×
Dołącz do ponad 100 000 Czytelników
bezpłatnego newslettera Poczty Zdrowia!

Dwa razy w tygodniu będziesz dostawać do swojej skrzynki mailowej porady dotyczące najskuteczniejszych metod naturalnego leczenia chorób i dolegliwości.

A już dziś pobierz bezpłatny raport "Rośliny lecznicze",
w którym znajdziesz informacje:
- jakie rośliny i zioła pomagają w różnych dolegliwościach,
- czym różni się działanie ziół na Twój organizm
od działania leków.

Wyrażam zgodę na przetwarzanie podanych powyżej danych w celu otrzymywania newsletera (więcej)

Wyrażam zgodę na otrzymywanie informacji (więcej)

Jeśli już otrzymujesz newsletter Poczty Zdrowia, kliknij tutaj.

Pobierz bezpłatnie świąteczny raport: Cynamon - przyprawa o niezwykłych właściwościach zdrowotnych

Dowiesz się:

  • jakie właściwości lecznicze ma cynamon,
  • jaki rodzaj cynamonu wybrać i w jakiej postaci,
  • do jakich potraw stosować tę przyprawę, aby wzbogacić smak i nie stracić jej cennych właściwości.

Wyrażam zgodę na przetwarzanie podanych powyżej danych w celu otrzymywania newslettera (więcej)

Wyrażam zgodę na otrzymywanie informacji (więcej)

x przez Niezależne Wydawnictwo Informacyjne sp. z o.o. z siedzibą w Białymstoku KRS nr 0000445450, która będzie administratorem Twoich danych osobowych. Przysługuje Ci prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania. Akceptuję Regulamin i Politykę Prywatności
x handlowych za pomocą środków komunikacji elektronicznej na wyżej podany adres elektroniczny (e-mail) od Niezależne Wydawnictwo Informacyjne sp. z o.o. z siedzibą w Białymstoku KRS nr 0000445450.
Opublikowano dnia: 2016-01-26

Życzenia szczęścia

Pod koniec grudnia, życzyłem Ci dużo zdrowia w nowym, 2016 roku.

Ale…

…uświadomiłem sobie, że na świecie są miliony osób nieszczęśliwych mimo, że cieszą się wspaniałym zdrowiem z medycznego punktu widzenia.

…i odwrotnie, wiele bardzo chorych uważa się za osoby szczęśliwe (zob. dalej). Wydaje się, że te dwie kwestie nie mają ze sobą wiele wspólnego.

Mimo wszystko jednak zadam to pytanie: co komu po zdrowiu, jeśli z niego nie korzysta?

******************************************

Aż w 80% Twój stan zdrowia zależy od...

sposobu Twojego odżywania, tego, jak sypiasz, poziomu Twojego stresu oraz od stanu środowiska, w którym żyjesz

90% nowotworów bezpośrednio wiąże się z trybem życia: nieodpowiednim odżywianiem, paleniem tytoniu, brakiem ruchu i zanieczyszczeniem środowiska!

Nieodpowiednia dieta ma wpływ na powstawanie nowotworów, cukrzycy typu 2, osteoporozy, chorób serca czy nawet zwyrodnieniowego zapalenia stawów (artroza)!

Jak w naturalny sposób skutecznie walczyć z chorobami wynikającymi ze złego stylu życia - przeczytasz w Kronikach Poczty Zdrowia

W trzech tomach zebrano najważniejsze artykuły Jeana-Marca Dupuis, publikowane w newsletterze Poczta Zdrowia. Aby zyskać więcej informacji, kliknij tutaj.

******************************************

Ten paraplegik promieniuje radością!

Prof. Fausto Massimini z Wydziału Psychologii Uniwersytetu w Mediolanie przestudiował wyznania setek paraplegików (osób cierpiących na paraliż obu nóg). W przeważającej mierze były to osoby młode, które utraciły władzę w nogach wskutek wypadku.

