×
Dołącz do ponad 100 000 Czytelników
bezpłatnego newslettera Poczty Zdrowia!

Dwa razy w tygodniu będziesz dostawać do swojej skrzynki mailowej porady dotyczące najskuteczniejszych metod naturalnego leczenia chorób i dolegliwości.

A już dziś pobierz bezpłatny raport "Rośliny lecznicze",
w którym znajdziesz informacje:
- jakie rośliny i zioła pomagają w różnych dolegliwościach,
- czym różni się działanie ziół na Twój organizm
od działania leków.

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych (więcej)

Wyrażam zgodę na otrzymywanie drogą elektroniczną informacji o rabatach i aktualnej ofercie (więcej)

Jeśli już otrzymujesz newsletter Poczty Zdrowia, kliknij tutaj.

Poznaj mity żywieniowe. Pobierz bezpłatny raport: "10 największych kłamstw o odżywianiu"!

Sprawdź:

  • czy Twoje śniadanie rzeczywiście da Ci energię na cały dzień?
  • co pomoże Ci kontrolować apetyt i ograniczyć podjadanie?
  • jaki produkt jest najgorszym sładnikiem współczesnych diet?

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych (więcej)

Wyrażam zgodę na otrzymywanie drogą elektroniczną informacji o rabatach i aktualnej ofercie (więcej)

Opublikowano dnia: 2018-09-04

Refleksja na temat życia

Trzy wiosny temu założyłem nowy, większy ogród.

Postanowiwszy, że tym razem wszystko zrobię, jak należy, przewidziałem miejsce dla upraw wszystkich warzyw i owoców rosnących w naszych szerokościach geograficznych.

Wszystkich?

Niezupełnie. Jak się tak zastanawiam w tej chwili, to nie mam jeszcze u siebie na przykład szparagów. Najpierw trzeba posadzić „karpy” i jeszcze poczekać kilka lat na pierwsze zbiory. Ale i na to przyjdzie czas!

Na razie rosną u mnie wszystkie warzywa zwyczajowo sadzone w przydomowych ogródkach: ziemniaki, marchew, sałaty, pomidory, fasola, pory itd., a także melony i arbuzy, bakłażany, karczochy, bób, morele, pigwy, wszelkie owoce czerwone, czarne jagody itd.

Mam u siebie nawet nowy doskonały owoc powstały ze skrzyżowania jeżyny i maliny.

Seler naciowy, koper włoski, wspaniały bób, wszelkiego rodzaju zioła i rośliny lecznicze, w tym chrzan, żywokost, łopian i anyż… Plus tysiące pszczół, które zapylają w moim ogródku lawendę, irysy, koniczynę…

obrazek

(Nad artykułem możesz zobaczyć mój nowy warzywnik na 15 czerwca, z moim młodym czeladnikiem na pierwszym planie. Z szacunku do niego, chronię jego wizerunek, ale jest bardzo miły i bardzo śliczny!)

Powinienem być najszczęśliwszym z ludzi i w pewnym sensie jestem.

Ale czy wiesz, na czym polega mój „problem”?

Otóż problem polega na tym, że zasmuca mnie fakt posiadania… nadmiaru!

To żałosne, Jean-Marc, jeśli masz za dużo, to wystarczy się podzielić z najbardziej potrzebującymi!

Wiem, jak bardzo szokujące może się wydać to, co piszę. Tyle osób nie jest w stanie zaspokoić głodu.

Tyle osób ma środki, które wystarczają wyłącznie na kupno śmieciowego jedzenia z supermarketu. Tak niewiele osób może sobie pozwolić na zdrowe owoce i warzywa z upraw ekologicznych, takie jak moje.

Już wiele osób powiedziało mi:

Wystarczy, że rozdasz je w swoim otoczeniu!

Bardzo bym chciał. Ale nie daję rady.

Rzeczywiście, jak łatwo sobie wyobrazić, mój warzywnik wymaga ode mnie ogromnego nakładu pracy. Trzeba siać, sadzić, plewić, okopywać, podlewać, wyrywać chwasty, chronić, zbierać, składować…

To trwa wiele godzin dziennie. No i pochłania mnie moja praca.

Po prostu nie mam czasu, by dodatkowo przygotowywać skrzynki pełne warzyw, ładować je na samochód i przemierzać kilometry, by dowieźć je potrzebującym.

Zresztą, nie wiem nawet, kto by ich potrzebował.

Kiedy pytasz, ludzie natychmiast odpowiadają, że są zainteresowani. Ale trzeba jeszcze, żeby byli w domu, kiedy podjeżdżasz. Żeby właśnie nie zrobili zakupów w supermarkecie i żeby mieli miejsce w lodówce. Żeby nie byli w przeddzień wyjazdu na weekend lub na wakacje. Żeby im się chciało gotować, i żeby nie przewidzieli na najbliższe kilka dni chodzenia do restauracji…

Nie jest możliwe wystawienie moich warzyw na ulicę

Próbowałem już ładować moją nadprodukcję do skrzynek i wystawiać je na ulicę z napisem Poczęstuj się. Ale to też nie jest najlepszy pomysł.

