×
Dołącz do ponad 100 000 Czytelników
bezpłatnego newslettera Poczty Zdrowia!

Dwa razy w tygodniu będziesz dostawać do swojej skrzynki mailowej porady dotyczące najskuteczniejszych metod naturalnego leczenia chorób i dolegliwości.

A już dziś pobierz bezpłatny raport "Rośliny lecznicze",
w którym znajdziesz informacje:
- jakie rośliny i zioła pomagają w różnych dolegliwościach,
- czym różni się działanie ziół na Twój organizm
od działania leków.

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych (więcej)

Wyrażam zgodę na otrzymywanie drogą elektroniczną informacji o rabatach i aktualnej ofercie (więcej)

Jeśli już otrzymujesz newsletter Poczty Zdrowia, kliknij tutaj.

Poznaj mity żywieniowe. Pobierz bezpłatny raport: "10 największych kłamstw o odżywianiu"!

Sprawdź:

  • czy Twoje śniadanie rzeczywiście da Ci energię na cały dzień?
  • co pomoże Ci kontrolować apetyt i ograniczyć podjadanie?
  • jaki produkt jest najgorszym sładnikiem współczesnych diet?

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych (więcej)

Wyrażam zgodę na otrzymywanie drogą elektroniczną informacji o rabatach i aktualnej ofercie (więcej)

Opublikowano dnia: 2018-01-02

Nowy zamach na medycynę naturalną

Medycyna naturalna padła ofiarą nowego i gwałtownego ataku, który tym razem przyszedł ze Stanów Zjednoczonych.

Dwie badaczki, Jessica Martucci i Anne Barnhill, opublikowały w poświęconym leczeniu dzieci czasopiśmie naukowym Pediatrics artykuł, w którym potępiają używanie terminu „naturalny” w kontekście medycznym1.

Dochodzą nawet do wniosku, że powinno się zakazać używania słów „naturalny”, „nienaturalny”, a nawet „natura” we wszelkich oficjalnych informacjach naukowych, w tym medycznych.

Ich rozumowanie jest następujące. Wychodzi ono od kwestii karmienia piersią i szczepień:

Promowanie karmienia piersią jako rozwiązania «naturalnego» mogłoby być problematyczne pod względem etyki i, co gorsza, mogłoby to umacniać przekonanie, że metody «naturalne» są rzekomo lepsze dla zdrowia. To mogłoby z kolei kłócić się z celami zdrowia publicznego w innych kontekstach, zwłaszcza w kontekście szczepień dzieci.

Dodają także:

Badania wykazały, że rodzice niechętni wobec szczepień mieli tendencję do przebywania w kręgach ludzi podzielających ich przekonania i podobne wierzenia. Te grupy oporu mają tendencję do pokrywania się z grupami praktykującymi lub interesującymi się medycyną uzupełniającą i alternatywną, które okazują sceptycyzm wobec władz instytucjonalnych i które są zainteresowane i mocno zaangażowane w zdobywanie wiedzy z zakresu medycyny, autonomii i zdrowego trybu życia.

Tak, tak. To nie sen. Zdaniem tych badaczek, osoby starające się poszerzyć swoją wiedzę z zakresu medycyny, żyć zdrowo i w sposób bardziej autonomiczny to jednostki niebezpieczne, a co najmniej podejrzane (czyli pod obserwację).

Ich rozumowanie opiera się na nieuczciwej i wprowadzającej w błąd paraleli pomiędzy z jednej strony karmieniem piersią, które jest praktyką niestanowiącą żadnego problemu, i szczepieniem z drugiej strony, które dla odmiany niesie ze sobą pewne ryzyka wykazane w badaniach, o których wręcz informuje się na ulotkach preparatów!

Trochę dalej badaczki uściślają, co mają na myśli:

Idea «naturalności» zakłada czystość, dobro, nieszkodliwość. Natomiast substancje syntetyczne, produkty i technologie wytwarzane masowo w procesie przemysłowym (zwłaszcza szczepionki) uważa się za «nienaturalne» i budzące podejrzliwość. Częściowo ten system wartości opiera się na idei, że to, co «naturalne», jest bezpieczniejsze, zdrowsze, niosące mniejsze ryzyko. Ten problem naturalności w opozycji do nienaturalności dotyczy wielu współczesnych kwestii medycznych i naukowych wykraczających poza kontekst szczepień ochronnych, w tym odrzucanie żywności modyfikowanej genetycznie, preferowanie produktów ekologicznych zamiast żywności z konwencjonalnej produkcji rolnej, oraz odrzucanie technologii wspierania reprodukcji, jak również niepokój co do obecności toksyn w środowisku naturalnym czy fluoru w wodzie z kranu.

