×
Dołącz do ponad 100 000 Czytelników
bezpłatnego newslettera Poczty Zdrowia!

Dwa razy w tygodniu będziesz dostawać do swojej skrzynki mailowej porady dotyczące najskuteczniejszych metod naturalnego leczenia chorób i dolegliwości.

A już dziś pobierz bezpłatny raport "Rośliny lecznicze",
w którym znajdziesz informacje:
- jakie rośliny i zioła pomagają w różnych dolegliwościach,
- czym różni się działanie ziół na Twój organizm
od działania leków.

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych (więcej)

Wyrażam zgodę na otrzymywanie drogą elektroniczną informacji o rabatach i aktualnej ofercie (więcej)

Jeśli już otrzymujesz newsletter Poczty Zdrowia, kliknij tutaj.

Poznaj mity żywieniowe. Pobierz bezpłatny raport: "10 największych kłamstw o odżywianiu"!

Sprawdź:

  • czy Twoje śniadanie rzeczywiście da Ci energię na cały dzień?
  • co pomoże Ci kontrolować apetyt i ograniczyć podjadanie?
  • jaki produkt jest najgorszym sładnikiem współczesnych diet?

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych (więcej)

Wyrażam zgodę na otrzymywanie drogą elektroniczną informacji o rabatach i aktualnej ofercie (więcej)

Opublikowano dnia: 2018-08-16

Powstrzymać fałszywe pogłoski na temat raka

Wielkie światowe media publikują obecnie artykuły mające na celu uciszenie fake newsów, czyli „fałszywych pogłosek” krążących w mediach społecznościowych. Działanie to określa się mianem fact-checking (to amerykańskie wyrażenie oznaczające weryfikację faktów), a pod lupą znalazły się szczególnie fałszywe pogłoski na temat zdrowia i medycyny, tematów wrażliwych i istotnych ze względu na bezpieczeństwo ludzkości.

Fact-checkingi zajmują ważne miejsce na ich stronach internetowych. Są one publikowane przez Google’a, Facebooka i inne media, które przekierowują Czytelników do tych ostrzeżeń.

Problem polega na tym, że te fact-checkingowe artykuły nie zawsze są wiarygodne. A jeszcze gorsze jest to, że w takim przypadku dużo trudniej jest zidentyfikować manipulacje podlane sosem półprawd i ćwierćprawd. Jest to kwestia wielkiej wagi, gdyż skutki dezinformacji w dziedzinie zdrowia mogą być dramatyczne!

I tak na przykład pierwsze miejsce na stronie Aktualności Google’a zajmował fact-checkingowy artykuł francuskiego dziennika Le Monde pod tytułem „Tak, kuracje antynowotworowe zwiększają spodziewaną długość życia”.

Artykuł ten miał za zadanie „ustalić prawdę” w odniesieniu do fałszywych pogłosek krążących w Internecie.

Co jednak zrobił?

Rozpowszechniał nieprawdę!

Nie, kuracje antynowotworowe nie zawsze zwiększają spodziewaną długość życia

Już w samym tytule artykułu z dziennika Le Monde pojawia się bardzo nieuczciwe uproszczenie.

W błąd wprowadza tytułowa informacja podana w sposób bezwarunkowy oraz bez ograniczeń, że kuracje antynowotworowe „zwiększają spodziewaną długość życia”.

Oto reakcja onkologa międzynarodowej sławy, z którym rozmawiałem na ten temat przez telefon:

Nie, kuracje antynowotworowe nie zawsze zwiększają spodziewaną długość życia.

Zdarzają się nowotwory, w szczególności u osób w starszym wieku, które rozwijają się bardzo powoli i nie wymagają leczenia onkologicznego. Przykłady: rak prostaty, rak piersi. Wszystko zależy od stadium rozwoju choroby i jej postaci komórkowej: zróżnicowana, niezróżnicowana, anaplastyczna…

Pewne jest natomiast, że zbędne leczenie może skrócić życie pacjenta, zapewniając jednocześnie młodemu onkologowi poczucie, że dobrze wykonał swoją pracę, bo zastosował protokoły opublikowane przez Ligę Antynowotworową, Państwowy Instytut Onkologiczny czy Stowarzyszenie Lekarzy…

Niejasność

W samym tytule Le Monde zapowiada zwiększenie spodziewanej długości życia.

Ale w artykule chodzi tak naprawdę o poprawę wskaźnika przeżywalności pięciu lat.

