×
Dołącz do ponad 100 000 Czytelników
bezpłatnego newslettera Poczty Zdrowia!

Dwa razy w tygodniu będziesz dostawać do swojej skrzynki mailowej porady dotyczące najskuteczniejszych metod naturalnego leczenia chorób i dolegliwości.

A już dziś pobierz bezpłatny raport "Rośliny lecznicze",
w którym znajdziesz informacje:
- jakie rośliny i zioła pomagają w różnych dolegliwościach,
- czym różni się działanie ziół na Twój organizm
od działania leków.

Wyrażam zgodę na przetwarzanie podanych powyżej danych w celu otrzymywania newsletera (więcej)

Wyrażam zgodę na otrzymywanie informacji (więcej)

Jeśli już otrzymujesz newsletter Poczty Zdrowia, kliknij tutaj.

Poznaj mity żywieniowe. Pobierz bezpłatny raport: "10 największych kłamstw o odżywianiu"!

Sprawdź:

  • czy Twoje śniadanie rzeczywiście da Ci energię na cały dzień?
  • co pomoże Ci kontrolować apetyt i ograniczyć podjadanie?
  • jaki produkt jest najgorszym sładnikiem współczesnych diet?

Wyrażam zgodę na przetwarzanie podanych powyżej danych w celu otrzymywania newslettera (więcej)

Wyrażam zgodę na otrzymywanie informacji (więcej)

x przez Niezależne Wydawnictwo Informacyjne sp. z o.o. z siedzibą w Białymstoku KRS nr 0000445450, która będzie administratorem Twoich danych osobowych. Przysługuje Ci prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania. Akceptuję Regulamin i Politykę Prywatności
x handlowych za pomocą środków komunikacji elektronicznej na wyżej podany adres elektroniczny (e-mail) od Niezależne Wydawnictwo Informacyjne sp. z o.o. z siedzibą w Białymstoku KRS nr 0000445450.
Opublikowano dnia: 2016-12-27

Mniszek lekarski leczy, żywi i oczyszcza

Jego nazwa pochodzi od pisse-en-lit (dosł. moczy się do łóżka).

Nosi to miano, ponieważ jest diuretykiem, tj. ma działanie moczopędne.

Po angielsku jego nazwa brzmi dandelion. Wydawała mi się dziwaczna, dopóki nie uświadomiłem sobie, całkiem niedawno, że pochodzi ona od francuskiego: dent de lion (dosł. lwi ząb). Dent de lion to zresztą druga francuska nazwa mniszka, stosowana w Szwajcarii. Ma to oczywiście związek z kształtem liści tej rośliny, które przypominają zęby drapieżnika: mniszek.

 

 

Mniszek, tak jak oset, należy do rodziny astrowatych – roślin, które kształtem, kiedy patrzy się na nie z góry, przypominają gwiazdy (aster to po łacinie gwiazda). W rzeczywistości jest to oset bez kolców, co wie każde dziecko.

Na nadciśnienie i zatrzymanie wody

Wiadomo, że lekarze podają leki moczopędne chorym na nadciśnienie. Nadciśnienie występuje, kiedy zbyt sztywne tętnice słabo się rozszerzają, a ciśnienie krwi wzrasta. Jedzenie mniszka, naturalnego diuretyku, jest więc zdrowym przyzwyczajeniem dla osób o zbyt wysokim ciśnieniu w tętnicach.

Ale diuretyki nie pomagają jedynie przy nadciśnieniu.

Z definicji są pomocne w radzeniu sobie z wszelkimi problemami związanymi z zatrzymaniem wody w organizmie: ciężkimi łydkami, puchnącymi stopami.

 W tym przypadku idealne byłoby przygotowanie naparu z liści mniszka lekarskiego. Wystarczy 4 do 10 g suchych liści zalanych 150 ml wody, maksymalnie 3 razy dziennie. Ale skuteczność tego naparu można wzmocnić, dodając ogonki czereśni oraz jastrzębiec kosmaczek, kuzyna mniszka lekarskiego, o którym pomówimy innym razem.

Liście czy korzenie?

Tradycyjnie najchętniej stosowano korzeń mniszka lekarskiego.

Zbierano go jesienią lub wiosną, jeśli miał już przynajmniej dwa lata. Wtedy to roślina ta ma już imponujące rozmiary.

