×
Dołącz do ponad 100 000 Czytelników
bezpłatnego newslettera Poczty Zdrowia!

Dwa razy w tygodniu będziesz dostawać do swojej skrzynki mailowej porady dotyczące najskuteczniejszych metod naturalnego leczenia chorób i dolegliwości.

A już dziś pobierz bezpłatny raport "Rośliny lecznicze",
w którym znajdziesz informacje:
- jakie rośliny i zioła pomagają w różnych dolegliwościach,
- czym różni się działanie ziół na Twój organizm
od działania leków.

Wyrażam zgodę na przetwarzanie podanych powyżej danych w celu otrzymywania newsletera (więcej)

Wyrażam zgodę na otrzymywanie informacji (więcej)

Jeśli już otrzymujesz newsletter Poczty Zdrowia, kliknij tutaj.

Pobierz bezpłatnie świąteczny raport: Cynamon - przyprawa o niezwykłych właściwościach zdrowotnych

Dowiesz się:

  • jakie właściwości lecznicze ma cynamon,
  • jaki rodzaj cynamonu wybrać i w jakiej postaci,
  • do jakich potraw stosować tę przyprawę, aby wzbogacić smak i nie stracić jej cennych właściwości.

Wyrażam zgodę na przetwarzanie podanych powyżej danych w celu otrzymywania newslettera (więcej)

Wyrażam zgodę na otrzymywanie informacji (więcej)

x przez Niezależne Wydawnictwo Informacyjne sp. z o.o. z siedzibą w Białymstoku KRS nr 0000445450, która będzie administratorem Twoich danych osobowych. Przysługuje Ci prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania. Akceptuję Regulamin i Politykę Prywatności
x handlowych za pomocą środków komunikacji elektronicznej na wyżej podany adres elektroniczny (e-mail) od Niezależne Wydawnictwo Informacyjne sp. z o.o. z siedzibą w Białymstoku KRS nr 0000445450.
Opublikowano dnia: 2015-12-11

Przyjdzie taki dzień, w którym Cię już nie będzie…

Znów obudziłem się dziś rano z bólem kolana.

Uraz pochodzi z pieszej wycieczki sprzed dwóch tygodni, na którą wybrałem się w nowych butach, a ból się utrzymuje.

W sumie jest coraz lepiej – dzięki mojemu specjalnemu lekarstwu na zapalenie ścięgien (olejki aromatyczne: rozmarynowy, bazyliowy i eukaliptusowy rozpuszczone w oleju z ogórecznika).

Zwłaszcza, że od razu zastosowałem również krem z ekstraktem z arniki i hakorośli oraz że stosuję napar ze skrzypu polnego i z pokrzywy.

Więc to naprawdę gruby kaliber naturalnych środków przeciwbólowych.

******************************************

Aż w 80% Twój stan zdrowia zależy od...

sposobu Twojego odżywania, tego, jak sypiasz, poziomu Twojego stresu oraz od stanu środowiska, w którym żyjesz

90% nowotworów bezpośrednio wiąże się z trybem życia: nieodpowiednim odżywianiem, paleniem tytoniu, brakiem ruchu i zanieczyszczeniem środowiska!

Nieodpowiednia dieta ma wpływ na powstawanie nowotworów, cukrzycy typu 2, osteoporozy, chorób serca czy nawet zwyrodnieniowego zapalenia stawów (artroza)!

Jak w naturalny sposób skutecznie walczyć z chorobami wynikającymi ze złego stylu życia - przeczytasz w Kronikach Poczty Zdrowia

W trzech tomach zebrano najważniejsze artykuły Jeana-Marca Dupuis, publikowane w newsletterze Poczta Zdrowia. Aby zyskać więcej informacji, kliknij tutaj.

******************************************

Szczęście… tak, ale co to jest?

A mimo to, trzydzieści lat temu to samo przeszłoby mi po 48 godzinach. Zresztą nie pamiętam, żebym kiedykolwiek miał uraz tylko z powodu nowych butów, a przecież wtedy buty były sztywniejsze i cięższe.

Z wiekiem, coraz gorzej

Według badania opublikowanego niedawno w czasopiśmie medycznym The Lancet, starzenie się populacji prowadzi do spektakularnego wzrostu chorób: w 2013 r., 95% ludzi miało przynajmniej jeden problem zdrowotny, zaś jedna trzecia cierpiała na pięć lub więcej chorób1!

