×
Dołącz do ponad 100 000 Czytelników
bezpłatnego newslettera Poczty Zdrowia!

Dwa razy w tygodniu będziesz dostawać do swojej skrzynki mailowej porady dotyczące najskuteczniejszych metod naturalnego leczenia chorób i dolegliwości.

A już dziś pobierz bezpłatny raport "Rośliny lecznicze",
w którym znajdziesz informacje:
- jakie rośliny i zioła pomagają w różnych dolegliwościach,
- czym różni się działanie ziół na Twój organizm
od działania leków.

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych (więcej)

Wyrażam zgodę na otrzymywanie drogą elektroniczną informacji o rabatach i aktualnej ofercie (więcej)

Jeśli już otrzymujesz newsletter Poczty Zdrowia, kliknij tutaj.

Poznaj mity żywieniowe. Pobierz bezpłatny raport: "10 największych kłamstw o odżywianiu"!

Sprawdź:

  • czy Twoje śniadanie rzeczywiście da Ci energię na cały dzień?
  • co pomoże Ci kontrolować apetyt i ograniczyć podjadanie?
  • jaki produkt jest najgorszym sładnikiem współczesnych diet?

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych (więcej)

Wyrażam zgodę na otrzymywanie drogą elektroniczną informacji o rabatach i aktualnej ofercie (więcej)

Opublikowano dnia: 2016-03-29

Szalbierski proszek, czyli o nagonce na suplementy diety

Padłem z wrażenia, gdy zajrzałem na strony pisma Le Parisien (do działu „Dziś we Francji”): „Podejrzenia co do cudownych tabletek”, „Oskarżone suplementy diety”, „Agencja ds. leków bije na alarm” itp. (1). Wielki nagłówek plus cała rozkładówka z prawdziwą lawiną alarmujących tytułów, które mają na celu tylko jedno: wystraszyć.

„Szalbierski proszek” -  tak zatytułował swój artykuł wstępny Jean-Marie Montali, w którym napisał między innymi:

„To w końcu nic nowego, po eliksirach o cudownych właściwościach proponowanych od najdawniejszych czasów przez bardziej lub mniej oświeconych alchemików. Gotowi jesteśmy łyknąć każde kłamstwo i jakikolwiek eliksir młodości obiecujący młodość i zdrowie. (…) Coraz więcej specjalistów niepokoi się mnożeniem kolejnych suplementów diety. Ich celem jest zmniejszenie deficytów dietetycznych, ale ich skuteczności nikt nie dowiódł. Natomiast nadmierne spożycie, poza wszelkim nadzorem lekarskim, wydaje się być niebezpieczne. A zatem korzyści płynęłyby z nich tylko dla producentów i dystrybutorów”.

Ponieważ Jean-Marie Montali pozostawił pod artykułem swój adres e-mail, pozwoliłem sobie przesłać mu kilka następujących słów:

„Szanowny Panie,

z wielkim zainteresowaniem zapoznałem się dziś rano z alarmującym artykułem zamieszczonym w rubryce «Dziś we Francji» Le Parisien na temat zagrożeń związanych z suplementami diety.

Rzeczywiście kluczowe jest chronić społeczeństwo przed kłamstwami producentów, fałszywymi obietnicami reklamy i oczywiście przed zagrożeniami związanymi z substancjami w obrocie, które mogłyby być szkodliwe dla zdrowia.

Proszę mi natomiast pozwolić poczynić następujące uwagi:

Napisał Pan: „Gotowi jesteśmy łyknąć każde kłamstwo i jakikolwiek eliksir młodości obiecujący młodość i zdrowie”. Być może Pan tak, ale ja osobiście znam wiele osób, które stosują suplementy diety i nie spotkałem nikogo, kto byłby „gotów łyknąć jakikolwiek eliksir”. Wręcz przeciwnie, osoby świadome zagrożenia zdrowia czytają, szukają dokumentacji i nie kupują nic bez upewnienia się, że dana substancja jest naturalna, nie stanowi zagrożenia i nie posiada skutków ubocznych.

Powiem krótko: adepci medycyny naturalnej wydają się być, średnio, bardziej uważni pod względem zażywanych substancji niż wielu pacjentów stosujących medycynę konwencjonalną, wśród których są i tacy, którzy bez zastanowienia i bez oceny zagrożeń łykają substancje chemiczne, ponosząc żałosne tego konsekwencje, które znamy.