Niewtajemniczonemu czytelnikowi może się wydawać tożsame. Ale to nie jest to samo. To nieporozumienie.

W rzeczywistości, tzw. wskaźnik przeżywalności pięciu lat może teoretycznie wzrosnąć bez zwiększenia spodziewanej długości życia chorych.

Sytuacja taka ma miejsce, kiedy nowotwory diagnozuje się masowo (dzięki kampaniom wczesnego wykrywania i lepszej aparaturze) oraz w razie nadmiernego diagnozowania, tj. zaliczania do chorych osób, u których nowotwór wykryty w bardzo wczesnym stadium nigdy nie rozwinąłby się na tyle, by uznać te osoby za chore.

Nie jest to tylko teoria. Właśnie te dwie kwestie stanowią w ciągu ostatnich dziesiątków lat dwa istotne problemy.

W większości zaliczają się one do podwyższenia wskaźnika przeżywalności pięciu lat, bez proporcjonalnego zwiększenia spodziewanej długości życia. Ale o tym fakcie artykuł nie wspomina, grając na zbitku tych dwóch pojęć.

Posuwa się on jednak jeszcze dalej, mówiąc o "piorunujących postępach leczenia" od lat 90. ubiegłego roku, a zwłaszcza o rzekomych "postępach chemioterapii".

No tu już naprawdę opadłem z wrażenia!

Gdzie te „piorunujące postępy”?

Mówienie o piorunujących postępach” nie odzwierciedla faktów w dziedzinie walki z rakiem w ciągu ostatnich dwudziestu pięciu lat. No i jest okazywaniem braku szacunku wobec cierpień chorych i ich rodzin.

Oczywiście, pojawiły się nowe nadzieje w związku z przeciwciałami monoklonalnymi (przeciwdziałającymi guzom) oraz substancjami przeciwangiogennymi.

Ale postępy są bardzo powolne i dotyczą jedynie pojedynczych przypadków.

Liczba osób zmarłych z powodu nowotworu wzrasta co roku. W 2004 r. nowotwór stał się najczęstszą przyczyną śmiertelności, wyprzedzając choroby układu sercowo-naczyniowego.

Jest to przede wszystkim związane ze starzeniem się społeczeństwa. Ale wiąże się to również z tym, że coraz więcej młodych osób choruje na chłoniaka i mięsaka, a także na raka piersi. Są to nowotwory, które bez wątpienia można powiązać z poważnymi zaburzeniami w występującymi w środowisku naturalnym oraz w naszym trybie życia: dieta, stres, nadmiar leków, w tym stosowanie pigułki antykoncepcyjnej w przypadku raka piersi.

Spodziewana długość życia osób chorujących na nowotwory pozostaje dramatycznie skrócona

Spodziewana długość życia osób chorujących na nowotwory pozostaje dramatycznie skrócona w przypadku większości nowotworów.

Brak jest postępów w zakresie chemioterapii lub są one bardzo nieznaczne. Jej zastosowanie należy zawsze rozważać z jak największą ostrożnością i, przede wszystkim, odpowiednio do danego przypadku.

Współczesna chemioterapia opiera się na takiej samej logice jak w latach 50. ubiegłego wieku: podać pacjentowi preparaty toksyczne dla jego komórek (niektórzy nazwaliby je truciznami), które zasadniczo blokują podział komórkowy.

Celem jest uniemożliwienie podziału komórkom nowotworowym. Ale zdrowe komórki reagują w taki sam sposób. Także nie są w stanie dzielić się, co tłumaczy fatalne skutki dla chemioterapii pacjentów: utratę włosów i paznokci poprzez zniszczenie komórek, które je odnawiają, mdłości, wymioty, biegunki z powodu braku odnawiania się komórek nabłonka wyściełających drogi pokarmowe, utratę smaku i węchu z powodu braku odnawiania się komórek smaku i węchu itd.

Chemioterapia jest kancerogenna

Ponadto chemioterapia jest kancerogenna. Może zmniejszyć rozmiary guza, ale podwyższa ona także ryzyko rozwinięcia się kolejnego nowotworu w późniejszym terminie.

To więcej niż niepokojące! Bardzo mało się tym o nim mówi, chociaż zostało to stwierdzone. Na stronie Kanadyjskiego Towarzystwa ds. Raka możesz przeczytać1:

Niestety, osoby, które przeżyły raka, mają tym większe ryzyko ponownego zachorowania na nowotwór. Ryzyko to jest największe u osób leczonych wcześniej zarówno chemioterapią, jak i radioterapią.

