×
Dołącz do ponad 100 000 Czytelników
bezpłatnego newslettera Poczty Zdrowia!

Dwa razy w tygodniu będziesz dostawać do swojej skrzynki mailowej porady dotyczące najskuteczniejszych metod naturalnego leczenia chorób i dolegliwości.

A już dziś pobierz bezpłatny raport "Rośliny lecznicze",
w którym znajdziesz informacje:
- jakie rośliny i zioła pomagają w różnych dolegliwościach,
- czym różni się działanie ziół na Twój organizm
od działania leków.

Wyrażam zgodę na przetwarzanie podanych powyżej danych w celu otrzymywania newsletera (więcej)

Wyrażam zgodę na otrzymywanie informacji (więcej)

Jeśli już otrzymujesz newsletter Poczty Zdrowia, kliknij tutaj.

Pobierz bezpłatnie świąteczny raport: Cynamon - przyprawa o niezwykłych właściwościach zdrowotnych

Dowiesz się:

  • jakie właściwości lecznicze ma cynamon,
  • jaki rodzaj cynamonu wybrać i w jakiej postaci,
  • do jakich potraw stosować tę przyprawę, aby wzbogacić smak i nie stracić jej cennych właściwości.

Wyrażam zgodę na przetwarzanie podanych powyżej danych w celu otrzymywania newsletera (więcej)

Wyrażam zgodę na otrzymywanie informacji (więcej)

x przez Niezależne Wydawnictwo Informacyjne sp. z o.o. z siedzibą w Białymstoku KRS nr 0000445450, która będzie administratorem Twoich danych osobowych. Przysługuje Ci prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania. Akceptuję Regulamin i Politykę Prywatności
x handlowych o za pomocą środków komunikacji elektronicznej na wyżej podany adres elektroniczny (e-mail) od Niezależne Wydawnictwo Informacyjne sp. z o.o. z siedzibą w Białymstoku KRS nr 0000445450.
Opublikowano dnia: 2013-03-15

Leki przeciwdepresyjne – gorsze od puszczania krwi!

Przez dwa i pół tysiąca lat, od czasu powstania Górnego Egiptu i Mezopotamii aż po rewolucję przemysłową, lekarze nagminnie stosowali puszczanie krwi (flebotomię). Puszczanie krwi było aspiryną dawnych czasów i uniwersalnym lekarstwem na wszelkie choroby, od zapalenia płuc po depresję.

Dlaczego jednak puszczano krew pacjentom cierpiącym na depresję? Depresję przypisywano krążącym we krwi złym „humorom”, czyli płynom wytwarzanym przez organizm. Puszczanie krwi miało na celu usunięcie zatruwających krew humorów.

Lekarze nie mieli powodów, aby uznać flebotomię za nieskuteczną. Kiedy pacjenci umierali, uważano, że działo się tak z powodu choroby, a nie ze względu na zastosowane leczenie.

W XIX wieku naukowcy zaczęli kwestionować puszczanie krwi. Po obiektywnym zbadaniu efektów puszczania krwi uznali, że ta metoda leczenia była w większości przypadków pozbawiona efektu terapeutycznego. Ponadto zaczęto zastanawiać się nad rzeczywistymi przyczynami zgonu pacjentów. Naukowcy zrozumieli, że puszczanie krwi to zabieg obarczony ogromnym ryzykiem.

Warto podkreślić, że dzisiaj znamy jeden z powodów – jedyny bez wątpienia słuszny – dla którego puszczanie krwi może mieć dobroczynne działanie. U kobiet w okresie menopauzy i mężczyzn, u których zawartość żelaza we krwi jest wysoka, puszczanie krwi pomaga ją obniżyć i prowadzi do poprawy stanu zdrowia.

Ponadto obecnie stosujemy inną formę puszczania krwi – honorowe krwiodawstwo. Badania wykazały, że ryzyko zawału u osób oddających regularnie krew jest niewielkie; związane jest to prawdopodobnie z wyeliminowaniem czynnika ryzyka, jakim jest nadmiar żelaza w organizmie – żelazo jest bardzo ważnym pierwiastkiem, który jednak w nadmiarze jest wysoce reaktywny.

Jednakże wiedza, którą dysponują współcześni lekarze, przynajmniej pod jednym względem nie różni się od tej, którą posiadali medycy epoki faraonów: nadal nieznana jest prawdziwa przyczyna depresji.

Opium, morfina, heroina i nasiadówki...

Puszczanie krwi wyszło z mody i zostało zastąpione innymi, równie dziwacznymi metodami leczenia.