Nieoczekiwany wniosek z tych badań jest taki, że duży odsetek ofiar uważa swój wypadek zarazem za jedno z najgorszych, jak i najlepszych wydarzeń w życiu.

Lucio miał 21 lat, kiedy wypadek motocyklowy sparaliżował go od bioder. Do tego momentu pracował dorywczo na stacjach benzynowych, grał w rugby, słuchał muzyki. Ale przypomina sobie, że było to życie bez celu i bez znaczenia.

Jego wypadek uświadomił mu wartość życia. Najszybciej jak mógł zapisał się na uniwersytet i nauczył się języków. Obecnie pracuje jako doradca podatkowy, łowi ryby i uprawia łucznictwo, w której to dyscyplinie został mistrzem regionu (pomimo wózka inwalidzkiego).

Oto, co mówi:

Paraliż stał się dla mnie drugimi narodzinami. Musiałem zacząć uczyć się wszystkiego od zera, ale w inny sposób. Musiałem się nauczyć ubierać się, intensywniej posługiwać się głową. Musiałem się nauczyć być częścią świata, korzystać z niego, nie starając się go kontrolować. To wymagało ode mnie zaangażowania, chęci, cierpliwości. Jeśli chodzi o przyszłość, mam nadzieję, że dalej będę się udoskonalał, przekraczając granice mojego inwalidztwa. Każdy powinien znaleźć sens w swoim życiu. Od czasu, kiedy zostałem paraplegikiem, ten rozwój stał się celem mojego życia.

Prof. Massimini studiował również przypadki osób niewidomych, zarówno od urodzenia, jak i osób, które straciły wzrok w wyniku choroby lub wypadku.

W tej grupie zebrał liczne świadectwa osób, które uważają, że utrata wzroku stała się pozytywnym wydarzeniem, które poprawiło ich życie.

Na przykład Pilar, kobieta w wieku 33 lat, niewidoma od czasu, gdy skończyła 12 lat. Utrata wzroku uwolniła ją od przemocy w rodzinie. Teraz pracuje w centrali telefonicznej. Mówi, że czuje się jak Bóg, kiedy odbiera dziesiątki rozmów przychodzących i przekazuje je błyskawicznie i bez kłopotu palcami biegającymi po klawiaturze. Utracie wzroku zawdzięczam większą dojrzałość, niż mogłyby mi ją dać wszystkie dyplomy świata. Na przykład ani problemy nie dotykają mnie już tak bardzo jak wcześniej, ani ludzie mnie nie ranią, mówi.

Dino, 85-latek niewidomy od urodzenia, ożenił się i wychował dwoje dzieci. Swoją pracę konserwatora starych krzeseł opisuje jako skomplikowane zajęcie, które wymaga od niego ogromnej koncentracji i powoduje, że zapomina o całym świecie. Kiedy skończę i biorę krzesło w ręce, wiem, że przetrwa ono kolejne dwadzieścia lat – wyjaśnia swoje uczucie satysfakcji z ukończenia pracy.

Paolo ma 30 lat. Niewidomy od sześciu lat. Uczestniczy w turniejach szachowych, uprawia sport, gra na gitarze. Niedawno zdobył siódme miejsce w zawodach pływackich dla osób niepełnosprawnych w Szwecji oraz wygrał turniej szachowy w Hiszpanii. Zamierza napisać Braille’em podręcznik gry na gitarze klasycznej.

Po co zdobywać świat, jeśli straciło się samego siebie?

Inne badanie profesora Massimini dotyczyło bezdomności. Wśród badanych wielu osobom się nie powiodło, a wskutek licznych katastrof życiowych utraciły wszelkie siły. Ale i tu zadziwiające jest to, jak dla wielu z nich straszliwe warunki życia stały się źródłem radości i satysfakcji.

