Jesteś tutaj: Poczta Zdrowia > Zdrowie > Niesamowite odkrycie dotyczące odmładzania

30
Zdrowie

Niesamowite odkrycie dotyczące odmładzania

Jakież było moje zdumienie – i rozbawienie – kiedy osiem lat temu po raz pierwszy usłyszałem o Life Extension Foundation – amerykańskiej fundacji zajmującej się (jak sama nazwa wskazuje) badaniami nad możliwościami przedłużenia życia.

Skupia ona badaczy – specjalistów od długowieczności przekonanych o tym, że odkrycia związane z odmładzaniem tkanek przy pomocy komórek macierzystych, naprawą molekularną i wymianą narządów (w drodze transplantacji lub przez organy wyhodowane sztucznie) pewnego dnia pozwolą ludziom żyć wiecznie, ciesząc się dobrym zdrowiem, dzięki ciągłemu i kompletnemu odmładzaniu komórek ciała.

Było dla mnie jasne, że stoi za tym przypominająca sektę banda oszustów żerujących na łatwowierności Amerykanów albo jakiś ekscentryczny miliarder finansujący eksperymenty z zamrażaniem staruszków itp.

Potrzeba było bardzo dużo czasu i wnikliwej lektury na ten temat, żebym zmienił zdanie. Dziś muszę przyznać, że w dziedzinie „odmładzania” dokonuje się wiele BARDZO intrygujących odkryć, które mogą mieć znaczenie dla nas wszystkich, także dla osób, które nie mają ambicji, by wiecznie pozostać wśród żywych…

Dalej opiszę jedną z najbardziej obiecujących – i w gruncie rzeczy dość prostych – technik odmładzania organizmu, mianowicie reaktywację telomerazy.

Wcześniej jednak poświęcę kilka słów rozwojowi medycyny młodości w Stanach Zjednoczonych.

Niewielu Europejczyków zdaje sobie sprawę z totalnej wojny, którą amerykańskie społeczeństwo – zwłaszcza jego średnie i wyższe warstwy – toczy obecnie przeciwko starzeniu się.

Kluby fitness można znaleźć w każdej dzielnicy i na ogół pękają w szwach. Wszyscy biegają, uczestnicząc w odwiecznym wyścigu z czasem i jego wpływem na figurę. Nawet najmniejsze hotele mają świetnie wyposażone siłownie czynne całą dobę, z których niemal bez przerwy korzystają zatrzymujący się tam biznesmeni, mamy z dziećmi i osoby starsze.

We wszystkich sklepach spożywczych i automatach z żywnością można znaleźć produkty „low-carb” (o niskiej zawartości węglowodanów), którymi zajadają się Amerykanie. W restauracji nikogo nie dziwi widok klientów zażywających na początku posiłku jakieś tabletki. Nie są to leki, lecz suplementy diety zawierające minerały, witaminy, niezbędne kwasy tłuszczowe i oligoelementy, które stosują w sposób celowy, aby zapewnić prawidłowe funkcjonowanie narządów.

I trzeba przyznać, że wszystko to przynosi efekty.

W marcu tego roku spacerowałem z moją dziesięcioletnią córką Carine po jednej z plaż na Florydzie, niedaleko Palm Beach. Podczas gdy Carine zbierała muszelki i dziwne, jaskrawo niebieskie meduzy, raz po raz mijały nas grupki emerytów, nawet 85-letnich, w towarzystwie prywatnego trenera.

W szortach i bez koszulek wykonywali na przemian serie pompek, brzuszków, przewroty w przód i w tył, sprint i ćwiczenia z ciężkimi piłkami gimnastycznymi, którymi wykonywali okrężne ruchy wokół ciała, rozwijając refleks, prędkość i masę mięśniową.

Jak się być może Państwo domyślają, staruszkowie Ci mogli się poszczycić wspaniale umięśnionymi i opalonymi torsami, pokaźnymi bicepsami oraz atletycznymi udami i łydkami.

Oszołomieni przysiedliśmy z Carine na plaży, by przyjrzeć się temu spektaklowi.

