×
Dołącz do ponad 100 000 Czytelników
bezpłatnego newslettera Poczty Zdrowia!

Dwa razy w tygodniu będziesz dostawać do swojej skrzynki mailowej porady dotyczące najskuteczniejszych metod naturalnego leczenia chorób i dolegliwości.

A już dziś pobierz bezpłatny raport "Rośliny lecznicze",
w którym znajdziesz informacje:
- jakie rośliny i zioła pomagają w różnych dolegliwościach,
- czym różni się działanie ziół na Twój organizm
od działania leków.

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych (więcej)

Wyrażam zgodę na otrzymywanie drogą elektroniczną informacji o rabatach i aktualnej ofercie (więcej)

Jeśli już otrzymujesz newsletter Poczty Zdrowia, kliknij tutaj.

Poznaj mity żywieniowe. Pobierz bezpłatny raport: "10 największych kłamstw o odżywianiu"!

Sprawdź:

  • czy Twoje śniadanie rzeczywiście da Ci energię na cały dzień?
  • co pomoże Ci kontrolować apetyt i ograniczyć podjadanie?
  • jaki produkt jest najgorszym sładnikiem współczesnych diet?

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych (więcej)

Wyrażam zgodę na otrzymywanie drogą elektroniczną informacji o rabatach i aktualnej ofercie (więcej)

Opublikowano dnia: 2019-06-21

Piękny, sławny i bogaty

W ostatnim czasie częściej piszę o psychologii i otrzymuję prośby o porady z zakresu „rozwoju osobistego”.

Przepraszam, że być może niektórych rozczaruję, ale mam z tym problem.

Instynktownie.

Kiedy widzę różnego rodzaju „trenerów” twierdzących, że „przebudzają” ludzi i są „przewodnikami świadomości”, i którzy przy ogromnym wsparciu marketingowym gwarantują osiągnięcie satysfakcjonującego życia, opowiadając przy okazji o swoich sukcesach w każdym aspekcie… ja im nie wierzę.

  • Nawet jeśli pokazują swój śnieżnobiały uśmiech i wyglądają na szczęśliwych, młodych i bogatych...
  • Nawet jeśli opowiadają, że wyjeżdżają na wakacje, kiedy chcą, że mają miłość, pracę, którą kochają i zdrowie...
  • Nawet jeśli opowiadają, że oni się wyrwali ze wszelkich ograniczeń, które mamy my, ludzie „jak inni”, którzy niczego nie zrozumieli...

Ja w to nie wierzę.

Katasrofalny początek tygodnia

Moim zdaniem szczęście nie polega na usuwaniu wszystkiego, co wydaje się negatywne w życiu.

Zresztą to niemożliwe. Podam przykład.

W poniedziałek rano jechałem do pracy samochodem mojej żony.

Dojeżdżając do autostrady zorientowałem się, że w baku już prawie nie ma paliwa. Mój synek (odwoziłem go do szkoły) wylał na siebie termos kawy, na szczęście zimnej. Krzyki, płacz. Musiałem szybko znaleźć miejsce, aby się zatrzymać.

Podniosłem głowę i właśnie wtedy ujrzałem błysk fotoradaru. Jechałem z prędkością 70 km/h, a w tym miejscu jakiś żandarm chyba dla żartu wprowadził ograniczenie... do 60 km/h (na autostradzie!): 2 punkty karne.

Ponieważ miałem dobry humor, byłem w stanie dostrzec komizm tej sytuacji.

Wszystko wyglądało tak, jakby złośliwy diabełek (jak w Przygodach Tintina) dla zabawy kłuł mnie swoimi widłami. Wybuchnąłem śmiechem.

Nie zawsze jest do śmiechu

W życiu zbyt wiele drobnych spraw może się źle układać: w rodzinie, zdrowiu, pracy, relacjach z innymi.

Kiedy spada na nas taka lawina, nie działają hasła typu „decyduj o sobie, myśl pozytywnie, medytuj, pozostań w zen, odpuść, żyj w pełnej świadomości”.

W takich chwilach potrzebna jest nasza własna filozofia, która pozwoli spojrzeć na swój problem, zintegrować go z życiem i iść dalej.

