×
Dołącz do ponad 100 000 Czytelników
bezpłatnego newslettera Poczty Zdrowia!

Dwa razy w tygodniu będziesz dostawać do swojej skrzynki mailowej porady dotyczące najskuteczniejszych metod naturalnego leczenia chorób i dolegliwości.

A już dziś pobierz bezpłatny raport "Rośliny lecznicze",
w którym znajdziesz informacje:
- jakie rośliny i zioła pomagają w różnych dolegliwościach,
- czym różni się działanie ziół na Twój organizm
od działania leków.

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych (więcej)

Wyrażam zgodę na otrzymywanie drogą elektroniczną informacji o rabatach i aktualnej ofercie (więcej)

Jeśli już otrzymujesz newsletter Poczty Zdrowia, kliknij tutaj.

Poznaj mity żywieniowe. Pobierz bezpłatny raport: "10 największych kłamstw o odżywianiu"!

Sprawdź:

  • czy Twoje śniadanie rzeczywiście da Ci energię na cały dzień?
  • co pomoże Ci kontrolować apetyt i ograniczyć podjadanie?
  • jaki produkt jest najgorszym sładnikiem współczesnych diet?

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych (więcej)

Wyrażam zgodę na otrzymywanie drogą elektroniczną informacji o rabatach i aktualnej ofercie (więcej)

Opublikowano dnia: 2016-10-13

Nie przesadzić ze zdrowiem

Hipokrates mawiał, że mądry człowiek powinien wiedzieć, że zdrowie jest jego najcenniejszą własnością.

Montaigne twierdził, że zdrowie to jedyna rzecz zasługująca na to, by jej poświęcić czas, pot, trudy, dobra materialne, a nawet nasze życie dla jego osiągnięcia; gdyż bez zdrowia, życie jest ciężkie i pełne przeciwieństw.

Współczesny Szekspirowi angielski poeta Ben Jonson wołał:

O zdrowie! Zdrowie! Błogosławieństwo bogatych! Bogactwo biednych! Któż Cię kupi za zbyt wysoką cenę, skoro nie ma na tym świecie przyjemności bez Ciebie?

Pisarz Webster zgadzał się z nim, twierdząc, że nie da się źle wydać złota, za które kupuje się zdrowie. W swojej „Rozprawie o metodzie” Kartezjusz podkreślał, że zdrowie jest bez wątpienia pierwszym dobrem i podstawą wszystkich innych dóbr tego życia.

Poeci i pisarze stale wracali do tego tematu.

A jeśli interesuje Cię moje zdanie, Szanowny Czytelniku, to… wszyscy oni się mylili!

Pewnie, że istnieją choroby i stopnie choroby, które czynią z życia ciężar tak wielki, że śmierć może się nawet zacząć wydawać pożądaną alternatywą.

Ale fałszem jest twierdzić, że choroba sama w sobie sprawia, że życie staje się nie do zniesienia lub jest bezsensowne.

Na przykład fizyk Stephen Hawking: nikt nie uważa go za zdrowego człowieka, ale w taki sam sposób wyobrażam sobie, że nikt nie uważa, że jego życie nie jest warte trudu. Albo Mozart – cierpiał na częste infekcje dróg oddechowych, bóle głowy i problemy z uzębieniem, zaś zmarł (prawdopodobnie) na gruźlicę. Beethoven – był głuchy i miał depresję. Schuberta męczył syfilis. Edith Piaf zniszczyło reumatoidalne zapalenie stawów. Kennedy cierpiał na chorobę Addisona (niewystarczająca produkcja kortyzolu i aldosteronu, dwóch hormonów niezbędnych w ludzkim organizmie). Maria Curie-Skłodowska chorowała na niedokrwistość aplastyczną (niewydolność szpiku kostnego, wskutek której dochodzi do obniżenia ilości komórek krwi). Napoleon Bonaparte, z dłonią na brzuchu, straszliwie cierpiał na nowotwór żołądka z przerzutami. Molier chorował na padaczkę, tak samo jak Juliusz Cezar. Baudelaire miał syfilis, Chopin – gruźlicę, Renoir – artretyzm i zniekształcenia ciała pochodzenia reumatycznego.Ta lista wydaje się nie mieć końca…1

Kiepskie zdrowie nie przeszkodziło im w pisaniu czy tworzeniu – w tym dzieł światowej klasy.

Często myślimy, że tetraplegicy, którzy utracili władzę nad wszystkimi kończynami i którzy mogą ruszać tylko głową, powinni woleć umrzeć, niż żyć w takim stanie.