Pisze Pan: „skuteczność suplementów diety w zmniejszaniu deficytów dietetycznych nie została udowodniona”. W takim razie, co doradziłby Pan czytelnikom cierpiącym na:

  • krzywicę (deficyt witaminy D), szkorbut (deficyt witaminy C),
  • demineralizację kości (deficyt magnezu, wapnia, potasu, witaminy D),
  • zaburzenia układu odpornościowego, krążenia, zakłócenia wzrostu (spowodowane przez deficyt cynku),
  • podwyższone ryzyko depresji, zawału serca, nowotworu… (deficyt omega-3),
  • zmęczenie, słabość, zaburzenia neurologiczne i demencję (za które odpowiada deficyt witaminy B12) itd.?

Nie stosować żadnych suplementów diety? Zadowolić się „zrównoważonym odżywianiem się”, aż przejdzie, mając jednocześnie świadomość, jak uboga w podstawowe składniki odżywcze jest obecnie żywność? A może zastosować dobry refundowany lek syntetyczny? Tylko który? Czekamy na Pana zalecenia z niecierpliwością.

Ocenił Pan, że „To w końcu nic nowego, po eliksirach o cudownych właściwościach proponowanych od najdawniejszych czasów przez bardziej lub mniej oświeconych alchemików”. Czy jest Pan całkowicie pewien tego, co Pan pisze? W ciągu ostatnich trzydziestu lat The American Journal of Clinical Nutrition, The European Journal of Clinical Nutrition oraz wszystkie inne specjalistyczne czasopisma, czytane i uznawane przez cały świat medyczny, opublikowały dziesiątki tysięcy badań naukowych? Czy rzeczywiście uważa Pan, że nic nowego nie wniosły? Nic na temat prewencyjnego i leczniczego znaczenia kwasów tłuszczowych, witamin, minerałów czy aminokwasów? A fitoterapia (medycyna roślinna) nie poczyniła Pana zdaniem żadnych postępów od najdawniejszych czasów?

Wydaje się, że wierzy Pan – ponieważ te informacje powiela Pan w swojej kolumnie – w brak skuteczności żurawiny w przypadku infekcji układu moczowego, atakując produkt Cys-Control na bazie ekstraktu z żurawiny producenta Arkopharma działający na infekcje dróg moczowych, które to działanie podważa, Pana zdaniem, EFSA (Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności).

A czy wie Pan, że w jednym z badań Cochrane z 2008 r. prowadzonym metodą podwójnej ślepej próby przy użyciu placebo (złoty wzorzec badań medycznych), stwierdzono, że sok żurawinowy mógł skutecznie służyć zapobieganiu infekcji dróg moczowych u kobiet z grupy ryzyka? (2)

Ponadto, czy wie Pan, że w badaniu przeprowadzonym w 2009 r. i porównującym skuteczność antybiotyków i wyciągu z żurawiny w leczeniu infekcji dróg moczowych, stwierdzono brak statystycznie znaczącej różnicy pomiędzy obydwoma substancjami, co musi prowadzić do skłaniania się ku sokowi żurawinowemu, który niesie ze sobą mniejsze zagrożenia i nie ma efektów ubocznych? (3)

Czy wie Pan, że w dwóch badaniach przeprowadzonych w 2008 r. i 2009 r. sok żurawinowy okazał się bardziej skuteczny niż placebo w zapobieganiu nawrotom u dziewcząt (w wieku 3–14 lat) cierpiących na infekcje dróg moczowych oraz u kobiet ciężarnych? W tej ostatniej grupie, stosowanie go zmniejszyło także skutecznie liczbę przypadków bezobjawowego bakteriomoczu. (4)

No i wreszcie, w 2012 r., metaanaliza opublikowana w Archives of Internal Medicine, prezentująca wyniki 10 randomizowanych badań kontrolowanych placebo na łącznie 1616 uczestnikach, potwierdziła profilaktyczne (zapobiegawcze) działanie żurawiny. Wynika z niej, że stosowanie żurawiny zmniejsza ryzyko infekcji średnio o 38%, w porównaniu z osobami, które żurawiny nie spożywają. To prewencyjne działanie szczególnie mocno obserwuje się u kobiet (-51%) i dzieci (-67%). (5)

Być może podważa Pan naukowy aspekt tych badań, prowadzonych przez dyplomowanych badaczy i publikowanych w pismach medycznych uznawanych na całym świecie. Jeśli tak, pozwolę sobie zapytać – na jakiej podstawie opiera Pan swoje twierdzenia (nie zostało to opublikowane w Pana gazecie).

Mówi Pan także o zagrożeniach płynących ze stosowania suplementów diety bez nadzoru lekarskiego. Czy wie Pan, że trzeba by wypić ponad 4 litry soku żurawinowego dziennie, by doświadczyć skutków ubocznych, i że nawet w takim przypadku jedynym skutkiem byłaby biegunka, która zresztą ustąpiłaby błyskawicznie po zmniejszeniu dawki? I że trzeba by stosować od 100 do 1000 razy większą dzienną dawkę i to przez wiele miesięcy, by rozchorować się wskutek nadmiernego spożycia witaminy D, witaminy C, przyjmowania kwasów omega-3 czy probiotyków, multiwitamin lub przeciwutleniaczy?!