Kolejny nowotwór może się pojawić bez względu na to, jak dawno u pacjenta zastosowano chemioterapię, czasem nawet po 15 latach lub jeszcze później od poprzedniego leczenia. Najczęściej występującymi rodzajami kolejnych nowotworów po chemioterapii są ostra białaczka – najczęstsza – chłoniak nieziarniczy, nowotwór pęcherza oraz mięsak.

Co szóste dziecko leczone na białaczkę zachoruje na inny poważny nowotwór w ciągu dziesięciu lat od leczenia2.

Informowanie chorych o tych zagrożeniach to najmniej, co można zrobić. A mimo to artykuł z Le Monde wysławiający rzekome postępy w dziedzinie chemioterapii nie zająknął się na ten temat nawet słowem.

Chemioterapia może być pomocna, ale nie zawsze

Uwaga, wcale nie powiedziałem, że chemioterapia niczemu nie służy.

To jej zawdzięczamy możliwość leczenia białaczki dziecięcej, straszliwej choroby, która przed odkryciem protokołu leczenia (chemioterapia plus radioterapia) w 1971 r. była śmiertelna w 99% przypadków.

Białaczka to szczególny nowotwór charakteryzujący się brakiem guza. Mówi się o nowotworze płynnym, w opozycji do nowotworu stałego. Wywołuje ją rozmnażanie się białych krwinek we krwi.

W następstwie tego sukcesu, także inne nowotwory charakteryzujące się brakiem guza (białaczka dorosłych, chłoniak, szpiczak) były poddane chemioterapii. Można także tu wspomnieć o kostniakomięsaku (pierwotny rak kości) i o nowotworze jądra (1% przypadków nowotworu), których leczenie zostało udoskonalone w latach 70. ubiegłego wieku dzięki solom platyny (cisplatynie), jednej z postaci chemioterapii.

Podkreślmy wreszcie, że chemioterapia jest bezwzględnie konieczna w leczeniu raka jajników, raka szyjki macicy, dla niektórych nowotworów piersi (kobiet przed menopauzą – by uniknąć nawrotów) w przypadku czerniaka złośliwego (rak skóry).

Nie, to nie chemia tłumaczy postępy w leczeniu większości nowotworów

Większość postępów zawdzięczamy ciągle chirurgii, zwłaszcza ablacji mniej ważnych organów i lepiej ukierunkowanej radioterapii dzięki rozwojowi sprzętu (komputery bardziej precyzyjnie wyliczają kierunek i natężenie promieniowania).

Należy jednak uważać, by nie lekceważyć dolegliwości bólowych, a wręcz dramatu okaleczenia. Wycina się bowiem tzw. „mniej ważne” narządy, ale mimo wszystko niezwykle przydatne: pierś, tarczycę, prostatę, odcinek jelita grubego, płat płuca, macicę, jajniki, jądra…

Niestety, medycyna tak naprawdę nie potrafi zrobić nic innego. Pozostaje więc ona dramatycznie mało skuteczna w porównaniu z prawdziwą prewencją, o której ciągle zbyt mało się mówi.

Bo faktem jest, że istotnie zmniejszoną śmiertelność w przypadku niektórych nowotworów zawdzięczamy obecnie lepszej prewencji, dzięki zmianom trybu życia, w tym szczególnie diety, i suplementacji witaminy D.

Zdaniem Fundacji Arc pour la Recherche sur le Cancer3:

  • Nowotwory przełyku i górnych dróg oddechowych są rzadsze dzięki zmniejszeniu spożycia alkoholu.
  • Nowotwory żołądka są rzadsze dzięki zmniejszeniu spożycia soli.
  • Nowotwory szyjki macicy zdarzają się rzadziej dzięki badaniom cytologii.

Można by mieć nadzieję, że ograniczenie nadmiernego i długookresowego stosowania terapii hormonalnych i pigułki antykoncepcyjnej doprowadzi do zmniejszenia występowania raka piersi, zaś lepsza suplementacja witaminy D ogólnie zmniejszy ryzyko wystąpienia nowotworu.

Ale kto obecnie suplementuje witaminę D w dawce dziennej 1500 j.m.? Kto zajmuje się masowym szerzeniem informacji ludności o korzyściach płynących z zapobiegawczego stosowania witaminy D?

