×
Dołącz do ponad 100 000 Czytelników
bezpłatnego newslettera Poczty Zdrowia!

Dwa razy w tygodniu będziesz dostawać do swojej skrzynki mailowej porady dotyczące najskuteczniejszych metod naturalnego leczenia chorób i dolegliwości.

A już dziś pobierz bezpłatny raport "Rośliny lecznicze",
w którym znajdziesz informacje:
- jakie rośliny i zioła pomagają w różnych dolegliwościach,
- czym różni się działanie ziół na Twój organizm
od działania leków.

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych (więcej)

Wyrażam zgodę na otrzymywanie drogą elektroniczną informacji o rabatach i aktualnej ofercie (więcej)

Jeśli już otrzymujesz newsletter Poczty Zdrowia, kliknij tutaj.

Poznaj mity żywieniowe. Pobierz bezpłatny raport: "10 największych kłamstw o odżywianiu"!

Sprawdź:

  • czy Twoje śniadanie rzeczywiście da Ci energię na cały dzień?
  • co pomoże Ci kontrolować apetyt i ograniczyć podjadanie?
  • jaki produkt jest najgorszym sładnikiem współczesnych diet?

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych (więcej)

Wyrażam zgodę na otrzymywanie drogą elektroniczną informacji o rabatach i aktualnej ofercie (więcej)

Ogarnięty lękiem, negatywnymi myślami, depresją

Opublikowano dnia: 2020-03-20

Jak w takich warunkach normalnie żyć?

„Jean-Marc, ludziom cierpiącym na depresję udzielasz wielkich porad, jednak one nie działają. Próbowałem wszystkich Twoich dobrych rad: leków, ziół, psychoterapii, postu, medytacji, akupunktury, sportu, terapii snu, omega-3, witaminy D, dziurawca i passiflory, lawendy. Nic nie działa. Co mógłbyś mi doradzić w moim konkretnym przypadku? Jak w takich warunkach normalnie żyć?”

Trudne pytanie! Po pierwsze chciałbym, Szanowny Czytelniku przytłoczony depresją, abyś wiedział, że wiadomość od Ciebie we mnie także wywołuje cierpienie. Czuję jak ogromny jest Twój ból. Przykro mi, że nie udało mi się Ci pomóc. To, przez co przechodzisz, można nazwać piekłem. Mogę tylko przypuszczać, ale być może odnosisz wrażenie, że przeżywasz właśnie najgorsze chwile swojego życia. I niestety masz rację, ponieważ depresja należy do najgorszych doświadczeń życiowych. To trudne i mogę się tylko domyślać jak wielki ból odczuwasz!

Nie twierdzę oczywiście, że wiem, co może Ci pomóc, ani tym bardziej nie zamierzam obiecywać cudów.

Jeśli jednak masz odwagę przeczytać moją wiadomość, mam kilka myśli, które pojawiły się u mnie w trakcie czytania informacji od Ciebie.

Po pierwsze, odpowiedź brzmi „nie”, prawdopodobnie nie możesz w takich warunkach „żyć normalnie”.

Depresja zresztą niemal z definicji uniemożliwia normalne życie.

Życie w depresji jest o wiele bardziej bolesne, ciemniejsze i trudniejsze niż bez depresji.

Wiem, że nie na taką odpowiedź czekasz. Chciałbyś otrzymać wskazówki jak w tym wszystkim wytrwać.

Spróbuję jeszcze raz zrobić, co mogę. Dla Ciebie.

Jedna z możliwości, które możesz wypróbować, jest następująca: spróbuj, jeśli możesz, przypomnieć sobie co było Twoją główną motywacją w życiu, zanim pojawiła się depresja.

Co lubiłeś? Co Cię motywowało? Co było dla Ciebie ważne?

Czy dążyłeś do jakiegoś dużego celu?

Jeśli tak, prawdopodobnie tam znajduje się lina ratunkowa, którą warto chwycić, aby utrzymać głowę nad wodą. Być może ta lina pozwoli Ci wydostawać się powoli z oceanu depresji.

Potrzebujesz dobrego powodu, aby móc znieść cierpienie, jakie odczuwasz. Innymi słowy, potrzebujesz dobrego powodu do życia, to znaczy dobrego powodu, aby być świadomym. Pomimo całego bólu, jaki to w Tobie wywołuje.

