×
Dołącz do ponad 100 000 Czytelników
bezpłatnego newslettera Poczty Zdrowia!

Dwa razy w tygodniu będziesz dostawać do swojej skrzynki mailowej porady dotyczące najskuteczniejszych metod naturalnego leczenia chorób i dolegliwości.

A już dziś pobierz bezpłatny raport "Rośliny lecznicze",
w którym znajdziesz informacje:
- jakie rośliny i zioła pomagają w różnych dolegliwościach,
- czym różni się działanie ziół na Twój organizm
od działania leków.

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych (więcej)

Wyrażam zgodę na otrzymywanie drogą elektroniczną informacji o rabatach i aktualnej ofercie (więcej)

Jeśli już otrzymujesz newsletter Poczty Zdrowia, kliknij tutaj.

Poznaj mity żywieniowe. Pobierz bezpłatny raport: "10 największych kłamstw o odżywianiu"!

Sprawdź:

  • czy Twoje śniadanie rzeczywiście da Ci energię na cały dzień?
  • co pomoże Ci kontrolować apetyt i ograniczyć podjadanie?
  • jaki produkt jest najgorszym sładnikiem współczesnych diet?

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych (więcej)

Wyrażam zgodę na otrzymywanie drogą elektroniczną informacji o rabatach i aktualnej ofercie (więcej)

Opublikowano dnia: 2017-12-07

Skażone jaja: wybaczcie, że się śmieję

Całkiem niedawno temu cała Europa "stanęła pod bronią": w jajach sprzedawanych w sklepach znaleziono śladowe ilości toksycznej substancji chemicznej: fipronilu!1

Fipronil stosuje się w walce z gatunkiem roztoczy zwanym ptaszyńcem kurzym.

Ludzie są zbulwersowani: Co?! Kupuję jajka w supermarkecie i dowiaduję się, że zawierają truciznę?! A co na to władze!? Inspekcja sanitarna? Co robi policja? Kto nas chroni?

Ptaszyniec kurzy, wszechobecny w kurnikach

Pierwszą rzeczą, której dowiadujesz się, kiedy hodujesz kury, to to, że prawie zawsze, nawet w kurnikach przydomowych, towarzyszy im małe świństwo pasożyt zwany ptaszyńcem kurzym.

Nie ma kurnika bez ptaszyńca kurzego, wymamrotał hodowca, od którego kupiłem kury, podając mi malutką buteleczkę z trupią główką na etykietce… (preparat na roztocza).

I rzeczywiście nie kazały na siebie czekać.

Moje kury żyją tak blisko natury jak to jest możliwe. A mimo to, na początku lipca, nawet i je zaatakował ptaszyniec kurzy (i jeszcze nie do końca z tego wyszliśmy).

To prawdziwy horror. Te roztocza dostają się pod pióra, a następnie pod skórę. Kura próbuje się drapać, dziobać, nic nie pomaga. Wreszcie siada i cierpi w milczeniu, kiedy roztocza wypijają jej krew. Z moich sześciu kur aż dwie zdechły.

Ale to nie był koniec kłopotów.

Nie ma sensu kupować nowych kur, gdyż ptaszyniec zaatakował już cały kurnik. Jest w szczelinach, skolonizował dach, belki, podłogę i tylko czeka na pojawienie się nowych ptaków!

Wszystko wyczyściliśmy kärcherem, bez powodzenia.

Wyjęliśmy grzejnik, na próżno.

Jeden z doświadczonych sąsiadów poradził mi polać wszystko naftą.

Na widok mojej przerażonej miny, spojrzał ze smutkiem i rzucił: Są roztocza, więc nie pozostaje nic innego jak wszystko spalić!

Gdyż taka jest, Drogi Czytelniku, prawda: możesz unikać stosowania w kurniku trujących preparatów owadobójczych, takich jak fipronil. Ale musisz być gotów na zastosowanie jedynego skutecznego rozwiązania «ekologicznego»:

Oczyszczenia ogniem!

Stop mrzonkom

Mieszczuchy, idealiści, marzyciele chcieliby jadać ekologicznie bez wysiłku. Normalne wydaje im się zaparkowanie samochodu przed wejściem do jakiegokolwiek supermarketu, w którym kupią zdrową żywność bez zawartości toksycznych substancji, z miłością uprawianą własnoręcznie przez rolnika filantropa.

