×
Dołącz do ponad 100 000 Czytelników
bezpłatnego newslettera Poczty Zdrowia!

Dwa razy w tygodniu będziesz dostawać do swojej skrzynki mailowej porady dotyczące najskuteczniejszych metod naturalnego leczenia chorób i dolegliwości.

A już dziś pobierz bezpłatny raport "Rośliny lecznicze",
w którym znajdziesz informacje:
- jakie rośliny i zioła pomagają w różnych dolegliwościach,
- czym różni się działanie ziół na Twój organizm
od działania leków.

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych (więcej)

Wyrażam zgodę na otrzymywanie drogą elektroniczną informacji o rabatach i aktualnej ofercie (więcej)

Jeśli już otrzymujesz newsletter Poczty Zdrowia, kliknij tutaj.

Poznaj mity żywieniowe. Pobierz bezpłatny raport: "10 największych kłamstw o odżywianiu"!

Sprawdź:

  • czy Twoje śniadanie rzeczywiście da Ci energię na cały dzień?
  • co pomoże Ci kontrolować apetyt i ograniczyć podjadanie?
  • jaki produkt jest najgorszym sładnikiem współczesnych diet?

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych (więcej)

Wyrażam zgodę na otrzymywanie drogą elektroniczną informacji o rabatach i aktualnej ofercie (więcej)

Kłamstwo „terapeutyczne”

Opublikowano dnia: 2020-10-09

Czy lekarze mają prawo okłamać pacjenta?

Filozof Vladimir Jankélévitch zwykł mawiać do lekarzy:

„Kiedy mówisz komuś, że ma śmiertelną chorobę, kłamiesz, ponieważ nic o tym nie wiesz. Człowiek nie ma prawa skazywać drugiego człowieka...

Dla was, lekarzy, najważniejsze jest przedłużać życie i tylko to jest waszym zadaniem; a waszym jedynym imperatywem jest podtrzymywać nadzieję”.

W taki sposób uzasadniał prawo do okłamywania pacjentów, to znaczy do tego, aby nigdy nie mówić pacjentowi, że jest „skazany” na pewną śmierć.

Dlaczego?

Ponieważ doświadczenie pokazuje, że zawsze istnieje niepewność. Zawsze istnieje, choćby niewielkie, prawdopodobieństwo remisji, wyzdrowienia, mimo najdokładniejszego rokowania i mimo iż lekarz sądził, że mówi „prawdę”.

Zdaniem Jankélévitcha, „prawda medyczna” jest oszustwem par excellence: wzbudza w pacjentach wiarę w to, że medycyna jest nauką ścisłą i wiedzą obiektywną, pozwalającą przewidzieć przyszłość z całkowitą pewnością. A tak nie jest. Oszukując pacjentów w ten sposób, czyni się im krzywdę.

Mówienie prawdy może pogorszyć sytuację

Potwierdza to doświadczenie personelu medycznego opiekującego się osobami ciężko chorymi. Powiedzenie prawdy choremu może zmarnować mu ostatnie chwile jego życia i wywołać przedwczesną rezygnację.

Marc Pocard, chirurg wykonujący wyłącznie operacje nowotworów i ordynator oddziału w Lariboisière, twierdzi, że nie ma prawa pozbawiać pacjenta nadziei. Ponieważ zdarza się, że pacjenci po usłyszeniu bardzo poważnej diagnozy w niektórych przypadkach popełniają samobójstwo lub rezygnują z leczenia.

W szczególności nie powinno się używać słowa „przerzuty”, ponieważ jest zbyt przerażające:

 „«Przerzuty» to słowo tabu. Lekarze czasami decydują się nie mówić o istnieniu przerzutów. Pomijają to słowo, gdy chcą zastosować u pacjenta nową chemioterapię, a pacjent jest niechętny”  - wyjaśnia Sylvie Fainzang, autorka książki pt. La Relation médecin-malade: information et mensonge.

