×
Dołącz do ponad 100 000 Czytelników
bezpłatnego newslettera Poczty Zdrowia!

Dwa razy w tygodniu będziesz dostawać do swojej skrzynki mailowej porady dotyczące najskuteczniejszych metod naturalnego leczenia chorób i dolegliwości.

A już dziś pobierz bezpłatny raport "Rośliny lecznicze",
w którym znajdziesz informacje:
- jakie rośliny i zioła pomagają w różnych dolegliwościach,
- czym różni się działanie ziół na Twój organizm
od działania leków.

Wyrażam zgodę na przetwarzanie podanych powyżej danych w celu otrzymywania newsletera (więcej)

Wyrażam zgodę na otrzymywanie informacji (więcej)

Jeśli już otrzymujesz newsletter Poczty Zdrowia, kliknij tutaj.

Pobierz bezpłatnie świąteczny raport: Cynamon - przyprawa o niezwykłych właściwościach zdrowotnych

Dowiesz się:

  • jakie właściwości lecznicze ma cynamon,
  • jaki rodzaj cynamonu wybrać i w jakiej postaci,
  • do jakich potraw stosować tę przyprawę, aby wzbogacić smak i nie stracić jej cennych właściwości.

Wyrażam zgodę na przetwarzanie podanych powyżej danych w celu otrzymywania newsletera (więcej)

Wyrażam zgodę na otrzymywanie informacji (więcej)

x przez Niezależne Wydawnictwo Informacyjne sp. z o.o. z siedzibą w Białymstoku KRS nr 0000445450, która będzie administratorem Twoich danych osobowych. Przysługuje Ci prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania. Akceptuję Regulamin i Politykę Prywatności
x handlowych o za pomocą środków komunikacji elektronicznej na wyżej podany adres elektroniczny (e-mail) od Niezależne Wydawnictwo Informacyjne sp. z o.o. z siedzibą w Białymstoku KRS nr 0000445450.
Opublikowano dnia: 2013-12-03

Oscillococcinum: wybacz, ale nie jestem przekonany…

Proszę wybacz mi, ale mam pewne wątpliwości co do „leku homeopatycznego” Oscillococcinum.

Jak wiesz, Poczta Zdrowia popiera naturalne leki, ponieważ naprawdę są skuteczne. W tym wypadku jednak nie jestem przekonany… i dlatego zwracam się do Ciebie, Drogi Czytelniku, ponieważ być może będziesz potrafił rozwiać moje wątpliwości.

******************************************

Aż w 80% Twój stan zdrowia zależy od...

sposobu Twojego odżywania, tego, jak sypiasz, poziomu Twojego stresu oraz od stanu środowiska, w którym żyjesz

90% nowotworów bezpośrednio wiąże się z trybem życia: nieodpowiednim odżywianiem, paleniem tytoniu, brakiem ruchu i zanieczyszczeniem środowiska!

Nieodpowiednia dieta ma wpływ na powstawanie nowotworów, cukrzycy typu 2, osteoporozy, chorób serca czy nawet zwyrodnieniowego zapalenia stawów (artroza)!

Jak w naturalny sposób skutecznie walczyć z chorobami wynikającymi ze złego stylu życia - przeczytasz w Kronikach Poczty Zdrowia

W trzech tomach zebrano najważniejsze artykuły Jeana-Marca Dupuis, publikowane w newsletterze Poczta Zdrowia. Aby zyskać więcej informacji, kliknij tutaj.

******************************************

Oscillococcinum to znany lek homeopatyczny produkowany przez laboratoria Boiron, przeznaczony do stosowania w „stanach grypowych”. Wielu pacjentów kupuje go i jest zadowolonych do tego stopnia, że Oscillococcinum stał się jednym z produktów przynoszących największe zyski lub wręcz najlepiej sprzedającym się lekiem koncernu, a być może i całego segmentu homeopatii.

Na oficjalnej stronie internetowej Oscillococcinum napisano wyraźnie: "Oscilococcinum - lek na grypę".

Moja wątpliwość

Dobrze mnie już znasz i wiesz, że mam otwarty umysł. Jeśli jakaś metoda leczenia jest skuteczna, nie waham się o tym mówić, nawet jeśli badacze nie potrafią jej jeszcze wytłumaczyć naukowo. Ciało ludzkie i natura są na tyle skomplikowane, że wydaje mi się absurdem przekreślanie skutecznej terapii tylko dlatego, że nauki ścisłe jeszcze jej nie rozumieją.

Jednak w przypadku leku Oscillococcinum wbrew wszystkim, którzy zarzekają się, że on naprawdę działa, nie wiem jak obronić ten produkt – mimo, że zdaję sobie sprawę, iż tylu ludziom on odpowiada i sam naprawdę próbowałem dać się do niego przekonać.

Założenia homeopatii są znane: zdaniem jej twórcy, niemieckiego lekarza Samuela Hahnemanna, który żył w czasach rewolucji francuskiej, leczenie odbywa się na zasadzie podobieństwa – substancja, która u osoby zdrowej wywołuje ból głowy, u osoby chorej będzie ten sam ból zwalczać. Doktor Hahnemann twierdził ponadto, że lek jest tym skuteczniejszy, im bardziej rozcieńczony. To druga główna zasada homeopatii. Substancja czynna jest rozpuszczana w wodzie i sukcesywnie rozcieńczana setki razy, aż nie pozostanie z niej ani jeden atom, co spotęguje jej działanie.

Aby dać Ci wyobrażenie o skali tego procesu, powiem, że rozcieńczenie 12 C, uznawane w homeopatii za średnie, odpowiada rozpuszczeniu 1 centymetra sześciennego substancji czynnej w ilości wody równej zawartości wszystkich oceanów na Ziemi.

Rozcieńczenie Oscillococcinum wynoszące 200 C oznacza, że, licząc matematycznie, w granulkach leku nie pozostał ani jeden atom substancji czynnej (rozcieńczenie rzędu „zaledwie” 40 C odpowiadałoby jednemu atomowi rozpuszczonemu w całym widzialnym wszechświecie). Granulki leku składają się wyłącznie z wody, cukru spożywczego (sacharozy) i laktozy (cukru zawartego w mleku) i nie zawierają żadnych innych składników1. Skuteczność leku uzasadnia się zmianami, jakim uległy właściwości cząsteczek wody.

Tymczasem, nawet jeśli zgodzisz się z tymi założeniami zupełnie niepotwierdzonymi według aktualnego stanu wiedzy naukowej, Oscillococcinum nadal budzi wątpliwości, których moim zdaniem naprawdę nie da się rozwiać:

  1. Wynalazcą preparatu jest Joseph Roy, który na początku dwudziestego wieku jakoby odkrył w wątrobie kaczki nowy mikroorganizm, nazwany przez niego oscillococcus, rzekomo wykazujący skuteczność w zwalczaniu stanów grypowych. Problem w tym, że oscillococcus nie istnieje2. Przyznają to już dziś wszyscy naukowcy, niezależnie od tego, co sądzą o homeopatii. To, co Joseph Roy wziął za nowe drobnoustroje, było jedynie małymi pęcherzykami powietrza. Nawet sama firma Boiron nie wspomina już o oscillococcus i ogranicza się do podania na opakowaniu informacji, że Oscillococcinum jest autolizatem pochodzącym z wątroby i serca kaczki.
  2. A zatem substancją czynną Oscillococcinum jest wątroba kaczki berberyjskiej. Nigdy nie zauważyłem ani nie słyszałem o tym, by kacza wątróbka wywoływała u osób zdrowych objawy grypy. Nie do końca zatem rozumiem, jak ma się do tego przypadku zasada podobieństwa. Wygląda na to, że jeden z fundamentów homeopatii nie ma tu zastosowania.
  3. Póki co badania naukowe nie potwierdziły, by lek Oscillococcinum w istotny sposób wpływał na leczenie stanów grypowych i to pomimo licznych testów uzasadnionych sukcesem handlowym tego produktu3.

Moja druga wątpliwość

Ktoś mógłby powiedzieć: No dobrze, Oscillococcinum nie działa, ale przynajmniej ma tę zaletę, że jest nieszkodliwe, i u pacjentów, którzy w to wierzą, wywołuje efekt placebo.

To prawda. Jednak, skoro przyznajemy, że Oscillococcinum to właściwie nie żaden lek tylko granulki cukru, powstaje pytanie, dlaczego Boiron sprzedaje je tak drogo? Standardowe opakowanie zawierające 30 dawek kosztuje między 60 a 90 zł, czyli dwa do trzech razy więcej niż inne dostępne na rynku leki przeciwgrypowe. Czy to uczciwe?

Być może wyższa cena zwiększa wśród pacjentów przekonanie o skuteczności preparatu i potęguje tym samym efekt placebo?

Jeśli to w tym tkwi sekret, jestem skłonny pogratulować firmie Boiron. Tobie i wszystkim moim Czytelnikom poradzę jednak: kiedy następnym razem odczujesz objawy „stanu grypowego”, lepiej włóż czapkę i szalik, przygotuj sobie napar z tymianku z miodem i imbirem albo po prostu zaszyj się w domu z dobrą książką. A zaoszczędzone pieniądze z pewnością przydadzą się na coś innego.

Chciałbym jednak poznać Państwa opinie. Zapraszam do zamieszczania komentarzy pod tym artykułem.

Życzę zdrowia!
Jean-Marc Dupuis

PS Jeśli myślisz, że te informacje mogą zainteresować kogoś znajomego, śmiało mu je prześlij. A jeśli jeszcze nie jesteś prenumeratorem Poczty Zdrowia, a również chciałbyś otrzymywać ten newsletter bezpłatnie, możesz podać swój adres e-mail tutaj.

******************************************

Twoja naturalna apteka: Odkryj na nowo zapomnianą moc roślin leczniczych. Sporządź skuteczne mieszanki olejków, napary, nalewki, okłady i maści. Tajniki ziołolecznictwa poznasz, przechodząc tutaj.

Leczenie bez skutków ubocznych: Jednym z problemów dzisiejszej medycyny jest fakt, że lekarze o wiele za rzadko proponują pacjentom terapie naturalne. A przecież doskonale wiadomo, że są one bardzo skuteczne, jeśli chodzi o leczenie bólu i wielu chorób! Nie mają groźnych skutków ubocznych, ani nie są tak kosztowne, jak większość leków syntetycznych. Trzeba tylko wiedzieć, co i jak stosować. Tutaj znajdziesz informacje na ten temat.

Zapobieganie chorobom: Już od 13 lat nasi Czytelnicy są świadomi prawdziwego zagrożenia dla zdrowia, które wiąże się ze stosowaniem pigułek antykoncepcyjnych. Od 6 lat wiedzą o niebezpieczeństwie wynikającym z przyjmowania leków obniżających cholesterol (statyn) oraz o szkodliwym oddziaływaniu adjuwantów znajdujących się w szczepionkach. Znają też naturalne alternatywy dla powszechnie stosowanych leków, których skuteczność jest dowiedziona naukowo. Poznaj i Ty miesięcznik o naturalnych metodach ochrony zdrowia, który służy Czytelnikom w Europie już od kilkunastu lat. W 100% wiarygodny, wolny od jakichkolwiek nacisków lub wpływów.

******************************************

Źródła:
Na podstawie artykułu Jérémy Anso: http://www.dur-a-avaler.com.

  1. La composition indiquée par Boiron sur la notice de l’Ocillococcinum est : Extrait filtré de foie et de cœur d’Anas barbariae dynamisé à la 200ème K. Excipients: saccharose, lactose. q.s.p. 1 dose globule de 1g. Anas barbariae est le nom latin du canard de Barbarie.
  2. http://fr.wikipedia.org/wiki/Oscillococcinum
  3. Voir Vickers, A. J., & Smith, C. (2000). Homoeopathic Oscillococcinumcoccinum for preventing and treating influenza and influenza-like syndromes. The Cochrane Library.

Pozostałe źródła:

  • Vickers, A. J., & Smith, C. (2006). Homeopathic Oscillococcinumcoccinum for preventing and treating influenza and influenza-like syndrome (Review). Cochrane Database Syst Rev, 3.
  • J.C. van der Wouden, H.J. Bueving, P. Poole, Preventing influenza: An overview of systematic reviews, Respiratory Medicine, Volume 99, Issue 11, November 2005, Pages 1341-1349.
  • Ruoling Guo, Max H. Pittler, Edzard Ernst, Complementary Medicine for Treating or Preventing Influenza or Influenza-like Illness, The American Journal of Medicine, Volume 120, Issue 11, November 2007, Pages 923-929.e3.
  • Shang, A., Huwiler-Müntener, K., Nartey, L., Jüni, P., Dörig, S., Sterne, J. A., … & Egger, M. (2005). Are the clinical effects of homoeopathy placebo effects? Comparative study of placebo-controlled trials of homoeopathy and allopathy. Lancet, 366(9487), 726-732.

