów, cukrzycy typu 2, osteoporozy, chorób serca czy nawet zwyrodnieniowego zapalenia stawów (artroza)!

Jak w naturalny sposób skutecznie walczyć z chorobami wynikającymi ze złego stylu życia - przeczytasz w Kronikach Poczty Zdrowia

W trzech tomach zebrano najważniejsze artykuły Jeana-Marca Dupuis, publikowane w newsletterze Poczta Zdrowia. Aby zyskać więcej informacji, kliknij tutaj.

******************************************

Ryzyko jest tym większe, jeśli: jesteś kobietą pochodzącą z Europy, masz więcej niż 60 lat, a w Twojej rodzinie występują liczne przypadki problemów z tarczycą lub jeśli jesz mało ryb.

Słabo diagnozowana i nieprawidłowo leczona choroba

Choroby dotykające tarczycę są często słabo diagnozowane, a ich leczenie zapewniane przez służbę zdrowia – jeszcze gorsze.

Obecny system służby zdrowia opiera się na zasadzie:

objawy = choroba = leki.

Pacjentowi pobiera się krew, robi prześwietlenie i inne badania – wyniki muszą mieścić się w widełkach oficjalnych norm. Jeśli się nie mieszczą, chorego poddaje się leczeniu. Jeśli mieszczą się w normie, tym „gorzej” dla pacjenta. Odsyła się go do domu, wmawiając mu, że wszystko jest w porządku, mimo że sam zainteresowany doskonale wie, że jednak coś nie gra.

Problemy z tarczycą mają złożoną naturę. Nie da się ich pokonać powszechnie stosowanymi środkami takimi jak witamina D3 czy kwasy tłuszczowe omega-3. Można śmiało powiedzieć, że w tej dziedzinie medycyny, bardziej niż w każdej innej, do pacjenta powinno się podchodzić indywidualnie.

Absurdalna diagnoza

Pod hasłem „tarczyca” we francuskiej encyklopedii medycznej „Santé Médecine” czytamy, że „normalny” poziom hormonu tyreotropowego (TSH): waha się między 0,15 i 5 m UI/L.1

Po przeliczeniu okazuje się, że odpowiada to rozpiętości od 1 do 33 pomiędzy „normalnym” poziomem TSH a poziomem zawyżonym.

To niedorzeczne! Wystarczy wyobrazić sobie, że przepis na ciasto brzmi następująco: Odpowiednia temperatura pieczenia wynosi między 30 a 1000°C. Naturalnie nasuwający się wniosek byłby taki, że osoba, która go napisała, niewiele wie o pieczeniu lub że do przepisu wkradła się literówka.

Niemniej jednak na podobnie absurdalnych założeniach opiera się wielu lekarzy przy leczeniu pacjentów mających problemy z tarczycą.

Prawdziwa historia

Dwie pacjentki przychodzą do laboratorium odebrać swoje wyniki badań. Ciągle czują się zmęczone i ogólne objawy wskazują na niedoczynność tarczycy. Jedna z nich dowiaduje się z wyników, że jej poziom TSH wynosi 0,15, a druga, że jej poziom TSH wynosi 5.

Lekarz nie zastanawia się wiele nad tymi wartościami i wysyła obie pacjentki do domu, mówiąc, że w obu przypadkach wyniki odpowiadają „normie”… mimo tego, że u jednej poziom TSH jest 33-krotnie niższy niż u drugiej.

Niestety, ta historia jest prawdziwa. Tak właśnie funkcjonuje współczesna służba zdrowia!

Innymi słowy, Szanowny Czytelniku, jeśli podejrzewasz u siebie problemy z tarczycą, poza znalezieniem znakomitego lekarza, który wnikliwie sprawdzi szczegóły Twojego przypadku, nie masz innego wyjścia jak na własną rękę zrozumieć, co należy robić.