Nasi atleci, zupełnie niezrażeni publicznością, posyłali nam szerokie uśmiechy i obowiązkowe „Hi, how are you doin’ today?” („Cześć, jak się dziś macie?”), po czym biegli dalej, by nie dać się wyprzedzić jadącym nabrzeżem na rolkach żonom.

Z pewnością nie wszyscy amerykańscy emeryci są tacy – wiele do tego brakuje – ale takie postawy naprawdę mają miejsce i są coraz powszechniejsze. Widok taki może być jednak nieco przygnębiający.

Jeden z moich francuskich kolegów, który zamieszkał w Kalifornii, wyznał mi wręcz, że ta tendencja była jednym z powodów jego decyzji o powrocie do Francji. Czuł się osaczony szerzącą się obsesją na punkcie bycia pięknym, młodym i wysportowanym.

Naturalnie, nie zachęcam Cię, Szanowny Czytelniku, do tego typu przesadnej pogoni za wieczną młodością.

Choć z drugiej strony, czy nie chciałbyś zapoznać się z odkryciem, które ostatnio rozpala umysły naukowców, ponieważ może pozwolić odmłodnieć o wiele lat bez najmniejszego wysiłku i przywrócić wszystkie komórki ciała – między innymi oczu, mózgu i serca – do stanu sprzed kilku dziesięcioleci?

Jeśli to Cię to zainteresowało, czytaj, proszę, dalej. Zaznaczam, że piszę to z całkowitą powagą.

Żyć kilkaset lat

Wielu Czytelników Poczty Zdrowia już słyszało o telomerach. To bardzo ważne struktury – trzeba więc wiedzieć, czym są, by zrozumieć, po co i w jaki sposób można teraz dosłownie odmładzać komórki ciała i tym samym odejmować lat narządom.

Jeśli potrafimy odmładzać komórki, teoretycznie oznacza to, że nasze organy (serce, mózg, płuca, a także skóra, oczy, błony bębenkowe uszu) mogą powrócić do stanu sprzed lat. Jednak uwaga: świadomie napisałem „teoretycznie”, ponieważ proces starzenia się człowieka to coś więcej niż tylko starzenie się komórek. (Na przykład komórki nowotworowe, które błyskawicznie się reprodukują, są przecież bardzo „młode”, a jednak prowadzą do zgonu, jeśli pozwoli się im namnażać).

Opiszę teraz to po kolei. Przeprowadzone w laboratorium doświadczenia zakończyły się sukcesem: lekarze wywołali przedwczesne starzenie się u myszy – po miesiącu zmalała ich płodność i zaczęły zapadać na schorzenia wieku starczego, takie jak cukrzyca, osteoporoza i choroby neurodegeneracyjne.

Wtedy doktor DePinho i jego zespół odmłodzili myszy, podając im substancję, o której chcę Ci opowiedzieć. Obkurczone jądra powróciły do wcześniejszych rozmiarów i funkcji. Inne narządy, na przykład śledziona, wątroba czy nerki, uległy regeneracji. Nawet mózg odzyskał dawne rozmiary, choć zdążył się już znacząco zmniejszyć. Komórki nerwowe zaczęły wytwarzać nowe połączenia z innymi komórkami nerwowymi i ponownie podjęły funkcjonowanie.

A więc cóż to za cudowny środek?

Za chwilę to wyjawię, lecz, abyś to mógł dobrze zrozumieć, muszę jeszcze wrócić do wątku telomerów.

Wiesz zapewne, że nasze chromosomy zbudowane są z nici DNA i zwykle przybierają kształt znaku X. Owe nici DNA z kolei składają się z nukleotydów zawierających materiał genetyczny.

Chromosomy maja tendencję do łączenia się z końcami ramion sąsiednich chromosomów, co może powodować szkodliwe mutacje prowadzące do degeneracji i rakowacenia komórek.

Aby temu zapobiec, każde ramię chromosomu wyposażone jest w „nakładkę” ochronną, zwaną telomerem, również zbudowaną z nukleotydów.