Komentarze

Krzysztof Uściński 2013-12-03 03:31
Serdecznie dziękuję za ten (i za wszystkie pozostałe, ale ten szczególnie) tekst. Brak takich uczciwych, klarownych i logicznych tekstów na tematy medyczne. Byłbym wdzięczny na przykład, gdyby Pan napisał kilka zdań o tradycyjnych, zdrowych środkach na zatwardzenia. Koncerny zarabiają na nich ogromne pieniądze, a tymczasem nasze babki zalecały wypicie rano, na czczo, szklanki chłodnej, przegotowanej wody. Po kilku minutach (i najlepiej jeszcze po kilku porannych ćwiczeniach gimnastycznych) efekt murowany. Środek na pewno zdrowszy od dawki chemii i zdecydowanie tańszy. Dlatego żaden lekarz go nie przepisuje... Pozdrawiam serdecznie - K.U.
wladyslaw 2013-12-03 05:20
Po pierwsze tego nie stosowałem i nie wiem co to jest za lek ,a czytam ulotki zawarte w opakowaniach,w mojej praktyce zielarskiej jest to nie pierwsza ściema dla GŁUPIEJ POPULACJI LUDZI WIERZACYCH TYLKO W,LEKARZA I FARMACJE wspomagając ich bezwiednie w OLBRZYMIĄ KASE,w rdukacji alternatywnego leczenia odnosze jakies sukcesy dla wielu ludzi jest to dalej CZARY MARY i wygodnictwo w dostepnosci takich niby leków jak podałes
Wojciech J.K. 2013-12-03 08:02
Artykuł genialny w swej krótkiej, ale jakże treściwej wypowiedzi. Zastanawia mnie przy tym pewne zjawisko, które polega na tym, iż np. na suplemencie diety nie można umieścić oświadczenia, iż wpływa prewencyjnie na zachowanie zdrowia lub pomaga w stanach chorobowych. Dotyczy to także tak znanych substancji jak czosnek, róża, maliny itp. Nie ważne, iż pomagają nam od tysięcy lat prawie. A tu proszę, taki "kwiatek" ...
Agata Rot 2013-12-03 08:31
Pomijając aspekty finansowe - jest coś co nazywamy pamięcią wody. Czy ktoś nad tym się skupił?
Małgorzata Faszcza 2013-12-03 08:52
Ja mam takie same spostrzeżenia co do tego "leku". Raz go kupiłam i żadnych efektów, a drogi, jak już to kupuje zwykły ibuprofen lub pafracetamon, może nie zdrowy ale nie czuć po kieszeni.
anna 2013-12-03 09:13
Zgadzam, się w 100proc. To jest nawet zabawne, że znajdują się chętni do kupowania tego typu leków, których nawet za 1 zł nie powinno się sprzedawać, ale to jest siła reklamy w tv. I brak wiedzy. Skutek jest taki, że wielkie firmy potrafią zarobić nawet na wodzie i cukrze miliony jak nie więcej. Pozdrawiam i czekam na kolejne artykuły.
Sylwia K 2013-12-03 09:45
Nie wiem jak to jest naprawdę z tym lekiem. Nie jestem zwolenniczką ani leczenia farmakologicznego ani homeopatii ale faktem jest, że kilka lat temu w moim domu zaczęły chorować na grypę 3 osoby łącznie ze mną i każda z nas już przy pierwszych dość silnych objawach (dreszcze, gorączka) zażyła ossillococcinum. Objawy szybko wycofały się w ciągu 1 dnia. Przypadek? Efekt placebo? Być może. A być może jednak lek ten ma jakieś niepoznane jeszcze właściwości zdrowotne. Pozdrawiam
waclaw arden 2013-12-03 10:25
Hallo przeczytalem kilka informacji w roznych jezykach i ta ktorej link podaje w j.niemieckim jest interesujaca http://unfassbarlangweilig.wordpress.com/2013/02/02/oscillococcinum-wie-das-nichts-heilen-soll/
Monika Truszkowska 2013-12-03 10:44
Używałam tego "leku" przez kilka lat ale nie w czasie choroby. Od początku jesieni zażywałam po jednej fiolce raz w tygodniu. Przez całą zimę nie chorowałam a jeżeli już coś mnie dopadało to było to bardzo lekkie przeziębienie lub tylko katar. Jeden z moich synów nie zażywał tego specyfiku ale też nie chorował. Dlatego myślę, że poprostu jesteśmy bardzo odporną rodziną na te różne choróbska. Postanowiłam w tym roku przetrwać zimę bez ossillococcinum. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Pozdrawiam Monika
Wlodzimierz Pydo 2013-12-03 10:45
Cher Monsieur Dupuis, Brièvement et en ce qui concerne ce produit je pense que placébo n'a rien a voir puisque j'avais plusieurs occasions de l'administrer a des animaux domestiques comme d'autres produits homeo avec un grand succès. Conclusion : la science moderne n'a toujours pas bien compris les fonctionnement des organismes vivants et les mécanismes des "maladies" .... donc, avant de s'en prendre a un tel ou autre remède homeo il convient d’être sage ... Salutations meilleures ... WP
Jadwiga Zembrzycka 2013-12-03 10:46
Homeopatia w ogóle to szarlataneria, a więc co pomaga? Wiadomo szatan niby "pomoże" a dusze zniewoli, i to jest całe sedno. Przecież tę metodę "wymyślił "mason, czyli sługa szatana.
Ewa Oborzyńska 2013-12-03 11:11
Brawa za jasny opis absurdu nazywanego homeopatią. Kto chce, niech wierzy i wydaje pieniądze na cukier w tabletkach sprzedawany w cenie złota. Rozsądni skupią się na sensownych sposobach terapii, możliwie najczęściej naturalnych. Marzę, żeby dożyć czasów, gdy do szkół zostanie wprowadzona porządna edukacja zdrowotna, może dzięki temu następne pokolenia Polaków byłyby trochę mądrzejsze.
Tomek Mistak 2013-12-03 11:35
Rodzina królewska w UK leczy się tylko homeopatią, więc ktoś nie mówi całej prawdy...
Ewa 2013-12-03 11:44
Jadne, lepiej się truć chemią, paracetamoLEM, niż czymś, co mi na przykład pomaga! Może i i działa jako placebo, ale placebo przy katarze i przeziębieniu? Na mnie, w kaxdym każdym razie, działa.
Ewa 2013-12-03 11:48
Nie rozumiem, dlaczego homeopatia jest abdurdem? Absurdem jest podawanie antybiotyku przy katarze, przeziębieniu, jak to czyni większość lekarzy. Jeśli pomaga, to co się go czepiać? Antybiotyki tez nie na wszystkich i wszystko działają. A mi lekarz homeopata pomógł. Oscillococcinum też pomogło.
Marina kocybała 2013-12-03 12:02
Jako stary lekarz zalecam Oscillo swojej rodzinie ew. znajomym uważając, że jest to chyba jedyny preparat homeo, który DZIAŁA. Nie leczę gryp, więc pacjentom nie zalecam, a wobec nagonki na homeo - tym bardziej. Działa przede wszystkim profilaktycznie ( 1 dawka raz w tygodniu) i przy naprawdę pierwszych objawach infekcji. Uwolniła moje dziecko od koszmaru nieustannej antybiotykoterapii. Moją mamę wyleczyła radykalnie przy pierwszych objawach grypy- teatralnie - - wieczorem miała 40C, a na rano zdrowa. Coś w tym jest ...
Pawel Zagrzejewski 2013-12-03 12:15
A ja akurat jestem homeopata i prosze mi wieryc,ze gdyby medycyna akademicka miala takie sukcesy w leczeniu istot zywych byloby super. homeopatia nie jest panaceum na wszystko. Ale tez i nie miejsce tu na wyklady .mozna sobie kupic madre ksiazki i poczytac. Coz, nie kazdy jest w stanie ogarnac taka filozofie swoim rozumem. Co ciekawe najbardziej spektakularne wyleczenia dotycza zawsze ludzi ,ktorzy kompletnie nie ufali homeopatii.Jak moja corka wyleczona z depresji lekowej kilkoma cukrowymi kulkami. a potencja byla jeszcze bardiej diwna bo 10000CH. Ale wszyscy mamy wybor.Moemy zaufac komu chcemy.To nase cialo i nasze zycie...Szkoda tylko ,ze nie umiemy w Polsce dyskutowac na argumenty.Rozczarowal mnie Pan redaktor,brakiem bezstronnosci.A myslalem juz ,ze trafilem w sieci na cos powaznego....Postanowilem wlasnie wycofac sie z prenumeraty...chyba,ze przedstawi mi Pan osobe,ktora leczona homeopatycznie,przez uprawnionego do tego dyplomowanego homeopate,zostala oszukana lub jej stan sie trwale pogorszyl.My Polaccy musimy sie na wszystkim znac.Na homeopatii rowniez.To jest chore.Zostawmy leczenie fachowcom.A leki homeopatyczne niech bedaa dostepne tylko w gabinetach.W rekach specjlistow zaczna dzialac...Ale jesli murarz.pani w sklepie,czy nawet niepzrygotowany do tego lekarz lecza siebie i innych to i takie efekty i opinie byc musza...Rozumu analitycznego zycze i odrobiny empatii.... A na grype prosze brac co tydzien Influenzinum CH 9 po 3 kulki pod jezyk...Lacznie z przedszkolakami... W razie zachorowania to samo,tyle,ze inaczej...ALE TO JUZ WIADOMOSC W GABINETACH HOMEOPATYCZNYCH....
Krystyna Jankowska 2013-12-03 12:38
No cóż, bardzo mi przykro, ale nie dołączę się do grona powyższych "prześmiewców". Zwykły cukier w kuleczkach, o nazwie Oscillococcinum, stosuję w mojej rodzinie od 17 lat, (w początkowycm stadium przeziębienia i w tzw stanach przed-grypowych) ...... i o dziwo, w naszym przypadku to działa. Placebo? być może, ale mnie to nie obchodzi - najważniejsze, że bez leków w ciągu max. jednego dnia można pozbyć się problemu. Co prawda, mój syn także się śmieje z tych "cukiereczków", ale mimo wszystko stosuje i nie narzeka. Nigdy też nie wystąpiły w naszej rodzinie żadne skutki uboczne, po zastosowaniu tego "śmiesznego specyfiku" :) Ja w każdym razie cieszę się, że mogę kupić ten "cukier w kuleczkach", i jakoś nie żal mi pieniędzy, którymi ponoć "tuczę naciągaczy" z firmy Boiron :) Nie jestem autorytetem w tej dziedzinie, ale wiem, że odkrycia fizyki kwantowej oraz badania nad fenomenem wody, niejednego naukowca wprawiły w spore zakłopotanie. Tak więc proponuję mniej "prześmiewności", a więcej pokory, bo tak naprawdę, to nadal jeszcze mało wiemy o świecie.
Joanka 2013-12-03 12:45
A co do tego ma pamięć wody? Pamięta owe pęcherzyki powietrza, które leczą? Nie wpadajmy w paranoję.
Joanka 2013-12-03 12:51
Z zasady nie ufam "lekom", które nie zawierają substancji leczniczych. Na marginesie-nie muszę póki co przyjmować żadnych leków (przez całe dotychczasowe życie), za to lubię ziółka, zrobione przez siebie soki i jedzonko (najchętniej proste)Oczywiście eksperymentuję naturalnie (na wszelki wypadek-:))Homeopatię uważam za kuglarstwo.
Marina kocybała 2013-12-03 13:02
A to prawda panie Pawle - homeopatycznie też trzeba się umieć leczyć, a to nauka nie mała. To nie dropsy, chociaż słodkie. Im mniejsza cyferka tym większa siła - odwrotnie, niż tradycyjnie.
Marcin S 2013-12-03 13:05
Zgadzam się z tym, że lek może mieć jakieś niepoznane właściwości zdrowotne. U mnie być może efekt placebo działa, ale u moich dzieci 6-cio i 9-cio letnich? Kilkukrotnie obserwowałem i przy podaniu przy początkach grypy choroba się nie rozwija i po kilku dniach są zdrowe. Pozdrawiam
Ewa Faber 2013-12-03 13:16
Bardzo dziękuję za tą informację .Ten lek znam tylko ze słyszenia. To przerażające, do czego zdolni są ludzie , żeby zarobić trochę kasy !!!!! Dbam o zdrowie, a jeżeli zdarzy mi się chorować, leczę się starymi metodami. Apteki omijam z daleka, nie zamierzam napełniać portfeli , tym oszustom - firmom farmaceutycznym. Życzę wszystkim więcej wiary w medycynę niekonwencjonalną, a nie w apteki ! Można uodpornić organizm ćwiczeniami yogi, piciem mikstury z czosnku, zmianą diety na wegetariańską i wieloma innymi sposobami. Życzę powodzenia w dbaniu o swoje ciało, nikt za nas tego nie zrobi, a przy okazji zaoszczędzimy sporo pieniędzy . Z wyrazami szacunku, Ewa
Paulina Broniewska 2013-12-03 13:18
Drodzy Państwo! To nie jest nagonka na homeopatię i mam nadzieję, że pan Redaktor jest jej gorącym zwolennikiem, ale wyrażone głośno wątpliwości na temat leku oscillococcinum. Leki homeopatyczne działają, tu nie ma wątpliwości. I to wspaniale, ze są alternatywą dla farmakologii.
Jacek Ilukowicz 2013-12-03 13:23
Jak pisała p. Agata Rot, trzeba brać pod uwagę pamięć wody. Zjawisko istnieje, ale "nie jest potwierdzone publikacjami w recenzowanych periodykach naukowych". Zjawisko leczenia przy pomocy oddziaływania psychicznego (skoncentrowania myślowego kilku osób) też nie jest potwierdzone, lub z innej beczki – przenikanie przedmiotów przez ściany też nie, mimo dowodów (filmy, oświadczenia świadków, efekty). I co z tego? Nadmierne zaufanie do "potwierdzonych naukowo zjawisk" jest nie powinno mieć miejsca, biorąc pod uwagę, że nauka w większości jest sponsorowana przez producentów leków, a periodyki naukowe są uzależnione od ich reklam. Jeśli coś będzie zagrażać tymże producentom, zrobią wszystko, aby zostało do zdyskredytowane, lub nie dopuszczone do obrotu (vide: niektóre skuteczne zioła i preparaty roślinne, w tym np. amigdalina). Nauka niezależna nie istnieje. To tylko gra interesów. Na koniec, w tym duchu: Ponieważ jedna z największych firm świata, Nestle, przymierza się do sprywatyzowania światowych zasobów wody, należy się liczyć z intensywnym "działaniem naukowym" na tym polu. Nie wiem jeszcze jakim, ale z pewnością coś wymyślą. @ Wlodzimierz Pydo – tak się złożyło, że znam francuski, ale musi Pan wziąć pod uwagę, że pisze Pan głównie dla innych, a prowadzący ten serwis co celniejsze wpisy z pewnością przełożą dla p. Dupuis. @ Jadwiga Zembrzycka – Brawo! Sam widziałem, jak się przed księciem piekieł korzył !
Joanna Tarczyńska 2013-12-03 13:27
Ja w swoim życiu stosowałam ten lek trzykrotnie bez efektów.Na mnie skutkuje lek homeopatyczny L- 52. lub sama belladonna 200 CH jak łapie przeziębienie na samym początku infekcji.Mercurius solubilis na mnie np. nie działa.Zapewne jest to indywidualna sprawa co komu pomaga.
Aleksandra Zaraś 2013-12-03 13:30
Powiem szczerze, że homeopatia nie jest mi obca. Pomimo braku jakichkolwiek naukowych podstaw jednak w jakiś dziwny, niewyobrażalny dla mnie sposób się ona sprawdza i... jest skuteczna. Jednakże, jeżeli o ten preparat chodzi, to jest on zwykłym bublem, genialnie "zrobionym" pod względem marketingowym. Nie polecam jego stosowania - może my nie ucierpimy, ale nasz portfel na pewno. Lek jest całkowicie i nieodwołalnie nieskuteczny, co również potwierdził mój znajomy homeopata. Żeby zajmować się tą dziedziną medycyny holistycznej, potrzeba ogromnej wiedzy i jeszcze większego doświadczenia, a firma farmaceutyczna produkująca ten "preparat" jedyne, co ma dobre, to dział marketingu.
klaudia k 2013-12-03 13:47
bardzo możliwe, że są to indywidualne predyspozycje, ale kiedyś przyjmowałam Oscillo i ani nie pomogło, ani nie zaszkodziło no homeopatii się nie znam i zostawiam to specjalistom, ale kiedy mogę wyleczyć się herbatką z miodem, cytryną, malinami, imbirem, itd. to nie będę przepłacać za tak drogi specyfik pzdr
