×
Dołącz do ponad 100 000 Czytelników
bezpłatnego newslettera Poczty Zdrowia!

Dwa razy w tygodniu będziesz dostawać do swojej skrzynki mailowej porady dotyczące najskuteczniejszych metod naturalnego leczenia chorób i dolegliwości.

A już dziś pobierz bezpłatny raport "Rośliny lecznicze",
w którym znajdziesz informacje:
- jakie rośliny i zioła pomagają w różnych dolegliwościach,
- czym różni się działanie ziół na Twój organizm
od działania leków.

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych (więcej)

Wyrażam zgodę na otrzymywanie drogą elektroniczną informacji o rabatach i aktualnej ofercie (więcej)

Jeśli już otrzymujesz newsletter Poczty Zdrowia, kliknij tutaj.

Poznaj mity żywieniowe. Pobierz bezpłatny raport: "10 największych kłamstw o odżywianiu"!

Sprawdź:

  • czy Twoje śniadanie rzeczywiście da Ci energię na cały dzień?
  • co pomoże Ci kontrolować apetyt i ograniczyć podjadanie?
  • jaki produkt jest najgorszym sładnikiem współczesnych diet?

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych (więcej)

Wyrażam zgodę na otrzymywanie drogą elektroniczną informacji o rabatach i aktualnej ofercie (więcej)

Kurkumina: oszustwo czy cud?

Opublikowano dnia: 2020-09-04

Odpowiedzi na kilka pytań od internautów zdezorientowanych z powodu sporu o kurkuminę

W Internecie rozgorzała batalia między zwolennikami i przeciwnikami kurkuminy.

Przypomnijmy, kurkumina jest polifenolem (do tego terminu jeszcze wrócę) występującym w kurkumie, pomarańczowym korzeniu używanym w curry jako przyprawa. Kurkuma zawiera mniej więcej od 2 do 5% kurkuminy.

Według jej zwolenników (do których się zaliczam), kurkumina ma wiele korzystnych właściwości dla organizmu na każdym poziomie (komórki, narządy, mózg, stawy, tętnice, skóra, guzy, itd.).

Można się śmiać i żartować, ale takie są fakty.
 

 „W zakresie profilaktyki i leczenia chorób nowotworowych [1], zapalnych [2], sercowo-naczyniowych [3] i neurodegeneracyjnych [4]”.

Kurkumina jest polifenolem, to znaczy jedną z tych ładnych, kolorowych substancji nadających barwę i aromat owocom, warzywom i kwiatom.

Oto fragment opisu polifenoli zaczerpnięty z francuskojęzycznej Wikipedii [5]:

 „Ich rola jako naturalnych antyoksydantów wzbudza coraz większe zainteresowanie w zakresie profilaktyki i leczenia chorób nowotworowych [6], zapalnych [7], sercowo-naczyniowych [8] i neurodegeneracyjnych [9].”

 „Choroby nowotworowe”, „zapalne”, „sercowo-naczyniowe”, „neurodegeneracyjne”: zalety kurkuminy mogłyby zatem znaleźć zastosowanie w odniesieniu do praktycznie wszystkich znanych chorób, z wyjątkiem wrodzonych wad rozwojowych!

Czy polifenole, zwłaszcza kurkumina, są naprawdę tak silne, jak się o nich mówi?

Polifenole są cząsteczkami przeciwzapalnymi i przeciwutleniającymi (antyoksydacyjnymi), które chronią przed wolnymi rodnikami.

Występują naturalnie we wszystkich roślinach. Ich działanie jest nieporównywalne do działania leków syntetycznych.

Nie działają przeciwko chorobie, przeciwko objawom. Pomagają chronić organizm przed jednym lub wieloma rodzajami agresji.

Ponieważ kurkumina jest polifenolem, przypisuje się jej właściwości przeciwzapalne i antyoksydacyjne.

To oznacza, że powinna skutecznie zwiększać szanse organizmu w obronie przed wszystkimi chorobami o charakterze zapalnym lub oksydacyjnym.

Lista jest zatem... niezmiernie długa: choroby metaboliczne (cukrzyca), choroby w obrębie komórek (nowotwory), choroby zapalne (choroba zwyrodnieniowa stawów), choroby sercowo-naczyniowe (miażdżyca), choroby neurodegeneracyjne (choroba Alzheimera, Parkinsona).

Według Examine, referencyjnej strony internetowej z zakresu suplementacji składników odżywczych, którą cytuję in extenso, kurkumina:

 „jest polifenolem o właściwościach przeciwzapalnych, może łagodzić ból, depresję i inne problemy związane ze stanem zapalnym. Może również zwiększać produkcję trzech antyoksydantów w organizmie: glutationu, katalazy i dysmutazy ponadtlenkowej.