Niestety, tego samego nie można powiedzieć o lekach, których stosowanie, w oficjalnie zalecanych dawkach, wywołuje w samej Francji 300 000 wypadków rocznie, w tym kilka tysięcy śmiertelnych. To warto by było doprecyzować.

Podsumowując, wydaje mi się konieczne, by na stronach działu „Dziś we Francji” Le Parisien opublikowano serię artykułów na temat udowodnionych naukowo korzyści płynących ze stosowania suplementów diety i roślin leczniczych. Gdyż, jak Pan widzi, temat jest obszerny, by nie powiedzieć nie do wyczerpania, i jestem przekonany, że zainteresuje Pańskich czytelników w takim samym stopniu, jak kolejne doniesienie na temat „rzekomej pigułki wyszczuplającej, która nie działa”.

Oczywiście, proponuję Panu całkowicie dobrowolnie moją pomoc.

Nie wątpiąc, że przyjmie Pan mój list jak najlepiej, pozwalam sobie wypić wielką szklankę soku żurawinowego…”

Zdrowia życzę,
Jean-Marc Dupuis

PS Jeśli myślisz, że te informacje mogą zainteresować kogoś znajomego, śmiało mu je prześlij. A jeśli jeszcze nie jesteś prenumeratorem Poczty Zdrowia, a również chciałbyś otrzymywać ten newsletter bezpłatnie, możesz podać swój adres e-mail tutaj.

******************************************

Wyzdrowiej. Odzyskaj siły.
Bądź znowu sobą

Dożycie w dobrym zdrowiu setnych urodzin jest bardzo realne. Nawet jeśli Twoi bliscy zmarli młodo... Nawet jeśli jesteś w grupie ryzyka wielu chorób przewlekłych... Nadal masz ogromną szansę żyć ponad 100 lat.

Ale musisz wiedzieć na co jesteś podatny… i jakich konkretnie błędów powinieneś unikać.

Wbrew pozorom uzyskanie takich informacji nie jest tak łatwe. Jak rozpoznać prawdziwą wiedzę naukową i rzeczywiście przełomowe odkrycia od pseudomedycznego bełkotu marketingowego.

Zdrowie stało się obecnie modnym tematem, którym zajmuje się niemal każdy. Jesteśmy zasypywani setkami mniej lub bardziej rozsądnych porad, jak uniknąć zachorowań i jak się leczyć.

Część ich jest całkowicie wyssana z palca. Część to powtarzanie nieprawdziwych mitów medycznych. Ogromna część to kryptoreklama leków i suplementów produkowanych przez firmy farmaceutyczne. W tym całym chaosie informacyjnym bardzo trudno jest zorientować się, co jest prawdą, a co mrzonką.

NOWOŚĆ!

Miesięcznik: Zdrowie po 50-tce.
Najnowsze wyniki badań naukowych

Dlatego powstał nowy miesięcznik przeznaczony specjalnie dla osób po 50. roku życia oparty tylko i wyłącznie na wynikach najnowszych badań naukowych prowadzonych na całym świecie.

Przeczytasz w nim o wszystkim, o czym powinieneś wiedzieć, aby wydłużyć swoje życie w dobrym zdrowiu, pozbyć się istniejących dolegliwości i zapobiec pojawieniu się kolejnych.

Tylko do niedzieli
oferta powitalna: 30% rabatu i prezent

Ze względu na to, że miesięcznik Zdrowie po 50-tce jest nowością wydawniczą, objęty jest specjalną ofertę powitalną.

Można zaoszczędzić aż 30% od ceny regularnej oraz otrzymać w prezencie e-book: Zgrabne i szczupłe ciało również po pięćdziesiątce  praktyczny przewodnik o tym, jak się odżywiać i jak postępować, aby na długo zachować sprawność ciała i umysłu), jeśli zaprenumerujesz go do niedzieli br. do godziny 23:59). Sprawdź teraz

 

******************************************

 

Źródła:

1) Les compléments alimentaires en accusation, Le Parisien, 3.12.2013.  http://www.leparisien.fr/laparisienne/sante/les-complements-alimentaires-en-accusation-03-12-2013-3372683.php

2) Cranberries for preventing urinary tract infections. Jepson RG, Craig JC. Cochrane Database Syst Rev. 2008 Jan 23;(1):CD001321. Review. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18253990