Waldemar Rybiński 2013-12-03 13:57
Wątpliwość pierwsza. Hmm... Jest to stary argument często podnoszony przez kręgi antyhomeopatyczne - "nie ma substancji = nie ma efektu". Oczywiście wiadomo, że w rozcieńczeniach na tyle wysokich, że przekracza się liczbę Avogadro (in minus), w rozcieńczalniku nie pozostaje już ani jeden atom / cząsteczka rozcieńczanej substancji. I to jest ujęcie chemiczne omawianego tematu, z którego można by wysnuć wniosek, że przy takim stopniu rozcieńczenia nie może być już efektu, nazwijmy to, farmakologicznego. Jednak... Nie wolno zapominać, że chemia jest jedną, ale nie jedyną z nauk. W ujęciu fizyki omawiane zjawisko już nie jest takie jednoznaczne. Okazuje się bowiem, że woda jest jedną z najbardziej zagadkowych substancji i zmienia swoje właściwości fizyczne, zależnie od wielu czynników. Te zmiany są przedmiotem badań fizyki doświadczalnej. Także w Polsce prowadzone były badania nad zmianami właściwości wody w odniesieniu do rozcieńczeń homeopatycznych. Wynikało z nich, że ta sama substancja w kolejnych rozcieńczeniach homeopatycznych (potencjach) wykazywała różne widma w spektrofotometrze i uwaga... nawet w rozcieńczeniach powyżej Avogadro. Podobnie ciekawe wyniki dają fotografie wysokich potencji w polu wysokiej częstotliwości tzw. fotografie Kirlianowskie. Również prezentują odmienne wzory promieniowania. Ewidentnie coś jest na rzeczy, a skoro tak, to nie można wykluczyć specyficznego oddziaływania na organizmy żywe. Tak obiektywnie. Co do historii odkrycia Oscillococcusa. Faktycznie budzi duże wątpliwości. Ale myślę, że nie powinno się wyciągać wniosków na podstawie ogólnodostępnych informacji. Znane są w historii liczne przypadki badaczy, z którymi nauka głównego nurtu się nie zgadza. Nie zawsze okazywali się wariatami. Ja osobiście z lekkim przymrużeniem oka traktuję dogmaty mainstreem'owej nauki i zostawiam lekko uchyloną furtkę. Nie znam próby lekowej z lizatem wątroby czy serca kaczki, ale znam efekty działania Oscillococcinum. Podana na początku ostro narastających objawów - dreszcze, bóle mięśniowe, narastająca gorączka - potrafi w ciągu kilku godzin wyrównać stan pacjenta do zupełnego zdrowia. Wielokrotnie testowane w praktyce. Trudno mi jednak orzec o działaniu profilaktycznym albo w rozwiniętej grypie - zazwyczaj wybieram wtedy inne leki. Nie wykluczam, że w tym akurat zakresie może wchodzić w grę działanie marketingowe producenta. Najcięższy argument moim zdaniem, to wątpliwość druga - cena. Być może jest ona związana z czasochłonną i/lub kosztochłonną procedurą potencjonowania - nie wiem. Nie wykluczam też, że oparta jest na solidnym marketingu. Pozdrawiam
Dorota 2013-12-03 14:21
Przez cale nasze zycie dokonujemy roznych wyborow....ze swoimi dolegliwosciami mozemy pojsc do lekarza lub naturopaty... w czasie grypy mozemy tez przyjmowac antybiotyk lub lek homeopatyczny ...wybor nalezy do nas....wiemy tez,ze za wszystkie leki musimy placic ....nic nie jest za darmo!!! ... ja wierze w profilaktyke bo wiadomo,ze latwiej zapobiegac niz leczyc...sprobujmy wiec na poczatek grypy czegos naturalnego (herbatki z tymianku lub majeranku,miodu,czosnku,soku z malin itd.....) jezeli to nie poskutkuje sprobujmy "cukrowego placebo" ,a ostatecznoscia jest dopiero antybiotyk...niestety wielu z nas wierzy w "magiczne pigulki XXI wiieku" i nie maja pojecia o przyszlych konsekwencjach swojego wyboru...... Wszystkim zycze duzo,duzo zdrowia :0)
Slawek S. 2013-12-03 15:23
Aby cos krytykowac, najpierw trzeba znac. W artykule jest 0 (slownie: zero) wiedzy homeopatycznej. Jesli pigmejowi dac laser, tez bedzie nieskuteczny, w rekach fachowca przywraca zdrowie. Nieprawda jest, ze nie ma przeslanek naukowych o dzialaniu homeopatii. Najpierw trzeba zrozumiec jej dzialanie, a pozniej szukac rozwiazan np. w fizyce. To nie jedyna substancja, ktora dziala silniej wraz ze zmniejszeniem sie stezenia. 6 dawek kosztuje 18-26 zlotych, wystarczy poszukac na internecie. Lek homeopatyczny musi byc dobrze podany, podany odpowiedniej osobie (lek dzialajacy na blondynke nie podziala na brunetke), w odpowiednim, konkretnym momencie. Ze swego doswiadczenia napisze, ze lek ten swietnie na mnie dziala w pierwszych objawach grypy. 2-3 fiolki i po klopocie. Jesli wezme za pozno - nie dziala, bo jest akurat na ten lek za pozno, trzeba stosowac inne. Uzywajac standartowych pojec dot. chorob, trudno to zrozumiec. Homeopatia ma kompletnie inne zalozenia niz medycyna tzw. konwencjonalna. Mierzenie jej w ten sposob to tak jakby chciec szklanka zmierzyc odleglosc z ziemi do slonca.
andrzej 2013-12-03 15:36
Dla mnie , ten specyfik jest obojętny , kilka prób potwierdziło konieczność zastosowania innej terapii . A marketing i wiara , czynią cuda . Zwłaszcza jeżeli lek polecany jest prze farmaceutów.
Anna K 2013-12-03 15:37
Nie mam na ten temat opinii. Nigdy nie stosowalam lekow homeopatycznych - nigdy ich na szczescie nie potrzebowalam, ale mam rade dla tych, ktorzy przeziebiaja sie, lub "lapia" grype. Gdy tylko zauwazysz pierwsze symptomy: drapanie w gardle, bol glowy, siegnij po olejek z dzikiego oregano, stosuj kilka razy dziennie. Ja skutecznie uzywam go od wielu lat. Nie jast tani ale starcza na dlugo, bo stosuje sie tylko po 3 do 5 kropli. Anna K.
LubieOwoce 2013-12-03 15:53
Pamięć wody? chyba za dużo pseudo-naukowych filmów na youtube... :/
LubieOwoce 2013-12-03 15:56
"Jeśli pomaga" - nie udowodniono żadnego działania pomagającego w badaniach. To że pomaga to tylko dział marketingu
LubieOwoce 2013-12-03 16:03
Oj widzę, że nasz temat został nawiedzony przez dział marketingu szeptanego Oscillococcinum/Boironu. Nie od dziś wiadomo, że firmy wynajmują klakierów do pisania pochwalnych komentarzy. Dajcie se spokój, wasza nieudolność widać na kilometr. Nie dajcie się nabrać na teksty typu: "u mnie działa... stosuje od lat i działa... jestem lekarze i pomogło" - ta firma zarabia grubą kasę i opłaca ludzi by pisali bzdury
Samuel 2013-12-03 16:39
Chyba w artykule zostaly pominiete informacje o tym ze wspolczesna nauka rozpatruje procesy nieco szerzej niz na poziomie molekul i atomow ktory bl niepodzielny (w podrecznikach 1958r). Nalezalo by uwzglenic informacyjne pola, pamiec komurki, mozliwosc naturalnej i syntetycznej modyfikacji genow... a tu nagle - rozpuscic w oceanie wody? czy nie za plytko? Homeopatia stosowana w chinach chyba juz pre tysiacleci temu... Hindusi (w normalnej medycynie) rozruzniaja kilkadziesiat rodzajow wody z tego samego zrodla gdzie sklad chemiczny nie rozni sie ani rano, ani w burze ani o zachodzie slonca... glebiej kopac i potem sądzic chyba wypada... :)
Samuel 2013-12-03 16:41
nie tylko o kieszan chodzi w leczeniu skutki i nastepstwa leczenia tez sie licza, a zwlaszcza z wiekiem :)
Elzbieta S. 2013-12-03 17:12
Stosowałam homeopatię kilka lat, najpierw sama a pozniej, przez ostatnie 2 lata leczyłam równiez moje małe dziecko, głownie z objawów przeziębień, kataru itp. a także stosowałam na dolegliwoci związane z ząbkowaniem. Nie ukrywam, że często byłam zaskoczona szybką poprawą zdrowia, również po zażyciu oscillo (na początku objawów) więc uważam, że homeopatia w jakiś sposób jednak działa bo zarówno ja sama jak i dziecko szybko wracalismy do zdrowia i antybiotyk nigdy nie był potrzebny. Takze wątpiwości co do tego, że homeopatia działa nie mam ale przestałam stosować te leki jakis czas temu ponieważ zauważyłam zmiany w zachowaniu mojego dziecka, które stało się bardzo porywcze i agresywne w stosunku do mnie i innych tzn. biło, kopało, krzyczało bez wyraznego powodu, wpadało bardzo łatwo w histerie itp.. Nie mówiąc o tym, że nigdy nie udało mi się wytrzymać z dzieckiem w kościele np. na mszy bo dostawało jakiegoś szału i musiałam przy kazdej probie wychodzić na zewnątrz. Zawsze śmiałam sie z ludzi, którzy mówili, że homeopatia ma jakieś powiązania z okultyzmem i uważałam to za bzdury ale po tym jak, za namową znajomego ksiedza, wyrzuciłam wszystkie leki i ksiązki z domu i wyspowiadałam się ze stosowania homeopatii, moje dziecko tak się zmieniło, że jest teraz nie do poznania. Stało się spokojne, nie ma w nim agresji i nawet znajomi z otoczenia pytają mnie co się stało bo pamiętają jakie było wczesniej. Nie potrafię tego wyjasnic, bo tak jak mówię, na mnie homeopatia działała i nie mogę powiedzieć, że to jakieś zwykłe "naciaganie" ale sama widzę teraz, że być moze działała jakaś "nadludzka" siła, której skutków nie potrafimy przewidzieć do końca dlatego ja osobiście nie chcę już mieć z tą "siłą" nic wspólnego bo nie jestem pewna, czy rzeczywiscie te leki są takie w 100% bezpieczne, jak mówią ich producenci i czy nie pozostawiają jakiegoś śladu na naszej psychice, o którym dzisiaj nie wiemy żyjąc na tym świecie..
Pawel Zagrzejewski 2013-12-03 17:32
Nic nie jest proste w medycynie,a homeopatia na pewno.niuansow w doborze leku jest tyle,ze bywaja zarwane noce,by znalec tzw.similimum...I bywa tez tak,ze trzeba odpuscic i wziac tzw,chemie , bo inaczej sie nie da. Ale nie mozna w czambół negowac wszystkiego co inne. Kiedys w pociagu ,slyszalem opinie,ze przy potencjonoewaniu leku homeopatycnego,wypoaiadane sa dziwne zaklecia...Wyobrazic sobie trzeba tylko kogos kto stoi przy maszynie i rzuca czary...Czy aby na pewno mamy XXI wiek i srodek Europy? Chce powtorzyc raz jeszcze...zadna forma zaawansowanej terapii /obojetnie jakiej/nie powinna byc stosowana bez nadzoru specjalisty...I jeszcze jedno...Homeopatia ma ponad 200 lat i tak naprawde jest o wiele starsza od tzw.medycyny akademickiej..W czasach przed antybiotykami i sulfonamidami ratowala cale rzesze ludi w okresie tyfusu,czy cholery...Wyleczenia siegaly 95 procent. Oczywiscie jesli zastosowana byla wczesnie... Homeopatia jest w stanie poradzic sobie z rakiem nawet,ocywiscie jesli stan zaawansowania choroby nie jest jeszcze zbyt rozlegly,nie mowiac o tym,ze nie bylo zadnych chemio i radioterapii.Szanuje moich ideowych przeciwnikow jesli maja rzeczowe argumenty...Wiekszosc wpisow na tym forum to niczym nie poparte kalumnie rzucane na homeopatie.. Statystyka homeopatyczna wyglada tak...5/10 przypadkow pelen sukces terapeutyczny,kolejne 2 -tak sobie ...jest poprawa ale nie do konca... # porazka...daj Panie Boze,kazdej metodzie leczniczej takich wynikow...pozzdrawiam
Marek S 2013-12-03 17:37
Kilka razy próbowałem leczyć się za pomocą homeopatii i niestety bez jakichkolwiek efektów. Mi nie pomogło. Omijam tą metodę leczenia.
Yola K. 2013-12-03 17:52
Panie Jacku Ilukowiczu Pani J.Z. i tak nie zrozumie odnoszącego się do Niej Pańskiego komentarza. Wielka szkoda, bo jest przecudny.
Wlodzimierz Pydo 2013-12-03 17:59
NIe jest to jedyny skuteczny srodek na tzw grype. Jest wiele innych. Czesc, wazna, jest nie dostepna w Polsce i mimo wielu prob wyjasnienia dlaczego nie ma w kraju waznych lekow homeo nie uzyskalem przekonywujacej odpowiedzi. Domyslam sie ze przemysl farmaceutyczny nie jest z pewnoscia zainteresowany rozwojem homeopatii wiec robi wszystko zeby ta medycyna nie rozwijala sie pomyslnie .... z wielka szkoda dla spoleczenstwa i nie tylko !
Alicja S 2013-12-03 18:15
Również odebrałam artykuł jako atak na homeopatię. Swoją drogą zastanawiająca jest postawa autora, ale także zaciętość i zajadłość wielu osób, a nieraz i środowisk w zwalczaniu homeopatii. Przecież to dosyć proste - nie pasuje mi homeopatia - to jej nie stosuję. Odnoszę wrażenie, że jej przeciwnicy, albo wiedzą niewiele, albo zgoła nic na temat. Argumenty "zawartości fizycznej" substancji leczącej w preparatach homeopatycznych są delikatnie mówiąc niepoważne. Jak ktoś wcześniej zauważył jest wiele dziedzin życia, gdzie fakty przeczą możliwościom percepcji ludzkich zmysłów. Czy można zmierzyć szybkość myśli? czy widzimy fale elektromagnetyczne chociaż doświadczamy ich wpływu? a cud życia? a emocje? Do pewnych zjawisk tak bardzo przywykliśmy, że w ogóle nie zauważamy ich niezwykłości. Wracając do tematu - jest sprawą dość powszechnie znaną, że na ok. 30% populacji leki homeopatyczne - z nieznanych powodów - nie działają. Czy jednak nie dzieje się podobnie i przy lekach alopatycznych? Nie mam zamiaru nikogo przekonywać, bo to nie miejsce i pora - ale leki homeopatyczne, mimo wszystko, nie są tak kosztowne jak większość pozostałych i co najważniejsze nie mają skutków ubocznych. Mamy oczywiście wybór i należy on do każdego z nas. Nikt nikogo nie przymusza do stosowania jednych czy drugich. Popierając homeopatię (na mnie działa i wielokrotnie te leki mi pomogły - także oscillococcinum) nie wykluczam ani leków, ani medycyny oficjalnej. Są sytuacje kiedy antybiotyk jest lekiem ratującym życie i nie ma co się na takie leki obrażać - one też mają miejsce w naszym życiu.
Jolanta Bocianowska 2013-12-03 18:23
Brawo Panie doktorze :). Zgadzam się z Panem w 100%. Ludzie tak mają, że jak czegoś własnym rozumem nie ogarniają, lub nie widzą to uznają, że tego nie ma. Nie jestem lekarzem, ale sporo poczytałam i mam szacunek do homeopatii. Oscillo kiedyś brałam - skutecznie. Bardzo skuteczne jest też Influenzinum CH 9, profilaktycznie, tak jak Pan pisze :). Wypróbowałam. Działa! Tylko jest problem bo nie ma. Od chyba 2 lat. Przynajmniej u mnie w Łodzi. Dostałam informację, że tylko we Francji lub w Niemczech można kupić i zamierzam prosić kogoś, bo mam taką możliwość. A -L72-wyprowadziło mnie kiedyś z depresji. Ulotkę zaniosłam mojemu wtedy lekarzowi pierwszego kontaktu, już po zastosowaniu, będąc już w dobrej formie. Bardzo się zdziwił, że mnie 'taką' widzi i zainteresował się. Wcześniej proponował mi antydepresant, jakiś tam, ale odmówiłam i powiedziałam, że sama sobie poradzę. Przy nastepnej wizycie, za jakieś kilka miesięcy powiedział do mnie:" Pani Jolu, to działa! Zastosowałem u innych - z dobrym skutkiem". Był na tyle otwarty. Szkoda, że już nie ma go w moim zasięgu, bo to bardzo dobry lekarz. A Pana komentarz jest bardzo cenny. Z wyrazami szacunku, Jolanta Bocianowska Z