 „Informację o złym rokowaniu można zgodnie z prawem ukryć przed pacjentem” (francuski Kodeks Etyki Lekarskiej, 1955).

Dlatego we francuskim Kodeksie Etyki Lekarskiej opublikowanym w 1955 roku można było znaleźć następujący zapis: „Informację o złym rokowaniu można zgodnie z prawem ukryć przed pacjentem”.

Jest to bardzo stara tradycja, sięgająca czasów Platona. Ten grecki filozof w swoim dziele pt. Państwo nazywał kłamstwo „lekarstwem” użytecznym dla chorych, jednak użycie go zarezerwowane było wyłącznie dla lekarzy.

W starożytnym Rzymie uważano, że lekarz powinien być w stanie ukryć prawdę, jeżeli to korzystne dla pacjenta, zwłaszcza w przypadku, gdy pacjent oczekiwał obietnicy wyleczenia, a jego choroba była nieuleczalna. Jeszcze później powstało pojęcie „kłamstwo terapeutyczne”, na które w historii często się powoływano.

Obecnie można na ten problem spojrzeć zupełnie inaczej.

Ukrywanie przed chorym prawdy jest okradaniem go z reszty życia

Ukrywanie przed chorym prawdy może być okradaniem go z reszty życia.

Człowiek, który nie wie, co się z nim dzieje i którego oszukano na temat jego najbardziej prawdopodobnej przyszłości, nie może wykorzystać swojego czasu i energii w taki sposób, w jaki by to zrobił, gdyby wiedział, co go najprawdopodobniej czeka.

Pacjent, który otrzymuje prawdziwą informację o swoim stanie zdrowia, może stawić czoła własnemu losowi. Może się przygotować do śmierci, uporządkować swoje sprawy prywatne i rodzinne, wezwać w porę notariusza, podjąć świadomą decyzję jak chce wykorzystać czas, który mu pozostał.

W naszej kulturze istnieje tradycyjny obraz patriarchy, który pod koniec swojego prawego życia przekazuje potomkom słowa mądrości i dobra materialne, zanim odejdzie z tego świata i uda się do lepszego świata.

Brak tego „zatrułby” relacje w rodzinie. Tołstoj, rosyjski pisarz, w swojej powieści Śmierć Iwana Iljicza doskonale opisuje niszczycielskie skutki kłamstwa.

 „Najcięższą męką dla Iwana Iljicza było kłamstwo. To nie wiadomo dlaczego zaakceptowane przez wszystkich kłamstwo, że on jest tylko chory, ale nie umierający, i że ma tylko zachować spokój i przeprowadzać kurację, a z tego wyniknie coś bardzo pomyślnego. A Iwan Iljicz wiedział, że cokolwiek by czyniono, nic z tego nie wyniknie prócz jeszcze bardziej męczących cierpień i śmierci. To kłamstwo męczyło go, męczyło i to, że nikt nie chciał się przyznać do tego, o czym wszyscy wiedzieli […] i zmuszano do brania udziału w tym kłamstwie. Kłamstwo, kłamstwo, to okłamywanie go w przededniu śmierci, kłamstwo, które sprowadzało ten straszny, uroczysty akt śmierci do poziomu tych wszystkich ich wizyt, firanek, jesiotrów… było straszną męczarnią dla Iwana Iljicza.”

Prawda uwalnia od wątpliwości, niepewności, udręki niewiedzy.

Poza tym, dla niektórych osób prawdziwa informacja o chorobie może stanowić bodziec i motywację do aktywnej współpracy z lekarzem. A nawet do otworzenia się na terapie alternatywne, którymi nie zainteresowałyby się, gdyby pozostały w wąskim patrzeniu, iż wyleczyć je może tylko naukowa i wszechmogąca medycyna.

Z kolei pozostawanie w klimacie kłamstw i wymijających odpowiedzi może w przypadku niektórych osób sprawić, że zaczną wyolbrzymiać chorobę i odczuwać skrajny lęk: „Skoro nic mi nie mówią, to znaczy, że już po mnie”.

