×
Dołącz do ponad 100 000 Czytelników
bezpłatnego newslettera Poczty Zdrowia!

Dwa razy w tygodniu będziesz dostawać do swojej skrzynki mailowej porady dotyczące najskuteczniejszych metod naturalnego leczenia chorób i dolegliwości.

A już dziś pobierz bezpłatny raport "Rośliny lecznicze",
w którym znajdziesz informacje:
- jakie rośliny i zioła pomagają w różnych dolegliwościach,
- czym różni się działanie ziół na Twój organizm
od działania leków.

Wyrażam zgodę na przetwarzanie podanych powyżej danych w celu otrzymywania newsletera (więcej)

Wyrażam zgodę na otrzymywanie informacji (więcej)

Jeśli już otrzymujesz newsletter Poczty Zdrowia, kliknij tutaj.

Pobierz bezpłatnie świąteczny raport: Cynamon - przyprawa o niezwykłych właściwościach zdrowotnych

Dowiesz się:

  • jakie właściwości lecznicze ma cynamon,
  • jaki rodzaj cynamonu wybrać i w jakiej postaci,
  • do jakich potraw stosować tę przyprawę, aby wzbogacić smak i nie stracić jej cennych właściwości.

Wyrażam zgodę na przetwarzanie podanych powyżej danych w celu otrzymywania newslettera (więcej)

Wyrażam zgodę na otrzymywanie informacji (więcej)

x przez Niezależne Wydawnictwo Informacyjne sp. z o.o. z siedzibą w Białymstoku KRS nr 0000445450, która będzie administratorem Twoich danych osobowych. Przysługuje Ci prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania. Akceptuję Regulamin i Politykę Prywatności
x handlowych za pomocą środków komunikacji elektronicznej na wyżej podany adres elektroniczny (e-mail) od Niezależne Wydawnictwo Informacyjne sp. z o.o. z siedzibą w Białymstoku KRS nr 0000445450.
Opublikowano dnia: 2015-07-24

Nie kupię nowego zegarka Apple’a

Po artykule Lekarz przyszłości wielu Czytelników Poczty Zdrowia pytało mnie, co sądzę o nowym zegarku firmy Apple.

Ogólnie nie lubię ani iPhonów, ani innych iSprzętów. Nie, żeby były złe jako takie.

Ale mistrzowskie stosowanie technik marketingu przez asów z Apple’a wprawia mnie w zakłopotanie. Potrafią przekonać inteligentnych ludzi do koczowania przed sklepami i bicia się o najnowszy iSprzęt, i to zanim dowiedzą się, do czego służy.

Z ludzkiego punktu widzenia przeszkadza mi ta chora zbiorowa indoktrynacja.

******************************************

Aż w 80% Twój stan zdrowia zależy od...

sposobu Twojego odżywania, tego, jak sypiasz, poziomu Twojego stresu oraz od stanu środowiska, w którym żyjesz

90% nowotworów bezpośrednio wiąże się z trybem życia: nieodpowiednim odżywianiem, paleniem tytoniu, brakiem ruchu i zanieczyszczeniem środowiska!

Nieodpowiednia dieta ma wpływ na powstawanie nowotworów, cukrzycy typu 2, osteoporozy, chorób serca czy nawet zwyrodnieniowego zapalenia stawów (artroza)!

Jak w naturalny sposób skutecznie walczyć z chorobami wynikającymi ze złego stylu życia - przeczytasz w Kronikach Poczty Zdrowia

W trzech tomach zebrano najważniejsze artykuły Jeana-Marca Dupuis, publikowane w newsletterze Poczta Zdrowia. Aby zyskać więcej informacji, kliknij tutaj.

******************************************

Zegarek, który nie pokazuje czasu

Mój zegarek to dwudziestoletni Swatch. Kosztował 185 zł. Zawsze pokazywał godzinę z dokładnością co do jednej sekundy. Nie było potrzeby regulowania, nie spóźniał się. Tylko wymiana baterii raz na cztery lata, co ostatnim razem kosztowało mnie 32 zł.

Zegarek Apple’a kosztuje od od 1 650 do 74 000 zł, w zależności od modelu. Wszędzie prezentuje się go jako niezbędną nowość. Gdyby wierzyć mediom, tylko osoby na skraju ubóstwa pozostaną przy swoich starych zegarkach, które nie pokazują nic poza czasem.