W latach pięćdziesiątych XIX wieku pacjentom cierpiącym na depresję zalecano zażywanie opium. Osobom chorym psychicznie podawano natomiast uspokajające zastrzyki z morfiny. Na przełomie XIX i XX wieku nastała powszechna moda na heroinę.

Z kolei doktor Zygmunt Freud był przekonany o dobroczynnym działaniu kokainy. W roku 1884 laboratoria Merck powierzyły mu prowadzenie badań eksperymentalnych nad tą substancją. Freud był zachwycony wpływem kokainy na samopoczucie swoich pacjentów i przepisywał ją aż do roku 1895, kiedy to zwrócił się ku psychoanalizie. Wygląda na to, że w pewnym momencie zdał sobie sprawę z tego, że długoterminowe działanie kokainy na organizm pacjentów (i jego własny) nie było pozbawione wad.

A co dzisiaj jest na topie?

Prawda jest taka, że psychiatrzy nadal nie wiedzą, co jest przyczyną depresji. Przyjęli oni jednak pewną hipotezę... i na bazie tej hipotezy powstała ogromna gałąź przemysłu farmaceutycznego. Psychiatrzy uznali, że prawdopodobną przyczyną depresji jest brak równowagi chemicznej w mózgu. Uważa się, że u osób cierpiących na depresję występuje niedobór serotoniny, która jest neuroprzekaźnikiem, czyli hormonem wspomagającym wzajemne komunikowanie się neuronów ze sobą.

Lekarze przepisują więc leki, które zapobiegają wychwytywaniu przez neurony serotoniny znajdującej się w komórkach nerwowych. Leki takie nazywane są  inhibitorami wychwytu zwrotnego serotoniny lub SRI (z ang.serotonin reuptake inhibitors).

Świat oszalał na punkcie SRI. Pierwsze miejsce w Europie pod względem ich stosowania zajmują Francuzi. Co roku przepisuje się im 69 milionów opakowań SRI; w ciągu dekady liczba ta wzrosła o 150%. Trend ten jest wysoce niepokojący, ponieważ SRI wpływają negatywnie na koncentrację (za kierownicą), pamięć (w pracy) oraz powodują wzrost ryzyka popełnienia samobójstwa przez zażywające je osoby.

W związku z tym trudno uznać za przypadek, że Francja znajduje się w czołówce krajów o największej liczbie samobójstw i prób samobójczych: do francuskich szpitali trafia co roku od 130 000 do 180 000 osób, które próbowały popełnić samobójstwo, a liczba osób, które giną w wyniku udanych prób samobójczych, niemal trzykrotnie przewyższa liczbę zabitych w wypadkach drogowych.

Niektóre z przeprowadzonych badań wykazały wzrost ryzyka związanego z popełnieniem samobójstwa u młodych osób stosujących leki przeciwdepresyjne. A to nie wszystko. Dr Sauveur Boukris, autor książkiCes médicaments qui nous rendent malades (Leki, przez które chorujemy - książki, w której opisał zagrożenia związane ze stosowaniem leku Mediator już dwa lata przed tym, zanim media uznały, że należy poinformować o nich opinię publiczną), mówi: Od 2000 roku wiadomo, że leki z grupy SRI przyczyniają się do wzrostu zachowań samobójczych u młodzieży i młodych dorosłych; w roku 2006 brytyjscy badacze zebrali dane dotyczące agresji i przemocy związanych z zażywaniem leków przeciwdepresyjnych (...). Już w 2004 r. władze kanadyjskie ujawniły powiązanie autoagresji ze stosowaniem SRI. W Stanach Zjednoczonych w kartach charakterystyki tych produktów leczniczych podaje się takie działania niepożądane jak niepokój, nerwowość, ataki paniki, bezsenność, wrogość czy agresja.

************************************************************************************

Ogłoszenie

Depresja może wywoływać choroby i skracać życie...

Osoby cierpiące na depresję są obarczone około 70% większym ryzykiem rozwoju raka. Ryzyko śmierci na raka jest dwa razy większe u osób z depresją lub obniżonym nastrojem niż u tych, którzy na nie nie cierpią.

Depresja zwiększa też ryzyko wystąpienia chorób sercowo-naczyniowych.

Dlatego najnowszy numer miesięcznika Zdrowie, Witalność i Długowieczność. Terapie młodości dra Thierry’ego Hertoghe’a poświęciliśmy niedoborom hormonalnym i żywieniowym w utrzymującej się depresji i w obniżonym nastroju.

Pokazujemy, jak dzięki odpowiedniej suplementacji hormonalnej i żywieniowej wygrać walkę z tą okrutną chorobą.