Przyznać, że możemy być ofiarą i że to nie jest przyjemne

Chcę konkretnie powiedzieć, że zamiast liczyć na to, iż staniemy się Supermanem, wolę przyznać, że jesteśmy delikatni i podatni, i czasem możemy stać się ofiarą.

W takich momentach ważne jest, aby dać sobie prawo cierpieć. Nie, to nie jest oznaka słabości ani głupoty. Inni na naszym miejscu niekoniecznie by sobie lepiej poradzili.

Potrzebujemy wtedy wrócić do domu, do domu w swojej rodzinnej miejscowości, gdzie spędziliśmy dzieciństwo. Aby odpocząć, popłakać. Nasze serce tak działa, że potrzebujemy czasu, aby przejść przez fazy żałoby, niezależnie od tego czy chodzi o stratę fizyczną, uczuciową, zawodową czy jakąkolwiek inną.

Stratę ukochanej osoby lub sytuacji. Stratę własnych iluzji. Stratę zniszczonego ideału. Polecam książki Elizabeth Kübler-Ross ze szczegółowym opisem faz, jakie występują w każdym rodzaju żałoby: zaprzeczanie, gniew, smutek, akceptacja.

Ważne jest, aby nie traktować tego osobiście. Aby nie brać tego do siebie.

Znaleźć w sobie siłę pozwalającą nie potępiać całego życia, wszystkich ludzi i całego świata tylko dlatego, że obecnie cierpimy i nie możemy z tego powodu spełnić naszego (dziecięcego) marzenia o „wyśnionym życiu jak z bajki”.

"Jeśli ktoś mi mówi, że osiągnął sukces, zachowuję nieufność"

Eksperci od rozwoju osobistego często pokazują nam drogę, która rzekomo pozwala „osiągnąć sukces”.

Jednak czy kiedyś się osiąga sukces?

Jeśli ktoś mi mówi, że osiągnął sukces, zachowuję nieufność, ponieważ z dużym prawdopodobieństwem ten ktoś zabłądził po drodze lub żyje w iluzji” - mówi Elisabeth Berger, psycholog.

Sukces nie jest czymś, co się osiąga raz na zawsze, gdy już się ma dobrą pracę, dobry wygląd, dobre samopoczucie, dobrego współmałżonka i dobry samochód.

Sukces polega na tym, że mamy możliwość wyboru. Możemy wybrać nad jakimi częściami nas samych należy pracować i je rozwijać, w jaki sposób i w jakiej kolejności.

Rozsądnym celem, jaki warto sobie postawić, jest ograniczenie cierpienia do takiego, jakie jest niezbędne. I nie dodawać sobie kolejnych cierpień.

Na przykład: aby udało nam się już nie zadręczać, że nie jesteśmy tacy, jakimi chcieliby nas widzieć inni: ojciec, współmałżonek, szef, sąsiedzi...

Aby udało nam się już nie tracić energii na potępianie siebie tylko dlatego, że nie jesteśmy „tak dobrzy jak” inni.

I aby przeanalizować co w naszym życiu można poprawić i ulepszyć, a następnie to zrobić, nawet jeśli będzie to zaledwie mały krok.

Przestać szukać wymówek dla naszych strategii unikania, odkładania na później i sabotowania samego siebie. Oswoić nasze słabości, mieć odwagę stanąć z nimi „twarzą w twarz” i brać je pod uwagę w sytuacjach, gdy dokonujemy wyborów.

Zbliżanie się do kupy gnoju nigdy nie jest przejmne

Często „żyjemy na kupie gnoju”, zatykając sobie nos, oczy i uszy. Dlatego niech nas dziwi, że będzie cuchnąć, jeśli w końcu postanowimy podejść bliżej.

To nie jest przyjemna praca.

Dlatego niewiele osób chce ją wykonać:

C.G. Jung twierdził: „Nie stajemy się oświeceni wyobrażając sobie światło, lecz wnosząc świadomość do ciemności. Nie jest to jednak zbyt przyjemny proces, dlatego nie jest zbyt popularny”.

Trzeba mieć pokorę i cierpliwość. Znać swoje ograniczenia i mieć odwagę poznać cień, jaki w sobie mamy.

Cień jest, z definicji, taką częścią nas samych, której nie chcemy widzieć. Jest częścią, która nam przeszkadza. Z dobrych lub niedobrych powodów kiedyś zabroniono nam ją oglądać.

