×
Dołącz do ponad 100 000 Czytelników
bezpłatnego newslettera Poczty Zdrowia!

Dwa razy w tygodniu będziesz dostawać do swojej skrzynki mailowej porady dotyczące najskuteczniejszych metod naturalnego leczenia chorób i dolegliwości.

A już dziś pobierz bezpłatny raport "Rośliny lecznicze",
w którym znajdziesz informacje:
- jakie rośliny i zioła pomagają w różnych dolegliwościach,
- czym różni się działanie ziół na Twój organizm
od działania leków.

Wyrażam zgodę na przetwarzanie podanych powyżej danych w celu otrzymywania newsletera (więcej)

Wyrażam zgodę na otrzymywanie informacji (więcej)

Jeśli już otrzymujesz newsletter Poczty Zdrowia, kliknij tutaj.

Pobierz bezpłatnie świąteczny raport: Cynamon - przyprawa o niezwykłych właściwościach zdrowotnych

Dowiesz się:

  • jakie właściwości lecznicze ma cynamon,
  • jaki rodzaj cynamonu wybrać i w jakiej postaci,
  • do jakich potraw stosować tę przyprawę, aby wzbogacić smak i nie stracić jej cennych właściwości.

Wyrażam zgodę na przetwarzanie podanych powyżej danych w celu otrzymywania newslettera (więcej)

Wyrażam zgodę na otrzymywanie informacji (więcej)

x przez Niezależne Wydawnictwo Informacyjne sp. z o.o. z siedzibą w Białymstoku KRS nr 0000445450, która będzie administratorem Twoich danych osobowych. Przysługuje Ci prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania. Akceptuję Regulamin i Politykę Prywatności
x handlowych za pomocą środków komunikacji elektronicznej na wyżej podany adres elektroniczny (e-mail) od Niezależne Wydawnictwo Informacyjne sp. z o.o. z siedzibą w Białymstoku KRS nr 0000445450.
Opublikowano dnia: 2013-02-01

Soja - pigułka antykoncepcyjna podawana dzieciom?

W 1995 roku angielscy badacze obliczyli, że dziecko karmione soją spożywa – odnosząc to do jego wagi - 3 do 5 razy większe dawki niż te, które mogą zakłócić cykl menstruacyjny kobiety! „Badania przeprowadzone na zwierzętach wskazują, że zawarte w soi fitoestrogeny zmieniają gospodarkę hormonalną noworodków i zmniejszają ich późniejszą płodność. Dlatego też należy na nie bardzo uważać”.

******************************************

Aż w 80% Twój stan zdrowia zależy od...

sposobu Twojego odżywania, tego, jak sypiasz, poziomu Twojego stresu oraz od stanu środowiska, w którym żyjesz

90% nowotworów bezpośrednio wiąże się z trybem życia: nieodpowiednim odżywianiem, paleniem tytoniu, brakiem ruchu i zanieczyszczeniem środowiska!

Nieodpowiednia dieta ma wpływ na powstawanie nowotworów, cukrzycy typu 2, osteoporozy, chorób serca czy nawet zwyrodnieniowego zapalenia stawów (artroza)!

Jak w naturalny sposób skutecznie walczyć z chorobami wynikającymi ze złego stylu życia - przeczytasz w Kronikach Poczty Zdrowia

W trzech tomach zebrano najważniejsze artykuły Jeana-Marca Dupuis, publikowane w newsletterze Poczta Zdrowia. Aby zyskać więcej informacji, kliknij tutaj.

******************************************

Jest to najpoważniejszy jak dotąd atak na soję. Pochodzi on ze strony Doctissimo, czyli największej francuskiej strony poświęconej szeroko rozumianemu zdrowiu1.