Ale badaczki nie zadowalają się wrzuceniem do jednego worka nieufności wobec GMO, obecności toksyn w środowisku naturalnym, szczepień i wyboru karmienia piersią.

Robią dodatkowy krok w śmieszność, oskarżając obrońców medycyny naturalnej o promowanie uprzedzeń… seksistowskich!

Paralela pomiędzy naturą a macierzyństwem może bezwiednie promować deterministyczne uprzedzenie na temat roli ojca i matki w rodzinie (na przykład, że kobiety bardziej się nadają do opieki nad dziećmi). Odwoływanie się do aspektu «naturalności» w promowaniu karmienia piersią mogłoby wówczas, bezwiednie, promować cały pakiet kontrowersyjnych wartości dotyczących życia rodzinnego i roli każdej z płci (gender), co z etycznego punktu widzenia byłoby nie do zaakceptowania. Wywijanie słowem «naturalny» jest również nie na miejscu, ponieważ nie ma ono jasnej definicji.

Z podobnych powodów, niedawny raport fundacji Nuffield w zakresie bioetyki przyznaje, że urzędy państwowe, rządy i organizacje zajmujące stanowisko w politycznej i publicznej debacie na tematy naukowe, technologiczne i medyczne powinny unikać używania terminów «naturalny», «nienaturalny» i «natura», chyba, że będą one służyły do wyraźnego oznaczenia wartości i przekonań wywodzących się z nich.

Dobrze przeczytałeś. Ponieważ słowo „naturalny” nie ma, zdaniem tych badaczek, wystarczająco precyzyjnej definicji, która by im pasowała, należy zakazać jego używania, tak samo jak słowa „natura”.

Kwestie karmienia piersią i szczepień są tu zatem jedynie pretekstem.

Celem, o wiele większym i bardziej niepokojącym, jest atak na samo pojęcie medycyny naturalnej.

Te wypociny mogłyby się wydawać bez znaczenia. Niestety, współczesna historia pokazała już wielokrotnie, z jaką szybkością tego rodzaju pomysły szerzą się w instytucjach, a potem także w umysłach w imię „politycznej poprawności”.

Tak naturalnemu karmieniu piersią niemowląt!

Dodatkowo szokujące jest spostrzeżenie, w jakim stopniu kwestie polityczne w wypowiedziach tych badaczek przeważają nad kwestiami zdrowotnymi i nad tym, co jest dobre dla ludzi!

Gdyż oczywiście ich artykuł o rzekomych zagrożeniach opisywania karmienia piersią jako naturalnego na drugi plan spycha jedyną interesującą kwestię, a mianowicie ustalenie, czy dzieci i mamy korzystają na karmieniu „naturalnym” (specjalnie używam tego słowa!), czy też nie.

W latach 60., 70. i 80. ubiegłego wieku wielu lekarzy opowiadało mamom, że karmienie piersią jest niebezpieczne, gdyż nauka nie jest w stanie kontrolować jakości mleka ani ilości wypijanych przez dziecko.

Dziś wiadomo, że mieszanki mleczne dla niemowląt nie są w stanie tak dokładnie odpowiedzieć na potrzeby dziecka jak karmienie piersią. Mleko matki jest wytwarzane w odpowiedzi na potrzeby dziecka, a jego skład zmienia się bardzo precyzyjnie w czasie rozwoju dziecka, co jest nieosiągalne dla syntetycznych mieszanek mlecznych.

Mleko matki zawiera mnóstwo składników odżywczych, czynników rozwoju, probiotyków, prebiotyków, które sprzyjają rozwojowi zdrowego mikrobiomu (flory jelitowej), a co za tym idzie – zdrowego układu odpornościowego. Zawiera również odpowiednią ilość cholesterolu niezbędnego dla właściwego neurologicznego rozwoju mózgu dziecka.

Dzieci karmione piersią rzadziej zapadają na infekcje uszu, dróg oddechowych, żołądka i jelit niż dzieci karmione mieszankami.

Na karmieniu piersią zyskuje również matka, gdyż sprzyja ono spalaniu kalorii i pozbywaniu się dodatkowych kilogramów skumulowanych w trakcie ciąży. Kilogramy te miały właśnie na celu dostarczenie zapasów energii niezbędnej do rozwoju dziecka w macicy, ale także po jego urodzeniu dzięki karmieniu piersią.