Otóż, zupełnie co innego twierdzą lekarze zajmujący się takimi pacjentami! Po kilku tygodniach czy miesiącach całkiem naturalnej rozpaczy, większość z nich ponownie zaczyna piąć się w górę… jak wcześniej.

Nie oznacza to, że wszyscy tetraplegicy to osoby radosne, albo, że nie ma wśród nich osób z depresją lub samobójców.

Ale jest ich tyle samo co w pozostałej części populacji!

Ludzkość jest przyzwyczajona do walki z przeciwnościami

Kiepsko idzie nam przewidywanie własnej reakcji na przeciwności losu.

Często mówimy „wolałbym umrzeć niż…” przejść taką czy inną próbę.

Ale kiedy przychodzi dzień próby, jesteśmy zaskoczeni:

  • spostrzegając, że wcale nie chcemy umrzeć,
  • odkrywając u siebie zdolność do stawiania oporu, o którą wcześniej się nie podejrzewaliśmy.

I to się sprawdza w chorobie, często także w przypadkach najcięższych chorób.

Bo, czy mamy tego świadomość, czy też nie, jesteśmy „przystosowani” do stawiania czoła poważnym trudnościom, a nawet kalectwu.

Tego wymaga od nas historia ludzkości. To dziedzictwo wpisane w nasze geny i w układ nerwowy.

Z definicji jesteśmy, i ty, i ja, potomkami najbardziej wytrzymałych i walecznych z naszych przodków. Pochodzimy, z założenia, od najsilniejszych istot ludzkich; od tych, którym się udało, pokolenie za pokoleniem, przetrwać do dorosłości i przekazać geny dalej.

Jesteśmy więc owocem drakońskiej selekcji, która toczyła się z korzyścią dla najodważniejszych, najbardziej wytrzymałych, a także – trzeba to przyznać, nawet jeśli przeraża, do najbardziej „drapieżnych”.

A mimo to, przez większą część historii, większa część ludzkości, jeśli nie wszyscy, żyła w fatalnym stanie zdrowia, przynajmniej według dzisiejszych kryteriów.

Trzeba było być mocnym psychicznie by przeżyć. Ale im się udało!

Człowiek jest przystosowany do życia w stanie choroby

Jasne jest, że ludy łowieckie były zdrowsze niż pierwsze ludy rolnicze, a nawet niż mieszkańcy Europy w XVIII wieku.

Ale oznacza to tylko, że średnia długość życia (nie uwzględniając przypadków nagłej śmierci) wynosiła 40, a nie 30 lat. Nikt nie mógł się spodziewać, że przeżyje 70, 80 czy nawet 100 lat, jak to często zdarza się obecnie. To miało miejsce tylko w pojedynczych, bardzo rzadkich przypadkach.

Prowadzone niedawno badania wykazały, że praktycznie wszystkie małpy człekokształtne (które nieco przypominają ludzi), takie jak szympans, orangutan czy goryl, borykają się z takimi czy innymi problemami zdrowotnymi. Wszystkie one są, na swoją miarę, niepełnosprawne, kalekie.

Ale to nie przeszkadza im żyć i trwać jako gatunek.

Uznać, że życie jest piękne, pomimo prób

Godne spostrzeżenia jest to, że ludzkość nigdy nie uznała swojego losu za na tyle straszny, by chcieć przestać istnieć i przekazywać życie dzieciom.

Wręcz przeciwnie, często w najtrudniejszych historycznie okresach płodność rosła. Tak było na przykład z baby boomem, który rozpoczął się podczas ostatniej wojny światowej.

Co znaczące – wskaźnik płodności jest najwyższy w krajach najbiedniejszych.

Indianie amerykańscy po inwazji konkwistadorów nadal chcieli mieć dzieci. To pokazuje, że pomimo wszystko ocenili, że życie trwa i jest warte przeżycia. Nawet niewolnicy na plantacjach chcieli, by rodziły im się dzieci, kiedy im na to pozwalano. We wszystkich regionach świata i we wszystkich epokach, może poza naszą, ludzkość uznała, że życie było tak pożądane, że należało je przekazać, jeśli tylko nadarzała się okazja.

I to pomimo faktu, że w większości epok warunki życia były bardzo trudne. Na przykład w XVI w. we Francji, jedna kobieta na dwanaście umierała podczas porodu. W XVIII w. w Paryżu połowa dzieci umierała przed ukończeniem 5. roku życia.

Ale ani w minionej sztuce, ani w literaturze nie znajdujemy dowodów na to, że ludzie uważali, że życie jest nie do zniesienia.

