×
Dołącz do ponad 100 000 Czytelników
bezpłatnego newslettera Poczty Zdrowia!

Dwa razy w tygodniu będziesz dostawać do swojej skrzynki mailowej porady dotyczące najskuteczniejszych metod naturalnego leczenia chorób i dolegliwości.

A już dziś pobierz bezpłatny raport "Rośliny lecznicze",
w którym znajdziesz informacje:
- jakie rośliny i zioła pomagają w różnych dolegliwościach,
- czym różni się działanie ziół na Twój organizm
od działania leków.

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych (więcej)

Wyrażam zgodę na otrzymywanie drogą elektroniczną informacji o rabatach i aktualnej ofercie (więcej)

Jeśli już otrzymujesz newsletter Poczty Zdrowia, kliknij tutaj.

Poznaj mity żywieniowe. Pobierz bezpłatny raport: "10 największych kłamstw o odżywianiu"!

Sprawdź:

  • czy Twoje śniadanie rzeczywiście da Ci energię na cały dzień?
  • co pomoże Ci kontrolować apetyt i ograniczyć podjadanie?
  • jaki produkt jest najgorszym sładnikiem współczesnych diet?

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych (więcej)

Wyrażam zgodę na otrzymywanie drogą elektroniczną informacji o rabatach i aktualnej ofercie (więcej)

Lek przeciwko samotności

Opublikowano dnia: 2021-05-07

Lek przeciwko samotności

Szanowny Czytelniku,

tu Jean-Marc Dupuis.

Samotność jest problemem bardziej złożonym, niż się wydaje

Naukowcy z Brain Dynamics Laboratory na Uniwersytecie w Chicago zaprosili ochotników do badań nad pigułką przeciwko... samotności.

Chodzi o pigułkę zawierającą pregnenolon, hormon wytwarzany przez nasze nadnercza (gruczoły zlokalizowane powyżej nerek).

Ponieważ pregnenolon może zmniejszać strach i odruchy obronne, mógłby osobom doświadczającym samotności pomóc otwierać się na innych.

Samotność stanowi poważne zagrożenie dla zdrowia: zwiększa ryzyko zachorowania i śmierci bardziej niż otyłość, papierosy lub alkohol.

Jak pregnenolon może pomagać wyjść z samotności?

Naukowcy wstrzyknęli pregnenolon myszom i odkryli, że u tych myszy zmniejszyły się nadmierne reakcje strachu.

Samotność wzmacnia odruchy obronne. Zwiększa strach przed byciem zaatakowanym i zranionym przez innych. Osoby odczuwające samotność stają się bardziej wyczulone na sygnały, które w ich interpretacji świadczą o wrogości. Koncentrują się na swoich negatywnych wrażeniach i trudniej im prawidłowo interpretować postawy i zachowania innych ludzi.

To duży problem, ponieważ utrudnia poznawanie ludzi i budowanie zdrowych, życzliwych relacji.

Zmniejszenie reakcji strachu może zwiększać ich szanse na wyjście z samotności.

Bardzo powszechny problem o poważnych konsekwencjach zdrowotnych

Uczestników wspomnianego badania wybrano na podstawie odpowiedzi na następujące pytania:

  • Czy zdarza Ci się, że nie masz się do kogo zwrócić?
  • Czy zdarza Ci się mieć wrażenie, że Twoje relacje są powierzchowne i wymuszone?
  • Czy zdarza Ci się, że czujesz się samotny, opuszczony i nic Cię z nikim nie wiąże?

Do badania potrzebne były osoby, które na wszystkie te pytania odpowiedziały: „Tak, cały czas”.

I niestety nie było trudności ze znalezieniem takich osób.

Liczba ludzi, którzy twierdzą, że nie mają z kim porozmawiać, wzrosła w Stanach Zjednoczonych od 1985 roku trzykrotnie.

W Anglii 60% ludzi deklaruje, że ich najważniejszym i głównym kontaktem z żywą istotą jest kontakt ze swoim zwierzęciem domowym.