Moje warzywa uprawiane ekologicznie są soczyste. Ale często jest na nich ziemia, znajdą się w nich jakieś dziurki, tu i ówdzie przechadza się gąsienica lub ślimak… To wystarczy, by odstraszyć większość ludzi przyzwyczajonych do wyjałowionych warzyw jednakowej wielkości, sprzedawanych w sklepach wielkopowierzchniowych w ultrafioletowym świetle, które zaostrza soczyste barwy. A dodatkowo ludzie zazwyczaj wychodzą na spacer bez torby, do której mogliby zapakować warzywa, zaś ja nie mogę im ofiarować także toreb.

Jedyna chwila, kiedy udaje mi się obdarować kogoś warzywami, to kiedy mam gości. Proponuję, że zapakuję im warzywa do bagażnika. Wtedy zazwyczaj przyjmują (choć i tak nie zawsze, bo nie jest łatwo przyjąć jedzenie).

Najgorszy dla mnie czas w roku

Najgorszy czas w roku zaczyna się dla mnie zwykle na początku lipca.

Dzieci już po egzaminach rozjeżdżają się w cztery strony świata. Ja zostaję sam. Rzadziej odwiedzają mnie przyjaciele. A to właśnie w tym momencie mój warzywnik zaczyna naprawdę rodzić plony.

Zostaję sam do zbierania cebuli, czosnku, szalotek, ziemniaków i cukinii, które na szczęście dość dobrze się przechowują.

Ale jak mi szkoda zielonej fasolki, sałaty, malin, pomidorów, bazylii, pietruszki i tylu innych smakołyków, najlepszych zaraz, gdy dojrzeją.

Będę robił przetwory, mroził, ale już wiem, że będzie mi trochę ciężko na sercu w tym tak pięknym „królestwie” bez możliwości podzielenia się nim z innymi, mając poczucie marnotrawstwa i bezużyteczności…

Bogactwem trzeba się dzielić

Obiecałem Ci „bajkę”. Właśnie ją opowiedziałem. Płynie z niej morał, że dobrze jest się dzielić.

Nie zawsze musi to być działanie jednokierunkowe. Dla mnie idealnie byłoby móc dawać, ale też mieć świadomość, że jeśli któregoś roku zachoruję i nie będę mógł uprawiać ogródka, to któryś z sąsiadów także podzieli się ze mną swoim nadmiarem.

Wydaje mi się zatem, że problem nierówności społecznych polega dziś przede wszystkim na tym, że ludzie w obecnych czasach nie znają się nawzajem i nie mogą sobie nawzajem skutecznie pomagać.

Rozwiązaniem pozwalającym uniknąć problemu „bogatych, którzy mają zbyt wiele” i „biednych, którzy mają za mało”, byłoby odtworzenie małych wspólnot, zgranych i solidarnych. Musiałyby być wystarczająco duże, by ludzie mogli się nawzajem dopełniać. Ale także wystarczająco małe, by ludzie mogli się znać mieć pewność, że inni także się udzielają i pracują.

Przyniosę Ci kilo zielonej fasolki, Ty mi dasz słoik miodu… Pomogę Ci zebrać czereśnie, a Ty pomożesz mi zrobić galaretkę z czarnej porzeczki…

Taka wzajemna pomoc nie powinna być stała ani tym bardziej krępująca, bo będzie dusiła. Ale gdyby dało się to zrobić w weekendy lub w wakacje, to byłoby cudowne…

Teraz Cię zostawiam. Wracam do ogrodu. I spróbuję znaleźć wśród sąsiadów kogoś, kto mnie zrozumie!

Zdrowia życzę,
Jean-Marc Dupuis

---

 

Żyj długo i w dobrym zdrowiu

Dożycie w dobrym zdrowiu setnych urodzin jest bardzo realne. Nawet jeśli Twoi bliscy zmarli młodo... Nawet jeśli jesteś w grupie ryzyka wielu chorób przewlekłych... Nadal masz ogromną szansę żyć ponad 100 lat.

Ale musisz wiedzieć na co jesteś podatny… i jakich konkretnie błędów powinieneś unikać.