Podobne podejście możesz znaleźć w kampanii dwóch amerykańskich naukowców, Sally Fallon i Mary Enig z Weston A. Price Foundation, które twierdzą, że preparaty na bazie soi są odpowiednikiem „pigułki antykoncepcyjnej dla niemowląt”2. Strona Doctissimo opublikowała również artykuł zatytułowany „Wszystko z soją w porządku”3, ale wśród czytelników zapanowało niezrozumienie i zamieszanie.

Wojna z soją

Moda na soję propagowana przez hippisów i późniejszych ekologów, spowodowała, że soja cieszyła się niesamowitą popularnością od lat dziewięćdziesiątych. Wszyscy dietetycy, jak jeden mąż, polecali ten nowy rodzaj fasoli przybyłej ze Wschodu, zachwalając jej właściwości przydatne w celu obniżenia poziomu cholesterolu, zmniejszenia ryzyka chorób serca, zwiększenia szans na długie życie lub zastąpienia mięsa.

W dzisiejszych czasach korzyści te są poddawane w wątpliwość. Społeczeństwo jest przekonane, że soja zawiera alarmujące ilości „fitoestrogenów”, czyli związków roślinnych o działaniu podobnym do hormonów żeńskich. Estrogeny, jak wiemy, są bardzo potrzebne, aby przekształcić organizm dziewczynki w kobietę. Niestety, są też w stanie przyczynić sie do wzrostu komórek rakowych, w przypadku nowotworów piersi hormonozależnych (rak piersi jest hormonowrażliwy w 75% przypadków). Zbyt dużo złych substancji znajduje się już w naszych rzekach, morzu i wodzie z kranu. Można pomyśleć, że nasze dzieci nie potrzebują jeszcze dodatkowej „sojowej” dawki.

Władze francuskie reagują!

Francuskie władze sanitarne, które zawsze zachowują ostrożność co do zakazywania naturalnych produktów, w tym przypadku nie wahały się podjąć kroków w wojnie przeciw soi. Anses (dawniej AFSSA – Francuska Agencja ds. Bezpieczeństwa Żywności) odradza podawanie pokarmów sojowych dzieciom przed ukończeniem przez nie 3 lat, jak również spożywanie ich przez kobiety, które przeszły raka piersi. Od listopada 2001 roku Francuskie Towarzystwo Pediatryczne również zaczęło odradzać podawanie niemowlętom mleka sojowego.

Rezultat tego działania: wszystkie francuskie fora internetowe zaczęły przestrzegać, aby spożywać soję „z rozwagą i umiarem”.

Ale czy znasz, Szanowny Czytelniku, jakikolwiek produkt, który zaleca się spożywać „lekkomyślnie i bez ograniczeń” (z wyjątkiem czekoladowego ciasta, oczywiście ;-))?

„Badania na zwierzętach” ...

Faktem jest, że rzekomo destrukcyjne efekty soi nigdy nie były zaobserwowane u ludzi. Istnieje teoretyczne ryzyko wyliczone przez naukowców, jednak nie zaobserwowano jej rzeczywistego wpływu na populacje spożywające duże ilości soi.

Wręcz przeciwnie, soja zmniejsza ryzyko chorób sercowo-naczyniowych. Także Azjatki znacznie rzadziej chorują na raka piersi niż kobiety w krajach Zachodu. Japończycy z wyspy Okinawa, którzy żyją najdłużej na świecie, spożywają zgodnie z tradycją od 1 do 2 porcji soi dziennie.

W najważniejszym badaniu poświęconym tej tematyce, opublikowanym w sierpniu 2001 roku w jednym z wiodących czasopism medycznych, JAMA („Journal of American Medical Association”) stwierdzono, że niemowlęta karmione soją są tak samo zdrowe, jak te, które piły mleko krowie lub bazujące na nim mleko modyfikowane (które jest o wiele gorsze od naturalnego pokarmu, do czego jeszcze wrócimy).