Telomery chronią zatem zawarty w chromosomach materiał genetyczny, ale mają też inną ważną funkcję: ułatwiają powielanie DNA, aby umożliwić podział komórkowy, czyli powstawanie nowych komórek.

Im dłuższe telomery, tym lepsza ochrona komórek przed rakiem i tym łatwiej mogą się one reprodukować, tym samym regenerując narządy. To na tej podstawie naukowcy sformułowali teorię, zgodnie z którą, im ktoś ma dłuższe telomery, tym dłużej zachowuje młodość, ponieważ jego narządy mają większą łatwość regeneracji.

Jak na razie wszystko jasne? Doskonale. Tu jednak dochodzimy do problemu związanego z telomerami, ponieważ – jak to w życiu bywa – nie ma rzeczy idealnych.

Problem w tym, że wraz z każdym podziałem komórkowym nasze telomery tracą kilkadziesiąt lub kilkaset nukleotydów. Ludzkie telomery są zaprogramowane na skracanie się o około 100 par zasad przy każdym podziale komórki.

Oznacza to, że wraz z upływem lat nasze telomery stają się coraz krótsze.

Komórki potrzebują coraz więcej czasu, by się podzielić, aż w końcu zupełnie tracą tę zdolność i wchodzą w okres „biologicznego starzenia się”. Jest to eleganckie określenie oznaczające, że komórki są stare i skarłowaciałe. To wówczas zaczynamy zauważać oznaki przyśpieszonego starzenia się naszych narządów.

Ponadto, jak już wiemy, telomery pełnią funkcję ochrony dla naszych genów. Otóż, kiedy ulegają skróceniu, nasz materiał genetyczny jest coraz gorzej chroniony, w związku z czym wzrasta ryzyko przypadkowych mutacji chromosomów oraz zagrożenie nowotworem.

Zaobserwowano również, że krótkie telomery są czynnikiem ryzyka miażdżycy, nadciśnienia, schorzeń układu krążenia, choroby Alzheimera, infekcji, cukrzycy, zespołu metabolicznego oraz raka i ogólnie mają wpływ na globalną umieralność.

Naukowcy przebadali 150 osób w wieku co najmniej 60 lat pod kątem długości telomerów. U osób, u których były one najkrótsze, zachodziło ośmiokrotnie wyższe ryzyko zgonu z powodu choroby zakaźnej i trzykrotnie wyższe z powodu zawału serca. Dlaczego? Ponieważ komórki immunologiczne nie powstają wystarczająco szybko, by skutecznie walczyć z infekcjami.

Tę teorię komórkowego starzenia się w wyniku zużycia telomerów w spektakularny sposób zaprezentowała, wraz z zespołem, w styczniu 1998 roku doktor Andrea Bodnar, związana z kalifornijską spółką Geron Corporation.

Naukowcy wprowadzili do komórek siatkówki, napletka i naczyń krwionośnych preparat wydłużający telomery.

Podczas gdy normalnie śmierć komórki następuje po ściśle określonej liczbie podziałów, komórki, którym zaaplikowano tę substancję, przetrwały rok, zachowując wszystkie właściwości, które miały w pierwszym dniu eksperymentu. Innymi słowy, starzenie się komórek zostało zatrzymane i stały się one nieśmiertelne.

Tak, tak, dobrze przeczytałeś: N-I-E-Ś-M-I-E-R-T-E-L-N-E.

Te wyniki wywołały falę entuzjazmu wśród naukowców z całego świata. Pod ich wpływem profesor medycyny z Uniwersytetu Stanowego Michigan (USA), Michael Fossel, wypowiedział w 2005 r. podczas konferencji na temat długowieczności te zadziwiające słowa:
„Naukowcy zdołali już odmłodzić komórki skóry w laboratorium i potrafimy także odwrócić wszystkie procesy składające się na starzenie się człowieka”. „Polega to na przeprogramowaniu komórek w taki sposób, by zmusić je do funkcjonowania tak, jak wtedy, gdy były młode”. „Nie wiemy, jakie będą granice życia ludzkiego, jeśli cofniemy nasze wewnętrzne zegary, oddziałując na telomery. Osobiście powiedziałbym, że może to by nawet kilkaset lat, ale to naprawę jest jeszcze zgadywanie”.