Zapisując się na jego prenumeratę do końca tego tygodnia, otrzymasz aż 115,20 zł wyjątkowego rabatu oraz 2 prezenty (dla osób po 50. roku życia: aż 60% zniżki od ceny rocznej prenumeraty). 

Aby skorzystać z tej możliwości, kliknij tutaj

************************************************************************************

Leki przeciwdepresyjne mogą więc wzmagać myśli samobójcze oraz te objawy, które mają zwalczać (takie jak niepokój, bezsenność i ataki paniki), a także stanowić zagrożenie dla innych osób poprzez zwiększanie poziomu agresji i wrogości u zażywających je pacjentów.

Ale czy to naprawdę coś, czego nie wiedzieliśmy? Każdy, kto miał kiedykolwiek do czynienia z osobami zażywającymi leki przeciwdepresyjne wie, że tacy pacjenci na zmianę przeżywają wybuchy złości i niepokoju oraz stany euforii.

Problem polega na tym, że nigdy nie udowodniono, że osoby cierpiące na depresję mają obniżony poziom serotoniny. Przeprowadzone w 1983 r. w Narodowym Instytucie Zdrowia Psychicznego w Stanach Zjednoczonych badanie wykazało, że nie można udowodnić powiązania zaburzeń układu serotoninergicznego z depresją.

Dlaczego psychiatrzy tak chętnie przepisują pacjentom leki przeciwdepresyjne?

Jednym z powodów może być fakt, że psychiatrzy przez długi czas nie byli uważani za „prawdziwych” lekarzy. Nie byli w stanie zrobić zbyt wiele, aby pomóc swoim pacjentom, a tym bardziej ich wyleczyć. Psychiatrzy zrozumieli, że mogą podnieść prestiż swojej gałęzi medycyny jedynie poprzez uczynienie jej bardziej „naukową”, co doprowadziło do farmakologicznego leczenia psychiatrycznego coraz większej liczby zachowań.

Z czasem nieśmiałość, lenistwo, niemożność usiedzenia w miejscu, melancholia czy żałoba stały się chorobami, które trzeba leczyć za pomocą różnych pigułek.

Dzieci źle wychowane, a także dzieci, które ucierpiały z powodu problemów małżeńskich swoich rodziców, otrzymują łatkę dzieci cierpiących na deficyt uwagi występujący z nadpobudliwością ruchową (czyli ADHD) lub bez, a także na zespół nadpobudliwości ruchowej.

Stany Zjednoczone wyprzedzają nas pod tym względem o kilka lat; Amerykanie „chorują” na zakupoholizm lub niemożność wstania rano z łóżka. Golfista Tiger Woods nie zawahał się oświadczyć, że jego wymagający leczenia „seksoholizm” był przyczyną przyłapania go w niedwuznacznej sytuacji z prostytutką w jego własnym samochodzie.

Czy to znaczy, że depresja to wymysł?

Nie. Nadal nie znamy przyczyny depresji, nie możemy więc wyleczyć jej – jak innych chorób – za pomocą antybiotyków (lub raczej – pozwolić naszemu ciału samemu się wyleczyć).

Jednakże depresji często towarzyszą objawy fizjologiczne, które można zlikwidować. I w tej kwestii naprawdę można coś zdziałać. Wdrożone działania mogą w znaczący sposób pomóc osobie z depresją na nowo cieszyć się życiem.

4 skuteczne sposoby zapobiegania depresji

1. Stosowanie kwasów omega-3

U kobiet w podeszłym wieku stwierdzono powiązanie występowania depresji z niedoborem kwasów omega-3 (wielonienasyconych kwasów tłuszczowych, znajdujących się między innymi w rybim tłuszczu). Niedobór ten (czasem nawet znaczny) nie jest czymś wyjątkowym – dotyka on niestety już większość zachodniej populacji...

Dlatego nie zdziwi fakt, że zastosowanie kwasów omega-3 w leczeniu depresji przyniosło wymierne korzyści, które ostatnio udowodnionio naukowo. Otóż podczas dwumiesięcznych badań prowadzonych przez włoski uniwersytet w Pawii u osób zażywających kwasy omega-3 zaobserwowano zmniejszenie objawów depresji oraz poprawę jakości życia1.

Badania przeprowadzono na grupie 46 cierpiących na depresję kobiet w wieku od 66 do 95 lat. Przez 2 miesiące 22 uczestniczki zażywały codziennie 2,5 g kwasów omega-3, natomiast 24 uczestniczki otrzymywały placebo. Objawy depresji oraz jakość życia były oceniane przed i po badaniu. Wyniki: po dwóch miesiącach te kobiety, które otrzymywały kwasy omega-3, zgłosiły poprawę jakości życia oraz zmniejszenie nasilenia objawów depresji w stosunku do okresu sprzed badania.