Wrócić do zdrowia po nowotworze

Aby jeszcze podkreślić niezbędny charakter prewencji, oto bardzo rzadko podawane informacje na temat chorób nowotworowych, w której to dziedzinie media skupiają się zasadniczo na informowaniu o „postępach” w leczeniu.

Spróbuję odpowiedzieć na to przerażające pytanie, które każdy sobie zadaje: „Jeśli dziś zostanie u mnie wykryty nowotwór, jakie mam szanse na to, by któregoś dnia wrócić do zdrowia?”.

Poniższe informacje zaczerpnąłem z danych liczbowych opublikowanych w 2015 r. przez Fundację Onkologiczną McMillan4, stanowiącą najlepsze źródło informacji z tej dziedziny w Wielkiej Brytanii.

Zacznijmy od kwestii najbardziej niepokojącej – nowotworu piersi, ponieważ ten nowotwór jest najczęściej występującym nowotworem wśród kobiet (a w związku z tym, my, mężczyźni, z jego powodu możemy stracić najdroższą nam osobę):

Na 100 kobiet, u których aktualnie zdiagnozowano raka piersi, 80 ciągle żyje po pięciu latach, zaś 69 ciągle żyje po siedmiu latach.

Mówimy więc tutaj o spodziewanej długości życia. Na pierwszy rzut oka te dane liczbowe wydają się optymistyczne. Ale jak to się ma do spodziewanego stanu zdrowia?

Niestety, jeśli chodzi o tę kwestię, sytuacja przedstawia się mniej różowo.

Na 69 kobiet ciągle żyjących po upływie siedmiu lat, 19 choruje na nawrót nowotworu piersi, lub na inny nowotwór, zaś 29 cierpi na inną poważną chorobę. Co w sumie znaczy, że na 100 dziś zdiagnozowanych kobiet, tylko 20 pozostanie w zdrowiu za 7 lat.

Innymi słowy, gdyby dziś zdiagnozowano raka piersi u Ciebie, to istnieje 80% ryzyko, że za siedem lat nie będziesz już żyła albo że pozostaniesz ciężko chora.

Taki sam problem występuje w przypadku raka prostaty, najczęstszego u mężczyzn, także rzekomo wyleczalnego w 80% przypadków.

W rzeczywistości, tylko 25% mężczyzn, których dosięgnął rak prostaty, pozostanie przy życiu i zdrowiu siedem lat później.

Ponadto, wśród mężczyzn zaliczanych do „wyleczonych” z raka prostaty, wielu przeszło okaleczające leczenie zupełnie niepotrzebnie, ponieważ ich nowotwór nie był groźny. Większość mężczyzn w wieku powyżej 75 lat nosi bowiem w swojej prostacie komórki nowotworowe i jeśli wykonają badanie PSA, to wynik będzie wskazywał na raka. Takie przypadki bardzo powoli rozwijającego się nowotworu istotnie zawyżają statystyki spodziewanej długości życia, bez żadnego związku z postępami w leczeniu raka prostaty.

Problem jest jeszcze poważniejszy w przypadku raka trzustki i raka płuc: wskaźnik przeżycia po upływie pięciu lat praktycznie nie drgnął nawet o włos i jest taki sam jak w XIX w.

97% ofiar raka trzustki umrze w ciągu pięciu lat. Aby uzmysłowić Ci, jak poważna to choroba: tylko 5% zachorowań to przypadki operacyjne, zaś na 100 osób zoperowanych tylko 5% wyzdrowieje.

21% osób, u których zdiagnozowano raka płuc umiera w ciągu następnego miesiąca. Ponad połowa (56%) umiera w ciągu sześciu miesięcy, zaś 73% w ciągu roku. Jedynie 5% z nich pozostanie przy życiu siedem lat później, a z tego tylko 1% w zdrowiu.

Jeśli chodzi o raka mózgu, sytuacja jest różna w zależności od typu nowotworu. Ponad połowa (55%) osób dotkniętych glejakiem umiera w ciągu sześciu miesięcy. Mniej niż 2% z nich pozostanie przy życiu po siedmiu latach.

Zapobieganie

Takie dane liczbowe wykluczają triumfalne tony. Zachęcają natomiast do zajęcia się na poważnie prewencją nowotworów, gdyż obecnie jest to jedyne rokujące podejście.