Karmienie piersią zmniejsza u matki ryzyko zachorowania na raka piersi i chorób układu sercowo-naczyniowego w późniejszym okresie jej życia. Jest ona również w mniejszym stopniu zagrożona cukrzycą typu 2, gdyż potrzebuje mniej insuliny, zwłaszcza jeśli cierpiała na cukrzycę ciążową.

Ale uwaga: jakość mleka matki w ogromnym stopniu zależy od trybu życia i jej diety. Niektóre lekarstwa przenikają do mleka matki, tak jak niektóre toksyny. Bardzo ważne jest więc jeść (i żyć) ekologicznie przed i podczas karmienia piersią.

Argumenty Martucci i Barnhill, zgodnie z którymi termin «naturalny» obejmowałby przekonania potencjalnie szkodliwe dla powszechnego zdrowia, nie są więc racjonalne. Wręcz przeciwnie, bardzo istotne jest, by udostępnić społeczeństwu informację wiarygodną, opartą na faktach, w celu promowania najzdrowszych praktyk, bez względu na to, czy są naturalne, czy opracowane w laboratorium.

Jeśli chodzi o karmienie piersią, nie ma najmniejszych wątpliwości co do faktu, że jest to najzdrowszy wybór dla przeważającej większości matek i dzieci, i naprawdę szkoda, że badaczki rzucają cień wątpliwości w temacie, w którym żadna polemika nie powinna mieć miejsca.

Skoro dzieci były skutecznie karmione piersią od zarania dziejów ludzkości, rozsądne wydaje się stwierdzenie, że jest to praktyka «naturalna» i że mleko matki jest idealnym i najzdrowszym pożywieniem dla niemowląt.

Zdrowia życzę,
Jean-Marc Dupuis

******************************************

Zapobieganie chorobom: Już od kilkunastu lat nasi Czytelnicy są świadomi prawdziwego zagrożenia dla zdrowia, które wiąże się ze stosowaniem pigułek antykoncepcyjnych. Od kilku lat wiedzą o niebezpieczeństwie wynikającym z przyjmowania leków obniżających cholesterol (statyn) oraz o szkodliwym oddziaływaniu adjuwantów znajdujących się w szczepionkach. Znają też naturalne alternatywy dla powszechnie stosowanych leków, których skuteczność jest dowiedziona naukowo. Poznaj i Ty miesięcznik o naturalnych metodach ochrony zdrowia, który służy Czytelnikom w Europie już od kilkunastu lat. W 100% wiarygodny, wolny od jakichkolwiek nacisków lub wpływów.

******************************************

Źródła:

1) http://pediatrics.aappublications.org/content/early/
2016/03/02/peds.2015-4154

---

Komentarze

Anka 2018-01-02 09:25
To szaleństwo szerzy się niebezpiecznie. Czytając Pana artykuł nie mogę uwierzyć w tak wysoki poziom manipulacji .. dla dobra interesów przemysłu.. i przeciwko Człowiekowi. Chore... I dziękuję , że Pan to nam uświadamia.
Maria 2018-01-02 11:01
To nie s badaczki!!! To pseudonaukowy bełkot stworzony na polityczne zamówienie przemysłu farmaceutycznego. Nazywanie ich badaczkami niepotrzebnie nobilituje te osoby z całkowicie wypranymi mózgami.
witold 2018-01-02 13:50
Moi Mili w Rozpaczy ! To sa skutki plytkosci organu badawczego tych pan. Organ ten nazywa sie rozum i go sie stosuje do powaznych badan naukowych z roznym zreszta skutkiem ale do powaznych. Pseudonaukowcy, ktorzy nie moga lub nie potrafia sprawdzic sie w konkretnej dyscyplinie naukowej, robia t.zw.

badania interdyscyplinarne czyli zadne powazne badania, bo

brak "kiepele" jak mawiaja Zydzi, czy lenistwo badawcze kieruje

tych "naukowcow" na sciezki "miedzy", gdzie mozn sie wymadrzac, nie majac solidnej podbudowy naukowej.. Amen.

W swym bogatym zyciu sptykalismy tez t.zw. naukowcow i

takich naprawde naukowcow. Co ich w tamtych czasach PRL odroznialo i to diamertralnie od siebie, to stosunek do kasy.