Je się go na surowo lub po ususzeniu, ugotowany w wodzie lub na parze, w postaci wywaru lub nalewki. Przygotowanie wywaru polega na długim gotowaniu rośliny w wodzie, zaś nalewkę przygotowuje się poprzez zamarynowanie rośliny w alkoholu. W dawnych czasach robiono również z mniszka lekarskiego kawę, po uprażeniu korzenia1.

Stosowano go przede wszystkim jako środek stymulujący trawienie i oczyszczający wątrobę, nie przez cały rok, lecz tylko jako kilkudniową kurację, przy zmianie pór roku.

Ponadto ma on właściwości przeciwzapalne. W Japonii przepisuje się go jako środek łagodzący dolegliwości artretyczne2.

Gorzki smak

Ale liście mniszka lekarskiego także są doskonałe. Można je ususzyć, by robić napary także po sezonie.

Zresztą, nie zanikł zwyczaj zbierania ich wiosną. Co roku w niektórych francuskich rejonach cieszy nasze oczy wzruszający widok całych rodzin wypełniających kosze mniszkiem lekarskim zbieranym na zboczach.

Z radością obserwuję także, jak supermarkety sprzedają coraz częściej liście hodowlanego mniszka lekarskiego.

Liście te świetnie nadają się na sałatkę. Mają bardzo gorzki smak, ale to właśnie jest tak ważne.

Gorzki smak, skazany na wymarcie przez współczesny przemysł rolno-spożywczy, jest nieodzowny, a wręcz niezbędny do życia, by stymulować trawienie, właściwe działanie wątroby i wytwarzanie żółci. Wrócę do tego za chwilę.

Ale pozwól, bym zatrzymał się przez chwilę na kwestii zniknięcia gorzkiego smaku z naszej diety.

W dawnych czasach dorośli poszukiwali gorzkiego smaku. Liczne i popularne potrawy i napoje były gorzkie: karczochy, endywia, cykoria, brukselka, seler, olej rycynowy i oliwa z oliwek, gorzkie migdały, piwo, kawa, a także wiele gatunków wina.

W kuchni nie zapominano o wielu gorzkich aromatach, zwanych także „gorzkimi ziołami”: krwawniku, łopianie, nagietku, liściu laurowym, mirrze, babce, kasji, werbenie kocimiętce, rozmarynie i wielu innych.

Ale prawdą jest także, że trudno ten smak docenić bez początkowego zmuszenia się do tego.

Dzieci zaczynały od robienia min nad endywią lub karczochami. Zdarzały się płacze, a często także kary. Ale wkrótce wszyscy ładnie je jedli, zaś jako dorośli docenialiśmy wzmacniające działanie jakiejś gorzkiej potrawy lub napoju.

Gorzki smak całkowicie się zagubił w ciągu ostatnich lat. Od kołyski pojone Coca-Colą, karmione żelkami Haribo, płatkami kukurydzianymi i keczupem młode pokolenia nie były już w stanie go znieść, coraz mocniej poszukując smaku słodkiego, nawet w wieku dorosłym (kiedyś uważano, że tylko dzieci lubiły cukier).

Endywia nie ma już smaku, karczochy są łagodne, kawę pije się rozwodnioną, na modę amerykańską, oliwki są tylko słone, a piwo coraz bardziej przypomina w smaku wodę gazowaną.

A co powiedzieć o ogórkach? Kto pamięta, że kiedyś ogórek był tak gorzki, że praktycznie nie dawało się go jeść? Dlatego właśnie wkładano go do solanki i kisiło, jak oliwki, których bez tego zjeść się nie da.

******************************************

Aż w 80% Twój stan zdrowia zależy od...

sposobu Twojego odżywania, tego, jak sypiasz, poziomu Twojego stresu oraz od stanu środowiska, w którym żyjesz

90% nowotworów bezpośrednio wiąże się z trybem życia: nieodpowiednim odżywianiem, paleniem tytoniu, brakiem ruchu i zanieczyszczeniem środowiska!

Nieodpowiednia dieta ma wpływ na powstawanie nowotworów, cukrzycy typu 2, osteoporozy, chorób serca czy nawet zwyrodnieniowego zapalenia stawów (artroza)!

Jak w naturalny sposób skutecznie walczyć z chorobami wynikającymi ze złego stylu życia - przeczytasz w Kronikach Poczty Zdrowia

W trzech tomach zebrano najważniejsze artykuły Jeana-Marca Dupuis, publikowane w newsletterze Poczta Zdrowia. Aby zyskać więcej informacji, kliknij tutaj.