Ewa Nowacka-Jackowska 2013-12-03 18:24
Jako lekarz homeopata z wieloletnim doświadczeniem, mogę napisać, ze homeopatia jest dobrą i skuteczną metodą leczniczą, potwierdzoną doświadczalnie w tysiącach przypadków wyleczeń moich własnych pacjentów i innych lekarzy homeopatów. W homeopatii każdą sytuację chorobową u konkretnego pacjenta traktuje się indywidualnie, dobranie właściwego leku jest sprawą czasami bardzo czasochłonną i skomplikowaną, zwłaszcza w leczeniu chorób przewlekłych. Na stany ostre też dobiera się leki indywidualnie do stanu pacjenta, są najróżniejsze kombinacje "zestawów" objawów przy chorowaniu na grypę, stąd tez jest co najmniej kilkanaście leków homeopatycznych na grypę do wyboru- jesli wybierze się zły lek, to nie zadziała, właściwy środek zadziała bardzo szybko. W mojej praktyce lekarskiej prawie nie stosuję leku oscillococcinum, bo jest to lek na "pograniczu" prawdziwej homeopatii( klasycznej ); mam wiele wyleczeń gryp ( i innych poważniejszych chorób ) poprzez podanie leku homeopatycznego dokładnie dobranego do stanu pacjenta. Nie mniej jednak, wiem od niektórych osób , ze lek oscilloccinum u nich zadziałał, jest to tzw " gotowiec" na grypę od firmy Boiron, nie ma ryzyka w jego stosowaniu, niektorym pomaga. Przyłączam się do osób, które wyraziły opinię o tym , ze autor nie popisał się wiedzą na temat homeopatii, a szkoda! Homeopatia jest najtrudniejszym działem medycyny naturalnej, podobnie trudnym jak tradycyjna medycyna chińska czy tybetańska. Trzeba poświęcić wiele lat studiów, aby umieć się właściwie posługiwać lekami homeopatycznymi, czyli aby były widoczne, czasem spektakularne wyleczenia. Dla osób, ktore coś więcej chciałyby wiedzieć o homeopatii podaję link http://www.lekarzehomeopaci.pl/
Krystyna Jankowska 2013-12-03 18:25
Szanowna pani miłośniczko owoców [LubieOwoce 3.12.2013 godz. 16:03], ja w przeciwieństwie do pani, posługuję się własnym imieniem i nazwiskiem, i wypraszam sobie podobne agresywne insynuacje. Natomiast w świetle tego co pani napisała, zastanawiam się kto panią wynajął do tego marketingu szeptanego? Napisałam, że stosuje 17 lat i działa, na kogoś innego, być może nie działa. Dzięki Bogu, mamy jeszcze możliwość wyboru leku oraz decydowania o wyborze terapii. Homeopatia oraz inne tradycyjne metody leczenia, są wprost zaszczuwane przez lobby farmaceutyczne, skorumpowanych "naukofcuf" oraz różnego rodzaju tzw "pożytecznych idiotów". Dziwie się, że niektórym ludziom brakuje nie tylko pokory, ale także zdolności logicznego myślenia. Np. medycyna chińska i ajurwedyjska liczą sobie po kilka tysięcy lat (medycyna współczesna ok. 200 lat) i ciekawe, że przy takiej prymitywnej, głupiej i nieskutecznej medycynie, ludzki gatunek przetrwał do dziś.
ewa guział 2013-12-03 18:57
http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=f-kvT3qz0HM
Magmarjo 2013-12-03 19:03
Oj dzisiaj się solidnie rozczarowałam! Mnie ten lek homeopatyczny też pomógł nie raz i nie są to w Polsce "straszne pieniądze" za pięć dawek w zupełności wystarczających! Popieram homeopatię a od reklam idiotycznych farmaceutyków w radio i tv głowa boli!
Zbyszek S. 2013-12-03 19:09
Pozdrawiam i dziękuję za ciekawe artykuły. Moim zdaniem lek może rzeczywiście działać, poprzez psychikę, słysząc z wielu wiarygodnych dla nas ust informację o jego skuteczności - zażywamy z przekonaniem że pomoże i pomaga, resztę tak naprawdę czyni za nas natura czyli nasz wewnętrzny system utrzymania ciała przy życiu. Gdzieś z dalekiego wschodu pochodzi powiedzenie że człowiek zawsze ma rację - gdy mówi(myśli) że coś może lub że czegoś nie może, i tutaj to chyba działa bo z punktu widzenia chemii jest w leku zbyt mało substancji leczniczej by mogła mieć jakieś znaczenie.
Kicha Stolcowa 2013-12-03 19:25
dziękujemy, bądź zdrów!
Ewa M.P. 2013-12-03 20:30
Leczę się homeopatycznie od 2 lat i przyznam,że homeopatia poradziła sobie z tym,z czym medycyna konwencjonalna nie dawała rady.Lekarz homeopata leczył też drobniejsze dolegliwości u członków mojej rodziny-wszystko z pozytywnym skutkiem.Miałam bardzo sceptyczne podejście do homeopatii-zanim nie doświadczyłam na własnej skórze-jedyne,czego żałuję-to,że nie podjęłam leczenia homeopatycznego dużo wcześniej.Poza tym musi być spełniony jeszcze jeden warunek-musi to być dobry homeopata,który właściwie dobierze lek i potencję
Ewa Piotrowska 2013-12-03 20:36
W zupełności się zgadzam i potwierdzam opinię Pani Jadwigi. Myślę, że ludzie, tak jak zresztą ja coraz więcej interesują się sprawami zdrowia i zdrowego żywienia i zaczną stosować coraz więcej leczenia starymi metodami. Aptekę odwiedzam tylko, żeby wykupić lek hormonalny na niedoczynność tarczycy, nie napełniam portfeli firmom farmaceutycznym. Życzę wszystkim więcej wiary w medycynę niekonwencjonalną! Można uodpornić organizm systematycznym ruchem, piciem mikstury z czosnku, stosowaniem odpowiedniej diety bogatej w błonnik, dużą ilość warzyw i owoców oraz chudych mięs (dziczyzna i drób) i wieloma innymi sposobami, o których można się dowiedzieć z Dossier Naturalnych Terapii. Życzę powodzenia w dbaniu o swoje zdrowie, nikt za nas tego nie zrobi, a przy okazji zaoszczędzimy sporo pieniędzy . Na sto procent "nie homeopatii". Z wyrazami szacunku - Ewa P.
Ewa Piotrowska 2013-12-03 20:43
Popieram Pani opinię i podpisuję się pod nią. Pozdrawiam Ewa
Ewa Piotrowska 2013-12-03 20:49
Podpisuję się pod opinią PaniDoroty, dodam tylko, że również stosuję od wielu lat profilaktykę oraz sprawdzonych firm suplementację. Ewa
Małgorzata 2013-12-03 21:42
Krystyna Jankowska - nic dodać, nic ująć! :) W pełni podzielam Pani zdanie.
Marzena S 2013-12-03 22:01
Aż taka wierząca to nie jestem,żeby uwierzyć w homeopatię :) dla homeopatii mówię NIE ! Mój zdrowy rozsądek nie może zaakceptować leków i źródła homeopatii
agata 2013-12-03 22:06
Witam wszystkich , niestety jestem bardzo rozczarowana ostatnim artykułem na temat homeopatii . Zastanawiam się powaznie czy nie wycofać swojej prenumeraty , bo jesli Pan Redaktor tak powierzchownie podchodzi do wszystkiego to POCZTE ZDROWIA należy traktować jako kolejna CIEKAWOSTKĘ i nic ponad to . Ten artykuł daje do myślenia - co Pan chciał osiągnać krytykując homeopatię , na której Pan się jak widać zupełnie nie zna ??? A może zajmuje się Pan badaniem opini publicznej ?
Bożena Kowalska 2013-12-03 22:12
...a ja jestem zwolenniczka oscill., kiedy tylko poczuję pierwsze objawy przeziębienia co 4h. stosuje preparat, generalnie po 4 dawkach wracam do zdrowia. Warunek - rozpocząć kuracje przy pierwszych symptomach choroby... wiem że drogi, ale dla mnie skuteczny, polecam takim jak ja "zdechlakom" zamiast kuracji antybiotykowych. ...pozdrawiam sceptyków :)))
Bożena Kowalska 2013-12-03 22:13
jestem za !!!
Ania N 2013-12-03 23:12
Dziękuję i cieszę się, że mogę poczytać o konkretach!
Karina Kowalska 2013-12-03 23:20
Witam, tak zgadza sie Panie Tomku - rodzina krolewska w UK leczy sie homeopatia, malo tego w Londynie jest Uniwersytet Homeopatii akredytowany przez krolowa :) To sa fakty. Ja i moja rodzina leczymy sie od 16 lat homeopatycznie i medycyna naturalna - powiem tak - dziala wszystko jak nalezy, moje dzieci nie znaja co to antybiotyk czy jakies leki przeciwkogrypowe, czasami stosuje Panadol. W moim przypadku Oscillococcinum stosuje profilaktycznie w okresie wzmozonych zachorowan na grype, albo wtedy wcale nie choruje, albo grypa dotyka mnie tylko katarem. Nie stosuje calej fiolki /jak jest w opisie/, stosuje tylko nakretke 1xdziennie przez okolo tydzine /nie chodzi o ilosc ale o czestotliwosc i potencje w homeopatii/. Jezeli juz jestem jednak chora, bo nie wzielam wczesniej, to stosuje to 3-5xdziennie nakretke z "kulkami" pod jezyk /nie jesc i nie pic przed i po ok 20-30 min. /zasady homeopatii/, nie pic alkoholu, ograniczac uzywki, kiedy stosujemy homeopatie, ostra mieta i eukaliptus moze spowolnic dzialanie. Jezeli wezmiecie oscillococcinum wspomagajaco + paracetamol i 1000 mg Vic C dziennie szybko wyzdrowiejecie. Stosuje duzo profilaktyki /lepiej zapobiegac niz dopuscic do powstanie choroby/ - imbir w kazdej postaci i czosnek /jak ktos woli/ - jelita, zoladek i wszystkie organy wspomagajace musza byc rozgrzane, kiedy je wychlodzimy - chorujemy. Dieta ogrzewajaca a nie wychladzajaca w okresie zimowym - nie wskazane napoje gazowane, slodycze, wszystko to, co zakwasza organizm. Trzeba utrzymac rownowage kwasowo-zasadowa a w okresie zimowym starac sie pic cieple i zrobic sobie super rosol z 2 lyzeczkami sproszkowanego imbiru, 2 zabkami czosnku, dodac kurkume i majeranek oraz tymianek i to co zazwyczaj dodajecie do rosolu - gwarantuje, ze dobrze sie rozgrzejecie i wzmocnicie swoj system immunologiczny. Dodatkowo imbir i kurkuma dzialaja mocno antyrakowo /mozna je uzywac w potrawach po lyzeczce dziennie/; dodaje kurkume i imbir do rosolow, miesa, nalesnikow, biszkoptu i innych ciast itd. Profilaktyka, to nic innego, jak kwestia zmiany myslenia i nowego nawyku. Zaoszczedzicie wtedy na lekarstwach. Serdecznie pozdrawiam wszystkich :)
Iwona Olszok 2013-12-04 00:55
Homeopatia nie jest dziedzina naukową, lekarz, który ukończył medycynę, jest niewiarygodny, używając pseudo-tytułu lekarza-homeopaty, to tak, jakbym mówiła o swoim wykształceniu magister historii-czarownica 2 stopnia, ale absurd, prawda? Panie Profesorze, jest Pan dla mnie autorytetem, zgadzam się z Pańskimi argumentami; trochę logiki - jak może leczyć nicość, ale zawsze znajdą się chętni, którzy zapłacą za grzmoty i błyskawice, wodę z cukrem.... koncerny farmaceutyczne zawsze mogą liczyć na naiwnych. Ja spluwam bezpłatnie jako rytuał terapeutyczny i jestem zdrowa jak ryba, kto udowodni, że moje spluwanie nie działa, żartuję oczywiście, chcąc pokazać absurd,..... Myślenie Profesora jest zagrożeniem dla cwanych koncernów, pseudolekarzyn, zarabiających na ludzkich dramatach, mój Boże 90 złotych za pseudolek!!! Biedni naiwniacy, ale za głupotę jest taka właśnie kara - pusty portfel !!! A propos, pamięć wody ? Ja wolę wierzyć w Ducha Świętego, bardziej namacalny i działający..... bo .... Uczciwy !!!!! Jak to Święty! Homeopatia to sprawa diabelska !!! czyli masońska, zgadzam się z ta opinią.
Danuta Oleksy 2013-12-04 01:07
Moja córka stosuje dla dzieci oscillococcinum ,gdy tylko zaczyna sie przeziebienie i gorączka z dobrym skutkiem. To nie sa raczej przypadki grypy ale skoro pomaga to unikać antybiotyków to i tak sukces. Natomiast cena jest naprawde BEZCZELNIE wysoka. Ja bym prosiła o zainteresowanie sie innym lekiem homeopatycznym - ANRY (krzem dr. Rybczyńskiego) stosowanym w leczeniu raka.Ciekawa jestem opinii osób ,ktore sie tym leczyły.Tylko nie takie bla-bla ale konkrety.Poglądy, wymądrzanie się przynosi wiecej szkody niz pozytku. Myslę , ze jest to temat ważny i b.bym chciala aby został rozwijany,
Bolesław Ślusarczyk 2013-12-04 09:26
Szanowna Pani Ewo , Nieznajomość zagadnień , nie upoważnia do nazywania czegoś absurdalnym . Homeopatia , radionika , wibronika i tp. dają namacalne dowody realnej skuteczności remediów , które stosują . Trzymanie się kurczowo przestarzałego paradygmatu , że jedynie substancja leczy , zaprowadziło medycynę akademicką w ślepy zaułek, z którego czy chce czy nie chce , będzie musiała się jakoś wycofać . Na razie władzę nad tym trzyma wielka finansjera farmaceutyczna . Tymczasem już A. Einstein odkrył , że "wszystko jest światłem i informacją " Zatem nie substancja leczy lecz informacja zawarta w różnych nośnikach . Tym nośnikiem może być niemal każda substancja , szczególnie taka , która posiada strukturę krystaliczną . A skuteczność danego remedium zależy nie tyle od stopnia rozcieńczenia w niej innej substancji lecz od jakości "zakodowanej " informacji leczniczej .Fakty mówią, że przybliża się do nas szybkimi krokami czas medycyny energetycznej . Jest zatem nadzieja wyjścia z zaułku i jak widać pomogą w tym nie tyle lekarze i farmaceuci lecz sami pacjencji . A więc ogromne tłumy ludzi , którzy mają doświadczenie w obalaniu nawet wielkich systemów totalitarnych - szkodliwych dla ludzkości .
Jacek Ilukowicz 2013-12-04 10:00
Jak to było ? "Po owocach ich poznacie..."? No właśnie, po takich j.w. wpisach poznaje się trollujących zwolenników racjonalizmu. Oczywiście lepiej dać się zaszczepić na grypę i dać zarobić "biednej" firmie tęże szczepionkę produkującą. Przebicie 1:10 tys. :)
Agnieszka Maj 2013-12-04 10:05
Myślę podobnie jak Iwona, odkąd dowiedziałam się o co to chodzi z tą homeopatią, odwróciłam się od niej. Miejmy zdrowy rozsądek, nie dajmy się nabrać.
Elżbieta Cichocka 2013-12-04 11:38
Zatwardzenia: zgadza się, szklanka wody na czczo, ale moja babcia mówiła, że ma być letnia, jeszcze lepiej, z odrobiną miodu, i tak też stosowałam moim dzieciom, a teraz - wnuczce. ( W internecie można przeczytać, że obecnie plaga zatwardzeń przesladuje małe dzieci!
LubieOwoce 2013-12-04 11:43
Jacek/prawdziwe imię marketingowca niezłą kampanię urządzacie, ja nigdzie nie napisałem o szczepionce ale to wyciągacie tylko by mnie zdyskredytować - grunt to mocna erystyka. Podoba mi się też insynuacja że tylko te 2 drogi sa w walce z przeziębieniem. Ta strona propaguje właśnie racjonalizm, homeopatia nie została udowodniona naukowo, a wręcz przeciwnie.
