Jesteś tutaj: Poczta Zdrowia > Zdrowie > Trzy mało znane fakty na temat pobytu w szpitalu

48
Zdrowie

Trzy mało znane fakty na temat pobytu w szpitalu

Pobyt w szpitalu jest niekiedy niezbędny, by wyzdrowieć, jednak panujący tam hałas, wciąż włączone oświetlenie, personel przychodzący o najdziwniejszych porach, by zmierzyć temperaturę Tobie lub sąsiadowi, nie mówiąc już o bezustannym miganiu i pikaniu wszechobecnej aparatury – wszystko to sprawia, że hospitalizacja jest dla pacjenta dość wyczerpująca.

Zespół badaczy z Chicago odkrył, że niemal jedna trzecia osób powyżej 70. roku życia które brały udział w ich badaniu, po pobycie w szpitalu była zdezorientowana, roztargniona i miała problemy z pamięcią1. Objawy te pojawiały się u osób, u których przed hospitalizacją nie notowano podobnych problemów.

Na szczęście niemal 60% z nich w ciągu miesiąca powróciło do swojego normalnego stanu. Niemniej badanie to dowodzi, że środowisko szpitalne może samo w sobie powodować uszczerbek na zdrowiu. Można jednak temu zjawisku przeciwdziałać:

Oto 3 mało znane sposoby na to, by pobyt w szpitalu był mniej uciążliwy…, a być może również krótszy:

1. Dobrze się spakuj

Zabierz ze sobą własną poduszkę, zatyczki do uszu i opaskę na oczy do spania – taką, jakie rozdawane są w samolotach. Taki ekwipunek pomoże Ci obronić się przed wieloma męczącymi i zakłócającymi sen bodźcami dźwiękowymi i świetlnymi, jakimi atakuje pacjentów środowisko szpitalne.

2. Spaceruj

Ciasne, głośne i często przegrzane sale szpitalne mają niekorzystny wpływ na pacjentów, którzy nie ruszają się z łóżka, a ich jedynym zajęciem jest na przemian czytanie, spanie i oglądanie telewizji. Taki tryb życia jest zdecydowanie destrukcyjny: nawet zdrowy człowiek szybko by się od niego rozchorował! Dlatego, jeśli chcesz jak najszybciej wyjść ze szpitala, rób jedną prostą rzecz: spaceruj.

Naukowcy z uniwersytetu teksańskiego przez cztery miesiące obserwowali hospitalizowanych pacjentów w wieku powyżej 65 lat. Zauważyli, że długość pobytu w szpitalu, niezależnie od stanu zdrowia chorego, w ogromnej mierze zależała od jednego czynnika, a mianowicie od tego, czy spacerowali.

Przeciętny czas hospitalizacji wynosił sześć dni, jednak pacjenci, którzy drugiego dnia pobytu przeszli o 600 kroków więcej niż reszta, pozostawali w szpitalu dwa dni krócej.

Ci „piechurzy” nie byli ani młodsi, ani zdrowsi niż pozostali pacjenci i równie często podłączano ich pod kroplówkę. Co więcej, spacerowanie wcale nie zwiększało u nich ryzyka upadku2.

A zatem, jeśli wolisz spędzać czas w domu niż w szpitalu, a Twój lekarz wyraża na to zgodę – spaceruj.

3. Wystrzegaj się… telefonów

Z pewnością nieobce jest Ci pojęcie zakażeń szpitalnych, czyli chorób, którymi zarażamy się w czasie hospitalizacji. Szczególnie niebezpieczną ich przyczyną są drobnoustroje oporne na leczenie.

Zaskakujące źródło tych groźnych bakterii ujawniono podczas badania, którego wyniki opublikowano niedawno w American Journal of Infection Control:

Okazały się nimi… telefony komórkowe.

Autorzy eksperymentu po przebadaniu telefonów komórkowych personelu szpitalnego, pacjentów i ich rodzin pod kątem występowania na nich bakterii antybiotykoopornych, zaobserwowali pozytywny wynik testu był dla 20,6% telefonów personelu szpitalnego. Ale to jeszcze nic: obecność bakterii wieloopornych stwierdzono aż na… 39,6% telefonów należących do pacjentów i ich rodzin3.