Również we Francji samotność stała się plagą. Dotyczy szczególnie osób zmagających się z chorobą lub innym przewlekłym problemem zdrowotnym: 32% takich osób odczuwa samotność [1].

 „Samotność sprawia, że ​​osoba staje się drażliwa, przygnębiona i skupiona na sobie. Istnieje związek między samotnością a wzrostem ryzyka przedwczesnej śmierci o 26%” – tak wynika z badania opublikowanego w 2018 roku w „The Lancet” [2].

Mamy zatem do czynienia z prawdziwym problemem zdrowia publicznego.

Leki przeciwko samotności, nawet naturalne, nie są prawdziwym rozwiązaniem problemu

Szczerze mówiąc, nie jestem przekonany, aby ten problem można było rozwiązać za pomocą leku, nawet jeśli miałby to być naturalny hormon (pregnenolon).

Ponieważ samotność jest problemem głębokim, który obejmuje wiele czynników:

  • sposób życia w naszym społeczeństwie: anonimowość w dużych miastach, zmniejszenie liczby dzieci w rodzinach, rozwody, zwolnienia z pracy, częste przeprowadzki, rozwój Internetu, który kontakty międzyludzkie zastępuje wpatrywaniem się w ekran;
  • charakter i zachowanie ludzi.

Jeśli chodzi o punkt pierwszy, niewiele można zrobić. Takie mamy czasy.

Za to jeśli chodzi o drugi punkt, dużo można na ten temat mówić i dużo zrobić.

Osoby, które cierpią z powodu samotności, w towarzystwie cierpią… jeszcze bardziej!

Zacznijmy od czegoś, co wydaje się paradoksalne. Otóż osoby, które cierpią z powodu samotności, w towarzystwie innych ludzi także czują się samotne.

Ich poczucie izolacji nawet się nasila w trakcie spotkania towarzyskiego, wieczoru z przyjaciółmi, a nawet spotkania w gronie rodzinnym.

One nie postrzegają ludzi wokół siebie jako ludzi, z którymi mogłyby zbudować lub pogłębić relację, jako ludzi interesujących, którzy chętnie by je poznali, ani jako potencjalnych przyjaciół.

Wręcz przeciwnie. Cierpią, ponieważ postrzegają innych jako zagrożenie i jako żywy dowód na to, że one nie nadają się do życia w społeczeństwie:

„Wszyscy ci ludzie wokół, oni mnie nie potrzebują… O nic mnie nie pytają… Nie interesują się mną… Oni na mnie nie patrzą … Nawet mnie nie zauważają… To dowodzi, że jestem skazany na to, aby do końca życia być samotnym, niezrozumianym i odrzuconym”.

Aby uniknąć konfrontacji ze swoim strachem przed odrzuceniem i przed samotnością, wolą skulić się w sobie, a nawet uciec.

„Interesują się mną tylko dlatego, żeby sprawić mi przyjemność”

Jeśli przypadkiem ktoś do takiej osoby podejdzie, aby porozmawiać, osoba odczuwająca samotność będzie miała bolesne poczucie, że ten ktoś się nią zainteresował tylko dlatego, „aby sprawić jej przyjemność”, a tak naprawdę po prostu „z litości”.

Sama siebie uważa za ciężar, za „kulę u nogi”. Dlatego uzna, że ten ktoś się pomylił i zaszło jakieś nieporozumienie.

Dlatego będzie w takiej rozmowie nieśmiała i zmieszana. Nie będzie w stanie odpowiadać na pytania, ani inicjować rozmowy, ponieważ będzie się bała, że komuś przeszkadza i zabiera czas. A także z obawy, aby nie powiedziała czegoś głupiego, co pokaże czarno na białym, że ona tu nie pasuje.

Skoro ta osoba tak reaguje, rozmówca z dużym prawdopodobieństwem się zniechęci i odwróci. Tym samym utwierdzając ją w jej poczuciu odrzucenia.

To się nazywa „samospełniającą się przepowiednią”. Najpierw przewidujesz, że coś się stanie, a potem to się staje... ponieważ sam to przewidziałeś i tym sposobem stworzyłeś u siebie określone nastawienie i zachowanie.