Gdyby fitoestrogeny sojowe spowodowały późniejsze problemy z płodnością dzieci karmionych soją, powinny one pojawić się w wieku dorosłym. Zbadano 811 mężczyzn i kobiet w wieku od 20 do 34 lat, którzy w dzieciństwie brali udział w badaniach dotyczących spożycia mleka krowiego lub sojowego. Nie zaobserwowano różnic w ich stanie zdrowia w ponad trzydziestu badanych aspektach. Jedynym wyjątkiem było to, że cykle menstruacyjne kobiet karmionych w dzieciństwie soją były nieco dłuższe (o osiem godzin) niż tych karmionych mlekiem krowim.

W 2009 roku grupa 14 niezależnych ekspertów wyznaczonych przez Centrum Oceny Ryzyka Niepłodności z amerykańskiego Departamentu Zdrowia zbadała wszystkie dane naukowe związane z ryzykiem, które może nieść spożycie soi przez niemowlęta. Stwierdzili oni, że ryzyko, jeśli w ogóle istnieje, to jest minimalne4.

Dlaczego tyle nienawiści w stosunku do soi?

Skąd więc takie zamieszanie wokół soi? Wszystkie ostrzeżenia przed soją (w tym te z Doctissimo) oparte są na wynikach zaobserwowanych u zwierząt.

Pierwsze niekorzystne doniesienia na temat soi pojawiły się w 1985 roku, kiedy to duże badania naukowe wykazały, że soja zwiększa ryzyko raka trzustki… u szczurów.

Wybór szczura jako osobnika, na podstawie którego wyciąga się wnioski na temat organizmu człowieka, nie jest zbyt inteligentne, gdyż wiadomo, że trzustka szczurów bardzo różni się od naszej. Soja zawiera inhibitory proteazy – substancje hamujące trawienie białek. Te inhibitory proteazy powodują u niektórych gatunków zwierząt (jak szczury i kurczaki) raka.

Szczury i kurczęta mogą być szczególnie narażone na raka trzustki, gdyż są wyjątkowo wrażliwe na inhibitory proteazy znajdujące się w soi. Wrażliwości tej nie zaobserwowano u innych gatunków takich jak myszy, chomiki, psy, świnie, małpy, a także u ludzi. I nie jest to zaskakujące: gatunki, nawet jeśli wydają się być spokrewnione, to inaczej reagują na pożywienie.

Ludzie to nie szczury ani małpy

To, co jest dobre dla jednego gatunku, często jest toksyczne dla innego. Soja nie jest wyjątkiem.

Nasze dzieci od najmłodszych lat wiedzą, że niekoniecznie muszą jeść to, co zwierzęta!

Po kilku próbach przestają jeść ziemię, która jest tak dobra dla dżdżownic. Następnie przestają jeść trawę, tak dobrze przyswajaną przez słonie i inne zwierzęta. Szybko odwrócą się też na widok liści, kory i kwiatów – tak docenianych przez naszych „kuzynów” – szympansy i goryle ...

Naszym dzieciom całe lata zajmuje nauka odróżniania żywności, którą mogą zjeść, od tej, której najlepiej unikać, niezależnie od tego, co jedzą inne zwierzęta (ale zależnie od opinii rodziców: „A co to jest? Trucizna?” - około dwóch tysięcy razy zapytał nas podczas spaceru nasz mały 3-letni Tomasz na widok czerwonych i czarnych kuleczek :) ).

Strona Doctissimo utrzymuje zamieszanie wokół soi

„Wiele doświadczeń prowadzonych na różnych gatunkach zwierząt wskazuje, że fitoestrogeny działają w sposób rozwojowy oraz wpływają na układ hormonalny, immunologiczny” – wyjaśnia na forum P. Nathan, „lekarz sportowy, dietetyk, endokrynolog, diabetolog, lekarz z Wyższej Szkoły Muzyki i Tańca w Paryżu” w artykule „Ostrzeżenia przed soją” opublikowanym 22 stycznia 2011 r.5. Ale kilka linijek dalej przyznaje: „U niemowląt karmionych długotrwale produktami zawierającymi fitoestrogeny nie zaobserwowano dotychczas specyficznych zaburzeń rozwoju i rozwoju hormonalnego”.