Tu także artykuł w dzienniku Le Monde zawodzi na całej linii – czyniąc wiele zła.

Ogłaszając bez ogródek, że leczenie raka poprawia spodziewaną długość życia, czyniąc piorunujące postępy”, dziennikarz lub dziennikarze zachęcają pacjentów do utraty czujności, do zdania się na medycynę i w ostatecznym rozrachunku – do niezwracania uwagi na to, co jedzą, czym oddychają i jakie aktywności fizyczne i relaksacyjne prowadzą.

Rób, co chcesz: medycyna znajdzie dla ciebie rozwiązanie, kiedy pojawi się problem – wydają się obwieszczać ci propagatorzy medycyny konwencjonalnej.

Czy to jest odpowiedzialne dziennikarstwo?! Czy jest do przyjęcia?!

Czy nie należałoby zobowiązać dziennikarzy piszących tego typu artykuły do namówienia czytelników, by poinformowali się na temat naturalnych sposobów zapobiegania nowotworom, których zaletą jest również to, że zapobiegają także innym chorobom i znacznie ułatwiają życie?

No i wreszcie, jeśli chodzi o walkę z fałszywymi pogłoskami, zastanawiam się, o co w tym wszystkim może chodzić. Moim zdaniem, takie praktyki pokazują, że mamy poważny problem z informacją zdrowotną w Internecie i że władze powinny się zająć tym, co jest publikowane pod sztandarem i za poręczeniem wielu mediów.

Zdrowia życzę,
Jean-Marc Dupuis

PS Chciałbym podkreślić, że nie jestem specjalistą w dziedzinie raka. Niniejszy artykuł ma za zadanie wyłącznie informować i może zawierać niezamierzone niedokładności. Zweryfikował go jednak znany onkolog. Nie zamierzałem wygłaszać wykładu na temat nowotworów i chemioterapii – jest to zadanie dla Akademii Medycznej.

Moim celem było nawoływanie do czujności wobec informacji publikowanych pod sztandarem wielu mediów, szczególnie jeśli owe media występują w roli „naprawiaczy krzywd” i „strażników oficjalnej prawdy”. Ryzyko jest wówczas takie, że służą one w rzeczywistości wyłącznie obronie interesów i uzasadnieniu istnienia działających instytucji (w tym przypadku – sektora oficjalnej medycyny antynowotworowej).

Zdrowia życzę,
Jean-Marc Dupuis

PS Chciałbym podkreślić, że nie jestem specjalistą w dziedzinie raka. Niniejszy artykuł ma za zadanie wyłącznie informować i może zawierać niezamierzone niedokładności. Zweryfikował go jednak znany onkolog. Nie zamierzałem wygłaszać wykładu na temat nowotworów i chemioterapii – jest to zadanie dla Akademii Medycznej.

Moim celem było nawoływanie do czujności wobec informacji publikowanych pod sztandarem wielu mediów, szczególnie jeśli owe media występują w roli „naprawiaczy krzywd” i „strażników oficjalnej prawdy”. Ryzyko jest wówczas takie, że służą one w rzeczywistości wyłącznie obronie interesów i uzasadnieniu istnienia działających instytucji (w tym przypadku – sektora oficjalnej medycyny antynowotworowej).

---

Chcesz żyć długo i zdrowo? Sprawdź, co masz w kuchni

Wyniki badań szokują! Niezdrowe odżywianie się jest przyczyną śmierci setek tysięcy Polaków rocznie!

Choroby układu krążenia, otyłość, cukrzyca, zawał serca, wylew, nowotwory – te wszystkie choroby są powiązane ze sposobem odżywiania się.

Ryzyko, że Ty i członkowie Twojej rodziny umrzecie w wyniku chorób wywołanych nieodpowiednim odżywianiem, jest niezmiernie wysokie!

W roku 2010 aż 89% wszystkich zgonów w Polsce spowodowanych było chorobami przewlekłymi.

A przecież można je zminimalizować. To kwestia Twoich codziennych wyborów dokonywanych zarówno w sklepie, jak i w kuchni.

Nowy miesięcznik „Jedz na Zdrowie” jest pełen przepisów na zdrowe potrawy, porad ekspertów na temat odżywiania się, diet i ich rzeczywistego wpływu na zdrowie. Jeśli więc chcesz uniknąć kłamliwych informacji i mitów rozprzestrzenianych przez żądny zysków przemysł spożywczy, to jest to miesięcznik dla Ciebie.