Reyad to 33-letni Egipcjanin, który aktualnie sypia w parkach publicznych w Mediolanie, żywi się zupą dla bezdomnych, a czasem przeszukuje okolice restauracji. A mimo to, swoje istnienie opisuje jako intensywne doświadczenie, dzięki któremu odkrył sens życia.

Po wojnie zdecydowałem się wyjechać z Egiptu do Europy, autostopem. Od tego czasu żyję w sobie samym. Nie była to zwykła podróż. Było to poszukiwanie własnej tożsamości. Każdy człowiek ma w sobie coś do odkrycia. Ludzie w moim mieście myśleli, że zwariowałem, kiedy postanowiłem wyjechać do Europy. Musiałem walczyć. Przemierzyłem Liban w stanie wojny, Syrię, Turcję, Jugosławię. Musiałem się mierzyć z żywiołem, spać na poboczu podczas burzy. Uczestniczyłem w wypadkach, widziałem, jak moi przyjaciele umierali przy mnie...

Ta przygoda trwa już dwadzieścia lat i będzie trwała do końca życia. Dzięki modlitwie, nauczyłem się wsłuchiwać w siebie, wróciłem do źródeł. Człowiek rodzi się po to, by stawiać czoła wyzwaniom na tej ziemi. Samochody, telewizory, ubrania – to sprawy drugorzędne. Po co zdobywać cały świat, jeśli sami jesteśmy zagubieni? Ja zacząłem od próby zdobycia samego siebie; i nieważne, czy utracę świat.

Dr Jacques Voyer jest lekarzem. Poprzecznie sparaliżowany od czasu niefortunnego skoku do wody w wieku 21 lat. Specjalizuje się w psychiatrii, pracuje w szpitalu Royal Victoria w Montrealu, gdzie towarzyszy umierającym pacjentom. Oto fragment jego wypowiedzi:

Nie wybrałem sobie tego życia na wózku inwalidzkim, ale… jeżdżąc na wózku nie ma się wcale mniej predyspozycji do szczęścia… Nie mówię tego często, ale jestem bardzo szczęśliwy… szczęście trzeba smakować…

Niektórzy ludzie przeżyli epizody intensywnego szczęścia, pomimo nieludzkich warunków, w których przyszło im żyć.

Rosyjski pisarz, Aleksander Sołżenicyn, zesłany do gułagu przez komunistyczne władze ZSRR, wspomina:

Czasem, w kolumnie załamanych więźniów, wśród krzyków uzbrojonych strażników, ogarniała mnie fala poezji i obrazów… W takich chwilach czułem się wolny i szczęśliwy… Niektórzy więźniowie próbowali uciec przez druty kolczaste. Dla mnie nie było drutów. Liczba więźniów pozostawała taka sama, ale ja byłem nieobecny.

Nawet wobec tego samego nieszczęścia, mierząc się z takim samym wyzwaniem, nie reagujemy w taki sam sposób.

Wszystko zależy od naszej umiejętności przekształcenia destrukcyjnego wydarzenia w pozytywne doświadczenie.

Przekształcić destrukcyjne wydarzenie w pozytywne doświadczenie

Srinivasa Ramanujan, genialny młody matematyk indyjski tak wiele energii wkładał w studiowanie teorii liczb, że ani bieda, ani choroba, ani cierpienie nie mogły go oderwać od wyliczeń. Złe warunki życia wręcz stymulowały jego kreatywność.

Na łożu śmierci jeszcze zachwycał się pięknem równań, które odkrywał. Pogoda jego umysłu odzwierciedlała jasność symboli, którymi się posługiwał, zanurzony w oceanie szczęścia.

Ale:

  • W jaki sposób rozpoznać szczęście, kiedy wszystko wydaje się iść źle?
  • Czy można mieć radość w sercu, kiedy jest się biednym, brzydkim, starym, chorym?

Warto się wspólnie nad tym zadumać...

PS Serdecznie dziękuję wszystkim Czytelnikom za życzenia przesłane mi na Nowy Rok 2016. 