I to jest prawda: kogo w pewnym wieku nie bolą kręgosłup czy stawy, komu się nie pogarsza wzrok, słuch i pamięć, kto nie ma problemów ze snem, nie choruje na serce albo nie ma powiększonej prostaty, kto nie ma problemów ze skórą, z wypadaniem włosów albo z łamliwością kości?

Zresztą, kiedy wspominam rok 2013, to sam spędziłem kilka ładnych dni w szpitalu (z bliskimi), a nawet na … cmentarzu.

Ależ tak, to także jest nasza rzeczywistość. Kiedy się starzejemy, coraz mniej ludzi zostaje wokół nas. Ludzie, których kochamy, odchodzą – jedni po drugich…

Ale ponieważ nie możemy nic na to poradzić (w oczekiwaniu na to, że zespół Google znajdzie sposób na wyleczenie nas z wszystkich chorób i uczyni nas nieśmiertelnymi), to najmądrzej jest znaleźć sposób na szczęście mimo wszystko.

Problem bólu

Postawmy się na miejscu cierpiącej osoby, która spróbowała już wszystkiego: zarówno medycyny konwencjonalnej, jak i sposobów naturalnych. I wie już, że nie ma innego rozwiązania.

Najlepszym sposobem jest żyć mimo wszystko, a to – według świadectw, jakie zbierałem przez wiele lat – polega na przyjęciu tego bólu jak towarzysza życia, z którym dzielimy nasze noce i dnie, czy tego chcemy czy nie.

Można z nim rozmawiać, a nawet nadać mu imię. Towarzyszy nam jak najwierniejszy przyjaciel. Trzeba postarać się nie nienawidzić go, ponieważ nienawiść do kogoś, z kim musimy spędzać życie, nas unieszczęśliwia.

Piękne jest jednak to, że ten towarzysz ma nam tak wiele do powiedzenia. I wiele dobrego może nas nauczyć.

Może pomóc nam dokonywać zmian w nas samych, zmian, o których wiedzieliśmy, że są konieczne, ale na które nigdy nie mieliśmy czasu, kiedy wszystko było w porządku.

Może nam pomóc uporządkować nasze priorytety. Nauczyć nas rozróżniać pomiędzy tym, co ważne, a tym, co ulotne, tym, co dobre, a tym, co złe, tym, co piękne a tym, co brzydkie.

Ból uwalnia nas od próżności i egoizmu, które nosimy w sobie. Pomaga nam spoglądać z większą miłością i zrozumieniem na naszych bliźnich, z których wielu także ugina się pod ciężarem.

Często nie pozwala nam działać, i – co gorsza – pomagać naszym bliskim tak, jak byśmy tego pragnęli. Ale jeśli zapytalibyśmy o to naszych bliskich, zdamy sobie sprawę, że często nie oczekują oni od nas działania, ale ciepłych myśli, dobrych intencji, spojrzenia z miłością. To tego właśnie najbardziej brakuje w naszym świecie. To tego najbardziej potrzebują niekochane dzieci, niezrozumiana młodzież czy niewiedzący dokąd się zwrócić młodzi dorośli.

„Mój ból, mój pan i mistrz”, w (negatywnym) znaczeniu kogoś, kto ma nade mną władzę, oczywiście zawsze bardziej niżbym tego pragnął, ale także kogoś, kto uczy mnie mądrości i pomaga dojrzeć…

Poczucie szczęścia to tak naprawdę nic innego jak świadomość, że poruszamy się w kierunku lepszego rozumienia świata i swojego życia, a także kochania innych bardziej.

Mają „wszystko, co potrzebne do szczęścia”, ale…

Istnieje bardzo ważny aspekt psychologii ludzkiej, którego trzeba być świadomym, by uwolnić się od lęków, które nie mają racji bycia.

Poziom odczuwania szczęścia dużo mniej zależy od warunków naszego życia niż często się nam wydaje. Psychologowie zauważyli nawet, że ludzie mają swój „poziom szczęścia”, który sytuuje się zawsze na tym samym średnim poziomie. I tak, ktoś może być przekonany, że będzie naprawdę szczęśliwy, kiedy będzie mieć to czy tamto (dyplom, dom, wymarzony awans…). Kiedy to osiągnie, jest w siódmym niebie. Ale już po kilku tygodniach czy kilku miesiącach przyzwyczaja się do tej nowej sytuacji i, z grubsza rzecz biorąc, wraca do wyjściowego poziomu szczęścia.