******************************************

Zalety gorzkiego smaku dla wątroby

Gorzkość oczyszcza i stymuluje wątrobę, niezbędny narząd, którym ciągle zapominamy się zająć (dopóki nie zaczniemy chorować). Pozwolę sobie zatem przypomnieć, że wątroba:

  • Wytwarza hormony, enzymy, cholesterol i żółć – wszystkie niezbędne do życia.
  • Magazynuje glukozę (w formie glikogenu), by ułatwić kontrolę poziomu cukru we krwi. Sportowcy liczą na uwalnianie tej energii podczas wysiłku.
  • Sprzyja poprawie jakości krwi dzięki czuwaniu, by do dyspozycji była wystarczająca ilość nowych czerwonych krwinek w miarę zastępowania starych.
  • Oczyszcza krew z lekarstw, kofeiny, alkoholu i innych toksyn, które mogą się w niej znaleźć. To ona jest odpowiedzialna za odtruwanie organizmu.
  • Zajmuje się filtrowaniem substancji wchłanianych i do układu krążenia dopuszcza wyłącznie niegroźne cząstki.
  • Naprawia się sama, pod warunkiem, że nie spożywasz szkodliwych pokarmów i napojów oraz że pozwalasz na jej regenerację.
  • Reguluje płyny w organizmie, a także jego temperaturę.
  • A gdyby tego było jeszcze za mało, to ona codziennie filtruje 600 litrów krwi!

Jedzenie mniszka lekarskiego pomaga stymulować wszystkie te funkcje jednocześnie, przy okazji zwiększając wytwarzanie, czyli produkcję, żółci.

Z tego właśnie powodu tak łagodnym okiem patrzę na powrót mniszka lekarskiego na nasze stragany.

„To był mój przyjaciel, a ja nic o tym nie wiedziałem”

A zatem, jak i jego kuzyna – oset, pokochaj mniszek lekarski, często smutny, bo oskarżany o „inwazję” na sterylny trawnik.

W przeciwieństwie do trawnika, mniszek lekarski będzie Cię żywił, dbał o Ciebie.

To przyjaciel, który chce dla Ciebie dobrze. Prawda, że jest banalny, ale to nie powód, by nim gardzić, a tym bardziej niszczyć.

Upiera się, żeby ciągle wracać, pomimo uderzeń szpadla i rzekomo „wybiórczych” środków chwastobójczych, a to dlatego, że wie, że go potrzebujesz, nawet jeśli być może nie zdawałeś sobie w pełni sprawy, jak bardzo.

Łatwo go rozpoznasz. Staraj się tylko unikać obszarów znajdujących się zbyt blisko dróg lub regularnie opryskiwanych środkami chwastobójczymi.

Jeśli będziesz miał jakiekolwiek wątpliwości, każde dziecko, które lubi bawić się dmuchawcami, patrząc jak odlatują z wiatrem. Nie ma żadnego ryzyka pomylenia go z jakąkolwiek trującą rośliną. Uzbrój się w mały ostry nożyk i koszyk, i ruszaj na żniwa, najlepiej na początku wiosny.

Nie zapomnij przyprawić go czosnkiem i kawałkami boczku!

Zdrowia życzę,
Jean-Marc Dupuis

PS Jeśli myślisz, że te informacje mogą zainteresować kogoś znajomego, śmiało mu je prześlij. A jeśli jeszcze nie jesteś prenumeratorem Poczty Zdrowia, a również chciałbyś otrzymywać ten newsletter bezpłatnie, możesz podać swój adres e-mail tutaj.

******************************************

NOWOŚĆ. Tajemnice bycia młodym do późnej starości: niesamowity jest obecny postęp w dziedzinie medycyny przeciwstarzeniowej (Anti-Aging)! Teraz możesz korzystać z tych osiągnięć, stosując się do porad dra Thierry’ego Hertoghe’a, założyciela Światowego Stowarzyszenia Medycyny Anti-Aging. Przejdź tutaj.

Twoja naturalna apteka: Odkryj na nowo zapomnianą moc roślin leczniczych. Sporządź skuteczne mieszanki olejków, napary, nalewki, okłady i maści. Tajniki ziołolecznictwa poznasz, przechodząc tutaj.