Wasze słowa były dla mnie bardzo poruszające. Pozwolę sobie podzielić się z Tobą kilkoma z nich, wybranymi przypadkowo, ale zapewniam Cię, że wszystkie do mnie dotarły. Jest ich zbyt wiele, by wszystkie tu opublikować, ale przecież nie będę się na to skarżył :)

Drogi Panie Dupuis, pozwalam sobie napisać DROGI, ponieważ z całą pewnością jest nam Pan drogi, nawet jeśli się nie znamy! Dziękuję za Pana odwagę tropienia, obnażania i walki z tym wszystkim, co może zagrażać naszemu zdrowiu! To prawdziwa przyjemność czytać Pana newslettery i uczyć się, jak ratować nasze zdrowie!

Christiane

Ogromna Wdzięczność za Pana obecność wśród nas. Niech współczucie ratuje ludzkość.

Colette

Jean-Marc, dziękuję za ten nieoceniony prezent, jakim są wszystkie informacje, które nam Pan przesyła… Życzę Panu zdrowia i długowieczności, zaś w roku 2016 – mnóstwo szczęścia i ciekawostek.

Michèle

BRAWO… i dziękuję za Pana artykuły pełne zdrowego rozsądku, które można czytać ciągle od nowa, przekazywać dalej i tłumaczyć dzieciom, ile tylko się da.

Elisa

Bardzo DZIĘKUJĘ. Niech ludzie uważnie słuchają o tak wielkiej prostocie.

Monica

To, co daje mi prawdziwą radość, to czytanie newsletterów Jeana-Marca Dupuisa! Bardzo dziękuję. Mam nadzieję, że nowy rok będzie równie dobrym rocznikiem. Na zdrowie!

Gaëlle

Jean-Marc Dupuis, dziękuję Panu i całemu zespołowi za energię, którą wkładacie. Jestem pielęgniarką i często obserwuję ślepe uliczki, w które zapędzają się chorzy, szczególnie na cukrzycę, zapalenie stawów, choroby układu krążenia. Dziękuję za nadzieję, którą Pan mi daje.

Céli

Jeszcze raz dziękuję za cały trud, który Pan sobie zadaje, by zaspokoić moją ciekawość na tematy zdrowotne, która tak mnie interesuje. Moje zdrowie to dar, któremu chciałbym poświęcić wiele troski i który chciałbym zachować jak najdłużej, jak nieoceniony klejnot.

Olivier

Moja najlepsza przyjaciółka, z którą znamy się od 20 lat, zasubskrybowała w moim imieniu Pana newslettery i jestem jej za to wdzięczna. Staram się zmieniać sposób żywienia i higienę życia. Czytam łakomie wiadomości od Pana. Jak wszyscy, składam tysiąckrotne podziękowania. Brawo dla Pana, proszę dalej odważnie obalać mur, wewnątrz którego nas zamknięto. Potrzebujemy ludzi takich, jak Pan, by nas oświecali, pomagali zyskać świadomość na temat manipulacji, jakiej jesteśmy poddawani, abyśmy potrafili zadbać o siebie i myśleć.

Marie-Annick

Dzień dobry, wszystkiego najlepszego na Nowy Rok dla wszystkich.

Armelle

Jean-Marc, zginie Pan pod mailami z podziękowaniami! Gdyby nie to, że mocno się powstrzymuję, to wysyłałabym Panu mnóstwo podziękowań i wyrazów szacunku po przeczytaniu każdego kolejnego numeru Poczty Zdrowia. Mam poczucie, że doskonale zna Pan realia życia i jest Pan w stanie nas oświecać zgodnie z naszymi potrzebami. Jest Pan naszym wzorcem, jeśli chodzi o alternatywy, czy to prewencyjne, czy to lecznicze. O, jak bardzo Pana potrzebujemy! Dziękuję za wszystko, co Pan robi z tak wielkim wyczuciem!