Jeśli to Ty odpowiadasz w swojej rodzinie za przygotowywanie jedzenia, pomyśl jak wiele możesz zrobić dobrego dla zdrowia swojego i najbliższych.

Wystarczy, że zaczniesz stopniowo wprowadzać do Waszych posiłków zasady i produkty, o których przeczytasz w miesięczniku „Jedz na Zdrowie” oraz wyeliminujesz szkodliwe substancje, których pełno jest w dostępnych w sprzedaży produktach.

Nadszedł właściwy czas, żeby odzyskać kontrolę nad swoim zdrowiem!

Aby teraz zaprenumerować nowy miesięcznik, kliknij: Chcę otrzymywać miesięcznik „Jedz na Zdrowie”.

Uwaga: Jeśli zdążysz to zrobić do niedzieli 12 sierpnia do 23:59, wykorzystasz aż 50% rabatu na prenumeratę oraz otrzymasz w prezencie najnowszy raport specjalny „20 dodatków do żywności, których powinieneś unikać”. Sprawdź teraz

-----------

Źródła:

1) https://www.cancer.ca/fr-ca/cancer-information/cancer-journey/life-after-cancer/late-and-long-term-effects-of-treatment/?region=qc#ixzz5GnrUkkHC

2) Journal of Clinical Oncology, novembre 2005, vol. 23, n°31, p.7936-7941Read more at https://sante-guerir.notrefamille.com/sante-a-z/leucemie-de-l-enfant-un-risque-de-recidive-et-de-second-cancer-apres-traitement-leucemie-de-l-enfant-un-risque-de-recidive-et-de-second-cancer-apres-traitement-o299213.html#duYiKRTOegG2CDyJ.99

3) https://www.fondation-arc.org/le-cancer-en-chiffres

4) https://www.macmillan.org.uk/information-and-support

---

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Przeczytaj również:

Na zakupach uważaj na te sztuczki producentów produktów spożywczych

Czy zauważyłeś, do jakich nadużyć i sztuczek uciekają się niektórzy sprzedawcy i producenci produktów spożywczych? Warto na... czytaj więcej

Naturalne sposoby na natrętne myśli

Po raz dwudziesty przewracasz się w łóżku z boku na bok tej nocy, cały czas słysząc w głowie: „Jestem naprawdę... czytaj więcej

Ukryta przyczyna zmęczenia

Wiele osób uskarża się na brak energii o poranku. Potrzebują kawy, żeby się uruchomić. Przyczyną, dla której piją kawę,... czytaj więcej
×
Zanim wyjdziesz... nie zapomnij zapisać się
na swój bezpłatny newsletter Poczta Zdrowia!
  • Będziesz BEZPŁATNIE otrzymywać e-mailem informacje o najskuteczniejszych naturalnych metodach leczenia i zapobiegania chorobom.
  • Na końcu każdego newslettera znajdziesz przypisy podające źródła naukowe podawanych informacji. Będziesz mógł sam je sprawdzić, a także porozmawiać na ich temat ze swoim lekarzem.
  • Te informacje mogą mieć decydujące znaczenie dla Twojego zdrowia!
  • Gwarancja bezpieczeństwa. Twój adres email jest bezpieczny i nigdy nie będzie przekazany osobom trzecim.
  • W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania bezpłatnego newslettera.
Aby otrzymywać bezpłatnie newsletter
Poczta Zdrowia, po prostu wpisz poniżej swój
adres e-mail i kliknij „Zapisz mnie!”.
Tu wpisz swój adres email

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych (więcej)

Wyrażam zgodę na otrzymywanie drogą elektroniczną informacji o rabatach i aktualnej ofercie (więcej)

Jeśli już otrzymujesz newsletter Poczta Zdrowia, kliknij tutaj
x przez Niezależne Wydawnictwo Informacyjne sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie KRS nr 0000445450, która będzie administratorem Twoich danych osobowych. Przysługuje Ci prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania. Akceptuję Regulamin i Politykę Prywatności
x handlowych za pomocą środków komunikacji elektronicznej na wyżej podany adres elektroniczny (e-mail) od Niezależne Wydawnictwo Informacyjne sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie KRS nr 0000445450.

Aby zapisać się na bezpłatny newsletter wymagana jest akceptacja regulaminu oraz wyrażenie zgody na przetwarzanie danych.