ABC tarczycy

Tarczyca jest małym gruczołem ważącym u osoby dorosłej około 30 g. Ma kształt motyla i znajduje się u podstawy szyi. Jej rola polega na produkowaniu hormonów, które regulują metabolizm, czyli proces wytwarzania energii.

Głównymi hormonami wydzielanymi przez tarczycę są T3 i T4, których nazwę łatwo zapamiętać. W słownictwie medycznym określa się je jako trójjodotyronina (T3) i tyroksyna (T4), jednak te specjalistyczne terminy nie są dla Ciebie kluczowe.

Bez hormonów T3 i T4 człowiek leżałby na ziemi jak placek... Jego komórki nie byłyby w stanie wytwarzać energii potrzebnej do krążenia krwi, napinania mięśni i zasilania mózgu. Z tego powodu osoby cierpiące na zaburzenia hormonów tarczycy bywają wątłe i czują się zmęczone. Powszechnie uznaje się, że cierpią one na niedoczynność tarczycy.

W tym newsletterze opowiem jedynie o niedoczynności tarczycy, gdyż występuje ona o wiele częściej (4 na 5 przypadków) niż jej nadczynność, która wiąże się z objawami przeciwnymi do symptomów niedoczynności (nerwowością, chudnięciem, przyspieszoną akcją serca).

Tarczyca produkuje hormony T3 i T4, ale to nie ona decyduje o zatrzymaniu ich wytwarzania. Tę funkcję pełni gruczoł znajdujący się w mózgu, a dokładniej w przysadce mózgowej, który kontroluje działanie tarczycy.

W tym celu gruczoł wydziela substancję, którą następnie przekazuje do krwi i daje sygnał tarczycy, że należy zacząć produkcję hormonów. Substancja ta nazywa się tyreotropiną lub hormonem tyreotropowym, jednak nazwę najczęściej skraca się do TSH (od angielskiego Thyroid-stimulating hormone).

Wzrastający poziom T3 i T4 we krwi hamuje przysadkę, która z kolei przestaje produkować TSH. Kiedy poziom hormonów spadnie, przysadka mózgowa ponownie zaczyna wytwarzać TSH, co wznawia produkcję T3 i T4 (jeśli organizm jest zdrowy i wszystko prawidłowo funkcjonuje). Mechanizm ten działa na zasadzie negatywnego sprzężenia zwrotnego.

Jeśli zaobserwuje się podwyższone stężenie TSH w surowicy, może to oznaczać podejrzenie niedoboru hormonów T3 i T4.

Specjalnie używam sformułowań takich jak „podejrzenie”, ponieważ sam poziom TSH nie jest wystarczającym dowodem na potwierdzenie diagnozy.

Sprawa nie jest prosta, ponieważ, jak już wspomniałem, każdy człowiek ma swoją własną normę poziomu TSH.

Co więcej, bardzo trudno określić „optymalny” poziom T3 i T4 we krwi. Cząstki wydzielanych hormonów wiążą się z białkami i przez to nie da się ich bezpośrednio wykryć, podczas gdy reszta cząstek pozostaje w krwi w „wolnej postaci”.

T4 musi zostać przetworzone na T3, aby spełnić swoją rolę w procesach metabolicznych, jednak udaje się to tylko części hormonu T4.

Na dodatek T3 i T4 mają różny czas połowicznego rozpadu, co oznacza, że działają one i znikają w różnym tempie.

Przy badaniu można więc natrafić na wszystkie możliwe kombinacje w zależności od momentu, w którym przeprowadzane są testy, a interpretacja wyników to zawsze skomplikowane zadanie.

Dobry lekarz kluczem do sukcesu

Dlatego jedynym sposobem na prawidłowe zdiagnozowanie niedoczynności tarczycy jest ciągła i wnikliwa obserwacja chorego oparta na regularnym wywiadzie medycznym. Ewentualne skierowanie pacjenta na badanie krwi powinno nastąpić dopiero po kilku wizytach u sumiennego lekarza.