Oprócz tego istnieją wstępne dowody (preliminary evidence) na to, że kurkumina może spowalniać progresję niektórych form nowotworów złośliwych, łagodzić spadek funkcji poznawczych związany z wiekiem, wspomagać zdrowie układu sercowo-naczyniowego (zmniejszając poziom lipidów i tworzenie się blaszki miażdżycowej), ograniczać ryzyko zachorowania na cukrzycę i łagodzić powikłania cukrzycy.

Sama kurkumina ma niską biodostępność przy podaniu doustnym: wchłaniamy niewielką część spożytej kurkuminy. Spośród metod opracowanych celem uniknięcia tego problemu, najpowszechniejsza polega na łączeniu kurkuminy z piperyną lub z lipidami, np. BCM-95, Meriva i inne.

Dawki do 8 gramów kurkuminoidów nie powodują skutków niepożądanych u ludzi, a dowody in vitro wskazują, że kurkumina ma bardzo wysoki stopień bezpieczeństwa stosowania.”

Powyższe podsumowanie zostało przygotowane przez osoby poważne, w oparciu o tysiące opublikowanych badań naukowych na temat kurkuminy (łącznie istnieje 12 500 takich badań [10]).

Czy te korzyści są naukowo udowodnione?

Uwaga: medycyna nie jest nauką ścisłą, a żywienie tym bardziej nią nie jest.

Biochemia ludzkiego ciała jest złożona. Problemy żywieniowe mają związek z tak wieloma różnymi czynnikami, że badania „naukowe” w tej dziedzinie bardzo rzadko są wystarczające, aby wyciągać z nich definitywne i niepodważalne wnioski.

Jednak trzymajmy się zdrowego rozsądku.

Kwestionowanie korzyści kurkuminy i polifenoli byłoby równoznaczne z kwestionowaniem korzyści zdrowotnych samych owoców i warzyw, ponieważ owoce i warzywa zawdzięczają je nie tylko zawartym w nich witaminom i składnikom mineralnym, ale także polifenolom!

Jestem ciekaw czy ktoś w sposób wnikliwy będzie w stanie uzasadnić, że kurkumina jest bezużyteczna i że każde z 12 500 opublikowanych badań jest niewystarczająco rygorystyczne, nie dość precyzyjne i nie dość niezależne, aby można było wyciągnąć praktyczne wnioski.

Wówczas jednak należałoby przestać zalecać ludziom spożywanie warzyw, owoców, ziół i przypraw w celach zdrowotnych.

Nie ma i nigdy nie będzie badania z podwójnie ślepą próbą i kontrolowanego placebo, które by wykazało, że osoby spożywające warzywa i owoce chorują mniej niż osoby, którzy ich nie spożywają.

Aby takie badanie powstało, trzeba byłoby losowo przypisać pacjentów do grupy badawczej, aby nie wiedzieli do jakiej grupy trafili. Jeśli chodzi o dietę, nie ma takiej możliwości, aby uczestnicy badania nie byli świadomi tego, jaką żywność spożywają.

 „Czytałem, że kurkumina jest słabo wchłaniana w jelicie. Czy to znaczy, że nie ma sensu jej spożywać?”

Doskonała uwaga.

Rzeczywiście taką informację można przeczytać, nawet w powyższym artykule zaczerpniętym ze strony Examine. I jest to prawda: jedynym słusznym argumentem przeciwko kurkuminie jest to, że jest słabo wchłaniana w jelicie (mówimy, że ma niską „biodostępność”).

Na stronie Examine jest odpowiedź na to pytanie:

Kurkuminę trzeba połączyć z piperyną (pozyskaną z czarnego pieprzu) lub z lipidem (tłuszczem).

Nad tym zagadnieniem pracowali specjaliści i znaleźli sposoby, aby zwiększyć zdolność wchłaniania kurkuminy w jelicie. Przykładem jest produkt NovaSOL® , gdzie cząsteczki kurkuminy są „zamknięte” w lipidzie o nazwie polisorbat 80.

Właściciel patentu obejmującego kurkuminę NovaSOL® twierdzi, że ta formuła zwiększa 185-krotnie absorpcję kurkuminy w jelicie:

Metoda ta (a są jeszcze inne) pozwala znacząco zwiększyć absorpcję kurkuminy.

Dzięki tej metodzie nie trzeba spożywać wielkich ilości kurkuminy, które w większości zostałyby po prostu wydalone przez układ pokarmowy...

 „Organizacja 60 millions de consommateurs twierdzi, że polisorbat 80 jest niebezpieczny dla jelit i może powodować raka. Czy to prawda?”

Na stronach internetowych poświęconych ochronie konsumentów można znaleźć informację, iż polisorbat 80 działa rakotwórczo.