Hélène

Cudowne witaminy…

Ja także przeżyłam «cudowne uzdrowienie» i to tylko dzięki witaminie C. W wieku 23 lat, po urodzeniu córki, zachorowałam poważnie na zapalenie stawów, a choroba bardzo szybko postępowała. Praktycznie nie mogłam się ruszać, nie mogłam utrzymać w dłoni niczego, zdarzało się, że musiałam czołgać się po podłodze, żeby podać dziecku smoczek. Zażywałam leki przeciwzapalne i przeciwbólowe w ogromnych dawkach, które jednak niewiele pomagały, a mój stan się pogarszał.

Pewnego dnia, ktoś, kto już na to chorował, poradził mi leczenie witaminą C. Nie bardzo w to wierzyłam, ale nie miałam nic do stracenia. Osoba ta powiedziała mi, żeby zażywać duże dawki, ale rozłożone w ciągu całego dnia. Brałam więc witaminy co pół godziny, codziennie, a po 4 miesiącach byłam całkowicie zdrowa! Mój lekarz był pod takim wrażeniem, że powiedział mi, że nie może uwierzyć, bo myślał, że moja choroba będzie postępowała, dopóki moje serce nie przestanie bić umęczone walką z tak silnym stanem zapalnym – jego zdaniem, choroba zmierzała do śmierci! Dawał mi maksimum 2 lata życia!

Działo się to w 1986 r., a teraz mam 50 lat.

Od tej pory, jestem fanką leczenia witaminami i doświadczyłam wielu innych pozytywnych skutków ich stosowania. Moje dzieci nigdy nie przyjmowały antybiotyków czy syropów na zapalenie oskrzeli czy przeziębienie… i chorowały dużo rzadziej niż inne dzieci. Starałam się zachęcać inne osoby do leczenia się witaminami, ale ludzie często nie chcą temu wierzyć lub „odpuszczają” po kilku dniach, natomiast inne, choć nieskuteczne, leczenie kontynuują miesiącami! […] Życzę wszystkim chorym wytrwałości, zachowajcie nadzieję, starajcie się śmiać i poważnie zainteresujcie się tematyką leczenia witaminami.

Véronique

Przeżyłam i znam wiele sytuacji, w których naturalne witaminy dobrej jakości bardzo rekordowo szybko zwyciężyły chorobę, w przeciwieństwie do całej baterii leków aptecznych o stwierdzonych efektach ubocznych, które w zamian bardzo często wywołują inne braki i choroby, choć nie leczą choroby, na którą zostały zapisane. To szaleństwo, jak bardzo jesteśmy zindoktrynowani przez farmaceutów i lekarzy! Dziękuję za Pana świadectwo. Nie trzeba udowadniać zalet naturalnego leczenia witaminami i pozytywnymi emocjami, z których organizm potrafi zrobić dobry użytek… Pana świadectwo i ten artykuł przypominają nam o tej świadomości.

Turenne

To prawdziwa przyjemność czytać każdą z Pana nowinek. Subskrybuję kilka pana publikacji Poczty Zdrowia, Naturalnie Zdrowym Być, Rośliny i Zdrowie, Dossier Naturalnych Terapii. Już cztery lata czytam Pana i stopniowo, powoli, spokojnie i cierpliwie zmieniłam nasz sposób odżywiania się. Przede wszystkim włączyliśmy witaminę D3 oraz K2 MK7 i oboje z mężem jesteśmy w takiej formie, że nasze otoczenie jest pod wrażeniem. Wiele mówię o Panu w moim otoczeniu, kiedy słyszę, że ktoś ma jakiś problem zdrowotny. I mogę Panu powiedzieć, że nawet mój lekarz pytał mnie, gdzie się zaopatruję w witaminę D3!

Elisabeth

Ogromny szacunek za pracę, którą Pan wykonuje dla dobra nas wszystkich! Dziękuję. To właśnie nazywa się prawdziwym altruizmem albo miłością bliźniego…

Pana artykuły to prawdziwa przysługa dla nas.