Każdy, kto oferuje proste i uniwersalne rozwiązanie na określenie, czy pacjent ma problemy z tarczycą, jest zwykłym oszustem, nawet jeśli nosi tytuł doktora, naturopaty, homeopaty czy inny i niezależnie od środka przekazu, którym się posługuje (strona internetowa, blog, artykuł w czasopiśmie, reklama).

Wszystkie przeprowadzone ostatnio badania niezbicie dowiodły, że przeciętny wskaźnik TSH u osób z dobrym ogólnym stanem zdrowia plasuje się między 0,5 a 2,5 w 90% przypadków, co oznacza, że każdy wynik znajdujący się poza tym przedziałem jest podejrzany.

Istnieją bardzo rzadkie przypadki osób, u których poziom TSH wynosi 6. Z kolei są osoby, które czują się spowolnione i ociężałe, gdy tylko ich poziom TSH przekroczy 2. W tej kwestii naprawdę nie ma reguł.

Niemniej jednak jeśli pacjent wyraźnie przejawia objawy niedoczynności tarczycy (przy jednoczesnej historii tej choroby w rodzinie), jeśli badanie tarczycy wykazuje, że gruczoł się powiększył, a poziom TSH jest podwyższony (wynosi więcej niż 3), należy się spodziewać, że chory będzie musiał przyjmować hormony tarczycy.

Odpowiednie leczenie

W Europie przypisuje się tylko tyroksynę (T4) pod nazwą handlową lewotyroksyna. Jednak jeśli przyjmowanie samego hormonu T4 nie daje efektów, należy rozważyć stosowanie jego mieszanki z T3. Nie jest to jeszcze oficjalnie zalecane, jednak od roku 1999 wiele badań wykazało, że chorzy doznawali największej ulgi, kiedy przyjmowali kombinację T3 i T4, i że nadejdzie dzień, w którym oficjalne zalecenia się zmienią2.

Jedynie wnikliwa obserwacja i odczucia pacjenta pozwolą określić, czy dana dawka jest odpowiednia i wystarczająca. Hormony tarczycy potrzebują tygodni, aby efekty leczenia stały się widoczne, a zupełne ustąpienie objawów choroby może zająć około miesiąca. Potrzeba czasu, aby ustalić, jaka dawka jest właściwa.

Jeśli efektów wciąż nie widać, oznacza to, że należy zwiększyć dawkę. Jest to w pełni bezpieczne, o ile zostaną zachowane granice rozsądku, a u pacjenta nie występują żadne choroby serca. Rozpoznanie objawów przedawkowania jest bardzo proste – sygnalizują je symptomy nadczynności tarczycy (nadmierne chudnięcie, zwiększona nerwowość, arytmia serca, bezsenność, biegunki).

Lewotyroksynę można kupić w tabletkach zawierających od 25 do 200 mg T4, a jedyny przypadek, w którym nie należy stosować leku to występowanie nadczynności tarczycy (innymi słowy, kiedy tarczyca działa zbyt intensywnie!): tachykardia (częstoskurcz), drgawki, drażliwość, gorączka, wzmożone pocenie, szybkie chudnięcie, biegunka3.

Ogólnie zaleca się przyjmowanie hormonów tarczycy rano, jednak dwa znaczące badania – studium opublikowane w 2007 roku w czasopiśmie Clinical Endocrinology i jedno z największych badań randomizowanych, opublikowane w grudniu 2010 roku w Archives of Internal Medicine – dowiodły, że zażycie dawki lewotyroksyny tuż przed pójściem spać może bardziej służyć pacjentom4.

Jak zapobiegać problemom z tarczycą i leczyć je naturalnymi sposobami?

Aby móc produkować T3 i T4, tarczyca potrzebuje jodu i selenu – dwóch substancji, które nie zawsze są dostępne.

Bez jodu tarczyca nie może wytwarzać ani T3, ani T4. Bez selenu organizm nie przetworzy T4 na T3. Jednak zbyt duża ilość obu pierwiastków wyrządzi więcej złego niż dobrego, dlatego, o ile niedobór nie został oficjalnie stwierdzony przez specjalistę, nie należy przyjmować ich w dużych dawkach.