Prawdziwy naukowiec patrzy w kierunku swej ukochnej

dziedziny badawczej i zabiega z calych sil o jej ozwoj i poglebienie. Wiekszosc jednak dochrapala sie tytulow naukowych droga np. podporki pracami badawczymi swych

podwladnych, ukladom partyjnym i ministerialnym, wysluga lat

itp. Wielu z nich mialo na poczatku drogi czesto b. obiecujace

osiagniecia badawcze ale potem zostaly one skomerzjalizowane,

czesto przez zamowienia z zewnatrz, z gospodarki narodowej.

A: pecunia non olet, mawial cezar rzymski Wespazjan, nakladajac podatki na wychodki publiczne.

Spotykalismy w swym zyciu ludzi po prostu glupich ale utytuowanych, ktrzy tych tytulow "doznali" na drodze kariery

politycznej a nie naukowej. Sa tego malo chwalebne przyklady tak z czasow II RP, ak i PRL. III RP czy tez IV RP musicie ocenic sami, gdyz my, szanujac swoje oceny, nie mozemy wypowiadac sie o rzeczach znanych nam tylko z krajowej prasy, wyrywkowo.

TV polskiej nie mamy, choc oplata za te pare programow jest

jak dla nas i przewagi ludzi z Polski, groszowa. Po co nam to ?

My zyjemy tu i tu musimy patrzec jak chronic w miare moznosci nasz tylek przed zakusami tut. "wadzy". W kazdej grupie spolecznej sa rozwarstwienia, szczegolnie rzucajace sie w oczy, rozwarstwienia intelektualne. Ponadto naukowiec powinien biec za zainteresowaniem a nie za moda, jak teraz np. za gender.

Bo np. gender u nas odkryl ponad 60 plci i szuka dalej. Przypomina to te slynne w sredniowieczu DYSKURSY I DYSERTACJE NAUKOWE ilu diablow miescic sie moze na glowce szpilki. Amen.

Zdrowia i samych "dobroci", jak mawiala moja ulubiona ciocia Bronia, w Nowym Roku i w 100 nastepnych, zyczymy Panstwu Tycowie

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Przeczytaj również:

Gdybym miał zabrać na bezludną wyspę...

Gdyby przyszło mi wyjechać na bezludną wyspę i zabrać tylko jeden suplement diety, byłby to… CoQ10, zwany też koenzymem Q10 lub... czytaj więcej

Brudne ręce

Jakiś czas temu odwiedziłem przyjaciół, którzy wynajęli dom nad morzem. Dom był nowy, trzy sypialnie, nieduża kuchnia, piękny widok... czytaj więcej

Przez 30 lat mi się to nie zdarzyło…

To zdarzyło się we wtorek, 31 marca. Awaria akumulatora. Otwieram drzwi samochodu, cofam o kilka metrów i łup! Trafiam nimi w... czytaj więcej
×
Zanim wyjdziesz... nie zapomnij zapisać się
na swój bezpłatny newsletter Poczta Zdrowia!
  • Będziesz BEZPŁATNIE otrzymywać e-mailem informacje o najskuteczniejszych naturalnych metodach leczenia i zapobiegania chorobom.
  • Na końcu każdego newslettera znajdziesz przypisy podające źródła naukowe podawanych informacji. Będziesz mógł sam je sprawdzić, a także porozmawiać na ich temat ze swoim lekarzem.
  • Te informacje mogą mieć decydujące znaczenie dla Twojego zdrowia!
  • Gwarancja bezpieczeństwa. Twój adres email jest bezpieczny i nigdy nie będzie przekazany osobom trzecim.
  • W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania bezpłatnego newslettera.
Aby otrzymywać bezpłatnie newsletter
Poczta Zdrowia, po prostu wpisz poniżej swój
adres e-mail i kliknij „Zapisz mnie!”.
Tu wpisz swój adres email

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych (więcej)

Wyrażam zgodę na otrzymywanie drogą elektroniczną informacji o rabatach i aktualnej ofercie (więcej)

Jeśli już otrzymujesz newsletter Poczta Zdrowia, kliknij tutaj
x przez Niezależne Wydawnictwo Informacyjne sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie KRS nr 0000445450, która będzie administratorem Twoich danych osobowych. Przysługuje Ci prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania. Akceptuję Regulamin i Politykę Prywatności
x handlowych za pomocą środków komunikacji elektronicznej na wyżej podany adres elektroniczny (e-mail) od Niezależne Wydawnictwo Informacyjne sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie KRS nr 0000445450.

Aby zapisać się na bezpłatny newsletter wymagana jest akceptacja regulaminu oraz wyrażenie zgody na przetwarzanie danych.