Istnieje wiele suplementów diety stymulujących wytwarzanie telomerazy, enzymu sprzyjającego wydłużaniu telomerów. Odkrycie telomerazy wywołało prawdziwą rewolucję i przyniosło w 2009 r. nagrodę Nobla w dziedzinie medycyny dla Elizabeth Blackburn i Carol Greider.

Obecnie wiele prywatnych firm wprowadza na rynek suplementy diety sprzyjające reaktywacji telomerazy.

Nie wolno mi wymienić tu nazw konkretnych produktów, gdyż ze względu na ograniczenia prawne w Europie groziłoby to oskarżeniem mnie o ich reklamowanie lub „nielegalne praktykowanie medycyny”, tudzież farmacji.

Przekazałem Ci jednak najważniejsze hasło, w którym wszystko się kryje: reaktywacja telomerazy. Zdradzę Ci również, że przygotowuję właśnie obszerny raport dotyczący tego fascynującego tematu. Gdy tylko będzie gotowy, poinformuję Cię o tym, gdzie możesz go zdobyć.

A tymczasem, zdrowia życzę!
Jean-Marc Dupuis

Podziel się tym artykułem z rodziną i znajomymi:

    Kategoria:
    Zdrowie

    18 komentarzy do artykułu: Niesamowite odkrycie dotyczące odmładzania

    1. HenrykK11

      Interesujace odkrycie i wymaga przygotowania projektów w których możliwe będzie przeprowadzenie badań klinicznych i opracowanie wniosków. Niestety dalsze badania skutów stosowania suplementów odpowiadających w/w cechom lub „żywności funkcjonalnej” , czyli leczącej może okazać się kluczowe przy profilaktyce chorób okeślanych przez medycynę alopatyczną jako nieuleczalne związane z wiekiem starczym. Dala potwierdzenia wskazanych w artykule „rewelacji” warto wykorzystać rozszerzone funkcjonalnie badania laboratoryjne, diagnostyczne i monitorowanie zmian zalecanej terapii w celu przynajmnie zatrzymania procesu starzenia organizmu.

      Odpowiedz
    2. Katarzyna Siwek

      Mieszkam w USA. Obserwacje autora ostatniego listu sa wyrywkowe. Na plaze na Florydzie czy w Kaliformi wybieraja sie tylko aktywni ludzie, a podczas tygodnia ci co maja nadmiar pieniedzy i czasu. W szkolach dzieci jestem jednym z kilku rodzicow uprawiajacych sport – zyjacym aktywnie, mimo ogromnej ilosci niepracujacych matek (z wyboru, majetnych).
      Amerykanie sa bardzo schorowanym, otylym spoleczenstwem. Tendencje sa takie, ze co 3 osoba ma cukrzyce II typu, duzo osob starszych choruje na Alzheimera a ilosc dzieci z autyzmem wzrasta z kazdym rokiem (obecnie 270 na 1000). Suplementy i syntetyczne witaminy (udowodniono przez europejskich lekarzy) szkodza. Pozywienie w USA jest nafaszerowane chemia i GMO. Proponuje film „Food, Inc”.
      Na sobie doswiadczam jakie znaczenie ma pozywienie. W Polsce jest latwiej utrzymac zdrowie (jesli chodzi o dostep do normalnej zywnosci i aktywny styl zycia jaki wymusza na nas codziennosc).
      Artykul spowodowal, ze zrezygnowalam z prenumeraty Poczty Zdrowia.