Dobre dla zwierząt, złe dla ludzi

Pamiętacie talidomid - lek, który powodował deformacje noworodków, gdy ich matki zażywały go w czasie ciąży? Talidomid został starannie przetestowany na zwierzętach, gdzie nie wykazał żadnych negatywnych skutków tego typu. Podobnie, gdy Opren (benoxaprofen), lek przeciw chorobie zwyrodnieniowej stawów, był testowany na małpach, nie zauważono żadnych problemów, ale zabił on 61 osób, zanim został wycofany z rynku. Cylert (na polskim rynku występował pod nazwą Pemolina) był dobry dla zwierząt, ale kiedy lekarze dali go nadpobudliwym dzieciom, spowodował poważne problemy z wątrobą.

Mleko toksyczne dla szczurów

Podobnie jak mleko sojowe, również mleko ludzkie szkodzi szczurom, bo uniemożliwia im wzrost. Czy powinniśmy się dziwić? Ludzkie mleko zawiera 5% białka, a mleko szczurze 45%. Potrzeby fizjologiczne małych szczurów nie są takie same jak potrzeby dzieci.

Nasze dzieci nie muszą w pierwszych tygodniach życia uczyć się rozwijać ekstremalnej prędkości w rurach. Mają za to potężny mózg, który wymaga stałego dopływu glukozy (paliwo mózgu) i DHA (omega-3, które są pożywką dla neuronów). Gdyby ich mózg rozwijał się słabo, ich szanse życiowe byłyby poważnie zagrożone, niezależnie od szybkości ich reakcji i wytrzymałości mięśni.

Zalecenia dotyczące soi

Soja ma zatem na nas inny wpływ. Ogólnie rzecz biorąc, dla ludzi to bardzo zdrowa żywność, do momentu, gdy nie jest modyfikowana genetycznie (GMO to 65% produkcji soi w USA) lub chemicznie (w związku z tym należy ograniczać jej spryskiwanie). Soja może zmniejszać ryzyko raka trzustki, prostaty, okrężnicy i piersi6.

Dane te są zgodne z dużymi badaniami epidemiologicznymi dotyczącymi populacji spożywających znaczną ilość soi.

Kobiety, w tym również te, które chorowały na raka piersi, mogą jeść od trzech do czterech porcji soi tygodniowo (ale na wszelki wypadek powinny unikać skoncentrowanych wyciągów). Zdrowi mężczyźni i kobiety mogą bez żadnego problemu jeść soję dwa lub trzy razy dziennie.

Zaletą soi jest to, że można ją przygotować na wiele różnych, pomysłowych sposobów. Co więcej, jest ona niedroga. Dla mnie najbardziej interesujące formy spożywania soi to:

1. Tofu: pasta z soi namoczona i ugotowana. Moczenie jest tradycyjnie stosowane w celu zmniejszenia zawartości inhibitorów proteazy. Bogate w białko tofu ma neutralny smak, więc można je dodać do każdego dania. Potrawy sojowe wybieraj – jak wszystko – w miarę możliwości, ekologiczne.

2. Tempeh: ciasto z fermentowanych ziaren soi, o orzechowo-grzybowym smaku. Niezwykle bogate w białko i błonnik, produkowane w sposób, który znacznie zmniejsza zawartość inhibitorów proteazy – tempeh to doskonały sposób spożywania soi z żywieniowego punktu widzenia.

3. Miso: pasta z fermentowanych ziaren soi z ryżem lub innymi zbożami. Powszechnie stosowane jako dodatek lub jako podstawa zupy, miso jest potężnym źródłem probiotyków, zawiera wiele korzystnych bakterii. Proces fermentacji miso wyłącza inhibitory proteazy.