To działa też w drugą stronę: kogoś spotka wielkie nieszczęście. Nagle czuje, że jego życie legło w gruzach, jest przekonany, że nigdy się nie pozbiera. Ale po kilku tygodniach, a czasem nawet szybciej, nieświadomie przyzwyczaja się do nowych warunków i, po trochu, także wraca do swojej „średniej” szczęścia.

Poza pewnymi wyjątkami, poczucie szczęścia lub nieszczęścia to nie jest pewien zadany nam stan, ale zmiany w jedną lub drugą stronę.

Choć wydaje się to zaskakujące, to mamy świadectwa osób dotkniętych tetraplegią, które nie są w stanie poruszyć żadną częścią ciała, i które wykazują o wiele więcej radości z życia niż osoby które mają „wszystko, co potrzebne do szczęścia”. Tam, gdzie jedni uważają coś za normalne (na przykład, że mogą poruszać ręką, żeby zjeść) i nie przyjdzie im do głowy cieszyć się z tej możliwości, osoba sparaliżowana będzie naprawdę szczęśliwa, mogąc zrobić coś bardzo prostego, a co dotąd wydawało jej się całkowicie niewykonalne.

Życie osoby cierpiącej może być naznaczone małymi zwycięstwami, którym zawdzięczać będzie poczucie spełnienia, a więc i radości.

Szczęście mimo, że zbliża się śmierć

Starzejąc się, nie sposób nie myśleć o zbliżającej się śmierci. Na początku postrzegamy ją jak antypatycznego złodzieja, który skrada się, by pozbawić nas czasu potrzebnego do zrealizowania celów, projektów, przeżycia zasłużonych chwil, na które tak długo czekaliśmy.

Jest przecież tak wiele do zrobienia: podróże, książki do przeczytania, malowanie, poświęcenie bliskim czasu, którego wcześniej nie daliśmy.

Kiedy jesteśmy młodzi, strach przed śmiercią może być silny, ale nasza psychika „wypiera” tę zbyt straszną myśl. Innymi słowy, negujemy śmierć, by móc żyć pełnią tu i teraz.

Ale starzejąc się, stajemy na rozstaju dróg, kiedy to musimy wreszcie zdecydować, czy dalej będziemy umiejętnie negować zbliżającą się śmierć i żyć jak gdyby nigdy nic, czy raczej nauczymy się akceptować ten moment, który czeka nas wszystkich, i czekać na niego z jak największą pogodą ducha.

Myślę, że obydwie drogi są dobre.

Dalej żyć pełnią, w tym także wyznaczając sobie długoterminowe cele, pozwalając jednak, by rzeczywistość śmierci stopniowo wkraczała do naszej psyche (umysłu).

To sposób na to, by dalej być szczęśliwym pomimo zbliżającej się śmierci: mieć całkowitą świadomość naszej kondycji śmiertelnika, unikając jednakże sytuacji, w której ta myśl stałaby się naszą obsesją, paraliżowała nas, gdyż szczęście można osiągnąć jedynie, jeśli pozostaniemy aktywni i ciągle „w drodze”.

Cztery kroki, by nauczyć się „widzieć” śmierć

Oto cztery kroki, które możesz zrealizować już dziś, by wejść na tę drogę:

1. Daj sobie 15 minut w samotności, by pomyśleć o śmierci.

Przejdź się. Znajdź spokojne miejsce. Oddychaj powoli. Rozejrzyj się wokół siebie. Przyznaj, że kiedyś Cię nie będzie. Nie będzie Cię, by oddychać świeżym powietrzem, poczuć promienie słońca na skórze, słyszeć dobiegające z przyrody dźwięki i widzieć wszystkie te piękne rzeczy wokół. Nie będzie Cię, by usłyszeć westchnienie osoby, którą kochasz, głos Twoich dzieci i śmiech Twojego najlepszego przyjaciela.

Spróbuj wyobrazić sobie, tak jasno jak się da, własną śmierć. Postaraj się, nawet tylko na kilka chwil, ten fundamentalny aspekt działania naszej świadomości: wyparcie śmierci.