      Odpowiedz
      1. Danuta Huber

        tez mieszkam w USA I uwazam,ze informacje na temat amerykanow I ich stylu zycia ,zamieszczone w tym artykule sa nieprawdziwe.Nie zamierzam jednak rezygnowac z prenumerty „poczty zdrowie”,bo wielu pozytecznych rzeczy nauczylam sie z tej strony.
        Co do suplementow i „Life Extantion” Jestem biochemikim I rok temu zostalam zdiagnozowana z rakiem. Po operacji usuniecia guza jelita,swiadomie zrezygnowalam z chemioterapii.Dzieki Life Ext., sprawdzilam poziom Vit. D ,B we krwi(okazaly sie duzo poniej normy),wiec zaczelam przyjmowac suplementy,by dojsc do poziomu rekomendowanego ptrzez nich dla chorych na raka. Rok po operacji przeszlam serie badan,raka nie ma.Oczywiscie zmienilam tez diete,ale wiem,ze suplementy,ktore biore ,ratuja mnie przed rakiem. Nie pracuje dla Life Ext,ale prenumeruje ich maazyn I kupuje od nich niektore suplementy.Najbardziej podoba mi sie,ze kazdy prenumerujacy moze zadzwonic I otrzymac polgodzinna konsultacje na jakis temat medyczny. Ja dzwonilam z pytaniem ,dlaczego nie rekomenduja przyjmowania kukurminy(antyrakowej) przy chorobach watroby. Uzyskalam nie tylko wyczerpujace wyjasnienia,ale rowniez porade,czym mozna zastapic kukurmine.Z wlasnego doswiadczenia,bardzo polecam ta firme mieszkajacym w Stanach. A jesli chodzi o Poczte Zdrowia,tez polecam. Ilosc komentarzy pokazuje,jak wiele osob czyta I nie tylko-zaczyna myslec krytycznie. A kazdy dzien,bez nauczenia sie czegos nowego ,jest dniem straconym. Pozdrawiam serdecznie . Danuta Huber,USA.

    3. Anna Pająk

      Mam nadzieję, że Tusk tego nie czyta, bo wiek emerytalny podniósłby do 200-300 lat !

      Odpowiedz
    4. joanna orlowska

      czekam z niecierpliwoscia …szkoda ,ze nie znam tych suplementow ;) licze na to ,ze jak najszybciej je odkryje i bede mogla cieszyc sie dlugowiecznoscia . pozdrawiam joanna

      Odpowiedz
    5. Arnold Ehrenfeld

      Dziwię się, że są ludzie którzy chcą dłużej żyć… w świecie gdzie zazdrość, nienawiść, pazerność, kłamstwo, oszustwo, korupcja stały się codziennością. Może zacznijmy od pracy nad własnymi postawami, wartościami nad etyką i moralnością. Jeśli zmienimy świat począwszy od zmiany siebie to mamy szanse na szczęśliwe życie! Jak to zrobić – treningi interpersonalne, yoga, zdrowe żywienie, sport, filozofia itp.

      Odpowiedz
    6. Mirosław Piątkowski

      Powinniśmy zająć sie produkcją zdrowej żywności, i to powinno być celem. Biologizacja rolnictwa oraz środowiska. A medycyna naturalna zabroniona przez ustawodawstwo unijne.
      Szykują zagładę społeczeństwa poprzez szczepienia.

      Odpowiedz
    7. Hanna Kozlowski

      Mieszkam niedaleko miejsca, gdzie Life Extention ma swoja siedzibe i korzystam i ch apteki. Prenumeruje rowniez ich magazyn. Kazy z nich to duza ilosc najnowszych nieprawdopodobnie fascynujacych medycznych
      informacji, niemniej jednak artykuly sa prawdopodobnie bardziej zrozumiane przez lekarzy.
      Niedaleko mnie Hipocrates Instytut ma rowniez swoja siedzibe i to miejsce cieszy sie ogromna popularnoscia wsrod bardzo chorych ludzi. Ich apteka jest o wiele skromniejsza ale tutaj odbudowuje sie organizm ” na zywo”. Trzeba przyjechac i korzystac z ich metody przywracania organizmu do rownowagi. Dieta , to glownie surowe jarzyny hodowane na miejscu. Maja one ogromna sile witalna, mineralna itd , tak jak natura zaprogramowala. Wheat grass – bardzo wazny. Codzinne jego picie odbudowuje szybciej zniszczony organizm. Oczywiscie wazne jest odtrucie i wiele innych sposobow jakie towarzysza intensywnej regeneracji. Instrukcje i wyklady sa takze codziennym zajeciem.
      Pastylki. lekarstwa sa ogromnie wazne. Niemniej jednak „styl zycia” codzinnego , gdzie miejsce na spokoj, yoge itp. musi byc absolutnie wziety pod uwage i stosowany.
      Hanna
      PS . Suplement omawiany w artykule jest do nabycia w Life Extention.