W rzeczywistości, zegarek Apple’a nie zagwarantuje nawet wskazania czasu. Jest bowiem niezależny tylko przez 18 godzin, co oznacza, że będzie się rozładowywać codziennie, jeśli go nie naładujesz.

Zwróć uwagę, że te 18 godzin  to dane fabryczne. Oznacza to, że w praktyce czas użytkowania zegarka może być krótszy, a w miarę upływu czasu i stopnia zużycia – będzie skracał się jeszcze bardziej.

Z zegarka Apple’a będziesz mógł zadzwonić, i to dopiero jest supercool – jak wyjaśnił szef Apple’a.

W rzeczywistości, z zegarka Apple’a zadzwonisz jedynie wtedy, gdy w pobliżu znajdować się będzie Twój ostatni model iPhone’a. Nie wiem więc, co w tym zmienia zegarek. Ale być może jestem zbyt głupi, by zrozumieć.

Na zegarku Apple’a będziesz mógł sprawdzić prognozę pogody, ruchy na giełdzie, zmianę kursu jena. Ja osobiście nie przywiązuję do tych danych wagi, ale być może, jeśli pracujesz w banku, informacje te będą Ci przydatne.

Na zegarku Apple’a możesz pograć w gry. Jednak wydaje mi się to być jego największą wadą…

Ale zajmijmy się kwestią zdrowia, bo w sumie to jest nasz temat.

Zegarek Apple’a pozwala kontrolować rytm pracy serca. Istnieją, lub wkrótce zostaną stworzone aplikacje do pomiaru ciśnienia krwi, ryzyka zachorowania na cukrzycę itp.

Jasne, dlaczego nie, przecież w końcu zależy mi na zdrowiu. Tylko czy to zainteresowanie zdrowiem musi zamieniać się w obsesję?

Moim celem jest przecież zdrowe życie, abym nie musiał ciągle zajmować się własnymi parametrami życiowymi. Życzyłbym sobie nie musieć kontrolować rytmu pracy serca, ciśnienia tętniczego, poziomu cukru czy cholesterolu.

No i wreszcie, i to jest naprawdę najważniejszy argument: zegarek Apple’a jest drogi, a nawet bardzo drogi. Zwłaszcza, jeśli wybierzesz model ze złota, za 74 000 złotych.

A niedługo zegarek Apple’a nie będzie nic warty. Pięcioletniego iPhone’a czy MacBook’a nie da się sprzedać. Ekran w rozsypce, bateria do wymiany, co chwila coś nawala…

Najdalej za trzy lata nowy zegarek Apple’a stanie się przestarzały. Pojawi się nowszy model. A potem jeszcze nowszy. I następny. Tak, jak w przypadku iPhone’a, który ukazał się już w 8. wersji.

Osoby, które kupią zegarek za 74 000 złotych, będą mogły go odsprzedać na wagę za cenę złota. Ale złoto nie jest wcale aż tak drogie. Gram 18-karatowego złota kosztuje ok. 103 zł, czyli ok. 3000 złotych za zegarek zawierający 30 gramów złota.

Za trzy lata „i-coś tam” za 74 000 złotych będzie wart nie więcej niż 3000 złotych.

A mimo to, jestem pewien, że firmie Apple uda się sprzedać każdy wyprodukowany zegarek. A zatem bardzo wiele osób znajdzie sposób na to, by jakoś znaleźć pieniądze na kupno zegarka Apple’a.

Dziwaczne, ale tak to już jest.

Moje własne historyjki

Staram się jak najmniej czasu tracić na rzeczy materialne.

A to oznacza, że wybieram jak najprostsze przedmioty, by ograniczyć ryzyko awarii.

Na przykład, prawie zawsze poruszałem się pieszo lub rowerem. W latach siedemdziesiątych – osiemdziesiątych mój rower miał tylko trzy biegi, jeden hamulec. Nie miał ani błotnika, ani świateł, tylko odblaski z przodu i z tyłu.

Nigdy się nie popsuł. I nigdy nie miałem na nim wypadku. Niestety, został skradziony.

Kupiłem więc sobie rower z dwoma hamulcami i światłami. Czasy się zmieniły. Ludzie zaczynają patrzeć na Ciebie jak na wariata, jeśli jeździsz bez świateł.