Dla wielu osób taką motywacja jest ich „misją”, którą muszą wykonać. Chcą sprawić, aby świat był lepszy, chociaż w jakimś jednym aspekcie. Właśnie to napędza ich do życia i daje im każdego dnia chęć do tego, aby zawalczyć.

Taką motywacją być może jest dziecko, które trzeba wychować. Pokój, który trzeba wyremontować. Samochód, który trzeba naprawić. Choroba, z której trzeba się wyleczyć. Góra, na którą trzeba się wspiąć. Bliska osoba, którą trzeba się zaopiekować. Dług, który trzeba spłacić. Klienci, których potrzeby trzeba spełnić. Ogród, który trzeba upiększyć. Puzzle, które trzeba dokończyć!

Nie chodzi wcale o dążenie do tego, aby poprawić los całej ludzkości. Te osoby chcą, aby coś poprawiło się w ich pokoju, mieszkaniu, rodzinie, firmie, dzielnicy, albo po prostu w nich samych.

A Ciebie co napędza do działania? Na czym Ci zależy? Jeśli chcesz wyjść z depresji, co chcesz wtedy robić w życiu; jak chcesz, aby wyglądało Twoje życie? Musisz coś znaleźć, ponieważ właśnie od tego możesz zacząć odbudowywać samego siebie.

Jeśli nie masz jeszcze pomysłu, co to mogłoby być, pozwól, że podzielę się z Tobą własnymi, bieżącymi przemyśleniami i podpowiem kilka możliwości. (Dalsza część poniżej)

***

Wzmocnij swoją ODPORNOŚĆ wypełniając jelita dobroczynnymi bakteriami.

Dobrym sposobem może być regularne spożywanie kiszonek.

Kiszone produkty (np. kiszoną kapustę) charakteryzuje wysoka zawartość probiotyków, np. kwasu mlekowego.

Mając na uwadze dobroczynne właściwości kapusty kiszonej, warto w ramach profilaktyki spożywać ją codziennie. Jednak dieta oparta o jeden produkt może być monotonna i szybko nam się znudzić.

Właśnie dlatego, prostym i naturalnym rozwiązaniem jest liofilizat na bazie soku z ekologicznej kapusty kiszonej

W wyniku suszenia przez mrożenie, sok z kapusty kiszonej traci wodę, zachowując jednocześnie wszystkie cenne składniki.

Przyjmując dwie kapsułki dziennie liofilizatu na bazie soku z ekologicznej kapusty kiszonej, nie tylko wypełniasz jelita dobroczynnymi bakteriami, ale też:

chronisz się przed nowotworami (rakiem piersi, jąder, prostaty, pęcherza i okrężnicy)

wspierasz prawidłowe wydzielanie enzymów trawiennych w żołądku

oczyszczasz układ pokarmowy ze szkodliwych bakterii gnilnych (odpowiedzialnych m.in. za wzdęcia, zaparcia, gazy i biegunki)

Zdrowy liofilizat z naturalnego, ekologicznego źródła możesz nabyć tutaj

***

Uwaga na pozorne metody wychodzenia z depresji

Często zdarza nam się myśleć, że nasze problemy byłyby mniejsze, gdybyśmy mieli więcej pieniędzy, więcej uznania, itd. Stawiamy sobie wtedy za „cel” życia, aby być bogatszym, piękniejszym, silniejszym, sławniejszym.

Jednak od zarania dziejów Mądrość uczy, że nie to jest ważne. Jednak trudno nam się do tego przekonać.

Ciekawy artykuł ukazał się dziś w „New York Times”, dzienniku adresowanym do bogatych i dobrze wykształconych mieszkańców krajów anglosaskich. Z treści artykułu wynika, że obecni członkowie kadry zarządzającej w firmach amerykańskich nigdy wcześniej nie zarabiali tyle pieniędzy, nigdy nie mieli tyle uznania i podziwu, i jednocześnie nigdy nie byli tak bardzo nieszczęśliwi, jak obecnie [1]!

Dlaczego?