Poczucie bycia wyśmiewanym, krytykowanym, atakowanym

Osoby cierpiące z powodu samotności mają większą skłonność do tego, aby interpretować spojrzenia i uśmiechy jako drwiące, wyniosłe i wrogie.

Psychologowie nazywają to zjawisko „projekcją”.

Prowadzimy wewnętrzny dialog, tak jakbyśmy byli dwiema osobami jednocześnie: jedna osądza, druga jest osądzana. Jeśli nieustannie masz w sobie głos, który cię oczernia i krytykuje, znacznie łatwiej sobie wyobrazić, że tak właśnie robią inni ludzie. „Projektujesz” na nich myśli, które masz na swój temat.

Jeśli osoba czuje się wyśmiewana, krytykowana lub atakowana, reaguje ucieczką lub wrogością.

Jest to zatem znowu przypadek „samospełniającej się przepowiedni”: osoba odczuwająca samotność znów będzie sama, ponieważ błędnie zinterpretuje zachowanie innych ludzi i uzna, że są do niej wrogo nastawieni.

Sekret osób, które wszędzie zjednują sobie przyjaciół

Jak to się dzieje, że niektórzy ludzie, niezależnie od miejsca i okoliczności, szybko zapoznają się ze wszystkimi i potrafią sprawić, że inni ich doceniają?

Są to ludzie, którzy mają odwagę spojrzeć na swoje zranienia. Odważnie i życzliwie. Zdają sobie sprawę, że nie są doskonali i akceptują to. Akceptują śmianie się z ich niedoskonałości i to, że inni te niedoskonałości również widzą.

Nie boją się, że ktoś odkryje ich słabości, ponieważ wiedzą, że te słabości są widoczne. Akceptują je.  Dlatego swoją uwagę mogą skierować na innych. Mogą swobodniej korzystać ze swojego mózgu, aby obserwować innych, rozumieć ich i próbować dać im to, czego potrzebują. Na przykład uśmiechnąć się do nich, powiedzieć coś miłego, wykonać jakiś życzliwy gest.

Podnieść przedmiot, który właśnie komuś upadł. Powiedzieć komuś, że zapomniał czegoś zabrać. Ustąpić komuś miejsca i jednocześnie szczerze się uśmiechnąć, powiedzieć kilka słów świadczących o życzliwości wobec danej osoby. I tak dalej.

Przykładowo, jeśli przechodzi przez parking i widzi, że jakaś kobieta ma trudności z zaparkowaniem samochodu, nie udaje, że tego nie dostrzega, ani tego nie krytykuje. Zatrzymuje się, szeroko uśmiecha się do kierowcy i ustawia się obok samochodu tak, aby gestami rąk pomóc zaparkować. Kiedy manewr będzie zakończony, cieszy się i szczerze docenia: „Dobra robota, udało się Pani zaparkować na tak wąskim miejscu, a to wcale nie jest łatwe!”

Kobieta kierująca samochodem jest zachwycona. Czuje się doceniona i odczuwa szczerą wdzięczność nie tylko za pomoc natury praktycznej, ale także za wyczucie delikatnej sytuacji. Jest także wdzięczna za to, że ta osoba ją doceniła i uwolniła od poczucia niższości, jakie sytuacja mogła potencjalnie wywołać.

Następnie ta osoba robi zakupy w supermarkecie. Klientka stojąca przed nią w kolejce do kasy zapomniała karty kredytowej i cała kolejka przez to jest zablokowana. Nie wpada w złość i nie podkręca napięcia, ale mówi: „To musi być dla Pani trudne. Kilka dni temu zdarzyła mi się taka sama sytuacja, dlatego naprawdę to rozumiem. Wszyscy wtedy patrzyli na mnie krzywo i czułem się okropnie zażenowany! Proszę się nie martwić, pomogę Pani przełożyć wszystkie rzeczy z powrotem do koszyka, aby pani kasjerka i osoby z kolejki nie musiały się niecierpliwić.”

I tak dalej.