A potem nastał czas na kask. Ale ciągle bronię się przed żółtą odblaskową kamizelką. Jedną z wielkich zalet jazdy na rowerze było dla mnie zawsze poczucie wolności: bez kasku, bez pasów, bez uprzęży.

Kiedy musiałem kupić samochód, wydało mi się oczywiste, że powinien być jak najprostszy, bym nie musiał się o niego bać, i bym mógł przewozić nim gabaryty.

Rozbiłem swoją skarbonkę i wybrałem citroëna jumpy. Mogę nim jechać na biwak, przewozić meble, narzędzia, autostopowiczów… i dzieci, które mogą sobie w nim urządzić piknik i bawić się w chowanego (na postoju)!

Jeżdżąc po drogach najeżonych radarami i z ograniczeniami prędkości do 70 km/h, zastanawiam się czasami, co czują mijani przeze mnie kierowcy-właściciele kupionych za ciężkie pieniądze supermocnych bolidów, kiedy są zmuszeni do przesuwania się w swoich niezbyt obszernych wnętrzach pojazdów w ślimaczym tempie jak wszyscy inni.

Jak to się stało, że nie mam komórki?

Rzeczywiście nie mam telefonu komórkowego, i to bynajmniej nie ze względu na technofobię.

Zwyczajnie, w lipcu 2011 r. zostawiłem go w pociągu… To był mały, szary ericsson, z klawiszami i czarno-białym wyświetlaczem. Wielu młodych nawet sobie nie zdaje sprawy z tego, że kiedyś były takie prymitywne komórki. Zresztą, nie ma już nawet marki Ericsson...

Ponieważ byłem wówczas na wakacjach, nie spieszyło mi się, by kupować następny. Minęło kilka dni i… co za szczęście! Ponownie odkryłem przyjemność stałej pewności, że nikt mnie nie będzie „ścigał”.

Bez względu na to, kto dzwoni – nawet jeśli to Twój najlepszy przyjaciel – to wibrujący, pikający lub dzwoniący telefon komórkowy za każdym razem powoduje wstrząs emocjonalny. Przerywasz wszystko, rzucasz się do telefonu. Porzucasz osoby z krwi i kości wokół siebie, przerywasz jedzenie, zatrzaskujesz książkę – i wszystko na darmo. Zwykle okazuje się, że nie jest to żaden nagły przypadek. Nic, co uzasadniałoby przerwanie wszystkiego w pół słowa.

Regularnie opowiadam Ci o wpływie stresu na zdrowie.

Każdy powinien móc zamknąć telefon w szafie na 15 dni. Spróbuj! I nawet nie mówię tu o ryzyku związanym z emisją fal.

Najpierw moja matka i żona narzekały. Usłyszałem także kilka uwag od kolegów. A potem wszyscy się przyzwyczaili. No tak, przecież Jean-Marc nie ma komórki…

Początkowe zaskoczenie ustąpiło miejsca świadomości, że to wcale nie jest problem. Kupiłem sobie kartę telefoniczną, żeby czasem dzwonić z automatu, ale rzadko z niej korzystam. Najwyżej dwa razy w miesiącu.

Odzyskany spokój pozwolił mi wrócić do czytania. Do czytania i myślenia. Myślenia i nic nierobienia.

Szczerze? Zapewniam Cię – dobrze jest nic nie robić!

Zdrowia życzę,
Jean-Marc Dupuis

PS1 Do napisania tego newslettera Poczty Zdrowia zainspirował mnie blogger Charles Sannat i jego spostrzeżenia1. Mam nadzieję, że nie będzie miał nic przeciwko, jeśli mój list jest mniej błyskotliwy niż jego artykuł.

PS2 Jeśli myślisz, że te informacje mogą zainteresować kogoś znajomego, śmiało mu je prześlij. A jeśli jeszcze nie jesteś prenumeratorem Poczty Zdrowia, a również chciałbyś otrzymywać ten newsletter bezpłatnie, możesz podać swój adres e-mail tutaj.

******************************************

Twoja naturalna apteka: Odkryj na nowo zapomnianą moc roślin leczniczych. Sporządź skuteczne mieszanki olejków, napary, nalewki, okłady i maści. Tajniki ziołolecznictwa poznasz, przechodząc tutaj.