Jean Pierre

Już od dawna chciałam do Pana napisać…Chcę Panu powiedzieć: o, jaka to prawda – wszystko, co Pan pisze! I dziękuję Panu za Pana przekonania i za to, że się Pan nimi z nami dzieli.

Ja, zwykły szary człowiek, już zmieniłam wiele od czasu, kiedy czytam publikacje Poczty Zdrowia, ponieważ wszystko to już dawno przeczuwałam, nie umiejąc jednak ani tego wyrazić, ani odnaleźć.

Człowiek przede wszystkim.

Dzięki Panu grzecznie „porzuciłam” mojego lekarza, który chciał mnie karmić statynami z powodu cholesterolu na poziomie 2,54. Teraz zastanowi się dwa razy, zanim zacznie kogoś paść tabletkami. Zamiast tego, i to od dawna, codziennie rano piję świeżo wyciskany sok z cytryny i pomarańczy oraz jem tylko żywność ekologiczną!

Proszę dalej robić to, co Pan robi, a my też będziemy!

Claudie

Dziękuję za artykuł. Jak wiele może zdziałać nasze współczucie wobec naszych bliskich i sąsiadów cierpiących na choroby autoimmunologiczne, chorobę Alzheimera, stwardnienie rozsiane, raka, i jak może im ono pomóc żyć w szczęściu. Jak bardzo nasze współczucie wobec innych pomaga nam relatywizować. Niech Pan dalej rozsyła informacje, a ja będę je przekazywać dalej.

Yvonne

Panie Dupuis, dziękuję. Jest to dla mnie okazja, by podziękować Panu za Pana wspaniałą pracę. Zawsze przeczuwałem w Pana artykułach to płomienne pragnienie niesienia pomocy cierpiącej ludzkości. Artykuł ten potwierdza to przeczucie. Tak, współczucie pozwala nam się wznosić i sprawia, że chcemy zająć miejsce osoby chorej, żeby umieć jej lepiej pomóc.

Przepracowałam czterdzieści lat jako pielęgniarka, teraz pracuję jako praktyk medycyny niekonwencjonalnej i mogę tylko wyrazić ogromny szacunek autorowi tego newslettera. Życzę Panu długiego i owocnego życia oraz żeby Pana praca wykonywana z miłością została wynagrodzona. Pana newslettery pomagają mi bardzo w mojej pracy.

Marie José

Zdrowia życzę,
Jean-Marc Dupuis

PS Jeśli myślisz, że te informacje mogą zainteresować kogoś znajomego, śmiało mu je prześlij. A jeśli jeszcze nie jesteś prenumeratorem Poczty Zdrowia, a również chciałbyś otrzymywać ten newsletter bezpłatnie, możesz podać swój adres e-mail tutaj.

******************************************

NOWOŚĆ. Tajemnice bycia młodym do późnej starości: niesamowity jest obecny postęp w dziedzinie medycyny przeciwstarzeniowej (Anti-Aging)! Teraz możesz korzystać z tych osiągnięć, stosując się do porad dra Thierry’ego Hertoghe’a, założyciela Światowego Stowarzyszenia Medycyny Anti-Aging. Przejdź tutaj.

Twoja naturalna apteka: Odkryj na nowo zapomnianą moc roślin leczniczych. Sporządź skuteczne mieszanki olejków, napary, nalewki, okłady i maści. Tajniki ziołolecznictwa poznasz, przechodząc tutaj.

Leczenie bez skutków ubocznych: Jednym z problemów dzisiejszej medycyny jest fakt, że lekarze o wiele za rzadko proponują pacjentom terapie naturalne. A przecież doskonale wiadomo, że są one bardzo skuteczne, jeśli chodzi o leczenie bólu i wielu chorób! Nie mają groźnych skutków ubocznych, ani nie są tak kosztowne, jak większość leków syntetycznych. Trzeba tylko wiedzieć, co i jak stosować. Tutaj znajdziesz informacje na ten temat.