Moim zdaniem można pogodzić te dwa pozornie sprzeczne podejścia.

Równowaga: mówić prawdę z wyczuciem, po ludzku

 „Doktorze, czy ja umrę? I kiedy?”

„Kiedy to pytanie zadaje mi pacjent cierpiący na śmiertelną chorobę, w fazie terminalnej, ja nigdy nie kłamię. Jednak mówię mu, że wiedza naukowa jest z natury rzeczy niepewna i że nikt nie jest w stanie powiedzieć z całkowitą pewnością kiedy nadejdzie śmierć”, wyjaśnia doktor Pascale Vassal, kierująca oddziałem opieki paliatywnej w szpitalu uniwersyteckim w Saint-Étienne.

„Przede wszystkim staram się brać pod uwagę historię pacjenta i jego zdolność do zaakceptowania prawdy. Zawsze sobie powtarzam, że niemówienie wszystkiego od razu, w sposób nieoczekiwany i niedelikatny, nie jest okłamywaniem. Czasami trzeba informować stopniowo, bez pośpiechu.”

Czy to jest okłamywaniem pacjenta? Absolutnie nie.

Marc Pocard mówi: „To, czego jako ludzie nie mamy prawa zabierać drugiemu człowiekowi, to nadzieja. Przykładowo, trzeba powiedzieć, że nigdy wcześniej nie odnotowano, aby z tą chorobą ktoś przeżył pięć lat. Ale trzeba potem dodać, że nie jest to jednak niemożliwe”.

Warto wiedzieć, że lekarza obecnie bardzo dobrze chroni, przynajmniej teoretycznie, francuski Kodeks Zdrowia Publicznego (fr. Code de la santé publique), w szczególności artykuł 35, który stanowi:

„Lekarz podejmujący wobec osoby czynności diagnostyczne, lecznicze lub doradcze obowiązany jest przekazywać jej rzetelne, zrozumiałe i adekwatne do okoliczności informacje o jej stanie oraz o proponowanym postępowaniu diagnostycznym i leczniczym. [...] Jeśli jednak pacjent wyraża takie życzenie, lekarz może nie informować go o diagnozie lub rokowaniu, chyba że istnieje narażenie osób trzecich na ryzyko zakażenia. W razie niepomyślnej dla chorego prognozy powinien być o niej poinformowany z taktem i ostrożnością, jednak po wcześniejszym uprzedzeniu rodziny pacjenta, chyba że istnieją sytuacje, które to wykluczają lub jeśli chory uprzednio nie wyraził zgody na udzielanie informacji rodzinie [...].”

Niełatwo ją było znaleźć, ale moim zdaniem właśnie to jest dobrą równowagą między prawem do prawdy a prawem do tego, aby „medyczna prawda” nie powodowała szoku i traumy, skoro jest z natury rzeczy zawsze prawdą niepewną.

A czy pacjenci muszą lekarzowi mówić prawdę?

Z dwóch niedawno opublikowanych badań wynika, że od 60 do 80% pacjentów okłamuje swoich lekarzy. Najczęściej z obawy przed osądzeniem lub reprymendą!

Naukowcy z Middlesex i Salt Lake City przeprowadzili przez Internet dwie odrębne ankiety wśród około 4500 osób.

60% respondentów pierwszej ankiety wskazało, że okłamali już swojego lekarza.

W drugiej ankiecie ten odsetek wynosił 80%.

Kłamstwa dotyczą zażywania leków, stosowania diety, regularności ćwiczeń fizycznych, itd. Ludzie obawiają się, że zostaną ocenieni jako „zły pacjent”, albo wręcz nie chcą zrobić przykrości lekarzowi, aby ten nie odniósł wrażenia, że marnuje czas na ich leczenie!

Oczywiście najgorsze, co pacjent może zrobić, to umyślnie wprowadzać lekarza w błąd, poprzez dawanie mu fałszywych informacji, czyli, jak to się dziś mówi, „fake-newsów”.