Wręcz przeciwnie, cierpienie egzystencjalne w sztuce pojawiało się w miarę poprawy stanu zdrowia ludzkości! Nigdy nie powstało tyle ponurych spektakli epatujących przemocą, ciemnych i rozpaczliwych, co w czasach współczesnych. Wizja życia wyrażana przez dawnych poetów i kompozytorów wydaje się dużo lżejsza, radosna, pozytywna!

I być może nie jest to przypadek…

W obliczu niebezpieczeństwa, za wszelką cenę chronić życie

Kiedy życie wisi na włosku, nikt nie zadaje sobie pytań, czy warte jest ono trudu, czy nie. Wydaje się oczywiste, że za wszelką cenę trzeba je chronić! Ale kiedy żyje się łatwo i „nieskończenie” długo, wtedy pojawiają się pytania o wartość życia, jego sens, jego znaczenie…

Proszę, nie zrozum mnie źle. Nadal zależy mi na tym, abyś jak najlepiej dbał o swoje zdrowie, i nadal będę Ci podpowiadał, jak to robić w moim newsletterze Poczta Zdrowia.

Chciałem jedynie dziś podkreślić, jak ważne jest zachowanie rozsądnego podejścia do zdrowia. Dystans do wszystkich naszych trudności, prób, z którymi się mierzymy i naszych dolegliwości. Jak istotne jest, by nie pozwolić im zapanować nad naszym życiem, by nie stały się naszą obsesją i przeszkodą dla wszystkich wokół nas.

Zdrowie jest ważne. Ale jest jeszcze coś ważniejszego: życie.

Zdrowia życzę,
Jean-Marc Dupuis

PS Jeśli myślisz, że te informacje mogą zainteresować kogoś znajomego, śmiało mu je prześlij. A jeśli jeszcze nie jesteś prenumeratorem Poczty Zdrowia, a również chciałbyś otrzymywać ten newsletter bezpłatnie, możesz podać swój adres e-mail tutaj.

******************************************

Zanim zaczniesz kupować dla swojego dziecka torbę leków z apteki, zadbaj o nie naturalnymi sposobami

Infekcja, lekarz, syrop, gorączka, znów pediatra, antybiotyk, zwolnienie w pracy….. i tak bez końca. Każde podanie leków osłabia odporność Twojego dziecka, przez co staje się podatne na nową infekcję.

Po jakimś czasie już wiele z nich nie działa, trzeba zastosować te o mocniejszym działaniu, nie wspominając już o całej liście szkodliwych skutków ubocznych.

Nie masz wrażenia, że to błędne koło?

Dlatego warto wrócić do źródeł, do naturalnych sposobów stosowanych od lat. Warto korzystać z tego, co jest w naturze! Możesz pomóc wyzdrowieć i uodpornić się swojemu dziecku w inny sposób, bez takiej ilości chemicznych leków.

O tym jak to zrobić, przeczytasz w NOWYM bezpłatnym newsletterze dla świadomych rodziców: Dzieciństwo naturalnie.

Znajdziesz w nim informacje na temat naturalnych metod leczenia dzieci, dowiesz się, jak zaskakujący skład mogą mieć ogólnodostępne produkty dla dzieci i czym możesz je zastąpić, aby nie narażać zdrowia swojego dziecka.

Dzięki tej bezpłatnej publikacji będziesz wiedział, jak wykorzystać moc roślin w leczeniu swoich dzieci,w dodatku z pełną gwarancją bezpieczeństwa. Wszystkie porady najpierw przeczyta i skonsultuje lekarz. Z nami zawsze będziesz miał pod ręką ziołową apteczkę.

Jeśli chciałbyś otrzymywać raz w tygodniu ten nowy newsletter, całkowicie bezpłatnie do swojej skrzynki e-mail, kliknij tutaj

---

Źródła:

1) http://quelqueshistoires.centerblog.net/1536938-Grands-malades-et-grands-infirmes-de-l-Histoire

---

Komentarze

witold 2016-10-13 15:26
Halo Nasi Poprawiacze Zdrowia!

Wieszcz mawial: Szlachetne zdrowie.... a sp. dr.

Jasiu S.: Zdrowie ? Zdrowie jest, bo bylo.

Moi Drodzy ! My a szczegolnie ja, bom starszy i o wiele ciezszy, okupujemy kazdy krok bolem. Jesli jest do zniesienia, to znosimy, jesli nie jest,

lykamy krople nowalginy ale z umiarem.

Jesli i to nie pomaga, to zadko lykamy tabl. Tramadol. 10 szt. naraz powali i konia. Stad

my najwyzej po 1. Z bolem umiarkowanym albo da sie zyc, bo sie chce zyc albo...........