LubieOwoce 2013-12-04 11:48
Największa bzdura roku! Mało osób wie, że J. Beneviste czołowy homeopata pracujący we Francji (wspomniany wyżej) otrzymał dwa razy nagrodę za… największy absurd roku. Otóż Uniwersytet Howarda (?) przyznaje co rocznie anty-Nobla, czyli nagrodę za największą głupotę roku. W roku 1991 i w roku 1998 pan Beneviste stałe się jej mało chlubnym laureatem. Pierwszy raz dostał ją za twierdzenie, że woda ma pamięć (pisaliśmy o tym wcześniej) i że dzięki temu może zapamiętać właściwości lecznicze substancji leczącej, a co za tym idzie może te właściwości przekazać innym cząsteczkom czystej wody. Drugi raz przyznano mu tę smutną nagrodę za twierdzenie, że pamięć wody można zapisać w postaci cyfrowej na komputerze, wysłać internetem w dowolne miejsce kuli ziemskiej i tam szklance wody nadać właściwości lecznicze! To już pozostawmy bez komentarza.
Elżbieta Cichocka 2013-12-04 11:51
Dołączam się do opinii Sylwii i do nastepnego korespondenta, Marcina. Stosowałam u dzieci, 30 lat temu i działało. Podobnie teraz, w przypadku wnuków. Zatyam również wykluczam efekt placebo. Należy zacząć natychmiast, przy pierwszych objawach i przestrzegać zaleceń przy stosowaniu homeopatyków. Nie będzie działoło u palaczy i osób jedzących nieregularnie.
Elżbieta Cichocka 2013-12-04 12:02
Monsieur Włodzimierz, mes felicitations! Merci beaucoup pour votre opnion. Je suis tout a fait d'accord avec vous.
Ania 2013-12-04 13:17
Jest coś takiego jak pamięć wody ....i owszem, dlatego lepiej unikać takich takich fabrykatów! Żywa Woda zdrowia doda - więc może lepiej korzystajmy z darmowych źródeł Żywej Wody.
Grzegorz Brzęczyszykiewicz 2013-12-04 16:26
Iwona Olszok : "Homeopatia to sprawa diabelska !!! czyli masońska, zgadzam się z ta opinią" bez urazy ale brzmi to jak cytat z ks. Aleksandra Posackiego (ostanio zawieszonego przez przełożonych zakonnych) dla którego homeopatia, UFO i kursy szybkiego czytania są satanistyczne. Dominikanin Jacek Norkowski (lekarz) uważa, że homeopatia jest w porządku.
Andrzej 2013-12-04 18:02
Ogólnie rzecz biorąc leki homeopatyczne uważam za wielką bzdurę. Jednak ze względów społecznych są lepszą alternatywą od syntetyków farmaceutycznych do których jeszcze zbyt wielu ma ślepe zaufanie. Myślę że warto mobilizować się do powszechnej walki z przemysłem farmaceutycznym, który dawno zatracił funkcje zdrowotne i na różne sposoby wykorzystuje naszą łatwowierność do własnych zysków ( za ub. rok 3,5 mld dol. ).
Pawel Zagrzejewski 2013-12-04 20:26
Jestem praktykiem jesli chodzi o Anry...nie wiem czy moge tu podawac swoje namiar,ale co tam....Prosze napisac na slonio9@wp.pl.Z pewnoscia sie odezwe...Pozdrawiam
Andrzej 2013-12-04 20:33
Ludzie o mentalności młotkowego nigdy nie zrozumieją homeopatii, tak jak nie zrozumieją np. fizyki kwantowej. A szczególnie lekarze - na studia biorą pracowitych, niekoniecznie inteligentnych. Po odpowiedniej obróbce ich mózgów, skutecznie dystrybuują tabletki, bo leczyć źródeł choroby nie potrafią. Mam takie doświadczenia "lekarskie".
Karina Kowalska 2013-12-04 20:54
Tak, tak, jak wielu jest ludzi, tak wiele jest doswiadczen i opinii, bo KAZDY czlowiek jest unikalny a to, ze jestesmy rozni jest naszym blogoslawienstwem i dlatego Ludzie, szanujmy sie nawzajem :)
Karina Kowalska 2013-12-04 20:59
I nie bojcie sie zycia, bo Tylko Wy mozecie uczynic je pieknym, a to, ze ktos uzywa oscillococcinum, czy nie, to ma naprawde male znaczenie. Wazne jest, ze w ludziach jest wiele strachu przed nowym, innym, tego czego nie znamy tego sie boimy. Tak naprawde, to strach jest najgorszym przeciwnikiem szczesliwego zycia. Pa :)
Andrzej 2013-12-04 21:11
Panie J.M. Dupuis - czy Pan naprawdę nie rozumie działania homeopatii, czy ten artykuł to prowokacja? :-) Pozdrawiam
MIROSŁAW TARKA 2013-12-04 21:33
Tu właśnie jest sedno sprawy.Jak napisała Sylwia [ A być może jednak lek ten ma jakieś niepoznane jeszcze właściwości zdrowotne.] Jestem lekarzem weterynarii w Opolu. Stosuję homeopatię od ponad 15 lat w terapii zwierząt.Z rewelacyjnym efektem. Czy u zwierząt też działa placebo?. A może to sugestia ich właścicieli powoduje ,że preparat zadziała .Z własnego doświadczenia powiem działa homeopatia , działa izopatia, działają organopreparaty, preparaty złożone homeopatyczne.Działa koloroterapia, pole magnetyczne,laseroterapia, działają zioła. Tylko w tym całym szaleństwie negacji tego czego się nie rozumie taka osoba nie powinna zabierać głosu jako mędrca w temacie. W terapiach holistycznych terapia musi zostać dobrana indywidualnie , wtedy zadziała.
MIROSŁAW TARKA 2013-12-04 21:59
Zgadzam się z Panem Pawłem w całej rozciągłości jego komentarza. Redaktor sięgnął po temat , na którym się nie zna, którego nie wykorzystał w terapii ale zabrał głos jako fachowiec homeopata.Do tej pory wszystkie newsletery czytałem od "deski do deski" z radością ,że wreszcie ktoś z otwartą głową pisze o ziołach z wielką wiedzą i znajomością tematu. Czekałem zawsze na kolejne informacje z niecierpliwością Aż tu taka wpadka. No cóż zdarza się każdemu , kto wejdzie na nieznany grunt. To jeszcze nie katastrofa. Proponuję nie zmieniać tematyki. A zioła działają ,esencje Bacha też a zwłaszcza homeopatia w wysokich potencjach i esencje Bacha w problemach emocji u zwierząt : Strach, lęki, niepokój Niepewność Utrata zainteresowania otoczeniem, depresja Osamotnienie Nadwrażliwość na otoczenie Zniechęcenie i rozpacz Nadmierne pobudliwość Jako lekarz weterynarii stosuję je z powodzeniem nie szukając w efekcie placebo widocznej skuteczności.
MIROSŁAW TARKA 2013-12-04 22:24
Tu właśnie jest sedno sprawy.Jak napisała Sylwia [ A być może jednak lek ten ma jakieś niepoznane jeszcze właściwości zdrowotne.] Jestem lekarzem weterynarii w Opolu. Stosuję homeopatię od ponad 15 lat w terapii zwierząt.Z rewelacyjnym efektem. Czy u zwierząt też działa placebo?. A może to sugestia ich właścicieli powoduje ,że preparat zadziała .Z własnego doświadczenia powiem działa homeopatia , działa izopatia, działają organopreparaty, preparaty złożone homeopatyczne.Działa koloroterapia, pole magnetyczne,laseroterapia, działają zioła. Tylko w tym całym szaleństwie negacji tego czego się nie rozumie taka osoba nie powinna zabierać głosu jako mędrca w temacie. W terapiach holistycznych terapia musi zostać dobrana indywidualnie , wtedy zadziała.
jacek gibes 2013-12-05 05:15
MA PAN RACJE, A TUTAJ WIECEJ Homeopatia W reklamie homeopatii podkreślany jest brak skutków ubocznych homeopatycznych specyfików. Jednak nie jest to cała prawda - one występują, tyle że są innej natury. U osób, które przez dłuższy czas zażywały środki homeopatyczne, pojawiają się trudności w sferze duchowej. Kilka lat temu na kazaniu w Medjugorie usłyszałam następujące słowa: "Często ludzie zniewoleni przez demona szukają pomocy u psychiatrów, ci zaś, nie mając właściwego rozeznania, zapisują im nieskuteczne w tym wypadku leki, także homeopatyczne". W swojej pracy zawodowej jako farmaceuta przeszłam wszystkie etapy: od badań naukowych nad otrzymywaniem nowych leków, poprzez pracę w kilku aptekach, aż do urzędu sprawującego kontrolę nad procesem wytwarzania oraz hurtowym i detalicznym obrotem leków, zrozumiałe więc, że słowa te musiały mnie zaniepokoić. Zaczekałam po Mszy na kapłana i zapytałam go wprost, co miał na myśli, mówiąc o niebezpieczeństwie leków homeopatycznych. Ksiądz ów nie umiał mi udzielić jednoznacznej odpowiedzi, tłumaczył jedynie, że słyszał gdzieś, iż niektóre firmy farmaceutyczne w procesie produkcyjnym posługują się magią. W Piśmie św. czytamy: "Jeżeli będziecie trwać w nauce mojej, będziecie prawdziwie moimi uczniami i poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli" (J 8, 31-32). Myślę, że Maryja usłyszała moje pragnienie poznania prawdy i w krótkim czasie zaprosiła mnie na zamknięte rekolekcje, gdzie w ciągu kilku dni rozważaliśmy pierwsze przykazanie Dekalogu: "Nie będziesz miał bogów cudzych przede Mną". Jak najlepsza matka w przedziwny sposób prowadziła mnie przez te wszystkie dni do poznania prawdy, której tak usilnie szukałam. Widziałam, że Maryja zebrała ludzi z różnymi problemami, jednak najwięcej emocji wśród rekolektantów wzbudził temat dotyczący zdrowia. Pytania, które zadawali inni, zmuszały mnie do szukania odpowiedzi, która w oparciu o posiadaną przeze mnie wiedzę stopniowo stawała się oczywista. Wdzięczna Bogu za otrzymane światło, pragnęłam podzielić się tym odkryciem z bliskimi mi osobami, ale najczęściej doświadczałam odrzucenia. Straciłam najlepszą przyjaciółkę, lecz w zamian zyskałam przyjaźń o wiele większą. Zdaję sobie oczywiście sprawę z tego, jak ważną rzeczą jest dla każdego człowieka zdrowie. Wystarczy posłuchać, jak przy różnych okazjach składamy sobie życzenia; dla większości ludzi jest to wartość nadrzędna. Dlatego też wielu pobożnych katolików, których demon nie może już nabrać na pospolite grzechy, wpada w misternie zastawione przez Złego pułapki na tym właśnie polu. Czym więc jest homeopatia? W prawie każdym kolorowym czasopiśmie pojawiają się ostatnio artykuły promujące naturalne metody leczenia. Autorzy tych tekstów reklamują homeopatię jako metodę całkowicie bezpieczną, polegającą na stosowaniu minimalnych dawek środków, które w większych dozach wywołują objawy podobne do danej choroby - zgodnie z zasadą similia similibus (curantur) - podobne (leczy się) podobnym. Powołują się przy tym na podobieństwo w działaniu środków homeopatycznych do szczepionek. A wszystko po to, aby jak najwięcej ludzi przekonać o rzekomo cudownym działaniu tych specyfików. Kiedy studiowałam farmację, o homeopatii jedynie nam wspominano, ponieważ ówczesne prawo farmaceutyczne nie dopuszczało środków homeopatycznych do obrotu w Polsce. Kilka lat temu jednak wprowadzono obowiązkowe kursy homeopatii do programu szkolenia podyplomowego dla specjalistów w zakresie farmacji aptecznej. Obecnie firmy farmaceutyczne organizują dla lekarzy bardzo kosztowne szkolenia uzupełniające z zakresu homeopatii, lansowanej jako nowoczesny sposób leczenia, który "zawdzięczamy" niemieckiemu lekarzowi Samuelowi Hahnemannowi (1753 - 1843). Był to człowiek kpiący z chrześcijaństwa i samego Zbawiciela. Należał do sekty wolnomularskiej, potępionej przez Kościół jako narzędzie i siedlisko diabła. W roku 1777 Hahnemann został przyjęty do loży masońskiej w Transylwanii. Dodatkowo parał się spirytyzmem; jak sam oświadczył - homeopatia powstała dzięki informacjom przekazanym mu podczas seansów spirytystycznych. Jest to niewątpliwie podstawowa przesłanka do odrzucenia tego sposobu leczenia. Specyfika hahnemannowskiej "medycyny" polega bowiem m.in. na swoistej spirytualizacji organizmu ludzkiego i atakujących go chorób. Z najważniejszej pracy Hahnemanna, pt. Organem der Heilkunst, dowiadujemy się o tym, że choroby to "czysto duchowy, dynamiczny rozstrój życia". Trzeba więc, aby i lekarstwa działały w obszarze ducha, co prowadzi Hahnemanna do nauki o "uduchowieniu materii". Cytuję za o. Aleksandrem Posackim: "Istnieją grupy, w których poszukiwania odpowiedniego leku homeopatycznego prowadzone są podczas seansów spirytystycznych, za pośrednictwem mediów proszących duchy o informacje". W porównaniu z faktycznymi postępami nauk farmaceutycznych homeopatia jawi się więc jako powrót do magicznych praktyk, tyle że ubranych w naukową postać. Wytwarzanie środków homeopatycznych polega bowiem na przygotowaniu roztworu - stanowiącego praktycznie czysty rozpuszczalnik - który przez sposób rozcieńczania według pewnego rytuału ma decydować o sile jego działania. Przykładowo: aby uzyskać roztwór substancji o rozcieńczeniu dziesiętnym D-6, nie można połączyć jednej kropli pierwotnego roztworu z 999 999 kroplami rozpuszczalnika - należy kolejno wytrząsać 1 część nalewki z 9 częściami rozpuszczalnika w celu osiągnięcia właściwej potencji, po czym z tak uzyskanego roztworu pobiera się 1 część, rozpuszczając ją w 9 częściach czystego rozpuszczalnika. Całą operację, przy ściśle zachowanym reżymie wytrząsania i uderzania, powtarza się sześciokrotnie. W preparacie o potencji D-10 natomiast zawartość substancji aktywnej w rozpuszczalniku jest rzędu 1:10 000 000 000, czyli - gdybyśmy chcieli ująć to obrazowo - zawartość jednej łyżeczki substancji leczniczej rozpuszczono w baku o wysokości 100 metrów. W praktyce stosuje się jeszcze większe rozcieńczenia, po których w roztworze nie ma już ani jednej cząsteczki rozpuszczanej substancji. Jak z tego widać, nie wiadomo, co tu ma działać. Jaki lek, jeżeli nie magia? Nic dziwnego, iż specyfiki te przed dopuszczeniem ich do obrotu nie przechodzą badań wymaganych dla innych produktów leczniczych. Obowiązująca od dwóch lat w Polsce ustawa Prawo farmaceutyczne zmieniła definicję, wprowadzając termin "produkt leczniczy" zamiast dawnego "lek". Ta bezsensowna z pozoru zmiana pozwoliła na rozszerzenie prawa na te preparaty, które dotychczas nie mogły być traktowane jak leki. Jednak nawet tak sformułowane prawo nie zezwala na obrót w punktach aptecznych, prowadzonych przeważnie przez techników farmaceutycznych, środkami psychotropowymi, lekami w ampułkach, lekami bardzo silnie działającymi oraz preparatami homeopatycznymi jednoskładnikowymi - czyli takimi o największej mocy (rozcieńczeniu). Można z tego wywnioskować, iż ustawodawca uznaje, że ze względu na stopień zagrożenia dla życia i zdrowia wymagają one szczególnego nadzoru. Obecnie obserwujemy inwazję firm farmaceutycznych na rynek polski, w