Autor artykułu twierdzi, że powodem jest branża, w jakiej pracują: finanse, Internet, międzynarodowe korporacje zarządzane ze zinformatyzowanego, szklanego wieżowca... Zarabiają dużo pieniędzy, ale stracili kontakt z ludzką rzeczywistością. Zbyt często w ciągu dnia czują, że robią rzeczy, które przynoszą duże zyski, ale które tak naprawdę w niczym nie poprawiają przyszłości ludzi z krwi i kości.

Przeciwnie: często mają wrażenie, że aby zwiększyć rentowność, muszą sięgać po kolejne, „podstępne triki”, takie jak na przykład obniżanie jakości, podstępne zapisy w umowie umożliwiające unikanie zapłaty, pozornie nieszkodliwa zmiana „ogólnych warunków sprzedaży”, która w rzeczywistości okazuje się bardzo niekorzystna dla klienta, itd.

Cierpią psychicznie, ponieważ mają wrażenie, że ich praca nikomu nie służy, albo wręcz szkodzi.

Mogą jednak znaleźć prawdziwe szczęście, tak samo jak wszyscy inni. Ale to wymaga odwagi. Odwagi, aby wyjść ze swojej strefy komfortu. Szczęście możemy znaleźć wtedy, gdy przestaniemy robić rzeczy, o których wiemy, że szkodzą innym i wzbudzają w nas wstyd. A także gdy odważnie przyjmiemy konsekwencje, jakie z tego wynikają.

„Nie musisz być kimś, kto potrafi wyleczyć z nowotworu” - wyjaśnia Barry Schwartz, profesor zarządzania na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley. „Ale potrzebujesz przyczyniać się to tego, aby świat był lepszy. Nawet jeśli chodzi o drobną sprawę, np. pomoc osobie szukającej określonego produktu w supermarkecie”.

To dlatego opisani wyżej biznesmeni, którzy odnieśli sukces, są w ostatecznym rozrachunku mniej szczęśliwi niż rzemieślnicy, sprzedawcy w sklepach, kelnerzy w restauracjach, pielęgniarki i taksówkarze, czyli osoby, które w ciągu dnia pracy rozwiązują problemy ludzi wokół.

Takie osoby na koniec dnia nie mają wątpliwości. Wiedzą, że ich dzień nie był dniem zmarnowanym, jeśli naprawiły cieknącą rurę niszczącą budynek, zawiozły kogoś w miejsce, do którego potrzebował dojechać, dobrały klientowi odpowiednie buty, zmieniły bandaże zbolałemu pacjentowi, ujrzały na twarzach tych ludzi uśmiech lub ulgę.

Dwa rodzaje sprzątaczek

Jednak jest to kwestia stanu umysłu.

Podam przykład. W jednym z amerykańskich szpitali przeprowadzono eksperyment [2], który pokazał, że można rozróżnić dwa rodzaje pań sprzątaczek.

Dla pierwszej grupy tych pań, ich zawód polega na myciu podłóg i powierzchni, zmienianiu pościeli, itd. Innym chodzi o to, żeby chronić pacjentów przed zakażeniem, aby umożliwić im szybszy powrót do zdrowia.

Uśredniając, kobiety należące do drugiej grupy czują się znacznie szczęśliwsze w swojej pracy niż kobiety z pierwszej grupy.

Podjąć wysiłek, aby ruszyć z miejsca

Wracam do Ciebie, Szanowny Czytelniku, oraz do depresji, o której napisałeś.

Opowiedziałem powyższe historie, ponieważ pokazują, że jeśli otwieramy się na innych i stajemy się uważni na ich problemy, znajdujemy powód do życia.

Zrobienie takiego kroku i spojrzenie na swoje życie i swoje aktywności z nowej, bardziej konstruktywnej perspektywy, pozwala zmotywować się do działania.

Wielkim wyzwaniem okazuje się jednak rozpoczęcie działania.

Najlepiej zacząć od wprowadzenia nawyków, rutynowych czynności. Osoby cierpiące na depresję nie mają zazwyczaj takich nawyków. Mają zaburzony cykl snu oraz cykliczność spożywania posiłków.

Postaraj się jak najmocniej, aby codziennie kłaść się o tej samej godzinie i wstawać codziennie o tej samej godzinie.

O tych samych godzinach siadać codziennie do śniadania, do obiadu i do kolacji.

Zmuś się do tego, aby za każdym razem wtedy coś zjeść i wypić, przynajmniej odrobinę.