Zalecenia pokarmowe

Dorsz, sardynki, tuńczyk, owoce morza i łosoś to pokarmy bogate w jod. Te same produkty charakteryzują się wysoką zawartością selenu. Do tej grupy należą również drób, jagnięcina i orzechy brazylijskie.

Warto zrezygnować z alkoholu i papierosów. Niektórzy dietetycy również odradzają spożywanie roślin z rodziny kapustowatych, rukwi wodnej, manioku jadalnego, tapioki, prosa, nasion palusznika i roślin strączkowych (na przykład soi), ponieważ zawierają one rodanki -  substancje hamujące wychwytywanie jodu przez tarczycę. Jednak problem ten można łatwo obejść, jedząc zwiększone ilości pokarmów bogatych w jod.

Suplementy diety i alternatywy

Porządny kompleks witamin z grupy B, kwasy omega-3, zestaw witamin i minerałów oraz probiotyki mogą tylko pomóc. Ta zasada sprawdza się w każdym przypadku.

Niektórzy z kolei utrzymują, że cierpiącym na niedoczynność tarczycy ulgę przynoszą następujące rośliny: morszczyn pęcherzykowaty (Fucus vesiculosus), pokrzywa indyjska, (zwana również pochwiatką, pokrzywką, szałwią indyjską lub koleusem) (Coleus forskohlii) i guggul (Commiphora mukul), będący rośliną ajuwerdyjską (stosowaną w tradycyjnej medycynie indyjskiej), ponieważ są one naturalnie bogate w jod.

Jednak żadne badania naukowe nie dostarczyły miarodajnych danych potwierdzających ich działanie. Co gorsze, w niektórych przypadkach nadmiar przyjmowanego jodu paradoksalnie może nasilić niedoczynność tarczycy.

Zdrowia życzę,
Jean-Marc Dupuis

PS Jeśli myślisz, że te informacje mogą zainteresować kogoś znajomego, śmiało mu je prześlij. A jeśli jeszcze nie jesteś prenumeratorem Poczty Zdrowia, a również chciałbyś otrzymywać ten newsletter bezpłatnie, możesz podać swój adres e-mail tutaj.

******************************************

Twoja naturalna apteka: Odkryj na nowo zapomnianą moc roślin leczniczych. Sporządź skuteczne mieszanki olejków, napary, nalewki, okłady i maści. Tajniki ziołolecznictwa poznasz, przechodząc tutaj.

Leczenie bez skutków ubocznych: Jednym z problemów dzisiejszej medycyny jest fakt, że lekarze o wiele za rzadko proponują pacjentom terapie naturalne. A przecież doskonale wiadomo, że są one bardzo skuteczne, jeśli chodzi o leczenie bólu i wielu chorób! Nie mają groźnych skutków ubocznych, ani nie są tak kosztowne, jak większość leków syntetycznych. Trzeba tylko wiedzieć, co i jak stosować. Tutaj znajdziesz informacje na ten temat.

Zapobieganie chorobom: Już od 13 lat nasi Czytelnicy są świadomi prawdziwego zagrożenia dla zdrowia, które wiąże się ze stosowaniem pigułek antykoncepcyjnych. Od 6 lat wiedzą o niebezpieczeństwie wynikającym z przyjmowania leków obniżających cholesterol (statyn) oraz o szkodliwym oddziaływaniu adjuwantów znajdujących się w szczepionkach. Znają też naturalne alternatywy dla powszechnie stosowanych leków, których skuteczność jest dowiedziona naukowo. Poznaj i Ty miesięcznik o naturalnych metodach ochrony zdrowia, który służy Czytelnikom w Europie już od kilkunastu lat. W 100% wiarygodny, wolny od jakichkolwiek nacisków lub wpływów.