Sekret tkwi w empatii, czyli umiejętności zrozumienia, że ​​inni mogą mieć trudności i mogą cierpieć, nawet jeśli tego nie widać i nawet jeśli my sami w ogóle nie bylibyśmy zażenowani na ich miejscu.

Jeśli rozpoznajemy z czym zmaga się drugi człowiek i dajemy mu dokładnie to, czego potrzebuje, ludzkie serca się odblokowują, twarze rozjaśniają, a na ustach pojawia się uśmiech.

Działając w taki sposób, zupełnie naturalnie trafiamy na ludzi, którzy cieszą się, że spotkali nas na swojej drodze i którzy będą chcieli odwzajemnić uprzejmość, zainteresują się nami. I być może z takich spotkań mogą się nawiązywać przyjaźnie.

Nawyk, który warto wypracować

Jeśli wyrobimy w sobie nawyk zwracania uwagi na ludzi wokół nas, dostrzegania ludzi potrzebujących pomocy lub takich, którzy mogą potrzebować pomocy, oraz spontanicznego oferowania swojej pomocy bez nalegania, ale z radością i życzliwością, odradza się w nas nawyk interakcji z innymi ludźmi.

Oczywiście wiąże się to z pewnym „know-how”.

Mówimy o inteligencji emocjonalnej i inteligencji społecznej. Nawyk bycia w relacjach z innymi ludźmi można wypracować, aby umieć zachowywać się w sposób normalny, czyli nie robić za dużo, ani za mało.

Warto szukać okazji, aby się tego uczyć. I jednocześnie zaakceptować, że czasami coś „zawalimy”, zwłaszcza na początku. Oznacza to na przykład, że początkowo możemy usłyszeć nieprzyjemne uwagi, spotkać się z obojętnością lub trafić na osoby mało towarzyskie.

Trzeba zaakceptować początkowe „potknięcia”, aby się na nich uczyć

Nadmierny strach przed porażką jest bardzo problematyczny, ponieważ uniemożliwia uczenie się, trenowanie, a tym samym robienie postępów.

To tak, jakby żongler chciał żonglować piłeczkami, ale nie chce zaryzykować, że choćby jedna piłeczka spadnie na ziemię. Jedyne, co w tej sytuacji pozwala sobie robić, to mocno trzymać wszystkie piłeczki w dłoniach, co oznacza jednocześnie rezygnację z nauki żonglowania.

Dlatego powiedziałem, że osoby sympatyczne i towarzyskie to osoby, które zaczęły od spojrzenia na siebie wraz ze wszystkimi swoimi niedoskonałościami i od uznania siebie takimi, jakimi są. W jakimś aspekcie słabymi, niedoskonałymi, a pod niektórymi względami nawet śmiesznymi. Ale posiadającymi również takie cechy, które postanowiły rozwinąć i korzystać z nich dla dobra innych ludzi, a tym samym do budowania dobrych relacji.

Zdrowia życzę,

Jean Marc Dupuis

PS Niewiarygodne – te proste produkty leczą niemal KAŻDĄ chorobę

Zapewne spotkałeś się z pojęciem superfoods? Mówimy o jedzeniu, które jest w stanie wyleczyć niemal każdą chorobę!

To dobry moment, by się nim zainteresować, a  najwyższy czas pożegnać się z produktami wysoko przetworzonymi, z konserwantami, nafaszerowanym chemią mięsem. 

Dość już sztucznie wzbogaconych produktów, których nazwy nikt nie zna i nie potrafi poprawnie wymówić! Zbyt długo wielkie korporacje zatruwają nas żywnością, która nie pokrywa nawet zapotrzebowania na witaminy i składniki odżywcze!

Wszystko to niech stanie się przeszłością, ponieważ zdrowe produkty spożywcze, o których chcę Ci opowiedzieć, są łatwo dostępne i są jedynym prawdziwym lekarstwem!

Zapraszam Cię dzisiaj, aby odkryć prawdziwą moc prostych produktów, takich jak karczochy, jagody, owoce dzikiej róży – to prawdziwe pożywienie.  

Ale uważaj! Nie każde proste produkty są naprawdę świetne! Istnieją wilki w owczej skórze i dobrze jest je znać!