      Odpowiedz
    8. Dorota Burchardt

      Nie tak dawno otrzymałam alarmującą informację jak to UE chce nas pozbawić informacji? dostępu? do wiedzy o naturalnych środkach leczniczych, wspierając w ten sposób firmy farmaceutyczne. Ale przysłuchawszy się dokładniej temu przesłaniu i prośbie o podpis (poparcie) dochodzę do wniosku, że jeśli nie wiadomo o co chodzi to na pewno chodzi o pieniądze. A dokładnie o reklamę różnych suplementów diety, które zażywane bez umiaru też zdrowiu nie służą. Mimo że w Niemczech te unijne zakazy są już wprowadzone, nadal można kupić różne suplementy diety a wiadomości o naturalnych środkach leczniczych znaleźć w różnego rodzaju poradnikach, w internecie. Kwitnie tam medycyna naturalna, której jakoś UE nie zakazuje.

      Odpowiedz
      1. Lucyna Piekarczyk

        Absurd! Suplementy, dobre, naturalne szkodzą? Za to pewnie chemia pani doskonale służy :-P. Tu naprawdę nie trzeba wielkiej filozofii, trzeba tylko zacząć samodzielnie, logicznie myśleć. :-)
        Zdrowia życzę i pozdrawiam.

    9. Paweł Byczuk

      @Arnold: Odmładzanie, to nie tylko, a może nawet nie zawsze dłuższe życie. Często to jest po prostu zdrowsze życie. Odmłodzone organy mają większą witalność oraz zdolność do regeneracji. Tym samym są bardziej odporne na choroby, szczególnie te związane z wiekiem. Perspektywa zdrowego dożycia nawet tylko do 80 czy 90 jest dość kusząca, wobec alternatywy jaką może być przykucie do łóżka/fotela/mieszkania przez ostatnie 15-20 lat życia z powodu udaru/osteoporozy/cukrzycy/nowotworu itd.
      Odmładzanie to nie tylko moda, to styl życia, a nawet konieczność w obecnej dobie. Odmładzanie to także wszystko to, co wymieniłeś – bo to wpisuje się w styl życia. Nie stoi więc w sprzeczności z pracą nad własnymi postawami i wartościami. Jest to temat rozległy, nie tylko związany z fizycznymi aspektami przeciwdziałania starzeniu się, ale mający szerszy zasięg – demograficzny, socjologiczny czy finansowy, co staram się pokazać także na moim blogu. Zawężanie tego tematu tylko do zabiegów kosmetycznych, czy medycyny estetycznej prowadzi do nieporozumień i odrzucenia wartości jaką niesie anti-aging w rozumieniu takim, jakie przedstawiłem.

      Odpowiedz
    10. yanou102@yahoo.com

      Anna Pajak,
      Lubie Twoj blyskotliwy komentarz!

      Odpowiedz
    11. ela ditter!!!

      super !!! TO co pisze Arnold Ehrenfeld to właśnie cała prawda zawarta we
      wszystkich Świętych Pismach Swiata aby być zdrowym i zmierzać do celu do
      człowieczeństwa !!! …. a potem do boskości ! !!!!!