Leczenie bez skutków ubocznych: Jednym z problemów dzisiejszej medycyny jest fakt, że lekarze o wiele za rzadko proponują pacjentom terapie naturalne. A przecież doskonale wiadomo, że są one bardzo skuteczne, jeśli chodzi o leczenie bólu i wielu chorób! Nie mają groźnych skutków ubocznych, ani nie są tak kosztowne, jak większość leków syntetycznych. Trzeba tylko wiedzieć, co i jak stosować. Tutaj znajdziesz informacje na ten temat.

Zapobieganie chorobom: Już od 13 lat nasi Czytelnicy są świadomi prawdziwego zagrożenia dla zdrowia, które wiąże się ze stosowaniem pigułek antykoncepcyjnych. Od 6 lat wiedzą o niebezpieczeństwie wynikającym z przyjmowania leków obniżających cholesterol (statyn) oraz o szkodliwym oddziaływaniu adjuwantów znajdujących się w szczepionkach. Znają też naturalne alternatywy dla powszechnie stosowanych leków, których skuteczność jest dowiedziona naukowo. Poznaj i Ty miesięcznik o naturalnych metodach ochrony zdrowia, który służy Czytelnikom w Europie już od kilkunastu lat. W 100% wiarygodny, wolny od jakichkolwiek nacisków lub wpływów.

******************************************

 

Źródła:

1) „La montre la plus nulle… la i-Bidule qui fait tout sauf donner l’heure !!”; http://www.lecontrarien.com/2015/03/11

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Przeczytaj również:

Metody na nieżyt żołądkowo-jelitowy

Teraz, gdy przyszła fala zimna, bakterie ruszają do ataku. Szczególnie łatwo im przenosić się z jednej osoby na drugą w zamkniętych i... czytaj więcej

Jak natura Cię wyselekcjonowała?

Jesteś owocem milionów lat selekcji naturalnej. Dużo wcześniej, zanim jeszcze wymyśliliśmy pestycydy, zanieczyszczenie rtęcią,... czytaj więcej

Jak odwdzięczasz się swojej wątrobie?

Dzisiejszy list z kolejną ważną porcją informacji o zdrowiu przygotował François Mercier, ekspert w dziedzinie roślin i... czytaj więcej
×
Zanim wyjdziesz... nie zapomnij zapisać się
na swój bezpłatny newsletter Poczta Zdrowia!
  • Będziesz BEZPŁATNIE otrzymywać e-mailem informacje o najskuteczniejszych naturalnych metodach leczenia i zapobiegania chorobom.
  • Na końcu każdego newslettera znajdziesz przypisy podające źródła naukowe podawanych informacji. Będziesz mógł sam je sprawdzić, a także porozmawiać na ich temat ze swoim lekarzem.
  • Te informacje mogą mieć decydujące znaczenie dla Twojego zdrowia!
  • Gwarancja bezpieczeństwa. Twój adres email jest bezpieczny i nigdy nie będzie przekazany osobom trzecim.
  • W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania bezpłatnego newslettera.
Aby otrzymywać bezpłatnie newsletter
Poczta Zdrowia, po prostu wpisz poniżej swój
adres e-mail i kliknij „Zapisz mnie!”.
Tu wpisz swój adres email

Akceptuję regulamin, politykę prywatności i politykę plików cookies (więcej)

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych oraz na otrzymywanie powiadomień e-mail (więcej)

Wyrażam zgodę na otrzymywanie informacji handlowych za pomocą środków komunikacji elektronicznej (więcej)

Jeśli już otrzymujesz newsletter Poczta Zdrowia, kliknij tutaj
x przez Niezależne Wydawnictwo Informacyjne sp. z o.o. z siedzibą w Białymstoku KRS nr 0000445450, która będzie administratorem Twoich danych osobowych. Przysługuje Ci prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania. Akceptuję Regulamin i Politykę Prywatności
x handlowych za pomocą środków komunikacji elektronicznej na wyżej podany adres elektroniczny (e-mail) od Niezależne Wydawnictwo Informacyjne sp. z o.o. z siedzibą w Białymstoku KRS nr 0000445450.

Aby zapisać się na bezpłatny newsletter wymagana jest akceptacja regulaminu oraz wyrażenie zgody na przetwarzanie danych.