4. Tamari (lub Shoyu): sfermentowany sos – bardzo smaczny, ale i słony.

5. Mleko sojowe: wykonane z namoczonej soi, jest coraz częściej wykorzystywane zamiast mleka krowiego. Często nazywane „napojem sojowym”, bo przemysł mleczarski protestuje przeciw nazywaniu go „mlekiem”. Ma niską zawartość inhibitorów trypsyny i fitynianów. Preferuję mleko płynne zamiast sojowego mleka w proszku (istnieje też mleko ryżowe, migdałowe i owsiane, które ma podobne zalety do mleka krowiego).

6. Edamame: soja jest zbierana w stanie niedojrzałym, zielona i miękka. Gotowana około 15 minut w lekko osolonej wrzącej wodzie i wymieszana z warzywami jest smaczną przekąską, można także dodać ją do sałatki lub zupy.

Pytania na temat zalet i wad soi są uzasadnione, dlatego badania w tej dziedzinie będą kontynuowane. Tofu i inne produkty, które zawierają soję, nie są synonimem dobrego zdrowia, ale też nie należy soi „potępiać”. Krucjata przeciwko niej jest niepotrzebna. Miłośnicy zdrowej żywności ją cenią i jeśli będziemy szanować nasze organizmy i naturę, to i nam może przynieść wiele korzyści.

Twoje zdrowie!
Jean-Marc Dupuis

PS Jeśli myślisz, że te informacje mogą zainteresować kogoś znajomego, śmiało mu je prześlij. A jeśli jeszcze nie jesteś prenumeratorem Poczty Zdrowia, a również chciałbyś otrzymywać ten newsletter bezpłatnie, możesz podać swój adres e-mail tutaj.

******************************************

Twoja naturalna apteka: Odkryj na nowo zapomnianą moc roślin leczniczych. Sporządź skuteczne mieszanki olejków, napary, nalewki, okłady i maści. Tajniki ziołolecznictwa poznasz, przechodząc tutaj.

Leczenie bez skutków ubocznych: Jednym z problemów dzisiejszej medycyny jest fakt, że lekarze o wiele za rzadko proponują pacjentom terapie naturalne. A przecież doskonale wiadomo, że są one bardzo skuteczne, jeśli chodzi o leczenie bólu i wielu chorób! Nie mają groźnych skutków ubocznych, ani nie są tak kosztowne, jak większość leków syntetycznych. Trzeba tylko wiedzieć, co i jak stosować. Tutaj znajdziesz informacje na ten temat.

Zapobieganie chorobom: Już od 13 lat nasi Czytelnicy są świadomi prawdziwego zagrożenia dla zdrowia, które wiąże się ze stosowaniem pigułek antykoncepcyjnych. Od 6 lat wiedzą o niebezpieczeństwie wynikającym z przyjmowania leków obniżających cholesterol (statyn) oraz o szkodliwym oddziaływaniu adjuwantów znajdujących się w szczepionkach. Znają też naturalne alternatywy dla powszechnie stosowanych leków, których skuteczność jest dowiedziona naukowo. Poznaj i Ty miesięcznik o naturalnych metodach ochrony zdrowia, który służy Czytelnikom w Europie już od kilkunastu lat. W 100% wiarygodny, wolny od jakichkolwiek nacisków lub wpływów.

******************************************

Źródła:

1. Artykuł datowany na rok 2003 [online], [dostęp: z dnia 31 stycznia 2012]  http://www.doctissimo.fr/html/nutrition/mag_2003/mag1003/dossier/nu_6860_soja_lait_nourrissons_02.htm

2. S.F. Morel, Soy Infant Formula: Birth Control Pills for Babies,http://www.westonaprice.org/soy-alert/soy-formula-birth-control-pills-for-babies [online], [dostęp: z dnia 31 stycznia 2012].