Leczenie bez skutków ubocznych: Jednym z problemów dzisiejszej medycyny jest fakt, że lekarze o wiele za rzadko proponują pacjentom terapie naturalne. A przecież doskonale wiadomo, że są one bardzo skuteczne, jeśli chodzi o leczenie bólu i wielu chorób! Nie mają groźnych skutków ubocznych, ani nie są tak kosztowne, jak większość leków syntetycznych. Trzeba tylko wiedzieć, co i jak stosować. Tutaj znajdziesz informacje na ten temat.

Zapobieganie chorobom: Już od 13 lat nasi Czytelnicy są świadomi prawdziwego zagrożenia dla zdrowia, które wiąże się ze stosowaniem pigułek antykoncepcyjnych. Od 6 lat wiedzą o niebezpieczeństwie wynikającym z przyjmowania leków obniżających cholesterol (statyn) oraz o szkodliwym oddziaływaniu adjuwantów znajdujących się w szczepionkach. Znają też naturalne alternatywy dla powszechnie stosowanych leków, których skuteczność jest dowiedziona naukowo. Poznaj i Ty miesięcznik o naturalnych metodach ochrony zdrowia, który służy Czytelnikom w Europie już od kilkunastu lat. W 100% wiarygodny, wolny od jakichkolwiek nacisków lub wpływów.

 

---

Źródła:

1) Wikipédia – Café de pissenlit.

https://fr.wikipedia.org/wiki/Caf%C3%A9_de_pissenlit

2) Le pissenlit, une cure détoxifiante et tonifiante.

https://scribium.com/elisabeth-masgar/a/le-pissenlit-une-cure-detoxifiante-et-tonifiante/

---

Komentarze

teresa firus 2016-12-28 00:13
jede zadowolona,ponieważ cierpie na wiele dolegliwosci, jestem bardzo zainteresowana,mam nadzieje,że odzyskam zdrowie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Przeczytaj również:

Jak delektować się jedzeniem bez glutenu?

Zanim przejdę do tematu dzisiejszego newslettera, chciałbym tylko pokrótce przypomnieć, że Poczta Zdrowia to bezpłatne źródło... czytaj więcej

Niewiarygodnie zdrowy sok owocowy

Sok z granatów jest niewiarygodnie zdrowy. Posiada więcej przeciwutleniaczy (antocyjanów, tanin i kwasu elagowego) niż zielona... czytaj więcej

Konsekwencje noszenia zbyt obcisłych ubrań

Aby wyjaśnić dramatyczny wzrost występowania alergii i różnego rodzaju nowotworów, najpierw jako głównych... czytaj więcej
×
Zanim wyjdziesz... nie zapomnij zapisać się
na swój bezpłatny newsletter Poczta Zdrowia!
  • Będziesz BEZPŁATNIE otrzymywać e-mailem informacje o najskuteczniejszych naturalnych metodach leczenia i zapobiegania chorobom.
  • Na końcu każdego newslettera znajdziesz przypisy podające źródła naukowe podawanych informacji. Będziesz mógł sam je sprawdzić, a także porozmawiać na ich temat ze swoim lekarzem.
  • Te informacje mogą mieć decydujące znaczenie dla Twojego zdrowia!
  • Gwarancja bezpieczeństwa. Twój adres email jest bezpieczny i nigdy nie będzie przekazany osobom trzecim.
  • W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania bezpłatnego newslettera.
Aby otrzymywać bezpłatnie newsletter
Poczta Zdrowia, po prostu wpisz poniżej swój
adres e-mail i kliknij „Zapisz mnie!”.
Tu wpisz swój adres email

Wyrażam zgodę na przetwarzanie podanych powyżej danych w celu otrzymywania newsletera (więcej)

Wyrażam zgodę na otrzymywanie informacji (więcej)

Jeśli już otrzymujesz newsletter Poczta Zdrowia, kliknij tutaj
x przez Niezależne Wydawnictwo Informacyjne sp. z o.o. z siedzibą w Białymstoku KRS nr 0000445450, która będzie administratorem Twoich danych osobowych. Przysługuje Ci prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania. Akceptuję Regulamin i Politykę Prywatności
x handlowych za pomocą środków komunikacji elektronicznej na wyżej podany adres elektroniczny (e-mail) od Niezależne Wydawnictwo Informacyjne sp. z o.o. z siedzibą w Białymstoku KRS nr 0000445450.

Aby zapisać się na bezpłatny newsletter wymagana jest akceptacja regulaminu oraz wyrażenie zgody na przetwarzanie danych.