To mrzonki!

Gdybym miał sprzedać choć jedno z moich jajek czy chociaż jedną z moich cukinii, musiałbym zażądać w zamian dziesiątków euro za cały ten trud, stres i włożoną pracę.

Kiedy sam produkujesz jajka, owoce, warzywa, jak to jest w moim przypadku, zdajesz sobie sprawę, że Twoje produkty są bezustannie atakowane przez pasożyty, grzyby i choroby.

Nawet najmniejsze zjadane przez Ciebie warzywa zostały im wyrwane z gardła w ciężkiej walce.

Jasne jest, że trzeba w to włożyć dużo pracy: przekopać ziemię, nawozić, odchwaszczać, posadzić, przycinać, podlewać… Najlepiej zrezygnować z wyjazdu na wakacje…

A to nie wszystko!

Poza tym, trzeba się z uśmiechem zgodzić na to, że część Twojej produkcji, czasem nawet pokaźna, zostanie zniszczona przez pleśń, mączniaka, blednicę, wołka, chrabąszcze, ślimaki, roztocza, gąsienice, muszki owocówki i setkę innych, których nazw w tej chwili zapomniałem.

Wynik mojej bitwy z ptaszyńcem kurzym

Po trzech tygodniach zażartej walki ptaszyniec nadal obecny jest w moim kurniku.

Jeszcze nie podjąłem decyzji o jego spaleniu. Więc kury przez jakiś czas spały na zewnątrz, chronione mocnym ogrodzeniem przed kunami, lisami i drapieżnymi ptakami, które obserwują je chciwie.

Bez wątpienia w końcu wygram tę bitwę. Ale nigdy nie wygram wojny z wszystkimi zwierzętami i organizmami, żądającymi swojego udziału w produktach ziemi.

Człowiek nie powinien myśleć, że jest na powierzchni ziemi sam. I że tylko białe niedźwiedzie, tygrysy bengalskie, słonie afrykańskie i orangutany chcą żyć.

Jest także cała masa małych zwierząt, pcheł, bakterii, którym nikt nie współczuje i których WWF nigdy nie wspiera. Ptaszyniec kurzy to jedno z tych żyjątek.

Ptaszyniec kurzy przeszkadza. Chciałoby się, żeby zniknął ot tak, bez stosowania chemicznych preparatów, które potem znajdą się na sklepowych jajach.

Bardzo dobrze.

Mogę jednak powiedzieć, że tak się nigdy nie zdarzy. Przynajmniej dopóki wszyscy będą chcieli jeść jajka codziennie, w tym także jajka rzekomo z hodowli ekologicznych, choć nigdy nie widzieli kur z tych hodowli.

Bo producenci jaj nie mają wyboru: oni stają wobec tego samego dylematu – albo spalić swoje zabudowania, albo stosować fipronil czy inną równoważną truciznę.

Uwierz mi, oni dokonali wyboru. Skandal związany z fipronilem minie. Zapomnimy. I wszystko zacznie się kręcić od nowa.

Zdrowia życzę,
Jean-Marc Dupuis

Źródła:

1) http://www.lexpress.fr/actualite/societe/sante/oeufs-contamines-ce-que-l-on-sait-du-scandale-qui-touche-l-europe-et-la-france_1933721.html

---

Komentarze

Tom 2017-12-07 06:33
Historia o ptaszyńcu to takie pitolenie o Szopenie jakiego bardzo dawno nie słyszałem. Takie bzdury można wciskać tylko temu kto nie ma w temacie zielonego pojęcia...

Ciekawe jak sobie radzili ludzie przed wynalezieniem chemii. Jakby te bzdury były prawdą to kury już nie powinny istnieć.
Kazik 2017-12-07 09:04
Na ptaszyniec stosuję wrotycz działa wspaniale w małym kurniku
Halina Baran 2017-12-07 13:38
Dziękuję za tekst o skażonych jajach.