******************************************

Źródła:

1) Funkcja TSH; http://sante-medecine.commentcamarche.net/faq/1299-tsh

2) Study Finds Patients Prefer Combination T4/T3 Treatment; http://thyroid.about.com/od/thyroiddrugstreatments/a/t4t3combojcem.htm

3) Eureka Santé : Lévothyrox; http://www.eurekasante.fr/medicaments/vidal-famille/medicament-blevot01-LEVOTHYROX.html

4) Bolk, Nienke MD; et. al. Effects of Evening vs Morning Levothyroxine Intake: A Randomized Double-blind Crossover Trial. Archives of Internal Medicine. 2010;170(22):1996-2003, Vol. 170 No. 22, Dec 13/27, 2010, Clinical Endocrinology 66 (1), 43-48, Volume 66, Issue 1, pages 43-48, January 2007

Komentarze

lgd 2015-02-20 21:53
prawidłowe TSH mieści się w przedziale 2 - 4,2. To jest prawdziwa norma!
Agnieszka 2015-03-09 11:33
niestety ale się mylisz i to bardzo(norma ta została ustalona na grupie osób,gdzie później okazało się że część z nich była chora.)Norma dla młodej osoby to poniżej 2,5.
nikoada 2015-03-09 13:33
Prawidłowe TSH mieści się w przedziale 0,8 - 1,8. Powyższe wyniki to normy przedwojenne...
Rafik 2015-03-10 07:59
Świetne opracowanie! Osobiście nie mam podobnych objawów, ale bliska mi osoba owszem. Trochę aż za dużo tych podobieństw...
Basia P 2015-03-10 11:28
Kochani piszecie dużo o niedoczynności tarczycy. ale na Boga napiszcie coś o nadczynności tarczycy. Mieszkam w górach a jednak na tę dolegliwość ludzie też chorują. Jak się odżywiać przy tego rodzaju chorobie. Jaka jest dieta, co jeść, czego unikać. Jak się ratować w naturalny i zdrowy sposób.Pozdrawiam i życzę dużo zdrowia.
Grzegorz Brzęczyszczykiewicz 2015-03-13 14:05
A jak się ma mieć po katastrofie w Czarnobylu?
Beata 2015-06-19 12:09
"Tarczyca produkuje hormony T3 i T4, ale to nie ona decyduje o zatrzymaniu ich wytwarzania (...)" - a co ze schorzeniem pierwotnym, kiedy to wlasnie sama tarczyca rzekomo nie produkuje wystarczajaco T3 i T4 przez co TSH nie jest hamowane i wydziela sie i wydziela i wydziela...?
BB 2015-07-01 19:54
We wszystkich komentarzach jest tylko o niedoczynności tarczycy. Medycyna akademicka doprowadza człowieka do niedoczynności, ponieważ lepiej ponoć radzi sobie z niedoczynnością. Ale widzę, ze medycyna naturalna niestety także. Doradźcie coś w nadczynności. Bardzo proszę o informacje.
Elka 2016-05-25 14:02
Proszę o informacje o nadczynności.
Marlena 2016-12-06 14:16
Zgadzam się w 100% z autorem artykułu! Norma TSH w moim przypadku wynosi od 1,2 do 2,0.

Teraz mam około 5 i straszne objawy, kołatanie serca, bardzo wysoki puls, słabo mi się robi, problemy z krążeniem, itp. Jednak według lekarza nic mi nie dolega, bo TSH jest w normie.



Od czterech lat mam problem z funkcjonowaniem tarczycy. W maju i lipcu 2012 roku przeprowadziłam kurację odchudzająca, która polegała na jedzeniu zupy z kapusty z warzywami, bez mięsa ~ przez tydzień. Po diecie majowej nic szczególnego się nie działo z moim organizmem. Po diecie lipcowej, dokładnie ósmego dnia (po siedmiu dniach jedzenia zupy) nad ranem obudziło mnie bardzo silne kołatanie serca. Serce tak mocno pracowało, że myślałam, że za chwilę może nastąpić zawał, udar lub wylew. Było mi słabo przy tym. Trwało to ok. trzech godzin. Później ustąpiło i zasnęłam ponownie. W dzień, około południa znów zrobiło mi się bardzo słabo.