Dlatego chcę Cię teraz zaprosić do nowego przewodnika , który odkryje przed Tobą tajemnice produktów, które leczą niemal każą chorobę. To miesięcznik Jedz na Zdrowie. Dzięki niemu odkryjesz niesamowitą moc ukrytą w jedzeniu, która jest na wyciągnięcie ręki!

Jedz na Zdrowie to wartościowe źródło wiedzy i inspiracji dla osób, które chcą odżywiać się naprawdę zdrowo, aby zminimalizować ryzyko niedoborów żywieniowych, a przez nie zapadnięcia na choroby przewlekłe. Znajdziesz w nim również przepisy na pyszne potrawy spowalniające proces starzenia. A także ostrzeżenia przed produktami, które nie wyjdą Ci na zdrowie.

Zapraszam do zapoznania się z Twoim nowym przewodnikiem po pożywieniu, które leczy. Aby teraz zaprenumerować nowy miesięcznik „Jedz na Zdrowie”, wystarczy wejść na tę stronę, aby zamówić.

Uwaga: Jeśli zdążysz to zrobić TERAZ, wykorzystasz aż 45% rabatu na prenumeratę oraz otrzymasz w prezencie najnowszy raport specjalny „20 dodatków do żywności, których powinieneś unikać”. Sprawdź teraz


[1] https://www.lefigaro.fr/actualite-france/2019/01/23/01016-20190123ARTFIG00112-journee-de-la-solitude-un-fleau-mal-connu.php
[2] https://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736(18)30142-9/fulltext

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Przeczytaj również:

Cudowny owoc z Polski

  Chyba niemal każdy Polak słyszał o aronii, ale we Francji jest to roślina mało znana i stanowczo niedoceniana. Pochodzi ona ze... czytaj więcej

Wreszcie czekoladowa pasta do zębów!

Podczas corocznego kongresu Amerykańskiego Stowarzyszenia Stomatologów (American Dental Association – ADA) w 2013 roku zaprezentowano... czytaj więcej

Olejki aromatyczne na raka?

Dziś krótkie zajęcia pogłębiające wiedzę na temat olejków aromatycznych. Trochę Cię pozanudzam mądrymi słowami, ale w... czytaj więcej
×
Zanim wyjdziesz... nie zapomnij zapisać się
na swój bezpłatny newsletter Poczta Zdrowia!
  • Będziesz BEZPŁATNIE otrzymywać e-mailem informacje o najskuteczniejszych naturalnych metodach leczenia i zapobiegania chorobom.
  • Na końcu każdego newslettera znajdziesz przypisy podające źródła naukowe podawanych informacji. Będziesz mógł sam je sprawdzić, a także porozmawiać na ich temat ze swoim lekarzem.
  • Te informacje mogą mieć decydujące znaczenie dla Twojego zdrowia!
  • Gwarancja bezpieczeństwa. Twój adres email jest bezpieczny i nigdy nie będzie przekazany osobom trzecim.
  • W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania bezpłatnego newslettera.
Aby otrzymywać bezpłatnie newsletter
Poczta Zdrowia, po prostu wpisz poniżej swój
adres e-mail i kliknij „Zapisz mnie!”.
Tu wpisz swój adres email

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych (więcej)

Wyrażam zgodę na otrzymywanie drogą elektroniczną informacji o rabatach i aktualnej ofercie (więcej)

Jeśli już otrzymujesz newsletter Poczta Zdrowia, kliknij tutaj
x przez Direct Media sp. z o.o. z siedzibą w Białymstoku KRS nr 0000445450, która będzie administratorem Twoich danych osobowych. Przysługuje Ci prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania. Akceptuję Regulamin i Politykę Prywatności
x handlowych za pomocą środków komunikacji elektronicznej na wyżej podany adres elektroniczny (e-mail) od Direct Media sp. z o.o. z siedzibą w Białymstoku KRS nr 0000445450.

Aby zapisać się na bezpłatny newsletter wymagana jest akceptacja regulaminu oraz wyrażenie zgody na przetwarzanie danych.