3. http://www.doctissimo.fr/html/nutrition/mag_2003/mag1003/
dossier/nu_6858_soja_definition.htm

4. http://www.niehs.nih.gov/news/assets/docs_a_e/
expert_panel _evaluation_of_soy_infant_formula_meeting_
summary_expert_panel_conclusions.pdf

5. http://blog.doctissimo.fr/shureido/vache-lait-soja-14083246.html

6. W 2000 r. Riva Bitrum, kierownik badań w Amerykańskim
Instytucie Badań nad Nowotworami, oświadczył w tej kwestii: „Badania pokazujące, że spożywanie codziennie jednej porcji soi ma wpływ na zmniejszenie ryzyka zachorowania na nowotwory, są zachęcające. Jest to coś, co każdy nas może zrobić z łatwością”.

Komentarze

J. Szydlewska 2013-02-01 18:48
Gdyby było to prawdą już dawno wymarliby Chińczycy, a ich jakby coraz więcej. Wiemy, że kobiety tzw. wschodu nie cierpią w przykrym dla kobiet i nieuniknionym okresie życia-menopauzie- tak bardzo jak my kobiety zachodu- karmione przeróżnej maści hormonami! A co z żywnością - kurczakami na hormonach i antybiotykach? One niby przedłużają nam życie? Mam wrażenie, że celowo zniechęca się nas do jedzenia przeróżnych warzyw nic nie wspominając o trującym mięsie, dodatkach do żywności czy jakichś zagęszczaczach, syropach glukozowo-fruktozowych itd
Janina Niechwiej - właścicielka mikrofirmy 2013-02-01 18:52
ZWRACAM SIĘ Z ZAPYTANIEM CZY SOJA MODYFIKOWANA GENETYCZNIE JEST WYRAŹNIE OZNAKOWANA NA OPAKOWANIACH Z ŻYWNOŚCIĄ? WĄTPIĘ! PONIEWAŻ KONCERN MONSANTO WPROWADZAJĄC GMO DO NASZEJ FLORY I FAUNY MOCNO NACISKAŁ /ZDRADZIECKI RZĄD RZECZYPOSPOLITEJ - KTÓRY JEDNOMYŚLNIE PRZYJĄŁ TĘ TRUCIZNĘ ZATRUWAJĄC NA WIEKI POLSKĄ, NIESKAZITELNĄ ŻYWNOŚĆ I PLONY - BY NIE ZNAKOWAĆ WPROWADZANYCH NA RYNEK POLSKI - PRODUKTÓW Z ZAWARTOŚCIĄ MODYFIKOWANYCH GENETYCZNIE ORGANIZMÓW - ZARÓWNO W GOTOWEJ DO SPOŻYCIA ŻYWNOŚCI, JAK I W ZIARNACH I NASIONACH !!! CO PAŃSTWO NA TO?
Ciekawy 2013-02-01 21:19
Ciekawe! Dostałem newsletter w tej sprawie, a tylko jedno źródło było aktualne...dlaczego?
Krynia Jankowska 2013-02-01 21:24
Moim zdaniem artykuł beznadziejny, chaotyczny i niepotrzebny, Tytuł sensacyjny, ale autor chyba nie mógł się zdecydować, w czasie jego pisania, co chce w nim przekazać . (ewent. tłumaczenie nieprecyzyjne).
Dominika 2013-02-02 22:11
J.Szydlewska - jak najbardziej robią to specjalnie, i chociaż zabrzmi to jak teoria spiskowa - przemysł mięsny i nabiałowy korzysta na tym najwięcej. Przecież gdyby znaczna cześć ludzi zdała sobie sprawę z tego, że mięso czy mleko tylko im szkodzą, to ten przemysł straciłby bardzo dużo pieniędzy. To w ich interesie leży utwierdzanie społeczeństwa w tym, że mleko jest niezbędne do rozwoju zdrowych kości, że bez mięsa ma się niedobór żelaza... To wszystko bajki, na których wychowują sobie konsumentów, mogąc później inwestować w firmy zajmujące się produkowaniem leków na osteoporozę, raka, środki na odchudzanie, regeneracje wątroby... Ciekawi mnie bardziej, czy to przypadkiem nie któraś z tych firm (lub osoba związana z tym przemysłem..) zleciła te badania i wykonano je w taki a nie inny sposób - z moich kontaktów ze szczurami innymi niż te 'kanałowe' wynika, że dostają raka dosłownie od wszystkiego. Przypomina mi to historię z badaniami nad szkodliwością yerba mate, które przeprowadzały firmy związane z przemysłem kawowym - badano ludzi nadużywających alkoholu i czarnego tytoniu, którzy jednocześnie pili mate, żeby sprawdzić, czy mate powoduje raka. Absurd! Ogólnie temat-rzeka.
Barbara Walter 2013-02-20 13:43