Innymi słowy, dopóki dokładnie nie wyczyścisz swojego telefonu, raczej nie dzwoń do bliskich z informacją, że Twoja operacja się udała.

Dla śmiechu…

To mi przypomina krążący swego czasu wśród pacjentów dowcip:

– Dzień dobry! Rejestracja? Chciałbym dowiedzieć się o stan zdrowia Marka Kozłowskiego. Leży w sali 302. Poprawiło mu się choć trochę, czy wciąż jest kiepsko?

– Chwileczkę, połączę z dyżurką pielęgniarek.

Po dłuższym oczekiwaniu:

– Słucham, pielęgniarka dyżurna.

– Chciałbym się dowiedzieć o stan Marka Kozłowskiego z 302.

– Chwileczkę, połączę pana z lekarzem dyżurnym.

Po jeszcze dłuższym oczekiwaniu:

– Tak, słucham.

– Dzień dobry doktorze. Chciałbym się dowiedzieć, w jakim stanie jest Marek Kozłowski, który od trzech tygodni leży w sali 302.

– Chwileczkę, zajrzę do karty pacjenta.

Po jeszcze chwili oczekiwania:

– Hmmm, a więc tak: Miał dziś apetyt, ciśnienie tętnicze i puls są stabilne, dobrze reaguje na wprowadzone leczenie. Jutro planujemy odłączyć mu monitor EKG. Jeśli nic się nie wydarzy w ciągu kolejnych 48 godzin, jego lekarz prowadzący wypisze go jeszcze przed weekendem.

– Ach, to wspaniałe wiadomości! Ogromnie się cieszę. Dziękuję, doktorze.

– Sądząc z Pańskiego tonu zapewne jest Pan bardzo bliskim krewnym pacjenta, czy tak?

– Ależ nie! Mówi Marek Kozłowski we własnej osobie. Dzwonię z sali 302! Lekarze i pielęgniarki tylko wchodzą i wychodzą, ale nikt o niczym mi nie mówi… A ja chciałem się tylko dowiedzieć, co ze mną! Dziękuję za informację!

Zdrowia życzę!

Jean-Marc Dupuis

P.S. W majowym raporcie – Nie czekaj, aż lekarz powie Ci, że masz Alzheimera – piszemy o substancjach naturalnych, które mogą pomóc uchronić się przed tą chorobą lub spowolnić jej postęp. Ujawniamy też szokującą prawdę – woda z kranu w całej Polsce zawiera pierwiastek, który sprzyja zachorowaniom na Alzheimera. Prawdopodobnie znajduje się on też w wodach butelkowanych – wyniki badań na jego zawartość nie są publicznie dostępne. Podpowiadamy, co jeść, a czego unikać, aby mieć szansę uchronić się przed tą chorobą (dieta zalecana przez większość dietetyków zwiększa ryzyko zachorowania) oraz jak się odżywiać, jeśli choroba jest już zdiagnozowana. Aby otrzymać ten i inne raporty z serii Dossier Naturalnych Terapii, proszę KLIKNIJ TUTAJ.

Źródła:

1. Lindquist, L.A., et al, „Improvements in Cognition Following Hospital Discharge of Community Dwelling Seniors”, Journal of General Internal Medicine. DOI: 10.1007/s11606-011-1681-1.

2. Fisher, S.R., et al, „Early Ambulation and Length of Stay in Older Adults Hospitalized for Acute Illness,” Arch Intern Med. 22 listopada, 2010;170(21):1942–1943.

3. Tekerekglu, M.S., et al, „Do mobile phones of patients, companions and visitors carry multidrug-resistant hospital pathogens?” American Journal of Infection Control. czerwiec 2011;39(5):379-381.