Ustal sobie określoną porę na prysznic i postaraj się tego przestrzegać. Jeśli możesz, o konkretnej porze wychodź na spacer.

Angielski filozof R.S. Peters twierdził, że człowiek jest zwierzęciem, które przestrzega reguł („Man is a rule following animal”).

Dla naszej psychiki, te reguły zapewniają ramy, które znamy i które oddalają od nas niepokój i lęk.

Boimy się tego, czego nie znamy.

Te reguły pozwalają nam się trzymać. Podtrzymują nas. Można je porównać do łodzi, w której wiosłujemy i która niesie nas przez straszliwą burzę. Łódź jest delikatna, przecieka, rzuca nią we wszystkich kierunkach. Ale jest niezbędna, abyśmy mogli wiosłować i płynąć dalej.

Nie chodzi nawet o to, aby szybko wiosłować. Ale aby wytrzymać jak najdłużej.

W końcu nawyki stają się naturalne.

Utrzymuj kontakt z innymi

Podejmij wysiłek, aby kontaktować się z ludźmi, nawet jeśli wolisz być sam. Ogólnie rzecz biorąc, zazwyczaj potem jesteś bardziej zadowolony, że się zdecydowałeś, niż się wcześniej spodziewałeś.

Poproś o pomoc we wprowadzaniu nawyków codziennego życia. Jeśli czujesz, że nie dasz rady jeść śniadania codziennie o tej samej porze, poproś kogoś o pomoc w przygotowaniu śniadania. Pójdziesz pod prysznic, a potem łatwiej będzie jeść. Gdy uda Ci się wziąć prysznic i zjeść śniadanie, to już będzie lepsze niż nic. To już postęp.

Kiedy będziesz już mieć trochę więcej sił, postaraj się wyjść na zewnątrz.

Włóż wysiłek w to, aby pójść zrobić zakupy, zatrzymać się gdzieś na kawę. Nawet jeśli nie masz na to ochoty.

Ruch pozwala zmniejszyć cierpienie

Zmuszanie się do wychodzenia z domu i do ruchu łagodzi depresję i ból. Nie zapominaj, że depresja jest zaawansowaną formą cierpienia. Cierpienie odczuwane jest nie tylko „w głowie”, ale także fizycznie.

Interesujące jest to, że wszystkie badania nad przewlekłym bólem pokazują, iż skuteczna walka z bólem nie polega na braku ruchu i unikaniu bólu.

Jest odwrotnie. Także w przypadku takich problemów, jak bóle pleców lub choroba zwyrodnieniowa stawów. Okazuje się, że ból zmniejsza się u osób, które się ruszają, nawet jeśli są do tego ruchu zmuszane.

Im bardziej pozwalasz bólowi na unieruchamianie Cię, tym bardziej stan się pogarsza.

Masz ochotę zostać w domu i leżeć, jednak brak ruchu to Twój największy wróg. Twoim sprzymierzeńcem jest ruch.

Odzyskać dynamikę

Piszesz, że chcąc wyjść z depresji, próbowałeś już antydepresantów, ziół i psychoterapii. W przeszłości to nie zadziałało. Ale może wtedy miałeś inną dynamikę.

Czy naprawdę rozważyłeś wszystkie możliwe przyczyny swojej depresji? Bardzo często depresja ma przyczyny fizyczne, nawet tak odległe, jak alergie pokarmowe lub problemy autoimmunologiczne (gdy układ odpornościowy zwraca się przeciwko organizmowi).

Niektóre osoby są przytłoczone negatywnymi emocjami z powodu zbyt dużego hałasu w swoim otoczeniu. Inne wtedy, gdy po prostu są głodne. To oczywiście niejedyne wytłumaczenie, zwróć jednak uwagę na takie szczegóły.

Im bardziej człowiek jest przygnębiony, tym trudniej mu zaplanować przyszłość. W skrajnych przypadkach sama perspektywa spędzenia całego jednego dnia wydaje się wysiłkiem nie do pokonania. W takim przypadku trzeba ułożyć plan dnia i określić minimalne, niezbędne działania, które pozwolą dotrzeć do następnego dnia, bez pogarszania sytuacji.