Zapobieganie chorobom: Już od 13 lat nasi Czytelnicy są świadomi prawdziwego zagrożenia dla zdrowia, które wiąże się ze stosowaniem pigułek antykoncepcyjnych. Od 6 lat wiedzą o niebezpieczeństwie wynikającym z przyjmowania leków obniżających cholesterol (statyn) oraz o szkodliwym oddziaływaniu adjuwantów znajdujących się w szczepionkach. Znają też naturalne alternatywy dla powszechnie stosowanych leków, których skuteczność jest dowiedziona naukowo. Poznaj i Ty miesięcznik o naturalnych metodach ochrony zdrowia, który służy Czytelnikom w Europie już od kilkunastu lat. W 100% wiarygodny, wolny od jakichkolwiek nacisków lub wpływów.

******************************************

Zapraszam do śledzenia Poczty Zdrowia na Twitterze: http://twitter.com/PocztaZdrowia i na Facebooku: www.facebook.com/PocztaZdrowia

******************************************

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Przeczytaj również:

Afera cholesterolowa

Kilka tygodni temu wywołałem mały skandal, pisząc czarno na białym, że leki obniżające stężenie cholesterolu we krwi (statyny) wywołują... czytaj więcej

Oscillococcinum: wybacz, ale nie jestem przekonany…

Proszę wybacz mi, ale mam pewne wątpliwości co do „leku homeopatycznego” Oscillococcinum. Jak wiesz, Poczta Zdrowia... czytaj więcej

Bądź młodszy za rok

Niedawno moją uwagę przyciągnął długi artykuł w prasie amerykańskiej o 95-letnim mężczyźnie, który codziennie przepływa... czytaj więcej
×
Zanim wyjdziesz... nie zapomnij zapisać się
na swój bezpłatny newsletter Poczta Zdrowia!
  • Będziesz BEZPŁATNIE otrzymywać e-mailem informacje o najskuteczniejszych naturalnych metodach leczenia i zapobiegania chorobom.
  • Na końcu każdego newslettera znajdziesz przypisy podające źródła naukowe podawanych informacji. Będziesz mógł sam je sprawdzić, a także porozmawiać na ich temat ze swoim lekarzem.
  • Te informacje mogą mieć decydujące znaczenie dla Twojego zdrowia!
  • Gwarancja bezpieczeństwa. Twój adres email jest bezpieczny i nigdy nie będzie przekazany osobom trzecim.
  • W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania bezpłatnego newslettera.
Aby otrzymywać bezpłatnie newsletter
Poczta Zdrowia, po prostu wpisz poniżej swój
adres e-mail i kliknij „Zapisz mnie!”.
Tu wpisz swój adres email

Akceptuję regulamin, politykę prywatności i politykę plików cookies (więcej)

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych oraz na otrzymywanie powiadomień e-mail (więcej)

Wyrażam zgodę na otrzymywanie informacji handlowych za pomocą środków komunikacji elektronicznej (więcej)

Jeśli już otrzymujesz newsletter Poczta Zdrowia, kliknij tutaj
x przez Niezależne Wydawnictwo Informacyjne sp. z o.o. z siedzibą w Białymstoku KRS nr 0000445450, która będzie administratorem Twoich danych osobowych. Przysługuje Ci prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania. Akceptuję Regulamin i Politykę Prywatności
x handlowych za pomocą środków komunikacji elektronicznej na wyżej podany adres elektroniczny (e-mail) od Niezależne Wydawnictwo Informacyjne sp. z o.o. z siedzibą w Białymstoku KRS nr 0000445450.

Aby zapisać się na bezpłatny newsletter wymagana jest akceptacja regulaminu oraz wyrażenie zgody na przetwarzanie danych.