3) Cranberry or trimethoprim for the prevention of recurrent urinary tract infections? A randomized controlled trial in older women. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19042940 McMurdo ME, Argo I, et al. J Antimicrob Chemother. 2009 Feb;63(2):389-95. http://jac.oxfordjournals.org/cgi/content/full/63/2/389. Texte intégral : ac.oxfordjournals.org

4) Cranberry juice for the prevention of recurrent urinary tract infections: A randomized controlled trial in children. Ferrara P, Romaniello L, et al. Scand J Urol Nephrol. 2009 May 9:1-5, et Daily cranberry juice for the prevention of asymptomatic bacteriuria in pregnancy: a randomized, controlled pilot study. Wing DA, Rumney PJ, et al. J Urol. 2008 Oct;180(4):1367-72. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18707726

5) Wang, C.H., Fang, C.C., Chen, N.C., Liu, S.S., Yu, P.H., Wu, T.Y., Chen, W.T., Lee, C.C., and Chen, S.C. Cranberry-containing products for prevention of urinary tract infections in susceptible populations: a systematic review and meta-analysis of randomized controlled trials. Arch Intern.Med 7-9-2012;172(13):988-996.

Komentarze

2016-03-29 10:47
Brawooooo!!!! Jean-Marc, brawoooooooooo!!!!!
Barbara 2016-03-30 09:41
Świetna riposta!!! Brawo!!!! Jean Marc.

Barbara 2016-03-30 09:42
Świetna RIPOSTA!!!
Grazyna 2017-02-17 18:53
Swietna odpowiedź dla płatnego przedstawiciela firm farmaceutycznych we Francji ale w Polsce jest jeszcze gorzej, bo nasze media są w obcych rękach!
Monika z Poznania 2017-08-07 15:18
Ja polecam Syrop konopny z Rokitnikiem - wzmacnia odporność . W niewielkich owocach rokitnika kryje sie duża dawka witamin witaminy A jest 3 razy więcej niż w marchewce , witaminy E 4 razy więcej niż w słoneczniku, witaminy C jest 10 razy więcej niż w pomarańczy więcej poczytajcie o tym rewelacyjnym naturalnym produkcie na(...)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Przeczytaj również:

Chińska roślina na próchnicę i zepsute dziąsła

Nie pozwól, by Twoje zęby przypominały zęby jednego z bohaterów filmu „Goście, goście” – Jacquouille’a... czytaj więcej

Sekret smacznego jajka na miękko

Oto mój przepis na wyjątkowo smaczne jajko na miękko: 1. Używaj świeżych jajek bio (klasa „0”). 2. Włóż jajko do... czytaj więcej

Nowe uspokajające badanie na temat kawy

Kawa jest jak polityka. Możesz być za, możesz być przeciw; denerwujesz się, kiedy spotykasz osobę, która ma inne zdanie. I rzadko... czytaj więcej
×
Zanim wyjdziesz... nie zapomnij zapisać się
na swój bezpłatny newsletter Poczta Zdrowia!
  • Będziesz BEZPŁATNIE otrzymywać e-mailem informacje o najskuteczniejszych naturalnych metodach leczenia i zapobiegania chorobom.
  • Na końcu każdego newslettera znajdziesz przypisy podające źródła naukowe podawanych informacji. Będziesz mógł sam je sprawdzić, a także porozmawiać na ich temat ze swoim lekarzem.
  • Te informacje mogą mieć decydujące znaczenie dla Twojego zdrowia!
  • Gwarancja bezpieczeństwa. Twój adres email jest bezpieczny i nigdy nie będzie przekazany osobom trzecim.
  • W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania bezpłatnego newslettera.
Aby otrzymywać bezpłatnie newsletter
Poczta Zdrowia, po prostu wpisz poniżej swój
adres e-mail i kliknij „Zapisz mnie!”.
Tu wpisz swój adres email

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych (więcej)

Wyrażam zgodę na otrzymywanie drogą elektroniczną informacji o rabatach i aktualnej ofercie (więcej)

Jeśli już otrzymujesz newsletter Poczta Zdrowia, kliknij tutaj
x przez Niezależne Wydawnictwo Informacyjne sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie KRS nr 0000445450, która będzie administratorem Twoich danych osobowych. Przysługuje Ci prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania. Akceptuję Regulamin i Politykę Prywatności
x handlowych za pomocą środków komunikacji elektronicznej na wyżej podany adres elektroniczny (e-mail) od Niezależne Wydawnictwo Informacyjne sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie KRS nr 0000445450.

Aby zapisać się na bezpłatny newsletter wymagana jest akceptacja regulaminu oraz wyrażenie zgody na przetwarzanie danych.