Później, przez około dwa miesiące źle się czułam, występowało kołatanie serca, osłabienie, drżenie ciała, ucisk w klatce piersiowej, itp. Od lekarza rodzinnego otrzymałam leki uspokajające, które doraźnie likwidowały mi te objawy. Wspomagałam się również melisą, neospasminą. Pod koniec września 2012 roku bardzo źle się poczułam, serce mi kołatało, słabo mi się zrobiło, dłonie zaczęły mi drętwieć, pojechałam do szpitala. Zrobiono badania, które nie wykazały nieprawidłowości. Otrzymałam leki uspokajające i odesłano mnie do domu. W październiku to samo mi się przydarzyło, pojechałam do szpitala, znów zrobiono badania, które wyszły w normie,ale ciśnienie krwi ok. 165/110 i wysoki puls ok. 110, EKG ~ lekarz stwierdził, że na tle nerwowym serce mi ,,wariuje", wystąpiła również tężyczka (drętwienie palców dłoni aż po wykręcanie się dłoni i stóp), oczywiście otrzymałam leki uspokajające relanium, hydroxyzynę i zostałam odesłana do domu z przepisanym relanium.

Dopiero lekarz rodzinny patrząc na wyniki szpitalne odkrył, że TSH jest na poziomie 6,2 (norma do 4,93). Otrzymałam skierowanie do endokrynologa, czas oczekiwania na wizytę był długi.

W międzyczasie lekarz rodzinny na moje objawy wykombinował mi mieszankę ziołową recepturową do zrobienia w aptece. Zaczęłam stosować, na początku raz pomagało, raz nie, ale jednak łagodziło moje objawy, często doprowadzając do normy pracę organizmu. Działała lepiej, niż np. relanium czy hydroxyzyna, które często, że tak to nazwę ,,szarpały mną".

W początkowym okresie przyjmowania mieszanki recepturowej prawie każdej nocy przy wielokrotnym budzeniu się serce mocno mi kołatało, bicie serca było takie jakby rozhuśtane, bardzo szybkie i czułam, że ono się mocno zaciska i aż się skręca, I tak przy każdym budzeniu się. Nieraz było tak, że kołatało równomiernie całą noc, więc prawie nie spałam. Ten okres trwał około pół roku. Później zmieniłam aptekę, i wtedy lek zaczął doprowadzać mój organizm niemalże do całkowitej normy. Nieraz tylko, występowały malutkie objawy, które zaraz po zażyciu leku ustępowały. Dopiero dało się żyć :) Taki stan trwał do połowy października 2016 roku.

Jak zaczęłam przyjmować ten lek recepturowy (przez całe 4 lata), moje TSH kształtowało się w granicach od 1,2 do 2,0, czułam się przy tym dobrze.

Oprócz w/w objawów mam nieustępujący trądzik (mam 46 lat) od ośmiu lat, a od czterech lat mocno przerzedziły mi się włosy od czubka po tył głowy.

Mam guzy na tarczycy, po jednym na każdym płacie, takie ok. 1,2 cm. Była robiona biopsja oraz USG tarczycy. Guzy się nie powiększają. Pani endokrynolog stwierdziła, że tarczycę mam zdrową (przez około dwa lata (nie)leczenia) i nie będzie mnie leczyć. Pytałam, czy może mi zbadać dokładniej tarczycę lub też inne hormony, bo jednak mam objawy tarczycowe, stwierdziła, że nie ma takiej potrzeby, tarczyca zdrowa! I wysłała do psychiatry.