związku z czym ogromne pieniądze wydawane są na promocję tych homeopatycznych niby-leków. I choć są one sprzedawane w aptekach, nie figurują w Urzędowym wykazie produktów leczniczych dopuszczonych do obrotu na terytorium Rzeczpospolitej Polskiej. Kryzys naszej służby zdrowia stwarza doskonałe warunki do promowania mody na homeopatię. Zwłaszcza że bez recepty dostępne są nie tylko specyfiki na grypę czy odchudzanie, ale też produkty na wszystkie możliwe dolegliwości wymagające wizyty u specjalisty. I tu, podobnie jak w przypadku leczenia energiami niewiadomego pochodzenia, zostają zniesione jedynie zewnętrzne objawy choroby lub zostaje ona przeniesiona na inny narząd. Pacjent, u którego ustąpiły objawy jednego schorzenia, chętnie sięga po kolejny preparat, nie zdając sobie sprawy ze swego postępującego uzależnienia. Obserwując osoby uzależnione od homeopatii, odnoszę wrażenie, że choroby w ich rodzinach nigdy się nie kończą. Jednym z filarów w reklamie homeopatii jest podkreślany brak skutków ubocznych homeopatycznych specyfików. Jednak nie jest to cała prawda - one występują, tyle że są innej natury. U osób, które przez dłuższy czas zażywały środki homeopatyczne, pojawiają się mianowicie trudności w sferze duchowej. Ostatnie badania, które przeprowadził ks. prof. Nowosielski, wskazują, iż osoby zażywające preparaty homeopatyczne wykazują nieufność do Boga Ojca. Egzorcyści potwierdzają, że w swojej praktyce spotkali się ze zniewoleniem, u którego źródeł była homeopatia. Wydaje się to niewiarygodne, ale czyż nie dzieje się tu podobnie jak w przypadku alkoholizmu, który rozpoczyna się od niewinnego piwa, albo narkomanii, biorącej początek od okazyjnego zapalenia "trawki"? Na podstawie obserwacji można z całą pewnością stwierdzić, że skuteczna czy nieskuteczna homeopatia zawsze niesie ze sobą problemy, takie jak oschłość duchowa, brak radości i pokoju, zaburzenia psychiczne, depresje, brak poczucia sensu życia, nieuzasadniony niepokój, zniechęcenie, opór przed modlitwą... Niejednokrotnie prowadziłam dyskusje z osobami bardzo wierzącymi, które za nic nie chciały pozbyć się swoich fiolek z homeopatycznymi granulkami, jak gdyby to od nich właśnie zależało ich życie. Jeżeli jednak wiemy, że te leki szkodzą, to jest to wystarczający powód, aby je odrzucić. Jestem przekonana, że jeśli ze względu na Boga pozbędziemy się ich ze swojej apteczki, Bóg szczodrze nam wynagrodzi ten wybór. Osobom wierzącym Katechizm Kościoła Katolickiego przypomina ponadto: "Wszystkie praktyki magii lub czarów, przez które dąży się do pozyskania tajemnych sił, by posługiwać się nimi i osiągać nadnaturalną władzę nad bliźnim - nawet w celu zapewnienia mu zdrowia - są w poważnej sprzeczności z cnotą religijności (tzn. są grzechem ciężkim)" (2117). Homeopatia jest po prostu niebezpieczna. Chce ona leczyć za pomocą substancji zdynamizowanych - to znaczy obciążonych ładunkiem okultystycznym. Pismo Święte nigdy nie wspomina o energii, ale wyraźnie mówi o mocy. Ta moc objawia się najpełniej w Eucharystii. To tam bije źródło, z którego mamy czerpać siły duchowe i fizyczne. I nie zapominajmy o sakramencie namaszczenia chorych, który ustanowił Chrystus, by przez posługę Kościoła chorzy z mocy Ducha Świętego zostali uzdrowieni, a cierpiący otrzymywali pokrzepienie.
jacek gibes 2013-12-05 05:20
Rownie dobrze ktos kto nie ma pojecia o zagrozeniach duchowych bedzie lekcewazyl homeopatie, ktora jest zwyklym przekretem naladowanym negatywnie duchowo aby zaszkodzic czlowiekowi. Co do firm farmaceutycznych, ma pan racje, sa to zwykli zlodzieje i oszusci, ktorzy zeruja na biedzie ludzkiej. Wystarczy poszperac na you tube zeby znalezc rozne programy traktujace o kartelach chemicznych, ktore finansowaly wszystkie wieksze konflikty zbrojne minionego wieku a ich czlonkowie naleza do grupy ludzi rzadzacych tym swiatem
jacek gibes 2013-12-05 05:24
A czy ma pani i pani rodzina realna relacje z Jedynym Bogiem Jezusem Chrystusem?
jacek gibes 2013-12-05 05:29
Czy panstwo i pani, ktorzy tak bardzo wierzycie w magiczne dzialanie homeopatii nie zdajecie sobie sprawy, ze Kosciol bardzo przestrzega przed tym sposobem leczenia. Wystarczy prawdziwie udac sie do Jezusa, ktory leczy przeciez za darmo i nie magicznie, ale cudownie. To wymaga jednak pragnienia nawrocenia.
Sylwia W 2013-12-05 14:45
Zgadzam się zupełnie z Tobą Jacku i uważam, że pół biedy jeśli nie ma po homeopatycznym leczeniu radykalnej poprawy bo znaczy, że to podróba i nie groźna jednak jak "uzdrawia" to już nie bezpiecznie. Z reguły zaczynają się problemy na innej płaszczyźnie tak jak po energoterapii, leczeniu wahadełkami itp. pozdrawiam wszystkich Sylwia
Danuta Oleksy 2013-12-05 21:03
A tu tyle ludzi napisało o skutecznym leczeniu homeopatami i własnie sie tego dowiedziałaś to nic nie znaczy? No więc miejmy ten zdrowy rozsądek i nie dajmy się nabrać, tym którym raczej zależy zebyś nie była zdrowa bo przemysł farmaceutyczny by zbankrutował,
Beata 2013-12-05 21:04
Korzenie homeopatii tkwią w okultyzmie, może dlatego odczuwane jest jakieś działanie tych specyfików. Sama stosowałam swojego czasu homeopatię na różne problemy, bardzo polecałam, także na grypę, (chodź nie omawiany preparat, ani żadne ogólnie dostępne słaborozcieńczone) i rzeczywiście były dobre rezultaty - zwłaszcza przy dużych rozcieńczeniach indywidualnie dobrane; rodzina moja m.in. nie chorowała 5 lat na grypę. Ale gdy odstawiłam ten sposób kuracji i w kolejnym roku dopadła mnie grypa, była tak silna, jakby to były wszystkie grypy naraz, zablokowane w poprzednich latach. Myślałam , że umrę. Nie polecam już!!!
Danuta Oleksy 2013-12-05 21:16
Kobieto ,chyba przez Ciebie własnie demon przemawia co Ty bzdurzysz. To niemozliwe żeby farmaceuta wypisywał takie farmazony. Leczyłam się lekiem homeopatycznym z dobrym skutkiem i własnie ta łaska wyleczenia, wdzieczność najbardziej zblizyła mnie do Boga.To Pan Bóg dał ludziom rozum , po to by z niego korzystali..
LubieOwoce 2013-12-06 12:36
To bzdura, patrz komentarz wyżej. Albo pracujesz dla Boironu albo dałaś się nabić w butelkę.
LubieOwoce 2013-12-06 12:38
Lepsze? sory ale homeopatia to nic więcej niż placebo, normalne leki poza tym że szkodzą to potrafią pomóc. Z resztą to też przemysł farmaceutyczny, też wielka korporacja lobbuje po by sprzedać jak najwięcej tabletek naiwniakom
LubieOwoce 2013-12-06 12:39
Jak się nie ma argumentów to trzeba zaatakować swojego adwersarza. Klasyk. Homeopatia jest bardzo łatwa do zrozumienia i udowodniono że jest nieskuteczna.
LubieOwoce 2013-12-06 12:44
Absurdalność specyfików homeopatycznych bardzo dobrze widać na przykładzie wspomnianego wcześniej osscillococinnium. Jest to znany preparat przeciwko stanom grypowym. Na jego opakowaniu wśród składu czytamy m.in.: „extractum 200 K” (we wcześniejszych wersjach końcówka występowała w języku polskim: dynamizowany do 200 K). Rozpracowując ten zapis dowiadujemy się o rewelacyjnym odkryciu homeopatów. Otóż tym co ma leczyć grypę jest wyciąg z serca i wątroby kaczki (!). No cóż przez setki lat wszyscy lekarze i naukowcy, wszystkie uniwersytety i kliniki byli niedouczenie i nie kapnęli się, że to wyciąg z kaczuszki jest tak skutecznym lekiem na te stany. No ale pomińmy ten aspekt. O wiele ciekawsze wnioski nasuwają się gdy rozpracujemy zapis „extractum 200 K”. Czy jest owe tajemnicze extractum i owe 200 K (obecnie można spokać napis: dyznamizowane do 200K). Może o jakiś extrakt otrzymywany w temperaturze 200 stopni w skali Kelvina? Nic z tych rzeczy. Francuska firma Boairon, która robi ogromne pieniądze na owym specyfiku, wydała pewną publikację omawiającą zasady działania oraz przygotowywania leków homeopatycznych. Jak się z niej dowiadujemy w homeopatii jest kilka rodzajów rozcieńczeń. Są rozcieńczenia dziesiętne (decy, oznaczane literką D) czy też setne (cent, oznaczane literką C, lub K). Są też dwa rodzaje uzyskiwania rozcięczenia. Jakie duże jest rozcięczenie 200 K? Wyobraźmy sobie szklankę, w której mamy 99 ml wody. Do takiej wody wpuszczamy 1 ml wyciągu z serca i wątroby kaczki. Mieszamy, stukamy szklanką, trząchamy czy też nakładamy ręce celem jej potencjalizacji, energetyzacji. Osiągamy rozcięczenie czynnika leczącego (w tym wypadku cząstki naszej nieszczęsnej kaczki) 1:100. Tak wygenerowaną substancję (1 ml) przenosimy do nowej szklaneczki gdzie znów mamy 100 ml czystej wody. Mieszamy, stukamy itp. Wówczas osiągamy rozcięczenie już 100 razy mniejsze a więc 100x100 czyli 1:10000. Przenosząc miksturę do trzeciej szklanki rozcięczenie „leku” zmniejsza się o kolejne 100 razy czyli wynosi 1:1 000 000. W czwartej szklaneczce wyniesie 1:100 000 000 (jeden do stu milionów), w piątej szklaneczce 1:10 000 000 000 (jeden do dziesięciu miliardów!), a my osiągnęliśmy dopiero rozcięczenie 5 K a mamy dojść do 200 K. W końcówce osiągniemy rozcięczenie 1:1 0000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000 (jeden do ... jedynka i 400 zer!)
LubieOwoce 2013-12-06 12:46
A ja sugeruję nie mieszać tutaj stref duchowych, no chyba że jest się kimś kto strefą duchową tłumaczy działanie leku, ale o tym kilka komentarzy niżej
LubieOwoce 2013-12-06 12:47
Historia i zasada działania homeopatii. Twórcą homeopatii jest niemiecki lekarz Hanemann (1755-1843). Mając mizerne osiągnięcia na polu medycyny konwencjonalnej zaczął wymyślać swój system leczenia. Podstawową jego zasadą jest twierdzenie: similla similibus curantur (podobne leczyć podobnym, nie mylić tej zasady z działaniem szczepionki). Hanemann wymyślił sobie, że jeżeli podanie do organizmu jakiejś substancji „A” powoduje np. wypadanie włosów, to lekarstwem na wypadanie włosów będzie podanie tej samej substancji „A” tyle że w bardzo małych (nieskończenie małych) ilościach. Drugą ważną zasadą jest zasada dynamizacji (potencjalizacji, energetyzacja jak ją czasem się nazywa). Mówi ona, że dana substancji uaktywnia swe lecznicze działanie pod wpływem odpowiedniej dynamizacji, której natura bliżej jest nieokreślona. W konsekwencji w lekach homeopatycznych skuteczność leczenia leży nie tyle w substancji leczniczej, której często nie ma lecz w specjalnym potencjalizowaniu. W roku 1810 Hahnemann wydał swoje główne dzieło – Organon der Heilkunst. Wg tego dzieła autor twierdzi, że choroby to „tylko duchowy, dynamiczny rozstrój życia”. Wysnuwa w nim także teorię o duchowym działaniu środków leczniczych – są to pojęcia czysto spirytystyczne. Chodzi więc o nauki o „uduchawianiu materii”. Hahnemann twierdził, że swoje metody uzyskał w drodze objawień spirytystycznych. Lek „dynamizuje” się przez to rozcieńczanie i wstrząsanie i przemienia się w 'ducha lekowego'. Hahnemann zakładał, że przez proces 'wstrząsania' (potencjalizacji) uwalnia się co dynamicznego, „chwyta się” kosmiczną „siłę życia”. Jest to zatem forma rytualnego potrząsania. A więc bazuje się tu na praktykach magicznych. No cóż, szamani od homeopatii zaklinają rzeczywistość :DD
Urszula Tincel 2013-12-06 15:02
Bardzo dobre podejście:zostawić lekko uchyloną furtkę,ponieważ nie można znać się na wszystkim i nauka również nie jest w stanie wszystkiego wyjaśnić. Autorowi podpowiadam,że liofilizat z serca i wątroby zawiera nie bakterie lecz priony o których jest mnóstwo doniesień naukowych jak i o chorobach prionowych.Może będzie to jeszcze jeszcze jedna przydatna wiedza dotycząca bardzo skutecznego preparatu. Ja i moja rodzina leczymy się tylko lekami homeopatycznymi i każdy powinien mieć prawo wyboru. Pozdrawiam i proszę"zostawiajmy uchylone drzwi" Urszula
Eva Salapa 2013-12-06 17:14
Witam serdecznie, ja osobiscie tego leku nie znam wiec nie bede sie wypowiadac na ten temat. Od okolo 2 lat spozywac systematycznie naturalny supplement diety czyli bioaktywne Flavony i dzieki temu od tamtej pory nie choruje a inne moje problem zdrowotne, ktore byly powazne i istnialy od lat, zniknely. Czuje sie swietnie. Pozdrawiam serdecznie i zycze sukcesow, dziekuje na istnienie w sieci.
Elżbieta 2013-12-06 20:57
Dziękuję za wszystkie artykuły, które do mnie trafiają. Bardzo cenię wszystkie naturalne sposoby leczenia, jestem natomiast wrogiem współczesnej farmacji. Z homeopatią zetknęłam się 18 lat temu kiedy moja trzy letnia wówczas córeczka chorowała z częstotliwością raz na miesiąc (zapalenia oskrzeli i płuc) lekarze podawali antybiotyki, kierowali do szpitala i tak toczyło się nasze życie między 3 tygodniem a 3 rokiem życia mojego dziecka. Aż wreszcie trafiłam do pediatry- homeopaty. Pani doktor podając mojemu dziecku tylko granulki homeopatyczne wyleczyła je z zapalenia płuc, warunkiem była codzienna wizyta kontrolna. Po kilku dniach objawy zaczęły ustępować, dziecko wyzdrowiało, po raz pierwszy bez antybiotyku i leków antyalergicznych. Od tamtej pory chorowała sezonowo i zawsze jechaliśmy do Pani doktor homeopatki. Leczenie homeopatyczne okazało się skuteczne i nie wiem czy można tu mówić o efekcie placebo, trudno żeby małe dziecko wmówiło sobie, że słodkie kuleczki mu pomogą. Po kilku wizytach sama orientowałam się przy jakich objawach stosować jakie kuleczki i aplikowałam je również sobie i pozostałym członkom rodziny z pozytywnym skutkiem. Muszę jednak dodać, że jedyny lek homeopatyczny, który nie przynosił żadnych efektów leczniczych to właśnie oscillococcinum, z którego stosowania szybko zrezygnowałam. Dlatego dziękuję za ten artykuł, to ważne aby ujawniać światu wszelkie próby wyłudzania, naciągania i żerowania na chorych ludziach. Dziś już nie stosujemy homeopatii i nie spotkała nas za to żadna ciężka choroba. Myślę, że odstawienie antybiotyków i innych chemicznych specyfików pozwoliło na odbudowanie odporności. Obecnie stosujemy naturalną suplementację i zwyczajnie nie chorujemy. Muszę tutaj dodać, że jestem osobą wierzącą, ale nie uważam aby homeopatia wywodziła się z magii. Moim skromnym zdaniem nauka nie potrafi jeszcze wytłumaczyć dlaczego takie nic posiada właściwości lecznicze,myślę również, że Hahnemann też nie potrafił tego wyjaśnić. Pozdrawiam serdecznie i jeszcze raz dziękuję za możliwość czytania ciekawych artykułów.