Spokojnie, to fake news (fałszywa informacja).

Polisorbat jest przedstawiany jako niebezpieczny „dodatek syntetyczny”, ponieważ ma skomplikowaną nazwę. Prawda jednak jest taka, że polisorbat jest produkowany... z suszonych śliwek i olejów roślinnych! (jego nazwa pochodzi od sorbitolu, który nie jest produktem „syntetycznym”, ale naturalnym cukrem występującym w jarzębinie, a w większej ilości znajdującym się w suszonych śliwkach).

 „Niebezpieczeństwo” tego produktu jest takie samo jak suszonych śliwek. Już za czasów Molière’a wiedziano, że wpływają na perystaltykę jelit! (W sztuce Molière’a pt. Chory z urojenia, lekarz zalecał Arganowi jeść wieczorem suszone śliwki, jako sposób na „rozluźnienie brzucha”).

Aktywiści sprzeciwiający się stosowaniu dodatków do żywności wykonują świetną pracę, jednak dostrzegam odrobinę paranoi w twierdzeniu, że polisorbat może podrażniać jelita, co jest niepokojące dla osób z wrzodziejącym zapaleniem jelita grubego i chorobą Crohna. A także w twierdzeniu, że może zwiększać ryzyko wystąpienia raka jelita grubego!

Trochę mi to przypomina film Knock.

Tym niemniej Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności zwołał komisję, która w dniu 10 grudnia 2018 r. wydała opinię naukową. [11].

Wnioski są uspokajające. W opinii wskazano, że po zgromadzeniu wszystkich danych dotyczących polisorbatu, nie ma „żadnych obaw” („no concern”) odnośnie toksyczności dla genów, nie powoduje raka, nie zaburza płodności ani rozwoju.

Naukowcy nie zaobserwowali u ludzi niczego niepokojącego. Nie mogąc przeprowadzić wśród ludzi doświadczeń zbyt skrajnych, posłużyli się szczurami i podali im kolosalne dawki polisorbatu (100 razy więcej niż wynosi maksymalna dawka dozwolona dla człowieka).

I co? Nie zaobserwowali żadnych szkodliwych efektów.

 „Czy mogę kurkuminą leczyć się z choroby nowotworowej?”

Jedyna rozsądna odpowiedź na to pytanie jest następująca: „A jakie jest Pani/Pana zdanie?”

Istnieją uzasadnione powody, aby twierdzić, że kurkumina chroni komórki przed oksydacją i stanem zapalnym, tym samym pomaga wzmacniać nasze siły obrony przed komórkami nowotworowymi, jednak oczywiście nie można liczyć na to, że kurkumina leczy z nowotworu – agresywnego lub nie. Nie bardziej niż picie czerwonego wina lub jedzenie wiśni (które są również bardzo bogate w polifenole!).

Kurkumina, podobnie jak witamina D, omega-3, wszelkiego rodzaju antyoksydanty, cynamon i likopen (czerwony barwik obecny w pomidorach), należy do naturalnych produktów najbardziej korzystnych dla naszego organizmu.

Zdecydowanie warto, aby te produkty były przynajmniej elementem obecnym w naszym codziennym życiu.

Najlepiej już od dzieciństwa. Dlatego dzieci w Indiach i Pakistanie, wychowane na curry zawierającym dużo kurkuminy, startują ze sporą przewagą nad nami.

Na wyższy wskaźnik zachorowań na raka wśród ludności tych krajów wpływają raczej inne elementy ich aktualnego stylu życia (nadmiar słodyczy, pestycydy, zanieczyszczenia).

Jednak wszystko jest ważne. Włączając do codziennej diety duże ilości kurkumy, dbamy o utrzymanie zdrowia.

To może mieć znaczenie, w razie gdyby pewnego dnia...

Zdrowia życzę,

Jean-Marc Dupuis

Te proste produkty,
które możesz mieć w kuchni, LECZĄ

Już Hiporates twierdził, że pożywienie może być najlepszym lekarstwem. Odpowiednio dobrane uzupełnia braki składników odżywczych i pozwala Twojemu organizmowi szybciej dojść do siebie.

Czym się kierować, przygotowując zdrowe posiłki?

Najlepsze inspiracje znajdziesz w nowym miesięczniku – Jedz na Zdrowie  pełnym przepisów na lecznicze potrawy, porad ekspertów na temat odżywiania się, diet i ich rzeczywistego wpływu na zdrowie. To wartościowe źródło wiedzy dla osób, które chcą odżywiać się naprawdę zdrowo, aby zminimalizować ryzyko niedoborów żywieniowych i zapadnięcia na choroby przewlekłe. 

Aby zaprenumerować nowy miesięcznik „Jedz na Zdrowie”, wystarczy wejść na tę stronę.