2. Aktywność fizyczna na świeżym powietrzu

W walce z depresją niezbędna jest także aktywność fizyczna, a szczególnie przebywanie na świeżym powietrzu i korzystanie ze słońca. Osoby cierpiące na depresję zazwyczaj siedzą w domu, w związku z czym mają niedobór witaminy D, nazywanej „witaminą słońca”. Zwykły spacer może wiele zmienić. Przeprowadzono wiele badań naukowych badających tę zależność. Jednym z powodów, dla których wysiłek fizyczny pomaga w leczeniu depresji, jest wydzielanie hormonów szczęścia, czyli endorfin.

3. Relaks

Należy także rozważyć stosowanie technik relaksacyjnych takich jak kontrola rytmu pracy serca, joga, medytacja czy po prostu modlitwa. Dzięki złagodzeniu stresu można odnaleźć wewnętrzną równowagę i spokój, które pomogą w pokonaniu depresji. Należy w tym celu skontaktować się z lekarzem lub specjalistą, który zaleci nam najodpowiedniejszy rodzaj aktywności.

4. Zbilansowana dieta

Nie wolno również pomijać dobroczynnego wpływu odpowiednio zbilansowanej diety. Osoby cierpiące na depresję często niewłaściwie się odżywiają, co wpływa negatywnie na proces zdrowienia. Zdrowa dieta wspomagająca leczenie depresji polega przede wszystkim na zmniejszeniu ilości spożywanych cukrów oraz produktów zbożowych. Dzięki temu unormuje się poziom leptyny i insuliny, co może z kolei zadziałać przeciwdepresyjnie.

Życzę zdrowia!
Jean-Marc Dupuis

PS Jeśli myślisz, że te informacje mogą zainteresować kogoś znajomego, śmiało mu je prześlij. A jeśli jeszcze nie jesteś prenumeratorem Poczty Zdrowia, a również chciałbyś otrzymywać ten newsletter bezpłatnie, możesz podać swój adres e-mail tutaj.

Źródła:

1. Rondanelli M, Giacosa A, Opizzi A, Pelucchi C, La Vecchia C, Montorfano G, Negroni M, Berra B, Politi P, Rizzo AM; Long chain omega 3 polyunsaturated fatty acids supplementation in the treatment of elderly depression: effects on depressive symptoms, on phospholipids fatty acids profile and on health-related quality of life. J Nutr Health Aging. 2011;15(1):37-44.