Podziel się tym artykułem z rodziną i znajomymi:

    Kategoria:
    Zdrowie

    10 komentarzy do artykułu: Trzy mało znane fakty na temat pobytu w szpitalu

    1. Grzegorz Brzęczyszczykiewicz

      Daleko od noszy,
      od noszy najdalej,
      nie choruj, omijaj szpitale

      i lecz się homeopatycznie

      Odpowiedz
    2. Marzena Sowińska

      Witam.
      Telefony komórkowe emitują niebezpieczne fale, elektronika nie sprzyja zdrowiu, a co dopiero choremu. W Szpitalach powinni puszczać spokojną muzykę, udowodniono już, że pacjenci szybciej wracają do zdrowia. Ten chaos szpitalny rzeczywiście nie wpływa na kurację, z tym całkowicie się zgadzam. Pozdrawiam.

      Odpowiedz
    3. LubieOwoce

      Homeopatycznie? o chyba jakiś sprzedawca wody święconej się odezwał. Homeopatia to wytwór marketingowy, placebo, oszustwo i naciągactwo.

      Odpowiedz
      1. agata

        No tak jeśli traktować siebie jednopoziomowo to masz rację , homeopatia to placebo ale jeśli zdajesz sobie sprawę że człowiek to również twór energetyczny to sprawa wygląda nieco inaczej , to jest inny poziom leczenia – to tak jak włożenie dyskietki do komputera , niby nic a działa . Nie chce Cię przekonywać , ubolewam tylko nad opiniami nie popartymi wiedzą i doświadczeniem a jedynie zasłyszanymi opiniami .Moja rodzina leczy się homeopatycznie z powodzeniem od 20 lat – czyli niech żyje „placebo” , tanie i bez skutków ubocznych
        ha ha ha . Pozdrawiam

      2. TeżLubię

        dziecko drogie, musisz się jeszcze sporo douczyć na temat pamięci wody i jej struktury krystalicznej (klastrowej), to może kiedyś zrozumiesz też o co chodzi z tą wodą święconą… „Woda – wielka tajemnica” film na YT

      3. danutawojcicka

        Oj, lubieowoce nie lubi WIEDZY. Stad nonsensy ukrywa za owocami.
        A fe!.
        Poczytac prosze , pomyslec i… zamknac komputer, nie objasniajac swiatu swojej „madrosci”.

      4. Dariusz Jezierski

        Ale czy tak jest, tylko otwarty umysł, może to pojąć, wystarczy to sprawdzić, samemu.

      5. Grzegorz Brzęczyszczykiewicz

        Lubieowoce – o jakiej wodzie święconej piszesz?

    4. Iwona Stefaniak

      Zapisałam się na inne raporty w lipcu. Nie mam majowego dot. choroby Alzheimera . Bardzo mi na tym raporcie zależy. Proszę o przesłanie.
      Pozdrawiam,
      Iwona Stefaniak

      Odpowiedz
    5. izabela cabańska

      Właśnie dzisiaj wróciłam ze szpitala po „generalnym przeglądzie głowy” i w pełni zgadzam się z panią Marzeną Sowińską muzyka łagodzi obyczaje, a zwłaszcza klasyczna i relaksacyjna, ja osobiście tego doświadczyłam, gdyż będąc w pokoju z 3 osobami w jesieni życia(w tym 2 z nich leżących, a 3 cholernie marudząca) nie mogłam się uspokoić i ciągle byłam potwornie zdenerwowana, jednakże pani, która miała radio(dodam emerytowana nauczycielka muzyki) włączała radio właśnie z muzyką klasyczną od razu się lepiej czułam po prostu mnie te dźwięki jakoś dawałam radę i chociaż przez 10 nocy nie spałam ze względu na te panie, gdyż okropnie chrapały, sapały i gadały przez sen lub krzyczały bądź wołały o baseny to właśnie dzięki muzyce udało mi się te spadki psychiczne i duże niedogodności przetrwać, poza tym kategorycznie sprzeciwiam się umieszczaniu chorych osób leżących z osobami chorymi chodzącymi, gdyż nie sprzyja to polepszeniu zdrowia jednych i drugich, poza tym osobiście nie raz stosowałam homeopatię ba i ziołolecznictwo w lekkich zachorowaniach i w pełni zgadzam się z moimi przedmówcami niestety z Lubie owoce nie.Pozdrawiam wszystkich i życzę zdrowia.

      Odpowiedz

    Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

    Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

    Current day month ye@r *