Witam serdecznie. Z wielkim zainteresowaniem czytam Pańskie artykuły przysyłane na emaila, za które bardzo dziękuję. Krótko o sobie. Jestem jak najbardziej zwolenniczką medycyny niekonwencjonalnej jak i zdrowego odżywiania. Dawno temu, gdy przyszła do Polski moda na spożywanie soi, ja i moja rodzina spożywaliśmy ją. Robiłam przeróżne rzeczy z soi. Ser Tofu, mleko sojowe, pasztety, majonezy itp. To wszystko do czasu, gdy trafiłam do doktor ginekolog .Do tej wspaniałej Pani doktor trafiłam około 20 lat temu. Oprócz tego że jest ginekologiem, jest również makrobiotykiem. Dodam też że urodziła się w Indii. W swej praktyce lekarskiej stosuje niekonwencjonalne metody leczenia połączone ze zdrowym stylem odżywiania, które są naprawdę skuteczne. Owa Pani doktor jest również autorem kilku książek, miedzy innymi książki pt: "Menopauza i Hormonalna terapia Zastępcza. Mity i rzeczywistość". W tej książce kilka stron doktor poświęca właśnie soi. Pisze w niej o dobrych i złych zaletach soi. Soje zaleca spożywać tylko ta fermentowaną, czyli "tempeh, natto, miso, tofu", natomiast w formie mleka, sera, ziaren, tekturyzowango białka soi zaleca spożywanie bardzo rzadko. A dlaczego rzadko?. Zacytuję kilka powodów, które opisuje w swojej książce: "Nasiona w swej naturalnej formie zawierają fitochemiczne, które działają toksycznie dla ludzkiego organizmu. Fitaty, czynniki wolotwórcze, inhibitory enzymów są głównymi anty-odżywczymi substancjami znajdującymi sie w soi. Działają one jako system immunologiczny rośliny i chronią ją przed jej zjedzeniem w nadmiernych ilościach przez zwierzęta. Nasiona soi są jednym z najbogatszych naturalnych źródeł kwasu fitowego. W układzie pokarmowym ten związek łączy się z takimi minerałami jak cynk, miedź, żelazo, magnez i wapń i może prowadzić do ich niedoboru. Po za tym całe nasiona soi i soja niepoddana fermentacji są bogate w inhibitory enzymów, które mogą zmniejszyć zdolność trawienia węglowodanów i białka. Jeszcze jedną ciemną stroną soi niefermentowanej jest obecność izoflawonu
Arik 2014-03-20 21:48
No właśnie, w Azji tradycją jest spożywanie soi w formach sfermentowanych, ale chyba najważniejsza kwestia to zmiany w samej roślinie, podobnie jak zmiany w dzisiejszych zbożach, zwłaszcza w pszenicy. Kupując prodkt sojowy, czy nawet samą soję, nie zdołamy jako zwykli Kowalscy ustalić, co w niej siedziało i skąd pochodziła roślina będąca postawą danego produktu :( Nie zgodzę się, że nie ma wyników z wpływu soji na ludzi. Niedawno czytałam o jednym z nich, muszę znaleźć źródło, o wpływach genetycznie modyfikowanej soi na panów. Z całego opisu utkwił mi przede wszystkim drastyczny, hormonalny wpływ spożywanej żywności na zdrowie tych panów. Muszę znaleźć, zdecydowanie ;)
bine 2014-10-19 10:20
A tutaj trochę więcej informacji o soi http://www.kontestator.eu/artykuly_z_nexusa/nexus_012_produkty_sojowe_obietnice_i_zagrozenia.php
Małgosia 2016-07-06 20:30
Zgadzam się-gdy moje dziecko sie urodziło wciaż słyszałam, że soja "moze" uczulać- ale moje dziecko po nim jest zdrowe. Za to wciskanie hydrolizatów po którym dziecko jest chore, to norma. Gdy pytałam czemu mam podawać mleka po których dziecko ma wysypki, kolki,śluz czy wymioty-(nazywane u nas zwykłym ulewaniem). Słyszałam -bo po soji moze być źle. Gdy mówiłam i pokazywałam okaz zdrowia-byłam zbywana, że nie popieram tych mlek które były polecane ( zawsze plakaty wisiały tylko tych firm które lekarka polecała). pozdrawiam wszystkich ...logicznie myślących:):)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Przeczytaj również:

Wreszcie czekoladowa pasta do zębów!

Podczas corocznego kongresu Amerykańskiego Stowarzyszenia Stomatologów (American Dental Association – ADA) w 2013 roku zaprezentowano... czytaj więcej

Piraci w Twoim mózgu

Jestem pewien, że Ci się to kiedyś przydarzyło... Jesteś na spotkaniu, atmosfera napięta, musisz bronić swojego projektu i czujesz, że tracisz... czytaj więcej

Co zrobić, jeśli masz zbyt wysoki cholesterol?

…To nie cholesterol jest winny. …Cholesterol to nie trucizna. …Leki obniżające cholesterol są... czytaj więcej
×
Zanim wyjdziesz... nie zapomnij zapisać się
na swój bezpłatny newsletter Poczta Zdrowia!
  • Będziesz BEZPŁATNIE otrzymywać e-mailem informacje o najskuteczniejszych naturalnych metodach leczenia i zapobiegania chorobom.
  • Na końcu każdego newslettera znajdziesz przypisy podające źródła naukowe podawanych informacji. Będziesz mógł sam je sprawdzić, a także porozmawiać na ich temat ze swoim lekarzem.
  • Te informacje mogą mieć decydujące znaczenie dla Twojego zdrowia!
  • Gwarancja bezpieczeństwa. Twój adres email jest bezpieczny i nigdy nie będzie przekazany osobom trzecim.
  • W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania bezpłatnego newslettera.
Aby otrzymywać bezpłatnie newsletter
Poczta Zdrowia, po prostu wpisz poniżej swój
adres e-mail i kliknij „Zapisz mnie!”.
Tu wpisz swój adres email

Akceptuję regulamin, politykę prywatności i politykę plików cookies (więcej)

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych oraz na otrzymywanie powiadomień e-mail (więcej)

Wyrażam zgodę na otrzymywanie informacji handlowych za pomocą środków komunikacji elektronicznej (więcej)

Jeśli już otrzymujesz newsletter Poczta Zdrowia, kliknij tutaj
x przez Niezależne Wydawnictwo Informacyjne sp. z o.o. z siedzibą w Białymstoku KRS nr 0000445450, która będzie administratorem Twoich danych osobowych. Przysługuje Ci prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania. Akceptuję Regulamin i Politykę Prywatności
x handlowych za pomocą środków komunikacji elektronicznej na wyżej podany adres elektroniczny (e-mail) od Niezależne Wydawnictwo Informacyjne sp. z o.o. z siedzibą w Białymstoku KRS nr 0000445450.

Aby zapisać się na bezpłatny newsletter wymagana jest akceptacja regulaminu oraz wyrażenie zgody na przetwarzanie danych.