Komentarze

Marzena Sowińska 2013-03-30 16:52
Witam. Depresja, ADHD i znowu zła dieta, znowu cukier na tapecie. Zrobiono badania na ADHD i okazuje się, że dzieci, które jedzą dużo cukru mają z tym problem. Na depresję, apatię jedzą batony i tak można na okrągło, a wystarczyłoby na dobę dwie garści orzechów nerkowców, zastępuje na przykład szkodliwy Prozac. Mniej chemii i choroby depresyjne znikną, pozytywne nastawienie, myślenie też czyni cuda. Pozdrawiam.
LubieOwoce 2013-09-28 11:35
Nie twierdzę, że leki depresyjne nie są szkodliwe, są cholernie, ale gdyby nie one to nie wiem jak by moje życie wyglądało, boję się myśleć. Znajdowałem się w bardzo ciężkiej depresji, nie przyjmowałem pokarmów, wszelkie próby kończyły się wymiotami. Było ciężko, bardzo - czułem się potwornie, człowiek w takim momencie ociera się o obłęd. Zacząłem przyjmować leki przeciwdepresyjne i wróciłem do normy, a życie znowu zaczęło sprawiać mi przyjemność. Te 4 sposoby są świetne..... na zapobieganie depresji. Jako osoba która była w bardzo ciężkim stanie jestem jednak pewien że bez leków te 4 metody na nic by się zdały. Bardzo bym chciał się leczyć naturalnie, nie zatruwając organizmu, ale jestem realistą i wiem że w ciężkim stanie to będzie za mało. I na koniec, jedne leki przeciwdepresyjne działają, inne nie, jedne leki powodują u nas dziwne efekty uboczne, inne nie....ja się BARDZO cieszę że lekarz znalazł takie które zadziałały bo moje życie ległoby w gruzach. ps: redakcja i tak nie czyta i nie odpowiada na komentarze dlatego mój skierowany jest do czytelników
Depresja 2013-10-11 18:47
Zgadzam się z przedmówcą i podpisuję się pod każdym słowem rękami i nogami !!!!!
lu2000 2013-10-12 23:49
Ja tez sie zgadzam z przedmowcami i podpisuje sie obiema rekami. Aktywnosc na swiezym powietrzu moze zalecic komus tylko osoba ktora nigdy na depresje nei chorowala lub nie miala przypadku depresji w rodzinie! Chory nie moze czesto wstac z lozka!!!!! umyc sie czy ubrac!!moze nie jesc, nie rozmawiac, nie myc zebow itd a co dopiero wyjsc i cwiczyc na dworze czy spacerowac. Chory na depresje lezy w lozku i mysli o smierci. I kwasy omega tu nie pomoga , niestety. KOMPLETNA NIEPRAWDA jest rowniez to zdanie : "Każdy, kto miał kiedykolwiek do czynienia z osobami zażywającymi leki przeciwdepresyjne wie, że tacy pacjenci na zmianę przeżywają wybuchy złości i niepokoju oraz stany euforii. " To wlasnie osoby chore na depresje ktore nie biora lekow maja ciagle wahania nastrojow. Mam wiele do czynienia z osobami chorymi i na dzien dzisiejszy uwazam ze nie mozna wyleczyc depresji czy nerwic (prawdziwej depresji a nie lenistwa) bez lekow. W wielu przypadkach o wyleczeniu nie ma mowy a leczenie polega na "zaleczaniu choroby" i przezyciu kolejnego dnia.... Kazdemu, kto uwaza ze chory na depresje to tak naprawde ukrywajacy sie leniuch, ktory powinien wziac sie w garsc - zycze przezycia jednego dnia jako chory.
lu2000 2013-10-12 23:53
Dziecko mojej przyjaciolki ma rzekomo ADHD. Nie mozna nad nim zapanowac....i rzekomo jest to skutek jedzienia zbyt duzych ilosci cukru. Co ciekawe to dziecko NIE LUBI slodkosci i co pani na to?
LubieOwoce 2013-10-13 11:36
lu2000 Dobrze pisze. Zrozumienie depresji wśród społeczeństwa wciąż jest bardzo słabe, pamiętam rozmowę (z bądź co bądź inteligentnymi znajomymi) z której wynikło, że według nich z depresji można wyjść chodząc na rozmowy do psychologa. Być może w przypadku lekkiej handry zimowej tak, ale prawdziwa-ciężka depresja to stan na tyle ciężki, że nie widzę innej drogi jak leki.
Renata Zielny 2014-01-16 09:34
No stwierdzenie, że garść nerkowców i pozytywne myślenie pomogą w stanie depresyjnym........ brzydko mówiąc rozwaliło mnie! Najgorzej jak ktoś usiłuje się wymądrzać w kwestii o której nie ma zielonego pojęcia :/ Zgadzam się z przedmówcami, trzeba przeżyć ten stan żeby później takich pierdół nie wypisywać. Spacerki i pozytywne myślenie w depresji..... Dobre! Czasem mam wrażenie, że ludzkość popada z jednej fiksacji w drugą, najpierw żarliśmy leki na potęgę a teraz na potęgę będziemy się wszyscy zdrowo odżywiać i wszystko leczyć dobrym myśleniem. Oczywiście większość leków to wytwory przemysłu farmaceutyczne, takie ich złote jajka, ale na litość boską! zachowajmy jakiś zdrowy rozsądek i proponuję żeby jednak zostawić takie problemy ludziom, którzy wiedzą, przeżyli i przynajmniej jest pewność, że wiedzą o czym mówią. Kilka lat temu powiedziałam sobie w jakimś chwilowym przebłysku, albo psychiatra, albo otwarte okno..... tak więc czytając ten dziesiejszy artykulik + komentarz p. Sowińskiej...zawrzało we mnie!
piecia 2014-02-24 21:47
Prawda tez lecze depresje i bez leków sie nie da.Mówią,ze to choroba duszy a więc wiara,modlitwa i sakramenty są tu potrzebne aby calkowicie wyjśc z tego.Próbuje a czas pokaże czy calkowicie wyjde z tego.
Agni 2014-02-25 14:24