Ciekawa, żeby nie powiedzieć zabawna, jest natura ludzka! Oszukiwać kogoś, kto próbuje nas uratować! Wiele to mówi o meandrach naszych serc, naszej zdolności do działania w ten sposób przeciwko samemu sobie…

Zdrowia życzę,

Jean-Marc Dupuis

-------------------------

Jak dobrze korzystać z rozwiązań ukrytych w naturze?

Najlepiej sięgnij po dobroczynne działanie roślin leczniczych.

Przygotowaliśmy dla Ciebie publikację, w której co miesiąc otrzymasz wiele przepisów i porad, jak samodzielnie sporządzać skuteczne napary, okłady i maści, a także smaczne potrawy.

Poznasz mieszanki olejków roślinnych, ziół i zestawów roślin korzystnych dla Twojego zdrowia. 

W najnowszym numerze miesięcznika Rośliny i Zdrowie

  • SIBO: czy cierpisz na tę słabo poznaną chorobę?
  • Alarm w sprawie pszczół! Co nam grozi, gdy te owady wyginą?
  • Zapomniany krzew gotów podjąć jedno z największych wyzwań medycyny. Co potrafi nieszpułka zwyczajna?
  • Pterostylben: top of the top wśród antyoksydantów?
  • Korzenie. Sposób na jesienny spadek energii
  • Stwórz naturalny błyszczyk do ust

a także:

  • Co można zrobić w przypadku białaczaki?

Sprawdź teraz Specjalną Ofertę Powitalną

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Przeczytaj również:

Dobre rady dla Twoich uszu

„ – Czy jest Pan muzykiem?” Tak zwykle zaczynam rozmowę, gdy jadąca obok mnie komunikacją miejską osoba na tyle głośno... czytaj więcej

Ochrona przed wirusem Ebola

Po raz kolejny powtarzam, że w krajach zachodnich epidemia wirusa Ebola jest wysoce nieprawdopodobna. Pojedyncze przypadki, które miały miejsce... czytaj więcej

63 lata, koniec podróży

Fatalny błąd, którego uniknęła Siostra Emmanuella, gdy osiągnęła wiek emerytalny Siostra Emmanuella była zakonnicą i jak wiele... czytaj więcej
×
Zanim wyjdziesz... nie zapomnij zapisać się
na swój bezpłatny newsletter Poczta Zdrowia!
  • Będziesz BEZPŁATNIE otrzymywać e-mailem informacje o najskuteczniejszych naturalnych metodach leczenia i zapobiegania chorobom.
  • Na końcu każdego newslettera znajdziesz przypisy podające źródła naukowe podawanych informacji. Będziesz mógł sam je sprawdzić, a także porozmawiać na ich temat ze swoim lekarzem.
  • Te informacje mogą mieć decydujące znaczenie dla Twojego zdrowia!
  • Gwarancja bezpieczeństwa. Twój adres email jest bezpieczny i nigdy nie będzie przekazany osobom trzecim.
  • W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania bezpłatnego newslettera.
Aby otrzymywać bezpłatnie newsletter
Poczta Zdrowia, po prostu wpisz poniżej swój
adres e-mail i kliknij „Zapisz mnie!”.
Tu wpisz swój adres email

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych (więcej)

Wyrażam zgodę na otrzymywanie drogą elektroniczną informacji o rabatach i aktualnej ofercie (więcej)

Jeśli już otrzymujesz newsletter Poczta Zdrowia, kliknij tutaj
x przez Direct Media sp. z o.o. z siedzibą w Białymstoku KRS nr 0000445450, która będzie administratorem Twoich danych osobowych. Przysługuje Ci prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania. Akceptuję Regulamin i Politykę Prywatności
x handlowych za pomocą środków komunikacji elektronicznej na wyżej podany adres elektroniczny (e-mail) od Direct Media sp. z o.o. z siedzibą w Białymstoku KRS nr 0000445450.

Aby zapisać się na bezpłatny newsletter wymagana jest akceptacja regulaminu oraz wyrażenie zgody na przetwarzanie danych.