Genek Politowski 2013-12-06 20:58
Oscilococcinum mam i stosuję, ale nie znałem jego tworzenia. Uważam, że w moim przypadku ten lek homeopatyczny się sprawdził. Stosowany w początkowym stadium grypy powodował lżejszy przebieg i szybsze wyleczenie, Pozdrawiam G.P.
Danuta Oleksy 2013-12-07 00:57
Krzem o nazwie ANRY lek homeopatyczny dr. Rybczyńskiego jest niezwykle skutecznym sposobem na leczenie raka , Miedzy innymi wyleczyłam nim psa i dwa koty.Czy na nie też działała magia i okultyzm które są wg, niektórych tu opinii nośnikami własciwości leczniczych homeopatów ???
Grzegorz Brzęczyszczykiewicz 2013-12-22 11:28
Aleksander Posacki (NB publicysta organów Rydzyka RM i Nasz Dziennik) jak pisałem został zawieszony http://www.niedziela.pl/artykul/6587/O-Posacki-SI-otrzymal-zakaz-wypowiedzi-w nie jest on lekarzem a jego zdaniem choroba "wynika z grzechu", "wszechobecne myślenie pozytywne czy ideologia wszechmocy mózgu (przejęte także z NLP), uniemożliwiające egzystencjalną refleksję nad własną słabością czy grzechem, który byłby - w wielu przypadkach - właściwą przyczyną chorób czy zaburzeń nerwowych (zgodnie z chrześcijańską wizją zdrowia i choroby)" cyt: z http://www.dzieci.org.pl/forum/prawo-na-codzien/swiatopoglady-orientalne-w-edukacji-10252/?nowap;PHPSESSID=0586f6b787676c2dd2e4b39725e211f2) choć Ewangelia mówi co innego (J 9,2n). Napisał też "Wszystkie te 4 wymiary powiązane ściśle ze sobą, oparte o biblijne Objawienie (tu powstaje spór o hermeneutykę tego Objawienia czy interpretacje źródeł Objawienia): teologia, antropologia, kosmologia, demonologia, jak ramiona kwadratu są obiektywnym punktem odniesienia dla formacji Sumienia. Przy ich przedefiniowaniu bardzo łatwo rozmontować chrześcijańskie Sumienie (czyli pozbawić Rozum punktów odniesienia, co powoduje pozbawienie woli kierunków działania czy wręcz demontuje możliwość jakiejkolwiek decyzji, co jest istotą utraty wolności decydującej dla chrześcijańskiej soteriologii czy koncepcji zbawienia)." za http://saita.neostrada.pl/posacki.htm Sumienie opiera się na kosmologii? Swego czasu Posacki publicznie oskarżył Benedyktynów Tynieckich o czary i musiał przepraszać, na ten temat cytat z http://www.kosciol.pl/article.php/20090311045029755 "No cóż, jako że mam okazję od 10 ponad lat czytać teksty o. Posackiego, to tego typu stwierdzenia nie budzą u mnie zdziwienia. Powiem krótko: obiektywizm, rzetelność, jak i metodologia 'naukowa' stosowana przez autora wciąż pozostawiają wiele do życzenia, choć przyznać trzeba, że w ciągu ostatnich lat ów jezuita udoskonalił nieco swój warsztat. Ważne jest to zwłaszcza w kontekście tego, że ks. Posacki tak bardzo wynosi metody naukowe na ołtarze, a wszędzie węszy pseudonaukę, samemu dając przy tym wiarę teoriom, iż to np. demon porusza wahadełkami, co u racjonalnie myślącego człowieka wzbudzić może tylko śmiech..."
LubieOwoce 2013-12-29 19:29
Homeopatia stoi w sprzeczności z całą wiedzą, jaką w ciągu ostatnich stu kilkudziesięciu lat pozyskaliśmy na temat biologii i funkcjonowania ciała człowieka. A wiara w środki homeopatyczne może być niebezpieczna dla zdrowia
Joanna 2014-01-04 17:59
Homeopatia oddzialowuje na psychike. Lecze sie nia od 3 lat i bardzo pomaga, wiec wierze, ze rowniez ten lek oddzialowuje na psychike. Moja homeopatka leczy psychike homeopatia, nigdy przeziebienia. Poniewarz jej zdaniem, 99% chorob pochodzi z psychiki. Przeziebienie nalezy wykurowac w lozku.
Grzegorz Brzęczyszczykiewicz 2014-01-06 13:20
homeopatia nie opiera się na wierze
Piotr Szafrański 2014-01-29 19:26
"Nauka" nie dyskutuje kwestii "czy homeopatia działa". Bo oczywiście (wpisy powyżej) są ludzie których "leczenie homeopatyczne" wyleczyło. Nauka bada czy pacjent leczony "homeopatycznie" zostanie częściej/szybciej wyleczony niż pacjent w ogóle nie leczony (w warunkach double blind trial). I tu wyniki są jednoznaczne. NIE MA RÓŻNICY. To jest FAKT (możecie sprawdzić). Zachęcam. Bibliografia w http://en.wikipedia.org/wiki/Homeopathy#Efficacy. To nie są opinie. To są wyniki eksperymentów. Jezeli chodzi o argument że "zwierzęta/dzieci zdrowieją a przecież ich nie dotyczy efekt placebo". Można się posługiwać tym argumentem jeżeli taki efekt (częstsze wyzdrowienia dzieci/zwierząt) byłby zaobserwowany w warunkach double blind trial. To znaczy że matka/lekarz/weterynarz NIE WIEDZĄ któremu dziecku/zwierzęciu podają "homeopatyczne lekarstwo" a któremu zwykły cukier ze spożywczego. Plus (co jest cholernie ważne) osoba która ocenia "wyzdrowiało czy nie" TAK SAMO NIE WIE jak pacjent był leczony. Jeżeli komuś udałoby sie taki efekt (że homeopatia leczy dzieci/zwierzaki) wykazać - to byłoby cholernie ciekawe. Gwarantuję że duża część "skostniałej i ślepej" społeczności naukowej rzuciłaby się na takie wyniki, zeby to dalej badać i rozumieć. Bo to byłyby szanse na sławę, pieniądze (te "złe firmy farmaceutyczne"), nagrody Nobla itp. Zachęcam do przeprowadzenia badania i opublikowania wyników. Sława na pierwszych stronach gazet murowana, no i miejsce w encyklopedii obok Pasteur'a i Koch'a. Poważnie. Jeżeli wynik byłby pozytywny. A apropos "chciwych firm farmaceutycznych". Nikogo nie zastanawia że główne wielkie firmy farmaceutyczne, z budzetami w dziesiątki miliardów na badania i marketing, nie reklamują i nie sprzedają leków homeopatycznych? Bo przecież jezeli to takie skuteczne to byłaby taaaka kasa... Co za problem: wprowadzić na rynek homeopatyczną Viagrę, sprzedawać za te same pieniadze co dotychczasowy "trujący i chemiczny" produkt i zamiast niego. Kupi tyle samo ludzi co dotychczas (ten sam zysk) a nawet wiecej, bo przecież bedzie lepsze (homeopatyczne dziala lepiej!!!). Ale głupie koncerny, prawda?
anita 2014-03-17 08:07
placebo? ja stosowałam w leczeniu kilkuletniego dziecka z 100% skutkiem, stosowałam także jako środek zapobiegawczy w okresie jesienno-zimowym, sprawdził się na medal, dzięki temu moje dziecko bezproblemowo przeszło okres przedszkolny, polecam wszystkim znajomym mającym dziecko w wieku przedszkolnym. Jestem na tak homeopatii, Chińczycy jakoś żyją nadal...
aneta 2014-03-17 08:20
Mówicie: zastosowany przy poczatkach grypy działa. I tu zastanówmy sie co to jest początek grypy? katar, podwyższona temperatura, kaszel? to nie grypa, to przeziebienie, które i bez leków w grype się nie rozwinie. Początek grypy to: wysoka goraczka, bóle mięśni i brak siły na wstanie z łóżka. Osciloccocin pomogło wam na katar? nieleczony tez przechodzi ;)
Adam 2014-03-18 08:09
"Nie będzie działało u palaczy i osób jedzących nieregularnie" :D Haha, być może to tu jest pogrzebany przysłowiowy pies. Być może to nie ten lek a prawidłowe odżywianie wyleczyło dzieci. Poza tym u dzieci łatwiej wywołać efekt placebo. Bo nie wiedzą nawet że coś takiego istnieje, bezgranicznie ufają rodzicom, więc jak rodzic podaje lek, to lek zadziała, nawet jeśli jest to mentos ;)
logiczna 2014-03-23 00:38
no Pan to ma ''nasr***'' we łbie.
logiczna 2014-03-23 00:42
jacek gibes - jesteś jakiś nawiedzony.nie wypowiadam się w ogóle na temat homeopatii ale twoich komentarzy normalny człowiek nie jest w stanie ''strawić''.
Hanna 2014-05-09 23:25
Proszę Państwa, homeopatia jest skuteczną i bezpieczną metodą działania, ale pod warunkiem, że nie stosujemy jej na własną rękę, ale pod nadzorem DOBREGO LEKARZA homeopaty. Ja na takiego lekarza miałam szczęście trafić. Efekt był taki, że dzieciakom przeziębienie przechodziło już po 2-3 dniach, oczywiście bez antybiotyku, a koszt kuracji (nie licząc wizyty) wynosił 15 zł (parę lat temu, dziś byłoby to ok. 24 zł - tyle kosztują 2 fiolki leków). Dla porównania: koszt leków przepisanych przez tradycyjną panią doktor pediatrę z rejonu to ok. 100 zł (antybiotyk + przeciwgrzybiczy + przeciwalergiczny). Od tej pory dzieci nie chorują, a jeśli coś się zaczyna dziać, natychmiast aplikuję im Oscillo właśnie (trzeba tylko znać zasady). W dawkowaniu ważne jest, żeby nie podawać tych leków w okolicach jedzenia (minimalny odstęp to 15 minut, a najlepiej pół godziny), popijać je, jeśli to konieczne, tylko wodą, nie pić kawy ani nie stosować mięty. Oscillo podaję w następującej sekwencji: pierwszego dnia 3 fiolki, drugiego - 2, trzeciego - 1. Nie zdarzyło się, by nie pomogło. Homeopatią wyleczyłam również kurzajkę i zapalenie oskrzeli (tu łącznie z bańkami chińskimi, poleconymi przez tę samą panią doktor homeopatkę), a także egzemę u córki, która nie poddawała się najrozmaitszym, również drogim, renomowanym kremom i maściom. Ważne jest, by trafić na DOBREGO homeopatę, który prawidłowo dobierze tzw. lek konstytucyjny, czyli właściwy dla danej osoby (ten lek podaje się, by pomóc organizmowi zmobilizować siły obronne). Niewątpliwie homeopatia ma coś z magi, ale dla mnie w tym tkwi jej urok, a dzieciaki zdecydowanie chętniej przyjmują słodkie kuleczki niż obrzydliwe gorzkie antybiotyki. W mojej apteczce antybiotyku nie było od 10 lat. Nie zagłębiam się w rozważania, dlaczego działa i czy ma prawo działać, skoro widzę tak dobre skutki, to stosuję. Dla mnie ważne jest, że homeopatia pomaga organizmowi uruchomić własne siły obronne, a nie, jak antybiotyk, wyręcza go w walce z chorobą, no i nie truje. Wszystkim, którzy chcieliby spróbować polecam rozpocząć od znalezienia dobrego lekarza homeopaty. Pozdrawiam Hanna
Edward 2015-01-25 17:48
Pamięć wody? No dobrze, zróbmy eksperyment. Kroplę etanolu rozcieńczamy najpierw w łyżeczce wody, potem w szklance, następnie w garnku, dalej w wiadrze, dalej wlewamy do wanny, kolejno do cysterny, potem do naczynia o objętości Bałtyku, dalej Wszechoceanu, a na koniec niech będzie to naczynie o pojemności Wszechświata. Czy takim rozcieńczonym alkoholem będzie można wprowadzić się w stan upojenia?
Anna 2015-02-09 16:59
Kiedyś brałam homeopatyczne leki na oczy. W nocy nic nie widziałam bez lampy, dlatego zażywałam lek homeopatyczny i rano już było ok. Znów mogłam czytać bez zapalania światła.
Anita 2015-02-22 19:40
Czy istnieją homeopatyczne leki przeciwbólowe? Albo antykoncepcyjne?
emuko 2015-02-24 10:40
Nasz lekarz - homeopata, też nie jest zwolennikiem Oscillococcinum, nie jest przekonany o jego skuteczności. Tak więc, nie próbowaliśmy osobiście, natomiast znam osoby, które sobie nie wyobrażą nie mieć go w swojej apteczce - podobno pomaga przy pierwszym podaniu. My stosujemy inne leki homeo - z pozytywnymi efektami. Wyleczyliśmy choroby, które nie poddawały się klasycznemu leczeniu. Ale nieraz szukaliśmy leku homeo, który zadziała, to nie działało na zasadzie cudu. Natomiast zawsze będę wdzięczna naszemu niesamowitemu, białostockiemu doktorowi - bez niego chyba nie wychodzilibyśmy ze szpitala z naszymi dziećmi, niestety chorującymi nietypowo i niełatwo. Nie zachęcam do stosowania homeopatii, wiedząc co ludzie o tym myślą, ale zauważyłam, że ludzie głupi nie są - sami w końcu po nią sięgają, kiedy medycyna klasyczna po prostu sobie nie radzi - obie dziedziny powinny się zwyczajnie uzupełniać. Walka pomiędzy zwolennikami medycyny klasycznej i alternatywnej jest dla mnie niezrozumiała i tłumaczy ją tylko jedno...pieniądze, niestety.
ZBIERACZKA 2015-03-10 12:44
@emuko – piszesz, ze nie probowaliscie osobiście. Ciężko oceniać bazując na opinii innych, ja akurat miałam do czynienia z oscillococcinum i nie narzekam.
Aleksandra 2015-03-13 10:29
nie wierzę że to efekt placebo, mnie i mojej rodzinie Oscillococcinum zazwyczaj pomaga, może ma jakieś ukryte właściwości, może to efekt pamiętania, ale jednego jestem pewna: jest skuteczny
hania 2015-03-13 18:32
a ja jestem przekonana. oscillo jest skuteczny, wiadomo ze na kazdego dziala kazdy lek inaczej, ale mi pomaga, szybko rozprawia sie ze zwyklym przeziebieniem czy silniejszą grypą, podaję go rowniez swojemu szkrabowi, gdy zaczyna pociagac nosem, bo wiadomo ze od kataru do silnego choróbska niedaleka droga...
esox53 2015-09-09 23:22
Miałem potężne bóle głowy, próbowałem się leczyć tradycyjnie ale bezskutecznie. Skończyło się na tym, że neurolog przepisał mi coffecorn forte, oxazepan i gardan P, pomagało, gdy zaczynało ćmić, gdy ból się "rozkręcił" to już nic nie pomagało. Bywało tak, że w ciągu jednej nocy były trzy pobudki, tabletki "wspierałem" kawą, a rano niewyspany do pracy, dobrze, że moją pracę mogłem przerwać w czasie bólu. Nie wiem jaki środek przeciwbólowy podawano mi już w wojsku (lata '80), nazywał się Baralgin, ale nie znam składu - ale ból dosyć szybko uśmierzał. Po około 20 latach "męczarni" żona wyprosiła u mnie bym poszedł do pewnego specjalisty pochodzącego z Ukrainy. Zgodziłem się. Po zbadaniu mnie, lekarz ten przepisał mi trzy leki homeopatyczne (nie wszystkie w granulkach pod język), miałem je zażywać przez 4 tygodnie. Były to najgorsze 4 tygodnie w moim życiu - ból okropny, w każdy dzień. Po czterech tygodniach pierwszy dzień bez leków i bez bólu, następny dzień bez bólu i następny i tak aż do dzisiaj - bez bólu. Mi nikt nie wmówi, że to nie działa. Ja od około 15 lat nie miałem bólu głowy. Wszystkim migrenowcom życzę takich 15 lat, oni wiedzą, co czuję. Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Przeczytaj również:

"Gdyby to była prawda, to bym to wiedział..."

  „Gdyby to była prawda, to bym wiedział...” – to przekonanie jest niestety zbyt mocno rozpowszechnione. Bardzo często prawda... czytaj więcej

900 milionów ludzi cierpi na niedobór tego składnika

W krajach uprzemysłowionych prawie co czwarta kobieta i co szósty mężczyzna cierpi na niedobór magnezu. Istnieje więc... czytaj więcej

Olej dla osób cierpiących na chorobę Alzheimera

Twój mózg pochłania ogromne ilości energii. Jego najważniejszym paliwem jest glukoza (cukier). Bez paliwa komórki... czytaj więcej
×
Zanim wyjdziesz... nie zapomnij zapisać się
na swój bezpłatny newsletter Poczta Zdrowia!
  • Będziesz BEZPŁATNIE otrzymywać e-mailem informacje o najskuteczniejszych naturalnych metodach leczenia i zapobiegania chorobom.
  • Na końcu każdego newslettera znajdziesz przypisy podające źródła naukowe podawanych informacji. Będziesz mógł sam je sprawdzić, a także porozmawiać na ich temat ze swoim lekarzem.
  • Te informacje mogą mieć decydujące znaczenie dla Twojego zdrowia!
  • Gwarancja bezpieczeństwa. Twój adres email jest bezpieczny i nigdy nie będzie przekazany osobom trzecim.
  • W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania bezpłatnego newslettera.
Aby otrzymywać bezpłatnie newsletter
Poczta Zdrowia, po prostu wpisz poniżej swój
adres e-mail i kliknij „Zapisz mnie!”.
Tu wpisz swój adres email

Akceptuję regulamin, politykę prywatności i politykę plików cookies (więcej)

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych oraz na otrzymywanie powiadomień e-mail (więcej)

Wyrażam zgodę na otrzymywanie informacji handlowych za pomocą środków komunikacji elektronicznej (więcej)

Jeśli już otrzymujesz newsletter Poczta Zdrowia, kliknij tutaj
x przez Niezależne Wydawnictwo Informacyjne sp. z o.o. z siedzibą w Białymstoku KRS nr 0000445450, która będzie administratorem Twoich danych osobowych. Przysługuje Ci prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania. Akceptuję Regulamin i Politykę Prywatności
x handlowych o za pomocą środków komunikacji elektronicznej na wyżej podany adres elektroniczny (e-mail) od Niezależne Wydawnictwo Informacyjne sp. z o.o. z siedzibą w Białymstoku KRS nr 0000445450.

Aby zapisać się na bezpłatny newsletter wymagana jest akceptacja regulaminu oraz wyrażenie zgody na przetwarzanie danych.