Należałoby się zastanowić co tak bardzo "niezdrowego" jest w cywilizacjach dobrobytu, że tyle tysięcy ludzi popada w depresję i decyduje się na samobójstwo. W końcu materialnie chyba nic im nie brakuje. Człowiekowi, który czuje się wewnętrznie nieszczęśliwe raczej trudno pobudzić mózg do wydzielenia tzw. hormonów szczęścia. Mienie osobiście zastanawia jeszcze jeden fakt, dlaczego niektóre "ataki" depresji pojawiają się z dnia na dzień? Wczoraj człowiek był uśmiechnięty od uch do ucha, a dziś nawet z łóżka nie chciał wstać. Pozdrawiam:))
Aska 2014-03-05 18:46
Wiele postaci depresji wymagają leczenia farmakologicznego, nawet szpitalnego; częstych wizyt w przychodniach specjalistycznych. Różne są postacie depresji i rzadko spotyka się takie, gdzie nie zastosowano leków. Wiadomo, że leki są szkodliwe ale w wielu chorobach konieczne.
Kazimiera 2014-06-13 23:05
Przeciw depresji Werbena pospolita Werbena pospolita – Verbena officinalis Skład chemiczny: gorzki glikozyd – iridoid, werbenalina, garbniki, śluzy, saponiny, olejek eteryczny i chinowy. Działanie: środek ściągający, moczopędny, napotny, mlekopędny, przeciw nerwobólom, depresji. Zastosowanie: roślina lecznictwa ludowego, obecnie znów budzi zainteresowanie ze względu na zawartość iridoidu i werbenaliny. Antyneuralgiczne działanie głównie przy migrenie, skuteczne też przy anemii i chlorozie. Pije zazwyczaj 5% napar [odstawić na 15min] 2-3 szkl dziennie. Zewnętrznie stosuje się napary do 10% zwłaszcza przy zapaleniach jamy ustnej oraz na okłady [np na opuchnięte i bolesne węzły chłonne, źle gojące się rany, obrzęki, wysypki skórne, krwiaki]. Roślinie przypisuje się też skuteczne rozpuszczanie kamieni żółciowych – zaleca się w tym celu używać soku: 50g świeżego, drobno posiekanego ziela wygniata się przez płótno i miesza z podobną ilością octu winnego. Po 14 dniach stania w ciepłym miejscu przecedzić i używać 3 razy dziennie po 8 kropli. Uwaga: Ponieważ substancje czynne oddziałowuje na mięśnie macicy, nie należy podawać kobietom ciężarnym. 160b] Werbena pospolita Działanie: rozkurczowe, napotne, mlekopędne, hipotensyjne, uspokajające i tonizujące układ nerwowy. Werbena wzmacnia układ nerwowy zmniejszając napięcie i stres. Może złagodzić depresję i melancholię, szczególnie, gdy występują po jakiejś chorobie np po grypie. Ziele może być stosowane w leczeniu drgawek i nerwicy, a także we wczesnym okresie gorączki oraz jako środek działający na wątrobę w celu leczenia stanu zapalnego pęcherzyka żółciowego i żółtaczki. Zioło to można tez stosować do płukania jamy ustnej jako środek przeciwdziałający próchnicy i choroby dziąseł. Uwaga: Nie wolno w czasie ciąży. Napar: 1-3 łyżeczki ziela zalać 1 szkl wrzątku, trzymać pod przykryciem 15min. Pić po 1 szkl 3 razy dziennie. 160c] Werbena pospolita - Verbena Officinalis Zastosowanie: Nadmierny entuzjazm, podniecenie. Werbenę zaleca się dla ludzi o aktywnej, przedsiębiorczej naturze. Obdarzeni dużą kreatywnością, przejawiają wzniosłe cele. Lubią angażować się w sprawy, mające na celu dobro ogółu. Na skutek pobudzenia wywołanego przez niektóre pomysły jest im trudno realnie ocenić sytuacje, rozważyć wszystkie możliwości, pozostać neutralnym. Często bywają zbulwersowani zdarzeniami i skłonni są aktywnie działać społecznie, politycznie. Narzekają często na trudności z zasypianiem na skutek pobudzenia. Jest to ekstrakt zalecany dzieciom z zespołem nadpobudliwości psychoruchowej - ADHD. Działanie: Uspokaja osoby silnie pobudzone (psychicznie, ruchowo, seksualnie). Pomaga zachować należyty dystans, spokój i racjonalne myślenie, nie tracąc przy tym chęci do działania. Można też wysłuchać racji innych i, jeśli jest to słuszne, przewartościować własny sposób myślenia. Jeżeli chodzi o idee, które propagują - robią to z szacunkiem dla poglądów innych ludzi, nie narzucają się. 160d] Werbena (Verbena hastata) Inne nazwy potoczne: American blue vervain, Herb of Grace, Herba veneris, Simpler’s Joy, Swamp Verbena, Wild hyssop. . Werbena należy bez wątpienia do bardzo historycznych roślin, znaleźć można o niej informacje we wszystkich zapiskach antycznych cywilizacji. Werbena była rośliną otoczona religijną czcią. Druidowie i Rzymianie używali jej do zdobienia ołtarzy ofiarnych z tego te z powodu zwana była Herba Sacra ( ziele ofiarne). Legioniści Rzymscy używali jej jako amuletu w czasie bitew, wierząc, że osłoni ich przed razami wroga. Werbena stosowana była do praktyk religijnych również przez starożytnych Egipcjan, Persów, Izraelitów oraz Greków. Była ona nieomal standartową rośliną używaną do praktyk magicznych przez magów, czarnoksiężników i czarownic, szczególne zastosowanie miała ona w przyrządzaniu napoi miłosnych, lecz też była stosowana do innego rodzaju praktyk magicznych mających za zadanie zaszkodzić lub pomóc, w zależności od zlecenia zamawiającego