Obejrzyj film Dzień świstaka, z Billem Murrayem (1993)

Kiedyś już go polecałem, ale polecam raz jeszcze obejrzeć film Dzień świstaka, z Billem Murrayem, z 1993 roku. To opowieść o mężczyźnie, który utknął w środku zimy w małym hotelu, który ocenia jako nieciekawy. W mieście, które ocenia jako nieciekawe i zamieszkałe przez ludzi, którzy go denerwują.

Doświadcza jedynie negatywnych uczuć. Nie może się doczekać, aby następnego dnia rano wstać i wyjechać. Ale gdy dzwoni budzik, ten sam dzień zaczyna się od nowa!

Cykl się w kółko powtarza. Cokolwiek by nie zrobił, wciąż tkwi w tym samym dniu, co jest dla niego nie do zniesienia. Z ludźmi, których uważa za nie do zniesienia. Korzysta z okazji i kradnie, czerpie zyski, manipuluje otaczającymi go ludźmi, ponieważ z góry wie, że wszystko zostanie wymazane i że obudzi się w swoim łóżku następnego dnia i znów zacznie od początku.

Jednak staje się coraz bardziej nieszczęśliwy. W końcu wpada w rozpacz. Nienawidzi swojego życia. Próbuje się zabić na wszystkie możliwe sposoby, ale za każdym razem budzi się w swoim łóżku!

Nie opowiem Ci zakończenia filmu. Mogę tylko powiedzieć, że jest poruszające. Lepiej niż słowami pokazuje jak konkretnie można dokonać w sobie zmiany, która może pozwolić wyjść z depresji.

Zdrowia życzę,

Jean-Marc Dupuis

1] https://www.nytimes.com/interactive/2019/02/21/magazine/elite-professionals-jobs-happiness.html.
[2] https://faculty.som.yale.edu/amywrzesniewski/documents/Craftingajob_Revisioningemployees_000.pdf

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Przeczytaj również:

Gluten: klej w jelitach

Celiakia i inne choroby związane z glutenem W słowie „gluten” występuje ten sam rdzeń, co we francuskich słowach „glue”... czytaj więcej

Siedem liczb, które mogą uratować Ci życie

Umiesz liczyć? To dobrze, ponieważ liczy się Twoje zdrowie. (1) 75 minut Uprawiaj sport przez 75 minut tygodniowo. W jaki... czytaj więcej

Życie na Marsie (czyli czy Marsjanie istnieją?)

A więc jest woda na Marsie, a jak każdy wie – woda to życie! Cieszymy się już na wizyty nowych przyjaciół z kosmosu. Ale kto... czytaj więcej
×
Zanim wyjdziesz... nie zapomnij zapisać się
na swój bezpłatny newsletter Poczta Zdrowia!
  • Będziesz BEZPŁATNIE otrzymywać e-mailem informacje o najskuteczniejszych naturalnych metodach leczenia i zapobiegania chorobom.
  • Na końcu każdego newslettera znajdziesz przypisy podające źródła naukowe podawanych informacji. Będziesz mógł sam je sprawdzić, a także porozmawiać na ich temat ze swoim lekarzem.
  • Te informacje mogą mieć decydujące znaczenie dla Twojego zdrowia!
  • Gwarancja bezpieczeństwa. Twój adres email jest bezpieczny i nigdy nie będzie przekazany osobom trzecim.
  • W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania bezpłatnego newslettera.
Aby otrzymywać bezpłatnie newsletter
Poczta Zdrowia, po prostu wpisz poniżej swój
adres e-mail i kliknij „Zapisz mnie!”.
Tu wpisz swój adres email

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych (więcej)

Wyrażam zgodę na otrzymywanie drogą elektroniczną informacji o rabatach i aktualnej ofercie (więcej)

Jeśli już otrzymujesz newsletter Poczta Zdrowia, kliknij tutaj
x przez Direct Media sp. z o.o. z siedzibą w Białymstoku KRS nr 0000445450, która będzie administratorem Twoich danych osobowych. Przysługuje Ci prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania. Akceptuję Regulamin i Politykę Prywatności
x handlowych za pomocą środków komunikacji elektronicznej na wyżej podany adres elektroniczny (e-mail) od Direct Media sp. z o.o. z siedzibą w Białymstoku KRS nr 0000445450.

Aby zapisać się na bezpłatny newsletter wymagana jest akceptacja regulaminu oraz wyrażenie zgody na przetwarzanie danych.