      Odpowiedz
    12. Ewa

      Artykul interesujacy, ale wyglada na reklame tego srodka bez reklamy bezposredniej. Nie doczytalam czy jest to srodek syntetyczny czy naturalny. Jesli naturalny, ktory mozna uzyskac zjadajac roslinke – w porzadku. Niby suplement wiec nei powinien byc szkodliwy, ale kazdy czlowiek nauki czy farmacji wie, ze rozwiazania nigdy nie sa tak proste jak jest to przedstawione w artykule. Nigdy jakas substancja nie zadziala tylko na jeden enzym zostawiajac reszte komorki czy organizmu w spokoju. Nasze organizmy sa zbyt zlozone, zeby, po badaniu in vitro, stwierdzic, ze srodek bedzie 100% dzialal in vivo i przedluzy nam zycie o 100 lat. Juz wiele razy czytalam takie rzeczy na temat lekow na raka. Czytalam – teraz znalezlismy – ten lek zabija komorki rakowe w laboratorium, to nadzieja dla nas wszystkich. Po czym okazalo sie, ze lek jest bardziej toksyczny niz pomocny. Nie ma nic lepszego niz srodki naturalne. Lepiej, zeby kazdy z nas staral sie zyc jak najlepiej zamiast jak najdluzej. pozdrawiam

      Odpowiedz
    13. Barbara Traczyk

      Suplementy (te naturalne) zażywam od 12 lat, mogę potwierdzić, że dzięki nim czuję się zdrowsza i młodsza. Od lutego 2012 r. znam też produkt – bioelektrodę firmy ***, której działanie powoduje że telomery naszych komórek nie skracają się przy kolejnym podziale. Warto poczytać o karnozynie. Pozdrawiam

      Odpowiedz
    14. tomko spec

      Witam
      Jak się nazywają oraz gdzie można kupić suplementy diety sprzyjające reaktywacji telomerazy? jakie firmy je produkują?

      Odpowiedz
    15. Lucyna Piekarczyk

      Witam,
      zażywam dobre, naturalne suplementy diety od 5-ciu lat, jestem zdrowa i czuję się doskonale. Do lekarza chodzę już tylko, by zrobić badania i sprawdzić, czy dobrze o siebie dbam. Wyniki wychodzą książkowo i cieszy mnie zdziwienie lekarza: „co pani robi, że tak się trzyma i tak wygląda?”. A ja poprostu sama nauczyłam się lepiej o siebie dbać niż kiedyś i czuję się lepiej niż 10 lat temu. Oczywiście nie zawsze tak było, jakieś 6 lat temu, znalazłam się w szpitalu i przeszłam ciężką operację (perforację jelit), wtedy to dopiero jasno uświadomiłam sobie i zrozumiałam, że zdrowe odżywianie, a co za tym idzie naturalna suplementacja jest wręcz konieczna w naszych czasach, tym uprzemysłowionym świecie, bo wszystkie choroby wynikają z braków żywieniowych, z braków pierwiastków życia-czyli składników mineralnych, Których to niedobory występują już w pożywieniu. A to ze względu na rafinowaną, zbyt oczyszczoną i zbyt przetworzoną chemicznie żywność. warzywa i owoce kupowane w supermarketach, niewiadomego pochodzenia napewno nie zapewnią nam zdrowia i dobrego samopoczucia. Wiadomą rzeczą jest przecież, że aby nasz organizm mógł dobrze funkcjonować, potrzebuje wartościowych składników odżywczych, a więc wartościowego pożywienia, bo z czego ma czerpać, aby żyć? Tak więc samemu trzeba postarać się o zdrowszą żywność i uzupełnianie diety najlepszej jakości, naturalną suplementacją. Chociażby po to, by wyrównać te niedobory z lat i te bieżące również, bo na choroby pracujemy sobie przez lata złego traktowania naszego organizmu, a zdrowe jedzenie i suplementacja często ratują nasze zdrowie i życie. Artykuł mi się bardzo podobał, bo jeśli są takie rzeczy, niesyntetyczne, które odbudowywują, regenerują naturalnie nasz organizm, to warto o nich wiedzieć. W samej naturze można już znalezć wiele takich cudów, tylko nie umiemy z niej korzystać. Myślę, że naszym obowiązkiem jest jaknajdłużej żyć w dobrym zdrowiu i dbać o nie, bo czyż życie to nie wielki DAR i CUD ofiarowany nam przez Najwyższego?

      Odpowiedz

    Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

    Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

    Current day month ye@r *