usługę czarno –magiczną. Werbena była też rośliną cieszącą się szczególnym szacunkiem u wczesnych chrześcijan, legenda mówiła, że roślina ta wyrosła pod krzyżem, aby owinąć rany Zbawiciela. Chrześcijanie zwłaszcza katolicy dość długo przed zerwaniem werbeny czynili znak krzyża. Potoczna nazwa angielska tej rośliny Vervain wywodzi się z języka Celtyckiego fervaven oznacza odrzucić kamień, zdjąć ciężar (psychiczny) z piersi, miało to nawiązywać do zdolności tej rośliny w usuwaniu problemów nerwowych, jakkolwiek inna wersja tego tłumaczenia twierdzi, że chodzi o kamienie występujące w nerkach, pęcherzu czy woreczku żółciowym, jako że była ona powszechnie stosowana w przypadku tych problemów. Obserwacje współczesnego zielarstwa zdają się potwierdzać większość opinii starożytnych o niezwykle szerokich możliwościach zastosowania tej rośliny i tak np. - Wzmacnia system nerwowy, redukując stany napięcia i stresu. - Werbena oczyszcza wątrobę po przez zwiększanie wydzielania moczu oraz potu, pomagając w eliminacji toksyn z organizmu. - Ma zdolność eliminacji toksyn z krwi. - Pomaga w eliminacji kamieni nerkowych oraz żółciowych. - Wpływa pozytywie na system immunologiczny, pomagając redukować stany zapalne. - Ma działanie antyreumatyczne redukując bule reumatyczne. - Działa antyflegmowo oczyszczając system oddechowy. - Stosowana jest w eliminacji robaków przewodu pokarmowego. - Reguluje przemianę hormonalną. Podkreślić należy, że jakkolwiek werbena jest w zasadzie zapomnianym ziołem, to jednak zaczyna ponownie wzbudzać zainteresowanie dzięki w/w wspomnianym właściwościom a w szczególności jako antydepresant i relaksant. Współczesne obserwacje potwierdziły dużą skuteczność tej rośliny w leczeniu problemów nerwowych, w niektórych przypadkach werbena jest bardziej skuteczna niż słynna waleriana zwłaszcza w problemach z bezsennością. Doskonałe rezultaty osiągnięto w leczeniu depresji zwłaszcza powodowaną przebyciem ciężkiej choroby. Stosowana też jest jako relaksant i środek antyspazmowy w przypadku astmy, migreny i kaszlu nerwowego. Zewnętrznie w postaci nalewki można stosować werbenę na ukąszenia owadów, zranienia, przy egzemie i w stanach zapalnych jamy ustnej. Główne składniki aktywne występujące w tym zielu należą: werbenalina, kwas krzemowy, adenozyna, garbniki, olejki eteryczne oraz sole mineralne. Standardowa doza to: 1- 3 łyżeczki suszonych ziół, parzone 10 do15 minut, stosować 3 razy dziennie, lub alkoholowy wyciąg 2-4 mililitry trzy razy dziennie. Werbena jest również stosowana w medycynie homeopatycznej do produkcji leków na bezsenność i nerwice.
Moniś 2014-08-24 13:25
Tak, zgodzę się – branie leków przeciwdepresyjnych zwiększa ryzyko samobójstwa – DLACZEGO? Efekt terapeutyczny w przypadku SSRI można zauważyć dopiero po około 3-4 tygodniach stosowania. Człowiek, który otrzymuje je do ręki, zazwyczaj jest już w stanie krytycznym, jeżeli chodzi o stan umysłu więc albo nie wierzy, że cokolwiek jest mu w stanie pomóc albo uważa ten lek za ostatnią deskę ratunku. W końcu zaczyna zażywać… i NIC. Mija tydzień, potem drugi a życie jak nie miało sensu tak i nie ma dalej. Do tego wszystkiego dochodzą, CO WAŻNE, efekty uboczne SSRI w postaci nasilonych lęków, zaburzeń snu, łaknienia i wiele innych. No i się dzieje… człowiek przestaje walczyć i się po prostu poddaje, zanim leki zaczną swoje działanie. *W artykule przeczytałam, że nie ma naukowych dowodów na to, że osoby cierpiące na depresję mają obniżony poziom serotoniny. DOBRZE, w takim razie ja nie wiem jak działają leki z grupy SRI i co wychwytują ale twierdzę, że LECZĄ z depresji (i absolutnie nie jest to efekt placebo). Mnie osobiście SSRI uratowały życie i to dosłownie. Nie jestem zwolennikiem brania jakichkolwiek leków, jednak tutaj – wyrazy szacunku. Pozdrawiam Wszystkich i życzę zdrowia!
Nastia 2014-08-24 14:20
"Każdy, kto miał kiedykolwiek do czynienia z osobami zażywającymi leki przeciwdepresyjne wie, że tacy pacjenci na zmianę przeżywają wybuchy złości i niepokoju oraz stany euforii." Chyba odwrotnie... W szkole średniej kiedy leczyłam się na depresję to szczególnie dzięki lekom wróciłam do życia. zdrowa, dieta, aktywnosc fizyczna, pozytywne myślenie są dobrym dodatkiem. W ogóle te artykuły na tej stronie są "zastraszające" , napełniają lękiem, że świat jest przeciwko nam, wszędzie tylko spiski, normalnie strach żyć!!!!! hello?!
BuRSka 2014-08-24 21:22
Zupełnie zgadzam się z wszystkimi przedmówcami!!!!! Wiem co mówię, bo pracuję z osobami z depresją. Leki są może i szkodliwe, ale bez leków często nie byłoby możliwe PRZEŻYCIE tych osób. Wyjście z domu, jedzenie orzechów- można przed wystąpieniem, ale nie jak już ma się depresję!!!! Takimi stwierdzeniami często znowu zniechęca się ludzi do leczenia, a szkoda!!!!!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Przeczytaj również:

Jak ochronić się przed chorobą Alzheimera?

Wiele osób jest zaniepokojonych wzrostem zachorowań na chorobę Alzheimera. Jednak nowe dane pokazują, że występowanie... czytaj więcej

„Grypa żołądkowa” – jak jej zapobiegać?

Łagodna jesień we wrześniu i w październiku jest idealna dla rozwoju drobnoustrojów. Jak tylko nadejdą chłody – wirusy i bakterie... czytaj więcej

Uwaga: nierzetelne informacje dotyczące witamin!

Wystarczy przejrzeć gazety lub zajrzeć do Internetu, aby trafić na dziesiątki artykułów, które przestrzegają nas przed stosowaniem... czytaj więcej
×
Zanim wyjdziesz... nie zapomnij zapisać się
na swój bezpłatny newsletter Poczta Zdrowia!
  • Będziesz BEZPŁATNIE otrzymywać e-mailem informacje o najskuteczniejszych naturalnych metodach leczenia i zapobiegania chorobom.
  • Na końcu każdego newslettera znajdziesz przypisy podające źródła naukowe podawanych informacji. Będziesz mógł sam je sprawdzić, a także porozmawiać na ich temat ze swoim lekarzem.
  • Te informacje mogą mieć decydujące znaczenie dla Twojego zdrowia!
  • Gwarancja bezpieczeństwa. Twój adres email jest bezpieczny i nigdy nie będzie przekazany osobom trzecim.
  • W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania bezpłatnego newslettera.
Aby otrzymywać bezpłatnie newsletter
Poczta Zdrowia, po prostu wpisz poniżej swój
adres e-mail i kliknij „Zapisz mnie!”.
Tu wpisz swój adres email

Akceptuję regulamin, politykę prywatności i politykę plików cookies (więcej)

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych oraz na otrzymywanie powiadomień e-mail (więcej)

Wyrażam zgodę na otrzymywanie informacji handlowych za pomocą środków komunikacji elektronicznej (więcej)

Jeśli już otrzymujesz newsletter Poczta Zdrowia, kliknij tutaj
x przez Niezależne Wydawnictwo Informacyjne sp. z o.o. z siedzibą w Białymstoku KRS nr 0000445450, która będzie administratorem Twoich danych osobowych. Przysługuje Ci prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania. Akceptuję Regulamin i Politykę Prywatności
x handlowych o za pomocą środków komunikacji elektronicznej na wyżej podany adres elektroniczny (e-mail) od Niezależne Wydawnictwo Informacyjne sp. z o.o. z siedzibą w Białymstoku KRS nr 0000445450.

Aby zapisać się na bezpłatny newsletter wymagana jest akceptacja regulaminu oraz wyrażenie zgody na przetwarzanie danych.