Jeśli chcemy poznać własny cień, na pewno czekają nas po drodze ból, smutek i przejściowe kryzysy.

Ale to właśnie jest prawdziwa droga, aby w naszym życiu zagościło więcej światła.

Ups, mimowolnie chyba właśnie sam zacząłem nauczać rozwoju osobistego. Już przestaję. Przepraszam i...

Zdrowia życzę,
Jean-Marc Dupuis

---

 

Choroba zwyrodnieniowa stawów: zaskakujące wyznanie lekarza

Ten lekarz … sam z sukcesem sprawdził metodę na sobie.

To wyjątkowa prosta metoda leczenia choroby zwyrodnieniowej stawów i ponad 200 innych rodzajów chorób reumatycznych (dny moczanowej, zapalenia ścięgien, gorączki reumatycznej i innych), bez stosowania leków ani operacji.

Szczegóły tych przełomowych badań poznasz w najnowszym numerze miesięcznika Naturalnie Zdrowym Być.

Dowiesz się, między innymi: Dlaczego tak ważne dla zdrowia chrząstek jest nawadnianie organizmu? Jakie ćwiczenia oraz suplementy diety stosować? Dlaczego błona śluzowa jelita jest kluczem do zdrowia stawów oraz co należy zrobić, aby zapobiec porowatości tej bariery ochronnej?

Więcej na ten temat przeczytasz już w najnowszym numerze miesięcznika Naturalnie Zdrowym Być. Zaprenumeruj go TERAZ, a dodatkowo zyskasz dwie publikacje w formie elektronicznej:

  1. „Rak, wszystkie naturalne rozwiązania” oraz
  2. „Stop artrozie. Jak skutecznie leczyć chorobę zwyrodnieniową stawów”,

a także rabat w wysokości 120 zł na pełną 12-miesięczną prenumeratę. Sprawdź teraz.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Przeczytaj również:

Dieta Wikingów

Islandia to mała wyspa wulkaniczna zagubiona w okolicach koła podbiegunowego, zasiedlona w IX w. przez Wikingów. Co zaskakujące,... czytaj więcej

Jarmuż, który wstrząsnął Nowym Jorkiem

Jedzenie tej szczególnej kapusty: jarmużu (ang. kale, wymawiaj jak „kayle”) stało się modne... czytaj więcej

„Pół-człowiek, pół-świnia”

Magazyn naukowy „Nature” opublikował szokujący artykuł na temat przeszczepu organów świni do organizmu... czytaj więcej
×
Zanim wyjdziesz... nie zapomnij zapisać się
na swój bezpłatny newsletter Poczta Zdrowia!
  • Będziesz BEZPŁATNIE otrzymywać e-mailem informacje o najskuteczniejszych naturalnych metodach leczenia i zapobiegania chorobom.
  • Na końcu każdego newslettera znajdziesz przypisy podające źródła naukowe podawanych informacji. Będziesz mógł sam je sprawdzić, a także porozmawiać na ich temat ze swoim lekarzem.
  • Te informacje mogą mieć decydujące znaczenie dla Twojego zdrowia!
  • Gwarancja bezpieczeństwa. Twój adres email jest bezpieczny i nigdy nie będzie przekazany osobom trzecim.
  • W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania bezpłatnego newslettera.
Aby otrzymywać bezpłatnie newsletter
Poczta Zdrowia, po prostu wpisz poniżej swój
adres e-mail i kliknij „Zapisz mnie!”.
Tu wpisz swój adres email

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych (więcej)

Wyrażam zgodę na otrzymywanie drogą elektroniczną informacji o rabatach i aktualnej ofercie (więcej)

Jeśli już otrzymujesz newsletter Poczta Zdrowia, kliknij tutaj
x przez Niezależne Wydawnictwo Informacyjne sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie KRS nr 0000445450, która będzie administratorem Twoich danych osobowych. Przysługuje Ci prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania. Akceptuję Regulamin i Politykę Prywatności
x handlowych za pomocą środków komunikacji elektronicznej na wyżej podany adres elektroniczny (e-mail) od Niezależne Wydawnictwo Informacyjne sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie KRS nr 0000445450.

Aby zapisać się na bezpłatny newsletter wymagana jest akceptacja regulaminu oraz wyrażenie zgody na przetwarzanie danych.