Ostatnio, na początku października 2016 roku do zwykłego żywienia dołączyłam jajka, Jadłam je nieraz po trzy dziennie, nieraz po dwa, czasami po jednym, przez okres 1,5 tygodnia. Odczułam nasilenie moich objawów, syrop recepturowy zaczął gorzej działać. Zastanowiłam się skąd te objawy i odkryłam: czyżby jajka zawierały hormony? Zaczęłam szukać w internecie i znalazłam. Producenci karmią kury hormonami, aby znosiły 200-300 jajek rocznie, a nie tak, jak w naturze około 30 sztuk rocznie. A te hormony przedostają się do jajek. Jadłam jajka zakupione w Lidlu z oznaczeniem 3 ~ chów klatkowy, w czasie jedzenia tych jajek przemknęła mi myśl, że może lepiej by było spożywać jajka naturalnego chowu, bio, eko itp. Ale nie przyszło mi na myśl, że po spożywaniu tych jajek moja tarczyca może być bardziej chora.

Wcześniej zauważyłam u siebie nasilenie objawów po spożyciu cytryn przez trzy dni (sok z połowy cytryny z wodą ) ~ kilkakrotnie, soku pomarańczowego naturalnego oraz jabłkowego, Jak wyszukałam w internecie, owoce te zawierają fitohormony, czyli hormony roślinne. Po zaprzestaniu spożywania owoców z fitohormonami po trzech dniach praca tarczycy wracała do normy.



Jednak teraz, po spożyciu jajek z hormonami (chyba to musiały być jakieś żeńskie hormony rozrodcze) stan mojego organizmu powrócił do stanu z 2012 roku. Zaczęły się objawy takie, jak opisane na początku tekstu. Mieszanka recepturowa przestała działać, wręcz nasilała objawy. Odstawiłam ten lek. Przede wszystkim puls mam bardzo wysoki, w uszach aż ,,świszczy", słabo mi się robi, widzenie jest nieostre, serce kołacze, przy tym odczuwam silne wypełnienie głowy (jakby krwią), jestem trochę otępiona a żyły są tak zaciśnięte i niewidoczne (od ponad dwóch tygodni), że nie można było pobrać krwi do badań, w nocy obudziło mnie niedokrwienie lewej ręki z silnym kołataniem serca. Przy wkłuciu żyły pękały, pewnie były cieńsze od igły, dopiero po szóstym wkłuciu pielęgniarka podstawiła probówkę pod rankę po igle i wycisnęła ręką trochę krwi ~ wynik TSH 4,74 ~ czyli górna granica normy. A przy takim wyniku czuję się okropnie.

Od lekarza rodzinnego otrzymałam ponowne skierowanie do endokrynologa z dopiskiem: Cito (termin u lekarzy: luty 2017) oraz uspokajający Lorafen, którego nie chciał za bardzo mi przepisać. Ale doraźnie likwiduje objawy, można jakoś przetrwać do momentu rozpoczęcia leczenia, ale nie aż do lutego.



Co ciekawe, gdy wynik TSH wyszedł 4,74, źle się wtedy czułam, było to po odstawieniu leku recepturowego, przed badaniem nie zażywałam żadnych leków.

Po kilku dniach badanie krwi, TSH zrobiłam 4 godziny po zażyciu 0,5 mg Lorafenu i wynik wyszedł TSH 3,02, czułam się wtedy trochę osłabiona, tętno lekko podwyższone, ale w miarę dobrze.

Wychodzi na to, że moja norma TSH nie może przekroczyć 2,0.



Skład mieszanki recepturowej, która utrzymała przez cztery lata moje hormony w normie (od 1,2 do 2,0):

Tinct. Crataegi (wyciąg z głogu), Tinct. Valerianae (wyciąg z kozłka lekarskiego), Neospasmini (głóg + waleriana), Aephenoli n. oraz Sol. Erlenmayeri ~ z tych dwóch ostatnich składników wytrąca się brom albo bromki (jakichś metali?) oraz luminal (został już dawno uznany za szkodliwy i wycofany).



W podsumowaniu wychodzi na to, że mam niedoczynność tarczycy, a leki uspokajające potrafią w moim przypadku regulować poziom hormonów, jest to bardzo dziwne, ponieważ według lekarzy nie jest to możliwe.