KIedys przysluchiwalem sie rozmowie dwoch koryfeuszy medycyny w PRL. Jeden, wtedy doc.

urolog (ulubiony urolog KW PZPR w Katowicach)

a drugi prosty doc. urologii ale z Akademii Med.

z Katowic-Ligoty (wykladowca i to nie posadzek).

Ulubieniec mowi: Wladek, ty sie ostatnio rozwiodles. Slyszalem, ze balujesz z mlodkami

po nocach. Przeciez zastanow sie, to szkodzi

twemu zdrowiu ! Uwazaj na siebie ! Na to

Wladek: Jozek, wiem, wiem, wiem tez, ze ty umrzesz zdrowszy. Nb. Jozek pierwszy umarl.

A chorobe, a chorobe, jesli nie jest smiertelna,

to trzeba polubic. Mamy cholera oboje m.in.

artretyzm i reumatyzm. Martwi nas tylko jedno, ze nie zostaniemy slawni, bo ani zdolnosci malarskich ani kompozytorskich ani scisle literackich. Ale dzieki temu idziemy na reke przyszlym pokoleniom. Nie beda sie bowiem musialy o nas uczyc w szkole.

I tym milym akcentem.... Pozdrawiamy p.Szefa,

mila p. Milene i Zespol CALY !
2016-10-13 16:14
Hipochondryk - Marian Załucki

https://www.youtube.com/watch?v=tIpR_wYm8qM
Wołynianka 2016-10-13 23:19
Jestem 76 letnią rencistką i proszę o pomoc bezpłatnych informacji.Jestem samotna bez pomocy innych a Państwo jesteście jedynymi którym wierzę.Piszecie prawdę o zdrowiu.Jestem po udarze mózgu i dlatego zapominam czasem co gdzie i kiedy ale działam w społecznych sprawach dla dobra ludzi i pomagam.Po to żyję wyłącznie.Dziękuje wam za pomoc.
Wiola 2016-10-14 09:39
Podoba mi się ostatnie zdanie:-). Unikniemy w ten sposób kolejnej dolegliwości: hipochondrii:-)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Przeczytaj również:

Słońce nie zabija

Kapelusz, okulary przeciwsłoneczne, na skórę nałożony najwyższy filtr, cień... Wydaje Ci się, że w ten sposób chronisz się przed... czytaj więcej

Ujawniamy sekrety Poczty Zdrowia

Poczta Zdrowia obchodzi już swoje trzecie urodziny. Pomyślałem więc, że to dobry moment, aby odpowiedzieć na kilka pytań,... czytaj więcej

Nadciśnienie: broń się przed cichym zabójcą

Kiedy lekarz powie Ci, że masz nadciśnienie tętnicze, oznacza to, że zauważył, że obieg krwi w Twoich tętnicach jest... czytaj więcej
×
Zanim wyjdziesz... nie zapomnij zapisać się
na swój bezpłatny newsletter Poczta Zdrowia!
  • Będziesz BEZPŁATNIE otrzymywać e-mailem informacje o najskuteczniejszych naturalnych metodach leczenia i zapobiegania chorobom.
  • Na końcu każdego newslettera znajdziesz przypisy podające źródła naukowe podawanych informacji. Będziesz mógł sam je sprawdzić, a także porozmawiać na ich temat ze swoim lekarzem.
  • Te informacje mogą mieć decydujące znaczenie dla Twojego zdrowia!
  • Gwarancja bezpieczeństwa. Twój adres email jest bezpieczny i nigdy nie będzie przekazany osobom trzecim.
  • W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania bezpłatnego newslettera.
Aby otrzymywać bezpłatnie newsletter
Poczta Zdrowia, po prostu wpisz poniżej swój
adres e-mail i kliknij „Zapisz mnie!”.
Tu wpisz swój adres email

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych (więcej)

Wyrażam zgodę na otrzymywanie drogą elektroniczną informacji o rabatach i aktualnej ofercie (więcej)

Jeśli już otrzymujesz newsletter Poczta Zdrowia, kliknij tutaj
x przez Direct Media sp. z o.o. z siedzibą w Białymstoku KRS nr 0000445450, która będzie administratorem Twoich danych osobowych. Przysługuje Ci prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania. Akceptuję Regulamin i Politykę Prywatności
x handlowych za pomocą środków komunikacji elektronicznej na wyżej podany adres elektroniczny (e-mail) od Direct Media sp. z o.o. z siedzibą w Białymstoku KRS nr 0000445450.

Aby zapisać się na bezpłatny newsletter wymagana jest akceptacja regulaminu oraz wyrażenie zgody na przetwarzanie danych.