W miesięczniku Zdrowie po 50-tce otrzymasz cenne porady (oparte na wynikach najnowszych badań naukowych prowadzonych na całym świecie) dotyczące wszystkiego, o czym powinieneś wiedzieć, aby wydłużyć swoje życie w dobrym zdrowiu. Już w najnowszym wydaniu:

⇒ Rak trzustki – czy jest nadzieja? 
⇒ Właściwości lecznicze karczocha
⇒ Problem z czosnkiem
⇒ Wyciągi roślinne sposobem na łysienie
⇒ Jak złagodzić kaszel?
⇒ Antidotum na wilgoć
⇒ Antybiotyki – złudna droga do zdrowia
⇒ Depilacja pełna – modna, ale niezdrowa
⇒ 5 oznak, które mogą świadczyć o niedoborze witaminy B12

Tylko TERAZ 
oferta powitalna: 30% rabatu i prezent

Ze względu na to, że miesięcznik Zdrowie po 50-tce jest nowością wydawniczą, objęty jest specjalną ofertę powitalną.

Można zaoszczędzić aż 30% od ceny regularnej oraz otrzymać w prezencie e-book: Zgrabne i szczupłe ciało również po pięćdziesiątce – praktyczny przewodnik o tym, jak się odżywiać i jak postępować, aby na długo zachować sprawność ciała i umysłu), jeśli go teraz zaprenumerujesz).

Aby dowiedzieć się więcej, sprawdź teraz na tej stronie

---

 

Komentarze

Kevin 2018-08-28 16:25
Świetna bajka - Gratuluję.

Chętnie bym skorzystał ale wkrótce przechodzę na odżywianie najpierw z replikatorów a następnie fotonami Światła ponieważ zamierzam wydłużyć mój pobyt TU i TERAZ do około 1.000 lat.



Chce jednak podpowiedzieć, co widziałem a i spróbowałem:

w Berlinie w dzielnicy Marzahn jest gospodarstwo rolne, przed brama podwórza są wykładane codziennie świeże warzywa i stoi puszka. Wszystko jest po 1 EURO. Jeśli coś chcę nabyć, biorę i wrzucam 1 EURO, za każdą sztukę warzywa. Spróbuj, ale nie licz za wiele na uczciwość w RP, bo przecież byliśmy wszyscy wychowywani przez dziesiątki lat na złodziei...

Miłego dnia

Kevin
teresa liberda 2018-09-06 15:20
czy to jest prawda i dobre inaczej niee moge zaufać
romek 2018-09-14 15:26
Marchewka za euro?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Przeczytaj również:

Te krowy karmione są… cukierkami!

Mięso produkowane w USA jest pełne hormonów, GMO i... no właśnie. Odkąd znaczna część kukurydzy wykorzystywana jest do produkcji... czytaj więcej

Uwaga: nierzetelne informacje dotyczące witamin!

Wystarczy przejrzeć gazety lub zajrzeć do Internetu, aby trafić na dziesiątki artykułów, które przestrzegają nas przed stosowaniem... czytaj więcej

Metody na nieżyt żołądkowo-jelitowy

Teraz, gdy przyszła fala zimna, bakterie ruszają do ataku. Szczególnie łatwo im przenosić się z jednej osoby na drugą w zamkniętych i... czytaj więcej
×
Zanim wyjdziesz... nie zapomnij zapisać się
na swój bezpłatny newsletter Poczta Zdrowia!
  • Będziesz BEZPŁATNIE otrzymywać e-mailem informacje o najskuteczniejszych naturalnych metodach leczenia i zapobiegania chorobom.
  • Na końcu każdego newslettera znajdziesz przypisy podające źródła naukowe podawanych informacji. Będziesz mógł sam je sprawdzić, a także porozmawiać na ich temat ze swoim lekarzem.
  • Te informacje mogą mieć decydujące znaczenie dla Twojego zdrowia!
  • Gwarancja bezpieczeństwa. Twój adres email jest bezpieczny i nigdy nie będzie przekazany osobom trzecim.
  • W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania bezpłatnego newslettera.
Aby otrzymywać bezpłatnie newsletter
Poczta Zdrowia, po prostu wpisz poniżej swój
adres e-mail i kliknij „Zapisz mnie!”.
Tu wpisz swój adres email

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych (więcej)

Wyrażam zgodę na otrzymywanie drogą elektroniczną informacji o rabatach i aktualnej ofercie (więcej)

Jeśli już otrzymujesz newsletter Poczta Zdrowia, kliknij tutaj
x przez Niezależne Wydawnictwo Informacyjne sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie KRS nr 0000445450, która będzie administratorem Twoich danych osobowych. Przysługuje Ci prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania. Akceptuję Regulamin i Politykę Prywatności
x handlowych za pomocą środków komunikacji elektronicznej na wyżej podany adres elektroniczny (e-mail) od Niezależne Wydawnictwo Informacyjne sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie KRS nr 0000445450.

Aby zapisać się na bezpłatny newsletter wymagana jest akceptacja regulaminu oraz wyrażenie zgody na przetwarzanie danych.