I jeszcze jedno mnie dziwi. Skoro mam niedoczynność, czyli za mało hormonów, to dlaczego, jak organizm otrzymuje hormony np. te roślinne lub też te zawarte w jajkach najgorszej klasy, ma wtedy więcej hormonów, a jednak w badaniach wychodzi, że faktycznie tarczyca produkuje ich wtedy jeszcze mniej a objawy są mocno nasilone.

W związku z tym obawiam się bardzo, jeżeli lekarz przepisze mi typowy lek na niedoczynność (zawierający hormony?), to jak mój organizm na to zareaguje? Może objawy jeszcze bardziej się nasilą a TSH wzrośnie?

Teraz jestem pozostawiona sama sobie (oprócz Lorafenu) i obawiam się wzrostu TSH do poziomu sprzed czterech lat (6,2), kiedy miałam wrażenie, że za chwilę umrę.



Bardzo proszę o poradę, mój przypadek jest chyba nietypowy, bardzo się boję, że przy nasileniu objawów może mi się coś stać (już nawet nie chcę pisać, co) a w szpitalu podają tylko leki uspokajające i wysyłają do domu.



Może ktoś mógłby coś doradzić?

Pozdrawiam wszystkich serdecznie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Przeczytaj również:

4 wielkie medyczne szwindle

Dziś poznasz cztery wielkie przekręty branży farmaceutycznej. Efekty tych machlojek utrzymują się do dziś tylko dzięki czynnej... czytaj więcej

Leki, które zażywasz, mogą Ci zaszkodzić

W Polsce nie ma na ten temat wiarygodnych danych, więc opowiem Ci o sytuacji we Francji. W moim kraju co roku zgłaszanych jest aż... czytaj więcej

Niebezpieczeństwo czyha w szpitalu!

W maju 2013 roku prasę obiegła informacja o stanie zagrożenia życia dwóch pacjentów szpitala w Lille zarażonych nowym szczepem... czytaj więcej
×
Zanim wyjdziesz... nie zapomnij zapisać się
na swój bezpłatny newsletter Poczta Zdrowia!
  • Będziesz BEZPŁATNIE otrzymywać e-mailem informacje o najskuteczniejszych naturalnych metodach leczenia i zapobiegania chorobom.
  • Na końcu każdego newslettera znajdziesz przypisy podające źródła naukowe podawanych informacji. Będziesz mógł sam je sprawdzić, a także porozmawiać na ich temat ze swoim lekarzem.
  • Te informacje mogą mieć decydujące znaczenie dla Twojego zdrowia!
  • Gwarancja bezpieczeństwa. Twój adres email jest bezpieczny i nigdy nie będzie przekazany osobom trzecim.
  • W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania bezpłatnego newslettera.
Aby otrzymywać bezpłatnie newsletter
Poczta Zdrowia, po prostu wpisz poniżej swój
adres e-mail i kliknij „Zapisz mnie!”.
Tu wpisz swój adres email

Akceptuję regulamin, politykę prywatności i politykę plików cookies (więcej)

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych oraz na otrzymywanie powiadomień e-mail (więcej)

Wyrażam zgodę na otrzymywanie informacji handlowych za pomocą środków komunikacji elektronicznej (więcej)

Jeśli już otrzymujesz newsletter Poczta Zdrowia, kliknij tutaj
x przez Niezależne Wydawnictwo Informacyjne sp. z o.o. z siedzibą w Białymstoku KRS nr 0000445450, która będzie administratorem Twoich danych osobowych. Przysługuje Ci prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania. Akceptuję Regulamin i Politykę Prywatności
x handlowych za pomocą środków komunikacji elektronicznej na wyżej podany adres elektroniczny (e-mail) od Niezależne Wydawnictwo Informacyjne sp. z o.o. z siedzibą w Białymstoku KRS nr 0000445450.

Aby zapisać się na bezpłatny newsletter wymagana jest akceptacja regulaminu oraz wyrażenie zgody na przetwarzanie danych.