Uwaga: Jeśli zrobisz to TERAZ, otrzymasz w prezencie raport specjalny „20 dodatków do żywności, których powinieneś unikać”. Sprawdź teraz

Źródła:

[1] Chen D. et al., « Green tea and tea polyphenols in cancer prevention », Front Biosci, vol. 9, no 2618, 2004.
[2] Laughton M. et al., « Inhibition of mammalian 5-lipoxygenase and cyclo-oxygenase by flavonoids and phenolic dietary additives. Relationship to antioxidant activity and to iron ion-reducing ability », Biochem. Pharmacol., vol. 42, 1991, 1673-1681..
[3] Frankel et al., « Inhibition of oxidation of human low-density lipoprotein by phenolic substances in red wine », Lancet, vol. 341, 1993, 454-457.
[4] Orgogozo J.M. et al., « Wine consumption and dementia in the elderly. A prospective community study in the Bordeaux area », Rev. Neurol. (Paris), vol. 153, 1997, 185-192.
[5] https://fr.wikipedia.org/wiki/Polyph%C3%A9nol.
[6] Chen D. et al., « Green tea and tea polyphenols in cancer prevention », Front Biosci., vol. 9, no 2618, 2004.
[7] Laughton M. et al., « Inhibition of mammalian 5-lipoxygenase and cyclo-oxygenase by flavonoids and phenolic dietary additives. Relationship to antioxidant activity and to iron ion-reducing ability », Biochem. Pharmacol., vol. 42, 1991, 1673-1681.
[8] Frankel et al., « Inhibition of oxidation of human low-density lipoprotein by phenolic substances in red wine », Lancet, vol. 341, 1993, 454-457.
[9] Orgogozo J.M. et al., « Wine consumption and dementia in the elderly. A prospective community study in the Bordeaux area », Rev. Neurol. (Paris), vol. 153, 1997, 185-192.
[10] Examine.com Team, Curcumin, examine.com, février 2015, mis à jour le 1 mai 2019, disponible sur : https://examine.com/supplements/curcumin/#things-to-know
[11] https://efsa.onlinelibrary.wiley.com/doi/epdf/10.2903/j.efsa.2015.4152

 

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Przeczytaj również:

Przeciążenie organizmu zanieczyszczeniami: co robić?

Istnieją w organizmie narządy pełniące rolę „śmieciarek”. Ich zadaniem jest odprowadzanie zbędnych produktów przemiany materii... czytaj więcej

Naturalne sposoby na grzybicę paznokci

Nareszcie piękne paznokcie, wolne od grzybów Jedne z najgorszych zdjęć, jakie można znaleźć w Internecie, to zdjęcia paznokci u stóp... czytaj więcej

Zdrowie psychiczne: małe dzieci czynią cuda

Wiele osób poruszyła tragiczna historia Tahlequad. Tahlequad to imię samicy orki, która przez dwa tygodnie trzymała na grzbiecie... czytaj więcej
×
Zanim wyjdziesz... nie zapomnij zapisać się
na swój bezpłatny newsletter Poczta Zdrowia!
  • Będziesz BEZPŁATNIE otrzymywać e-mailem informacje o najskuteczniejszych naturalnych metodach leczenia i zapobiegania chorobom.
  • Na końcu każdego newslettera znajdziesz przypisy podające źródła naukowe podawanych informacji. Będziesz mógł sam je sprawdzić, a także porozmawiać na ich temat ze swoim lekarzem.
  • Te informacje mogą mieć decydujące znaczenie dla Twojego zdrowia!
  • Gwarancja bezpieczeństwa. Twój adres email jest bezpieczny i nigdy nie będzie przekazany osobom trzecim.
  • W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania bezpłatnego newslettera.
Aby otrzymywać bezpłatnie newsletter
Poczta Zdrowia, po prostu wpisz poniżej swój
adres e-mail i kliknij „Zapisz mnie!”.
Tu wpisz swój adres email

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych (więcej)

Wyrażam zgodę na otrzymywanie drogą elektroniczną informacji o rabatach i aktualnej ofercie (więcej)

Jeśli już otrzymujesz newsletter Poczta Zdrowia, kliknij tutaj
x przez Direct Media sp. z o.o. z siedzibą w Białymstoku KRS nr 0000445450, która będzie administratorem Twoich danych osobowych. Przysługuje Ci prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania. Akceptuję Regulamin i Politykę Prywatności
x handlowych za pomocą środków komunikacji elektronicznej na wyżej podany adres elektroniczny (e-mail) od Direct Media sp. z o.o. z siedzibą w Białymstoku KRS nr 0000445450.

Aby zapisać się na bezpłatny newsletter wymagana jest akceptacja regulaminu oraz wyrażenie zgody na przetwarzanie danych.