Kiedy Ci się uda, przejdź do następnego etapu:

2. Wyobraź sobie własny pogrzeb. Zobacz oczyma duszy cztery osoby, które mówią o Tobie parę słów. Twój mąż / Twoja żona. Potem Twoje dziecko albo krewny. Potem przyjaciel. Czwartą osobą będzie ktoś związany z Twoją karierą. Wyobraź sobie, co powiedzą te osoby, gdybyś umarł jutro. Bądź uczciwy.

3. Jeśli jest różnica pomiędzy tym, co myślisz, że te osoby mogłyby powiedzieć, i tym, co byś chciał, żeby powiedziały, czeka Cię teraz wiele pracy.

Wyznacz sobie cele w oparciu o to, co chciałbyś, żeby o Tobie powiedziano. Zapisz je starannie w notesie. Najlepiej byłoby, gdyby Twoje cele dotyczyły najważniejszych obszarów życia, tj. sposobu życia (odżywianie, zdrowie, sport), relacji (rodzinnych, towarzyskich, społecznych), Twoich osobistych osiągnięć (artystycznych, intelektualnych, kulturowych, duchowych), a także kwestii zawodowych lub quasi-zawodowych, jeśli ciągle jesteś aktywny zawodowo lub jesteś pracującym emerytem.

Ustalaj cele w perspektywie siedmioletniej i podziel je na krótkookresowe cele na każdy rok.

4. Umów się sam ze sobą, by szanować czas, który Ci pozostał. To oznacza dostosowanie życia w taki sposób, by priorytet nadać Twoim najważniejszym celom, zachowując jednak czas i na inne ważne cele, które nie stanowią jednak treści Twojego życia.

Aby pozwolić sobie na osiągnięcie celów, musisz im dać pierwszeństwo w Twoim planie zajęć, co zazwyczaj oznacza poświęcanie im czasu rano, zanim zabierzesz się do wykonywania obowiązków. Nie wyobrażaj sobie, że możesz odstawić na bok najważniejsze cele po to, by w bliżej nieokreślonej przyszłości popracować nad nimi „później”.

Wykorzystaj tę nowo nabytą umiejętność i wyobrażaj sobie swoją śmierć – to będzie Cię motywować do działania. Najpierw rób zawsze to, co najważniejsze.

Widzę, że wszędzie pisałem: Ty, Tobie, ale w rzeczywistości myślałem: ja, mnie. Ja też muszę to zrobić i zaczynam natychmiast.

Zdrowia życzę, 
Jean-Marc Dupuis

PS Jeśli myślisz, że te informacje mogą zainteresować kogoś znajomego, śmiało mu je prześlij. A jeśli jeszcze nie jesteś prenumeratorem Poczty Zdrowia, a również chciałbyś otrzymywać ten newsletter bezpłatnie, możesz podać swój adres e-mail tutaj.

******************************************

Twoja naturalna apteka: Odkryj na nowo zapomnianą moc roślin leczniczych. Sporządź skuteczne mieszanki olejków, napary, nalewki, okłady i maści. Tajniki ziołolecznictwa poznasz, przechodząc tutaj.

Leczenie bez skutków ubocznych: Jednym z problemów dzisiejszej medycyny jest fakt, że lekarze o wiele za rzadko proponują pacjentom terapie naturalne. A przecież doskonale wiadomo, że są one bardzo skuteczne, jeśli chodzi o leczenie bólu i wielu chorób! Nie mają groźnych skutków ubocznych, ani nie są tak kosztowne, jak większość leków syntetycznych. Trzeba tylko wiedzieć, co i jak stosować. Tutaj znajdziesz informacje na ten temat.

Zapobieganie chorobom: Już od 13 lat nasi Czytelnicy są świadomi prawdziwego zagrożenia dla zdrowia, które wiąże się ze stosowaniem pigułek antykoncepcyjnych. Od 6 lat wiedzą o niebezpieczeństwie wynikającym z przyjmowania leków obniżających cholesterol (statyn) oraz o szkodliwym oddziaływaniu adjuwantów znajdujących się w szczepionkach. Znają też naturalne alternatywy dla powszechnie stosowanych leków, których skuteczność jest dowiedziona naukowo. Poznaj i Ty miesięcznik o naturalnych metodach ochrony zdrowia, który służy Czytelnikom w Europie już od kilkunastu lat. W 100% wiarygodny, wolny od jakichkolwiek nacisków lub wpływów.