W trakcie jego czytania przyszło mi na myśl, że może ozonowanie kurnika wytłukłoby tego parszywka? Nie znam się na tym, po prostu przyszła mi taka myśl. Gdyby ozonowanie dało temu radę, pewnie jego koszt byłby niższy od budowy nowego kurnika.

pozdrawiam, Halina
witold 2017-12-19 11:52
moi mili ,

poprzedni mejl polknal mi ten madry inaczej komp, stad krotko.

jajka jem od zarania, jak i ma malzonka i zyjemy 85-80 in spe.

to zn. zadna trucizna nas nie ima. pracy rolnika przygladalem sie 1939-45, ciezka wtedy byla ale wydajna. to byl bogaty pow. miechowski. wystarczylo na kontygent , dla siebie samego i na targ sprzedac. no i dlo pona rechtura tys, to zn. do mego ojca,

ktory tam byl kier. szkoly . jajka jedlismy Cale zycie i bedziemy to kontynuowac a zdrowa zywnosc, zdrowy jest tylko portfel Jej producenta,przeciez tego co leci z nieba nie wylapie.

Chodzi tylko o kase, stad ta oglupiajaca reklama. Paracetamol

wyrzucilismy z apteczki juz chyba 30 lat temu, Jesli juz to

pod policyjnym przymusem bedziemy go lykac, stetyn nie zremy juz od- ja od ponad 8 lat, malzonka ok. 3, po stwierdzeniu, ze jeszcze ja zyje, mimo, ze nie lykam. moja malzonka jest czlowiekiem (nietylko kobieta) bioraca zycie dosc powaznie. I tak trzymac !!!! W.S.i D.S.N.R. zycza Tycowie.
stanley 2018-01-02 13:13
Mi statyny ("lek *****) uszkodziły stawy tkanke miekką ścięgna.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Przeczytaj również:

Co zrobić w razie awarii jądrowej?

W razie awarii jądrowej Polska prawdopodobnie nie dysponowałaby wystarczającą ilością jodu, aby ochronić swoich obywateli. Mimo, że sama nie... czytaj więcej

Dziś mam dla Ciebie pewną ciekawostkę

Jest piękny poranek (jeśli jesteś w Europie!) i mam dla Ciebie małą ciekawostkę: Jeśli zamierzasz wyjść: zrób to na czczo! Zalety... czytaj więcej

Przez 30 lat mi się to nie zdarzyło…

To zdarzyło się we wtorek, 31 marca. Awaria akumulatora. Otwieram drzwi samochodu, cofam o kilka metrów i łup! Trafiam nimi w... czytaj więcej
×
Zanim wyjdziesz... nie zapomnij zapisać się
na swój bezpłatny newsletter Poczta Zdrowia!
  • Będziesz BEZPŁATNIE otrzymywać e-mailem informacje o najskuteczniejszych naturalnych metodach leczenia i zapobiegania chorobom.
  • Na końcu każdego newslettera znajdziesz przypisy podające źródła naukowe podawanych informacji. Będziesz mógł sam je sprawdzić, a także porozmawiać na ich temat ze swoim lekarzem.
  • Te informacje mogą mieć decydujące znaczenie dla Twojego zdrowia!
  • Gwarancja bezpieczeństwa. Twój adres email jest bezpieczny i nigdy nie będzie przekazany osobom trzecim.
  • W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania bezpłatnego newslettera.
Aby otrzymywać bezpłatnie newsletter
Poczta Zdrowia, po prostu wpisz poniżej swój
adres e-mail i kliknij „Zapisz mnie!”.
Tu wpisz swój adres email

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych (więcej)

Wyrażam zgodę na otrzymywanie drogą elektroniczną informacji o rabatach i aktualnej ofercie (więcej)

Jeśli już otrzymujesz newsletter Poczta Zdrowia, kliknij tutaj
x przez Niezależne Wydawnictwo Informacyjne sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie KRS nr 0000445450, która będzie administratorem Twoich danych osobowych. Przysługuje Ci prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania. Akceptuję Regulamin i Politykę Prywatności
x handlowych za pomocą środków komunikacji elektronicznej na wyżej podany adres elektroniczny (e-mail) od Niezależne Wydawnictwo Informacyjne sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie KRS nr 0000445450.

Aby zapisać się na bezpłatny newsletter wymagana jest akceptacja regulaminu oraz wyrażenie zgody na przetwarzanie danych.