******************************************

Zapraszam do śledzenia Poczty Zdrowia na Twitterze: http://twitter.com/PocztaZdrowia i na Facebooku: www.facebook.com/PocztaZdrowia

******************************************

Źródła: 

1) Etude Global Burden of Disease Study 2013. http://www.santelog.com/news/prevention-sante-publique/etat-de-sante-plus-de-95-de-la-population-mondiale-ont-un-probleme-de-sante_14186_lirelasuite.htm#lirelasuite

Komentarze

Andrzej Kwiatkowski 2015-12-11 20:54
Jeżeli ktoś chce żyć dłużej w dobrym zdrowiu, to musi uczyć się żywienia i całej medycyny ( w tym medycyny naturalnej, niekonwencjonalnej i najnowszych odkryć, medycyny wschodu i zachodu ), bo lekarze są płatni i są zainteresow3ani w ty byśmy byli chorzy ( tak mają ciągłą pracę ). Widać to po tym, że nawet młodzi ludzie są w długotrwałym leczeniu ( do końca swojego życia ). Powodem tego jest to że było by nas za dużo na naszej planecie ( Kuli Ziemskiej ) w ciągu kilku nieumierających pokoleń. Tak to jest ułożone, a niektórzy lekarze wykorzystują ten stan rzeczy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Przeczytaj również:

Najlepszy naturalny środek przeciwbólowy

Ludzki organizm potrafi wytwarzać bardzo skuteczne substancje o właściwościach przeciwbólowych – endorfiny. Są to naturalne opiaty,... czytaj więcej

5 chorób przenoszonych przez zwierzęta domowe – jak się przed nimi chronić

Bezwarunkowa miłość kota lub psa poprawia stan zdrowia właściciela i zmniejsza u niego poziom stresu. Co więcej, spacer z pasem obniża ryzyko nadwagi... czytaj więcej

Depresja przed Bożym Narodzeniem

Każdego roku, gdy zbliżają się święta Bożego Narodzenia, pojawiają się też artykuły, w których czytamy, że Boże Narodzenie nie... czytaj więcej
×
Zanim wyjdziesz... nie zapomnij zapisać się
na swój bezpłatny newsletter Poczta Zdrowia!
  • Będziesz BEZPŁATNIE otrzymywać e-mailem informacje o najskuteczniejszych naturalnych metodach leczenia i zapobiegania chorobom.
  • Na końcu każdego newslettera znajdziesz przypisy podające źródła naukowe podawanych informacji. Będziesz mógł sam je sprawdzić, a także porozmawiać na ich temat ze swoim lekarzem.
  • Te informacje mogą mieć decydujące znaczenie dla Twojego zdrowia!
  • Gwarancja bezpieczeństwa. Twój adres email jest bezpieczny i nigdy nie będzie przekazany osobom trzecim.
  • W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania bezpłatnego newslettera.
Aby otrzymywać bezpłatnie newsletter
Poczta Zdrowia, po prostu wpisz poniżej swój
adres e-mail i kliknij „Zapisz mnie!”.
Tu wpisz swój adres email

Akceptuję regulamin, politykę prywatności i politykę plików cookies (więcej)

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych oraz na otrzymywanie powiadomień e-mail (więcej)

Wyrażam zgodę na otrzymywanie informacji handlowych za pomocą środków komunikacji elektronicznej (więcej)

Jeśli już otrzymujesz newsletter Poczta Zdrowia, kliknij tutaj
x przez Niezależne Wydawnictwo Informacyjne sp. z o.o. z siedzibą w Białymstoku KRS nr 0000445450, która będzie administratorem Twoich danych osobowych. Przysługuje Ci prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania. Akceptuję Regulamin i Politykę Prywatności
x handlowych za pomocą środków komunikacji elektronicznej na wyżej podany adres elektroniczny (e-mail) od Niezależne Wydawnictwo Informacyjne sp. z o.o. z siedzibą w Białymstoku KRS nr 0000445450.

Aby zapisać się na bezpłatny newsletter wymagana jest akceptacja regulaminu oraz wyrażenie zgody na przetwarzanie danych.